Komentarze

Debata o EXPO – Jakub Głowacki: Nie było źle

Zakończenie EXPO to okazja do podsumowań i ocen. Jak polski pawilon odbierali Chińczycy? Co było najlepszym pomysłem? Co przyczyniło się do sukcesu polskiego pawilonu? Co można było zrobić lepiej? Zapraszamy do zapoznania się z opinią Jakuba Głowackiego w ramach „Debaty o EXPO” oraz wysyłania do nas własnych relacji i komentarzy.

Byłem w polskim pawilonie 9 października. Na początku zrażony 3-4 godzinnymi kolejkami do innych pawilonów, obawiałem się, że w przypadku Polski sytuacja może być podobna. Myliłem się jednak.  Chociaż kolejka jest całkiem długa a i ludzi dużo, to w około 20 minut da się dostać do środka. To oznacza, że goście szybko wychodzą, bo w środku nie ma wiele do obejrzenia. W zasadzie tak właśnie jest. Ogólny wygląd wnętrza jest ładny i robi pozytywne wrażenie, idąc do przodu można dowiedzieć się nieco o polskiej historii z obrazów na ścianach.  Dobre wrażenie robi też animacja na jednej ze ścian, przedstawiająca różnych Polaków zapraszających (ewenement: po chińsku!) do Polski. Jednak oglądana wiele razy, jak każdy inny klip, staje się irytująca.

fot: 凌智 (Suzuki)

fot: 凌智 (Suzuki)

W innym pokoju jest  słynny smok mówiący po chińsku, który skutecznie przykuwa uwagę  dzieci. W innym miejscu przedstawiane są wywiady z Chińczykami, którzy wyrażają się pozytywnie o naszym kraju, głównie dlatego, że są zaskoczeni, że taki kraj jak 波兰 istnieje w Europie.

Na końcu omówię kwestię „mini-kina”, w którym można obejrzeć 8-minutową animację o historii Polski. Po pierwsze kolejka(!) do tego „mini-kina” zbyt wolno się posuwa, gdyż w środku może naraz się znaleźć bardzo mała liczba osób. A więc „pakiety osób” posuwają się z prędkością około 25 na 8 minut – zdecydowanie zbyt wolno. Sala jest śmiesznie mała  biorąc pod uwagę liczbę zwiedzających pawilon. Podejrzewam, że wiele osób darowało sobie tą „przyjemność”. Podczas stania jesteśmy zmuszeni do oglądania wcześniejszej animacji przedstawiającej różnych Polaków. Za 3 razem ma się jej już dosyć, a my wciąż stoimy w 1/3 kolejki…och…

Gdy w końcu dotrwałem (razem z dwiema koleżakami z Szanghaju), zasiedliśmy do oglądania. Po pierwsze, okulary 3D chyba nie działają poprawnie, obraz nie był 3D (jak np. na seansie „Avatara”), choć bez nich też nie było dobrze – wyblakłe kolory. W każdym razie filmik jest imponujący, jednakże, jak zauważyło już wiele osób, brak objaśnień. Dlatego też po zakończeniu „seansu” musiałem koleżankom wiele tłumaczyć.

Przy wyjściu można skorzystać z restauracji i spróbować polskiego jedzenia, jednakże ceny są „kosmiczne”. Mimo wszystko wielu Chińczyków próbowało – i to cieszyło.

Wchodzących wita nas muzyka z „Pana Tadeusza”, co także jest dobrym posunięciem.

Nie zauważyłem jednak, by przy wejściu rozdawano gościom reklamówki o kraju do poczytania. Wiem, że w innych pawilonach jest to praktykowane, np. litewski pawilon oferował bardzo dobrą ulotkę.

Ogólnie jednak oceniam polski pawilon na plus. Koleżanki po wyjściu były raczej (umiarkowanie) pozytywnie nastawione, więc nie jest źle. Moim zdaniem w środku jest trochę za mało atrakcji, całość można zwiedzić w około 25 minut (i to z oglądaniem filmu). Przydałoby się więcej pomysłów.

Zdaje się, że w tym czasie byłem jedynym Polakiem na miejscu, więc ludzie patrzyli na mnie jakby inaczej niż podczas spaceru po mieście czy podróży metrem. Pamiętam, że jedno dziecko w kolejce było zaskoczone, że jestem Polakiem i jestem w stanie mówić po chińsku. Kilku ludzi wtedy odwróciło się w moją stronę i nawiązała się krótka rozmowa. Moje praktyczne doświadczenie wskazuje więc na to, że Chińczycy reagują na Polaków pozytywnie. 加油!

Jakub Głowacki znany na stronie polska-azja.pl, jako W4rBird. Dzięki AIESEC odbywa w Szanghaju roczną praktykę. W czasie EXPO odwiedził polski pawilon.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Debata o EXPO – Jakub Głowacki: Nie było źle Reviewed by on 2 listopada 2010 .

Zakończenie EXPO to okazja do podsumowań i ocen. Jak polski pawilon odbierali Chińczycy? Co było najlepszym pomysłem? Co przyczyniło się do sukcesu polskiego pawilonu? Co można było zrobić lepiej? Zapraszamy do zapoznania się z opinią Jakuba Głowackiego w ramach „Debaty o EXPO” oraz wysyłania do nas własnych relacji i komentarzy. Byłem w polskim pawilonie 9

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 5

  • Taką informację otrzymałem od organizatorów. Jej wyniki mają być podane po zakończeniu Expo – czyli teraz. No to czekamy!

  • BXY – nic dodać, nic ująć.

    Dawid – była jakaś ankieta przeprowadzana? O proszę, nawet nie wiedziałem, ale byłem raptem 3 razy w naszym pawilonie, więc się pewnie po prostu nie załapałem ;-)

  • Niestety, obawiam się, że bxy ma rację. Dlatego czekam na wyniki ankiety, którą zespół Expo podobno pośród odwiedzających przeprowadził – jeśli przeprowadzono ją odpowiednio, to wyniki mogą być miarodajne. Z drugiej strony widząc, do jakiego stopnia brakowało naszej ekspozycji znajomości chińskiego odbiorcy, obawiam się, że mogła być niewłaściwie przeprowadzona (np. ustna, a wtedy… vide uwagi bxy powyżej).

    Druga sprawa – tytuł „Nie było źle” i konkluzja „oceniam na plus” nijak się mają do głównej treści artykułu. Garść cytatów: „goście szybko wychodzą, bo w środku nie ma wiele do obejrzenia / oglądana wiele razy, jak każdy inny klip, staje się irytująca / Sala jest śmiesznie mała biorąc pod uwagę liczbę zwiedzających pawilon / Podejrzewam, że wiele osób darowało sobie tą “przyjemność” / jesteśmy zmuszeni do oglądania wcześniejszej animacji przedstawiającej różnych Polaków. Za 3 razem ma się jej już dosyć / okulary 3D chyba nie działają poprawnie / wyblakłe kolory / po zakończeniu “seansu” musiałem koleżankom wiele tłumaczyć / ceny są “kosmiczne” / Nie zauważyłem jednak, by przy wejściu rozdawano gościom reklamówki o kraju / w środku jest trochę za mało atrakcji, / Przydałoby się więcej pomysłów” – to jest przecież katalog niedoróbek, wad i pomyłek! To ma być „na plus”? Czy przez autora nie przemawia podświadome patriotyczne „myślenie życzeniowe”?

  • „Koleżanki po wyjściu były raczej (umiarkowanie) pozytywnie nastawione, więc nie jest źle”. O ile znam Chinczykow, to jest wlasnie zle. Krytykowanie czegokolwiek należącego do goscia (np. pawilonu jego kraju, wlaszcza, ze byly tam z Toba) to „nie danie Ci twarzy”, absolutnie nie mogly tego zrobic. Nie wiem, co dokladnie mowily, ale w tym wypadku takie „还不错” (calkiem niezle), „其实还可以” (w sumie moze byc), to absolutnie najostrzejsze, co mozna uslyszec. Jesli chodzi o niebezposrednia krytyke, ja spotkalam sie w odniesieniu do naszego pawilonu z wypowiedziami zaczynajacymi sie od: „wiem, ze moj poziom edukacji i wiedzy o swiecie jest zbyt niski, bym adekwatnie mogla zrozumiec wnetrze pawilonu…”. To takie symboliczne odebranie sobie twarzy, aby goscia nie dotknela zbytnio opinia tak „nieobytej” osoby.

    • No możliwe, że i tak jest, ale myślę, że ja je obie znam lepiej ;)

Pozostaw odpowiedź