Komentarz eksperta

Dominik Konieczny: Bańka na chińskim rynku nieruchomości

Dominik_Konieczny

      Zarówno w krajowych mediach jak i prasie światowej w ostatnim okresie pojawiły się opinie wskazujące, że stoimy przed poważnym załamaniem na chińskim rynku nieruchomości, którego negatywne skutki ograniczą tempo rozwoju gospodarczego ChRL, co w konsekwencji będzie skutkowało zmniejszeniem dynamiki ożywienia gospodarki światowej. Pozornie ten wywód wydaje się być zasadny. Moim zdaniem należy się jednak zastanowić, czy rzeczywiście bańka, z którą niewątpliwie mamy do czynienia na rynku mieszkaniowym w Chinach, pęknie. Natomiast jeśli nastąpi 20% – 30% spadek cen, to czy będzie on miał negatywny wpływ na system bankowy i potencjał wzrostu PKB Państwa Środka oraz gospodarki światowej?

     Z powodu m.in. wysokiego tempa urbanizacji ocenia się, że popyt w najbliższych latach na mieszkania w Chinach będzie bardzo silny. Dlatego też będziemy obserwować krótkookresowe korekty cen nieruchomości, ale nie tragiczne w skutkach załamania w tym segmencie. Będą one przede wszystkim rezultatem podejmowanych przez władze w Pekinie działań, których celem jest ograniczenie spekulacji i spowolnienie tempa wzrostu cen na rynku mieszkaniowym. Polegają one na podniesieniu minimalnego oprocentowania kredytów hipotecznych, zwiększeniu poziomu wkładu własnego (przy zakupie drugiego lokalu jest to 50%) oraz ograniczeniu możliwości uzyskania w największych chińskich miastach kredytu na kupno mieszkania przez osoby, które nie płacą lokalnych podatków przynajmniej przez okres jednego roku.

     W mojej opinii, spadek cen nieruchomości nawet o 20% – 30% nie wpłynie w sposób istotny na chiński sektor bankowy. Wynika to m.in. z faktu słabego, w porównaniu do USA, uzależnienia rynku mieszkaniowego w ChRL od kredytów. Dane statystyczne opublikowane przez tygodnik The Economist wskazują, że udział kredytów hipotecznych w chińskim PKB na początku 2010 r. wynosił 15,3% (w USA było to ponad 70%). Natomiast średnia LTV, czyli stosunek wielkości zaciąganego kredytu do wartości nieruchomości, był na poziomie poniżej 50%. Jednocześnie wyniki badań gospodarstw domowych zaliczanych do klasy średniej z poza największych miast Chin wskazują, że ok. 50% ankietowanych nabyło swoje mieszkanie za gotówkę (większość otrzymała lub pożyczyła pieniądze od rodziny lub znajomych). Ponadto tempo wzrostu cen nieruchomości w Państwie Środka w ostatnich latach było niższe od dynamiki wzrostu wynagrodzeń.

     Należy także podkreślić, że w wyniku prywatyzacji w 1998 r. posiadanych zasobów mieszkaniowych przez przedsiębiorstwa państwowe i władze lokalne, wielu obywateli Chin uzyskało prawo własności do zajmowanego lokalu za ułamek jego wartości – proces ten nazywany jest „największym w historii świata jednorazowym transferem majątku”. W sytuacji silnego spadku cen nieruchomości, posiadany lokal może stanowić kolejne zabezpieczenie zaciągniętego kredytu hipotecznego.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Dominik Konieczny: Bańka na chińskim rynku nieruchomości Reviewed by on 10 lipca 2010 .

      Zarówno w krajowych mediach jak i prasie światowej w ostatnim okresie pojawiły się opinie wskazujące, że stoimy przed poważnym załamaniem na chińskim rynku nieruchomości, którego negatywne skutki ograniczą tempo rozwoju gospodarczego ChRL, co w konsekwencji będzie skutkowało zmniejszeniem dynamiki ożywienia gospodarki światowej. Pozornie ten wywód wydaje się być zasadny. Moim zdaniem należy się jednak zastanowić,

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź