Dominik Konieczny: Dostrzeżmy potencjał Dalekiego Wschodu

 ›  › Dominik Konieczny: Dostrzeżmy potencjał Dalekiego Wschodu

Komentarz eksperta

Dominik Konieczny: Dostrzeżmy potencjał Dalekiego Wschodu

Dominik_KoniecznyJuż od dłuższego czasu oczekuję na miesiąc, w którym nie pojawią się informacje, że oto Chiny są największym konsumentem lub producentem, czy też, że chińskie koncerny podpisały kolejne porozumienia o wartości wielu miliardów USD. Niestety jak na razie bezskutecznie. I tak w lipcu br. Międzynarodowa Agencja Energetyczna ogłosiła, że po ponad 100 latach dominacji USA, obecnie to ChRL jest największym konsumentem energii na świecie. Władze w Pekinie starają się deprecjonować ten komunikat podkreślając jednocześnie, że w przeliczeniu na osobę ilość energii zużywana przez Chiny jest kilkakrotnie mniejsza niż w Stanach Zjednoczonych. Ma to oczywiście na celu ograniczenie wielkości ewentualnych restrykcji związanych z emisją dwutlenku węgla. W bm. miała również miejsce jedna z największych w historii rynków finansowych pierwotna emisja akcji Rolniczego Banku Chin (ma on ok. 24 tyś. placówek i obsługuje ponad 350 mln klientów). Ponadto chińska agencja Dagong Global Credit Ratings Co., Ltd po raz pierwszy opublikowała raport oceniający dług i wiarygodność 50 krajów – dotychczas obszar ten był zmonopolizowany przez trzy amerykańskie agencje ratingowe. Jako bardziej wiarygodne niż USA uznała ona m.in. Singapur, Luksemburg, Kanadę, Holandię, Niemcy i Chiny. W lipcu przeczytałem również, że aż 90% światowej podaży rzadkich minerałów wykorzystywanych m.in. do produkcji urządzeń elektrycznych oraz samochodów hybrydowych kontroluje ChRL. Nadmienię tylko, że Chiny to także największy rynek motoryzacyjny na świecie, online casino największy eksporter, nie wspominając już o roli Państwa Środka w kwestiach polityki i bezpieczeństwa w regionie Azji Środkowej i Wschodniej, Afryki, Bliskiego Wschodu oraz Półwyspu Koreańskiego.

O potencjale Azji Wschodniej oraz przenoszeniu się w ten rejon centrum gospodarczego świata CSPA pisze od dłuższego czasu. Zastanawiam się natomiast co jeszcze można zrobić w celu podkreślenia faktu, że zarówno interesy gospodarcze jak i polityczne naszego kraju w coraz większym stopniu będą uzależnione nie od decyzji podejmowanych w Brukseli czy Waszyngtonie, ale w Pekinie oraz New Delhi. To tam będą się znajdowały największe w drugiej połowie XXI wieku rynki zbytu, ośrodki badawczo – rozwojowe oraz centra finansowe. Dostrzegły to już władze USA, Niemiec, Francji i wielu innych krajów.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Dominik Konieczny: Dostrzeżmy potencjał Dalekiego Wschodu Reviewed by on 23 lipca 2010 .

Już od dłuższego czasu oczekuję na miesiąc, w którym nie pojawią się informacje, że oto Chiny są największym konsumentem lub producentem, czy też, że chińskie koncerny podpisały kolejne porozumienia o wartości wielu miliardów USD. Niestety jak na razie bezskutecznie. I tak w lipcu br. Międzynarodowa Agencja Energetyczna ogłosiła, że po ponad 100 latach dominacji USA,

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

MBA, analityk, absolwent SGH, autor artykułów, ekspertyz i publikacji naukowych dotyczących m.in. gospodarki chińskiej ze szczególnym uwzględnieniem inwestycji bezpośrednich napływających do ChRL i chińskich za granicą, polityki energetycznej i monetarnej Chin, prezentował referaty m.in. na Uniwersytecie Fudan i Jiaotong w Szanghaju.

KOMENTARZE: 1

  • Chiny zdobywają coraz to nowe przyczółki, tymczasem w eurokołchozowym parlamencie różni dyletanci w chwilach wolnych od rozpasanej konsumpcji (na którą pozwalają im zdecydowanie wygórowane apanaże), wystrojeni w drogie włoskie garnitury i angielskie buty, kłócą się o krzywiznę banana i kombinują, jakby tu przysolić wyższe cła na azjatyckie ciuchy i buty, które nie wiedzieć czemu są kupowane przez miliony uboższych Europejczyków…
    Tymczasem eurokraci ani myślą obniżyć wygórowanych podatków, mimo że to właśnie one powodują, iż Europa ma najwyższe w świecie koszty produkcji. Żenada. Wytwórczości nie da się uchronić tak prymitywnymi metodami jak śrubowanie ceł: 50%, 100%, 200%… To jedynie uderzy po kieszeni konsumentów, np. w Polsce. No, ale cóż może to obchodzić dobrze ubranych eurokomisarzy ludowych, którzy tylko przed wyborami przypominają sobie o istnieniu tzw. „obywateli”?

Pozostaw odpowiedź