Indie news,News

Indie są „zbyt demokratyczne”?

Mahathir Mohammed sprawował urząd premiera od 1981 do 2003 roku. Tym samym był najdłużej zajmującym to stanowisko politykiem.

Indie mogłyby być jak Chiny z zakresie rozwoju, gdyby były „mniej demokratyczne” – stwierdził dziś Tun Dr Mahathir bin Mohamad. Były szef rządu Malezji był głównym mówcą na szczycie  Hindustan Times Leadership Summit 2011. Mohamad, który odpowiada za transformację Malezji z małego eksportera produktów z gumy w jednego z azjatyckich „tygrysów gospodarczych”, ocenia, że Indie potrzebują znacznie silniejszego rządu centralnego przy jednoczesnym osłabieniu znaczenia władz stanowych. To umożliwi im dynamiczny postęp gospodarczy.

„Demokracja nie zawsze zapewnia stabilność i dobrobyt” – mówił Mohamad podczas szczytu. „To ważne, by świat zrozumiał ograniczenia związane z demokracją. Zbyt wiele demokracji, bez zrozumienia odpowiedzialności, może paraliżować podejmowanie decyzji” – dodał, co wywołało aplauz słuchaczy odnoszących komentarz do bieżącej sytuacji w krajowej polityce. Przemowa polityka zbiega się w czasie z paraliżem w indyjskim parlamencie. Jego pracę blokują spory dotyczące między innymi niedawnej decyzji rządu centralnego o zgodzie na wejście kapitału zagranicznego (FDI) na rynek handlu detalicznego.

Znany z podejmowania odważnych decyzji w polityce gospodarczej premier stwierdził, że indyjski rząd musi obronić swój plan wprowadzenia zagranicznych inwestorów. Zdaniem Mohamada, jeśli władze uważają, że FDI jest dobre dla kraju, powininny odpowiednio nagłośnić swój plan i przedstawić oponentom jego zalety.

Zob. też: Burzliwie w indyjskim parlamencie

Tesco w Indiach?

Protest indyjskich handlowców

Źródło: Hindustan Times

Opracowanie: Agnieszka Budyńska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Indie są „zbyt demokratyczne”? Reviewed by on 2 grudnia 2011 .

Indie mogłyby być jak Chiny z zakresie rozwoju, gdyby były „mniej demokratyczne” – stwierdził dziś Tun Dr Mahathir bin Mohamad. Były szef rządu Malezji był głównym mówcą na szczycie  Hindustan Times Leadership Summit 2011. Mohamad, który odpowiada za transformację Malezji z małego eksportera produktów z gumy w jednego z azjatyckich „tygrysów gospodarczych”, ocenia, że Indie

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

komentarze 2

  • Mahathir Mohammed kompletnie nie rozumie różnic pomiędzy Chinami i Indiami.

    Chinom udaje się utrzymać silną władzę centralną, ale dlatego że Chińczyków Han jest ponad 90 %, a język mandaryński jest ojczysty dla ponad 60 % obywateli ChRL. Chiny nie są podzielone również przez spory religijne – Sinciang czy Tybet to peryferia.

    W Indiach jest całkowicie odwrotnie. Urzędowy hindi jest ojczysty dla ponad 40 % mieszkańców, wliczając bliźniacze urdu (zapisywane pismem arabskim) to niecałe 50 %. Hindi jest niechętnie przyjmowany na południu, zwłaszcza w Tamil Nadu. Indie jak oczywiście wiadomo nie są również jednolite pod względem religijnym. Oprócz dominującego hinduizmu co ósmy obywatel Indii wyznaje islam (co czyni Indie trzecim krajem pod względem liczby muzułmanów). Powszechnie znane są przypadki pogromów inspirowanych zarówno z jednej jak i drugiej strony. Mimo to, wydaje się, że koegzystencja 150 milionów muzułmanów z 930 milionami hindusów i tak mogłaby wyglądać gorzej. Obecni są chrześcijanie (3 %), którzy zarówno bywają ofiarami prześladowań na tle religijnym (Orissa) jak i ich sprawcami (Tripura), a także Sikhowie (2 %) mający na swoim koncie zabójstwo Indiry Gandhi.
    Silne są podziały społeczne – ogromna rzesza dalitów czy Adiwasi jest dyskryminowana i nie zawsze jest z tą dyskryminacją pogodzona. Do prób wyrównania ich szans wprowadzanych przez rząd są z kolei niechętnie nastawione wyższe warstwy społeczne – słyszałem nawet o przypadkach samospaleń z tego powodu.
    Piszę to wszystko, aby udowodnić, że Indie są piękną, ale kruchą mozaiką rożnych języków, tradycji czy religii którą łączy wspólnota cywilizacyjna w znacznej części tradycja hinduistyczna. Wprowadzenie rządów silnej ręki na wzór chiński spowodowałoby rozpadnięcie się tej mozaiki. Być może obecna forma ogranicza rozwój gospodarczy, ale jest gwarantem zjednoczenia i relatywnie zgodnej koegzystencji. Porównując Indie i Pakistan pod różnymi względami to koncepcja Indyjska okazała się lepsza, mimo że Pakistan jest przecież prawie jednolity religijnie.

    • W Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Ww-wie istnieje Centrum
      Cywilizacji Azji Wschodniej. Tam pod pozycją Kadra. w zakładce prof.
      Krzysztof Gawlikowski znajduje się artykuł profesora pt. „Problem wartości
      azjatyckich; Uwagi o koncepcjach Mahathira bin Mohamada.”. Polecam

Pozostaw odpowiedź