Komentarz eksperta,Polecane

D. Konieczny: Wielkie nadzieje. Znaczenie rynku chińskiego dla polskich przedsiębiorców.

Artykuł ten jest fragmentem raportu napisanego przez Dominika Koniecznego po konferencji pt. „Polska-Chiny w kierunku efektywnego modelu dyplomacji gospodarczej”, którą współorganizowaliśmy w Sejmie RP w ubiegłym roku.

W ostatnich kilkudziesięciu latach Chiny zmieniły się nie do poznania i w coraz większym stopniu zaczęły wpływać na międzynarodowe stosunki gospodarcze. Dynamiczny wzrost ChRL w ostatnich trzech dekadach (ok. 10% rocznie) umożliwił awans tego państwa w 2010 r. na drugą pozycję, biorąc pod uwagę wielkość PKB (wg kursu nominalnego). W tym okresie Państwo Środka zostało również największym producentem dóbr przemysłowych, największym eksporterem oraz kluczowym konsumentem surowców energetycznych. Ponadto szybko zwiększająca się liczba milionerów (ponad 300 tys.) tworzy jeden z najatrakcyjniejszych rynków dóbr luksusowych na świecie. Duże możliwości popytowe kreuje również rosnąca o kilkanaście milionów rocznie chińska klasa średnia, która liczy obecnie ponad 300 mln osób.

Najnowsze prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego wskazują, że do 2019 r. Chiny przegonią Stany Zjednoczone Ameryki pod względem PKB mierzonego wg parytetu siły nabywczej i będą największą gospodarką świata. Z kolei Bank Światowy – po wprowadzeniu nowych wartości kursów parytetowych – ocenia, że ChRL zostanie największą gospodarką świata już w bieżącym roku.

Obserwowany w ostatnich dekadach awans ChRL na pozycję lidera gospodarczego nie jest zjawiskiem nowym. Dane historyczne wskazują, że w 1820 r. chińska gospodarka wytwarzała 33% światowego PKB, a łącznie z Indiami stanowiła ponad 50% produkcji światowej. Dlatego też władze w Pekinie twierdzą, że po wieku upokorzeń i kilku dekadach eksperymentów gospodarczych Państwo Środka wraca na należne im miejsce na ekonomicznej mapie świata.

1

Źródło: Opracowanie własne na podstawie The World Economy: Millennial Perspective, A. Maddison; IMF: World Economic Outlook 2014; PwC: World in 2050 The BRICs and beyond: prospects, challenges and opportunities.

Jednym z kluczowych instrumentów gospodarczych będących w rękach władz chińskich są największe na świecie rezerwy walutowy (w czerwcu br. prawdopodobnie przekroczyły poziom 4 bilionów USD). Ich kumulacja jest rezultatem wspierania przez Pekin eksportu poprzez politykę zaniżonego kursu juana, a także rosnącej wielkości napływu kapitału spekulacyjnego, oraz utrzymywanie ograniczeń dotyczących wypływu środków finansowych poza granice kraju.

2

Źródło: Opracowanie własne na podstawie China Invests (Somewhat) More in the Word, Derek M. Scissors, 2014 oraz Word Investment Report 2014.

Chiny dążąc do dywersyfikacji posiadanych rezerw walutowych oraz budowy swoich wpływów polityczno-gospodarczych w różnych regionach świata, wdrożyły w 1999 r. strategię „Go global”. Ekspansji kapitałowej Pekinu sprzyjało przystąpienie ChRL w 2001 r. do Światowej Organizacji Handlu oraz kryzys gospodarczy, w wyniku którego nastąpił spadek wartości aktywów, co zwiększyło ich atrakcyjność inwestycyjną. Chińskie zagraniczne inwestycje bezpośrednie wzrosły z 2,7 mld USD w 2002 r. do ok. 100 mld USD w 2013 roku (Państwo Środka jest obecnie trzecim, po USA i Japonii inwestorem na świecie).

3

Źródło: Opracowanie własne na podstawie China Invests (Somewhat) More in the Word, Derek M. Scissors, 2014 oraz Word Investment Report 2014

Obserwacja struktury geograficznej chińskich inwestycji wskazuje jako główne miejsce ich napływu Hongkong. Należy jednak podkreślić, że ok. 20% inwestycji w Hongkongu jest ponownie reinwestowana na kontynencie (tzw. round-tripping investment), m.in. w celu uzyskania preferencji podatkowych, które przysługują inwestorom zagranicznym w ChRL. Kolejnymi istotnymi odbiorcami kapitału z Państwa Środka są tzw. raje podatkowe (Wyspy Dziewicze i Kajmany, a w Europie Luksemburg). Wymienione wyżej lokalizacje pełnią przede wszystkim rolę platformy inwestycyjnej chińskich koncernów, umożliwiając im obejście ograniczeń prawnych dotyczących napływu kapitału chińskiego do krajów rozwiniętych.

Wprawdzie jedynie ok. 5% chińskich skumulowanych inwestycji bezpośrednich napłynęło do Europy, to dynamika ich wzrostu w latach 2003-2010 wynosiła ponad 50% rocznie i znacznie przewyższała poziom wzrostu zaangażowania kapitałowego Pekinu w innych regionach świata.

Źródło: Opracowanie własne na podstawie 2012 Statistical Bulletin of China”s Outward
Foreign Direct Investment by the Ministry of Commerce

Obserwacja lokalizacji chińskich inwestycji w Europie wskazuje na ich dużą koncentrację w kilku krajach. Największym – według Pekinu – odbiorcą kapitału w Europie do 2010 r. był Luksemburg (46,6% całości). 12% chińskich inwestycji napłynęło do Niemiec, 11,8% do Szwecji, ok. 11% do Wielkiej Brytanii i tylko 1,1% do Polski.

5

Źródło: Opracowanie własne na podstawie K. Nawrot, Kierunki Inwestycyjne Chin. Jakich inwestycji może oczekiwać Polska, Poznań 2012

Polsko-chińska współpraca kapitałowa dynamicznie się zwiększyła w ostatnich dwóch latach. Wpłynęły na to dwie duże transakcje, tj. zakup Huty Stalowa Wola w 2012 r. przez chińską firmę Liugong za kwotę ok. 300 mln PLN oraz decyzja o nabyciu przez chiński fundusz CEE Equity Partners 16 proc. kapitału giełdowej spółki Polish Energy Partners za kwotę 240 mln PLN. Korzystnie na długookresowe plany zaangażowania chińskich spółek w Polsce może wpływać otwarcie w Warszawie przedstawicielstw trzech banków chińskich (Industrial and Commercial Bank of China, Bank of China oraz China Development Bank Corporation) oraz deklaracje władz chińskiego funduszu CEE Equity Partners o planach dalszego realizowania projektów inwestycyjnych w Polsce, na które zamierzają przeznaczyć 500 mln PLN.

Polsko-chińskie relacje gospodarcze

Priorytet władz politycznych Warszawy po 1989 r, tj. integracja ze strukturami euroatlantyckimi, powodował marginalizowanie przez Polskę relacji z Azją, w tym z Chinami. Polscy przedsiębiorcy zaczęli dostrzegać szanse związane ze współpracą z ChRL po przystąpieniu tego kraju w 2001 r. do Światowej Organizacji Handlu. Natomiast impulsem politycznym było podpisanie w 2004 r. w trakcie wizyty w Warszawie przewodniczącego Hu Jintao deklaracji o współpracy handlowej. W jej ramach strony zobowiązały się do wzmacniania bilateralnych stosunków gospodarczych, w tym wymiany handlowej. Ważnym elementem w relacjach dwustronnych było również podpisanie w 2006 r. przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych oraz Chińską Agencję Promocji Inwestycji Międzynarodowych memorandum o promowaniu wzajemnych projektów inwestycyjnych, w wyniku którego powstały zespoły odpowiedzialne za koordynowanie wzajemnych inwestycji zagranicznych

Przed przystąpieniem do UE w 2004 r. RP była traktowana przez Pekin jako niewielki kraj postkomunistyczny z byłego bloku sowieckiego. Rangę wzajemnych relacji do poziomu strategicznego podniesiono w trakcie wizyty prezydenta B. Komorowskiego w Chinach w 2011 roku (w tym okresie polska sprawowała prezydencję UE). Kolejnym krokiem była wizyta premiera Wen Jiabao w Warszawie w 2012 r. i ogłoszenie programu współpracy z krajami Europy Środkowo-Wschodniej (EŚW), tzw. „12. kroków Wen Jiabao”. Obecnie Polska jest postrzegana jako najważniejsze państwo predestynowane do pełnienia roli lidera regionu EŚW. Pekin podkreśla również, że pomimo trudności gospodarczych państw unijnych, RP utrzymała w okresie kryzysu światowego wzrost PKB. Z kolei ograniczenie popytu w UE oraz pogarszająca się w ostatnim okresie sytuacja w sąsiedztwie Polski (m.in. embargo FR na import polskich towarów) powoduje także wzrost znaczenia Chin oraz regionu Azji Wschodniej w zagranicznej polityce ekonomicznej władz w Warszawie.

Charakter i motywy współpracy z chińskim partnerem

Wnioski z badania KPMG i PISM nt. stanu współpracy przedsiębiorstw polskich i chińskich z 2013 roku

76% z pośród badanych firm deklaruje gotowość współpracy z zagranicą, ale głównie na rynku europejskim (strategia biznesowa większości z tych podmiotów na obecnym etapie nie uwzględnia wejścia na rynki Dalekowschodnie).

27% twierdzi, że duża odległość, trudności w znalezieniu partnera oraz brak znajomości kultury chińskiej ograniczają możliwości ekspansji.

10% spośród badanych polskich firm korzystało z pomocy instytucji państwowych takich jak polskie placówki dyplomatyczne w Chinach, Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Spraw Zagranicznych lub Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Głównym źródłem informacji na temat Chin był Internet. W bardzo ograniczonym zakresie korzystały one również z instrumentów wsparcia eksportu i inwestycji oferowanych przez państwo.

Spośród firm, które rozważają wejście na rynek chiński, tylko 15% planuje skorzystanie z profesjonalnego doradcy zewnętrznego.

Dla polskich przedsiębiorstw potencjał chińskiego rynku ma drugorzędne znaczenie (ten czynniki jest dopiero na trzecim miejscu, po niskich kosztach towarów oraz produkcji). Z kolei dla koncernów zachodnich głównym powodem obecności w Chinach są perspektywy sprzedaży własnych towarów na tym rynku.

Rozwój polsko-chińskich bilateralnych relacji politycznych w ostatnich kilku latach tworzy solidne podstawy do zacieśniania współpracy gospodarczej. W tym kontekście nasuwają się pytania o motywy polskich przedsiębiorców do kooperacji z chińskimi partnerami. Czy jest to chęć wykorzystania ogromnych i wciąż rosnących zdolności popytowych Państwa Środka? A może magnesem są relatywnie niskie koszty pracy
i produkcja towarów na rynki zagraniczne?

Firma Ferro S.A., na czele której stoi Aneta Raczek, zaangażowała się kapitałowo w Chinach głównie z motywów kosztowych (niższe koszty pracy). Przed podjęciem decyzji o budowie zakładu produkcyjnego w ChRL (2002 rok) wiele lat współpracowała z partnerem chińskim. W celu zwiększenia swojego wpływu na kształt produkcji oraz utrzymanie odpowiedniej jakości spółka podjęła decyzję o budowie zakładu produkcyjnego. Jednak z powodu silnej konkurencji w segmencie artykułów instalacyjno-sanitarnych na rynku lokalnym Ferro sprzedawało całość wytwarzanego asortymentu na rynku polskim i europejskim. Pomimo iż w 2014 r. spółka Ferro pozbyła się swoich udziałów w zakładzie w Chinach i przeniosła część produkcji do Czech, nadal współpracuje ze swoim partnerem biznesowym. Na decyzję o ograniczeniu działalności produkcyjnej w Państwie Środka wpłynęły – zdaniem prezes Raczek – przede wszystkim rosnące koszty pracy.

Jednym z założeń 12. planu pięcioletniego obowiązującego w latach 2011-2015 w Chinach jest zagwarantowanie średniego wzrostu miesięcznej płacy minimalnej o ok. 13%, np. w Pekinie Szanghaju i Tianjinie minimalne wynagrodzenie wzrosło w 2014 r. odpowiednio o 11,4%, 12,3% i 12%. Natomiast stawki godzinowe zwiększyły się w analogicznym okresie o 11,2%, 21,4% i 12%. Obecnie najwyższa miesięczna płaca minimalna obowiązuje w Shenzhen (1808 RMB, tj. ok. 900 PLN), a najniższa – w online casino części obszarów wiejskich (830 RMB, czyli ok. 400 PLN). W rezultacie dwucyfrowych wzrostów minimalnych wynagrodzeń wyższe świadczenia niż w ChRL w 2015 r. dla pracowników z pośród 15 rozwijających się państw azjatyckich (Bangladesz, Kambodża, Chiny, Indie, Indonezja, Laos, Malezja, Mongolia, Birma, Nepal, Pakistan, Filipiny, Sri Lanka, Tajlandia oraz Wietnam) będą jedynie w Malezji. Tendencję wzrostową płac w Chinach potwierdza także opracowany przez O. Ashenfeltera (Princeton University) indeks BMPH – Big Macs per hour (ile Big Maców można kupić za wynagrodzenie otrzymane za godzinę pracy w McDonald’s). W latach 2000-2011 wskaźnik BMPH zarówno w USA, jak i Europie Zachodniej zmniejszył się o kilka procent. Natomiast w Chinach w okresie 2000-2007 zwiększył się o 60%, a w latach 2008-2011 – o kolejne 20%. W rezultacie coraz częściej na możliwość redyslokacji zakładów wskazują również największe koncerny światowe, w tym amerykańskie, np. Ford poinformował, że zamierza do 2015 r. przenieść całą produkcję z Chin do USA.

Strategia innej polskiej spółki obecnej od kilku lat na rynku chińskim, Seleny S.A., gdzie przewodniczącym rady nadzorczej jest Krzysztof Domarecki, również zakłada kierowanie towarów wytwarzanych w Państwie Środka głównie na rynki zagraniczne. Sprzedaż na kontynencie ma być tylko uzupełnieniem eksportu. Produkcja asortymentu oraz budowa działu badawczo-rozwojowego w Chinach wynika – zdaniem Seleny – z tendencji światowych. Rosnąca pozycja ChRL powoduje, że każdy liczący się producent w branży materiałów budowlanych o ambicjach globalnych powinien być obecny na rynku chińskim, a przynajmniej brać pod uwagę w swojej strategii rozwojowej sytuację na tamtym rynku.

Działalność importowana m.in. opakowań oraz komponentów do nawierzchni sportowych leżała u podstaw zainteresowania Chinami spółki Amber Foods. Obserwując rosnący potencjał lokalnego rynku, w tym popyt na zachodnie usługi, jej przedstawiciele podjęli decyzję o rozpoczęciu w 2010 roku projektu gastronomicznego-spożywczego w ChRL.

Z kolei szansę w rynku chińskim jako miejscu sprzedaży swoich produktów dostrzegł także prezes spółki mleczarskiej Mlekpol Edmund Borawski. W jego ocenie spożycie produktów nabiałowych w Chinach od 2003 roku rośnie w tempie 10% rocznie. W związku z utrzymującą się migracją ludności do aglomeracji miejskich oraz stopniową zmianą nawyków żywieniowych tendencja ta utrzyma się również w najbliższych latach. Prezes Borawski podkreśla również, że pozycję oraz zaufanie do produktów z poza Chin, zwłaszcza z UE, zwiększają „wpadki” rodzimych producentów z melaniną.

Potencjał rynku chińskiego (43% światowego popytu na miedź) dostrzega również Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź S.A. Pomimo kilku porażek wynikających z różnic kulturowych oraz odmiennych oczekiwań (wejście do Zambii, zagospodarowanie złoża w Mongolii Wewnętrznej), KGHM poszerza zakres współpracy z chińskimi partnerami o kolejne obszary, m.in. współpracę naukowa z Uniwersytetem Pekińskim w zakresie zgazowania węgla brunatnego oraz wspólne projekty kulturalne (instalacja chińska w Łazienkach Królewskich w Warszawie). Herbert Wirth twierdzi, że w Chinach istnieje przekonanie, iż cierpliwość jest wyrazem silnego charakteru i dlatego jest uznawaną wartością w negocjacjach biznesowych.

Oczekiwania i gusta Chińczyków będą już w niedalekiej przyszłości jednym z kluczowych elementów branych pod uwagę w strategiach produktowych światowych koncernów.

Państwo Środka nie będzie już krajem taniej siły roboczej, a eksporterem coraz bardziej zaawansowanych technologicznie produktów oraz coraz atrakcyjniejszym rynkiem setek milionów relatywnie zamożnych konsumentów gotowych dużo zapłacić za cieszące się dobrą renomą produkty europejskie.

Dynamiczny wzrost wynagrodzeń chińskich pracowników przy jednoczesnym dalszym umacnianiu się RMB wpłynie na zwiększenie siły nabywczej gospodarstw domowych i w konsekwencji na wzrost apetytów chińskich obywateli na zakupy luksusowych dóbr importowanych. Będzie natomiast nadal zmniejszał atrakcyjność lokowania w Chinach produkcji pracochłonnej. Jej przeniesienie do państw o niższych kosztach pracy ograniczy również niekorzystne dla krajów rozwiniętych saldo wymiany handlowej z ChRL.

Możliwości i bariery działalności gospodarczej w Chinach

Pomimo iż Chiny są uznawane za jedno z najatrakcyjniejszych miejsc lokowania inwestycji bezpośrednich (raport A.T. Kearney FDI Confidence Index 2014 klasyfikuje je na drugim miejscu, za USA), to jednak Bank Światowy w ostatnim raporcie Doing Business umieścił ChRL, biorąc pod uwagę łatwość prowadzenia biznesu, dopiero na 96. pozycji. Poza trudnościami związanymi z rozbudowaną biurokracją oraz relatywnie wyższymi stawkami celnymi, zagraniczni przedsiębiorcy bardzo często stykają się z barierami językowymi, obyczajowymi i kulturowymi, począwszy od niewłaściwej interpretacji symboli, gestów i prowadzenia rozmowy, aż po różnice w zarządzaniu pracownikami. Istotnym elementem negatywnie wpływającym na poziom wzajemnej współpracy jest także polityzacja chińskiego biznesu, czyli często ścisłe powiązanie państwowych i prywatnych przedsiębiorstw z władzami regionalnymi i centralnymi. Wśród najważniejszych przeszkód pozataryfowych w dostępie do rynku chińskiego obcokrajowcy wskazują:

  • niedowartościowany kurs RMB,
  • monopol państwowych przedsiębiorstw w określonych branżach,
  • skomplikowane i rozproszone regulacje prawne,
  • wymogi formalne,
  • słabą ochronę praw własności intelektualnej oraz obawy przez kradzieżą technologii (64% przechwyconych w 2012 roku na granicach UE podróbek pochodziło z Chin),
  • postępowania ochronne i antydumpingowe.

Przedstawione powyżej problemy były również omawiane przez uczestników konferencji. Pani Aneta Raczek jako główne bariery wskazała kwestie kulturowe, odmienną mentalność oraz trudności komunikacyjne. Jej zdaniem zagraniczna spółka musi stawić czoła silnej konkurencji ze strony lokalnego biznesu, który dysponuje o wiele większymi możliwościami unikania opodatkowania, stosowania podwójnej ewidencji oraz umiejętnościami poruszania się w szarej strefie. Ten element w swoich wypowiedział podkreślał również Pan Krzysztof Domarecki. Twierdził on, że lokalni przedsiębiorcy branży budowlanej bardzo sprawnie omijają chińskie przepisy, m.in. dotyczące ceł eksportowych, używając innych kodów celnych, oraz nie spełniają przepisów, które są wymagane względem Seleny. Ponadto wytworzone towary sprzedają bez faktur, a oficjalnie zatrudniają jedynie kilku pracowników. Poza oficjalnym obiegiem nabywają również niezbędne do produkcji surowce W rezultacie – jak ocenia przewodniczący rady nadzorczej Seleny – dysponują 20% przewagą kosztową.

Zdaniem Radosława Domagalskiego z Magellan Trading Shanghai aspekty kulturowe mają znaczenie, jednak kluczową dla osiągnięcia zakładanych celów w biznesie pozostaje oferta, cena i oferowany serwis.

Z kolei w ocenie Filipa Keniga, prezesa spółki Amber Foods, jedną z najważniejszych barier była niska znajomość Polski wśród chińskich konsumentów. Jego zdaniem bardzo ważne jest wspólne działanie polskich firm w celu budowania wizerunku RP jako producenta wysokiej jakości produktów, a nie konkurowanie miedzy polskimi firmami.

Do głównych barier wejścia na rynek chiński firm z branży mleczarskiej prezes Edmund Borawski zalicza:

  • Odległość ponad 10 tys. kilometrów (duże koszty logistyczne);
  • Wysoki stopień naruszenia prawa własności intelektualnej;
  • Rynek wysoce chroniony przed importem z zagranicy;
  • Nieczytelne przepisy, które ulegają częstym zmianom;
  • Trudności w dochodzeniu roszczeń, uciążliwe i niejasne procedury;
  • Licencje importowe – dodatkowa formalność spowalniająca zapoczątkowanie biznesu;
  • Długi okres oczekiwania w porcie na dopuszczenie towarów na rynek (pierwsza partia do dwóch miesięcy, następne 2-3 tygodnie);
  • Standardy jakościowe (skomplikowane procedury fitosanitarne niespójne metodyki kontroli i oceny) – inne niż w UE;
  • Wymaganie oznakowanie opakowań – częste zmiany przepisów.

Jednocześnie zaleca on podjęcie następujących działań:

  • Pogłębienie współpracy resortów: gospodarki, rolnictwa i spraw zagranicznych (bariery biurokratyczne, weterynaryjne);
  • Efektywniejsze wykorzystanie funduszy proeksportowych – stworzenie nowych instrumentów finansujących wsparcie promocji i eksportu;
  • Wzmocnienie kadrowe Wydziału Promocji Handlu, Ambasad i Konsulatów RP;
  • Szybka i łatwo dostępna informacja na temat zmieniających się przepisów;
  • Możliwość weryfikacji wiarygodności partnerów chińskich zgłaszających swoją chęć współpracy;
  • Stworzenie jednostki/instytucji doradczej, która oprócz pełnej i profesjonalnej wiedzy na temat prawa i rynku Chin zajmie się kojarzeniem polskich
    i chińskich partnerów w ramach funkcjonujących struktur sprzedażowo-dystrybucyjnych w Chinach;
  • Stworzenie towarowych połączeń kolejowych;
  • Wymagane jest również wsparcie do realizacji inwestycji bezpośrednich
    w infrastrukturę produkcyjną.

Najważniejszym czynnikiem mającym wpływ na pomyślne rozwijanie relacji gospodarczych z Państwem Środka potwierdzanym przez doświadczenia polskich przedsiębiorstw, które odniosły na tym rynku sukces jest umiejętność długofalowego planowania, konsekwencja w działaniu oraz bardzo dobra znajomości lokalnych realiów i kultury biznesowej.

Przed podjęciem decyzji o wejściu do Chin wszyscy prelegenci podkreślali konieczność dobrego przygotowania i rozpoznania lokalnego rynku, w tym potencjału danej branży, konkurencji, regulacji prawnych, przepisów fitosanitarnych, kosztów, postrzegania zagranicznej spółki itp. Niezbędną wiedzę pozyskiwali z lektury już istniejących raportów, zlecając przygotowanie opracowań lub zatrudniając osoby znające lokalne realia.

Rola dyplomacji gospodarczej – jak efektywnie wspierać polski biznes

Uczestnicy konferencji podkreślali znaczenie aktywnego angażowania najwyższych rangą polityków we wsparcie polskiego biznesu w Chinach, co korzystnie wpływa na rozpoznawalność Polski w Państwie Środka i buduje sprzyjający klimat dla rozwijania kooperacji. Wskazywali, że uczestnictwo w składzie delegacji rządowych wzmacniało ich pozycję wśród chińskich współpracowników. Ułatwiało również nawiązanie kontaktów na najwyższym szczeblu, wymianę doświadczeń i spostrzeżeń miedzy osobami, które posiadają bogate doświadczenie na rynku chińskim. Przedsiębiorcy uważali, że znaczenie „patronatu politycznego” rośnie zwłaszcza przy inicjowaniu wielomilionowych projektów realizowanych głównie przez spółki państwowe.

Przedstawiciele polskich firm apelowali również o uzupełnianie kontaktów na szczeblu rządowym rozwojem relacji na poziomie prowincji i miast, których władze mają duży wpływ na działalność lokalnego biznesu. W tym kontekście podkreślali, że
w Chinach bardzo prężnie działają ośrodki współpracy międzynarodowej na poziomie regionów. Dysponują one dużymi środkami na rozwijanie relacji oraz istotnym potencjałem do współpracy, np. w branży turystycznej.

Wizyta prezydenta B. Komorowskiego w Chinach

Wizyta prezydenta B. Komorowskiego w Chinach

Spotkanie premierów Chin i RP w Bukareszcie

Spotkanie premierów Chin i RP w Bukareszcie

Rosnąca świadomość roli Chin na świecie wśród przedstawicieli władz RP oraz biznesu wpływa korzystnie na relacje bilateralne. Spowodowała m.in. zintensyfikowanie dialogu politycznego oraz rozwoju dwustronnych relacji między instytucjami rządowymi, pozarządowymi i samorządowymi, które we własnym zakresie nawiązują stosunki z chińskimi prowincjami i miastami. Mają one na celu promocję regionów oraz zacieśniania współpracy handlowej, turystycznej oraz w obszarze rozbudowy infrastruktury. Krajowi przedsiębiorcy dostrzegają nowe szanse biznesowego wynikające z kooperacji z partnerami chińskimi. Swoją obecność na rynku polskim – wykorzystując jej położenie geograficzne – zwiększają również chińskie firmy. O planach ich długookresowego zaangażowania w Polsce i regionie świadczy m.in. otwarcie w Warszawie oddziałów trzech największych banków chińskich (Bank of China, Industrial and Commercial Bank of China oraz China Development Bank Corporation). Wzrost zainteresowania Pekinu państwami Europy Środkowo-Wschodniej potwierdza również program 12. kroków premiera Wen Jiabao. W jego ramach ChRL powołała m.in. fundusz o wartości 10 mld USD na wsparcie wspólnych projektów. Zakłada również zwiększenie do 100 mld USD wielkości wzajemnych obrotów handlowych w perspektywie 2015 roku

Ocena dotychczasowej działalności i perspektywy na przyszłość

Analiza polsko-chińskiej wymiany handlowej wskazuje, że w 2004 r. (przystąpienie RP do EU oraz podpisanie umowy z Chinami o wspieraniu współpracy gospodarczej) wielkość obrotów wyniosła 3,736 mld USD, a deficyt handlowy Polski osiągnął poziom 2,838 mld USD. Natomiast w 2013 r. wartość wzajemnych obrotów handlowych wyniosła 21,498 mld USD. Eksport Polski stanowił 2,120 mld USD (prawie pięciokrotny wzrost w stosunku do 2004 r.), a import osiągnął poziom 19,378 mld USD (prawie sześciokrotny wzrost w stosunku do 2004 r.). W rezultacie ujemne saldo bilansu handlowego w 2013 r. wyniosło 17,258 mld USD.

Wielkość polsko-chińskiej wymiany handlowej w latach 2000-2013

8

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Ministerstwa Gospodarki oraz „Nisze rynkowe dla polskich produktów w Chinach”, Bogusława Drelich – Skulska, 2013

Jednym z najważniejszych problemów wymagających rozwiązania we wzajemnych relacjach gospodarczych pozostaje utrzymujące się od wielu lat wysokie ujemne saldo handlowe. Jest ono powodowane m.in. przez import przez polskie przedsiębiorstwa tanich towarów oraz półproduktów o charakterze zaopatrzeniowym, które są następnie wykorzystywane do wytwarzania dóbr finalnych (ponad 50% importu stanowią produkty przemysłu elektromaszynowego, a wyroby włókiennicze – 12%). Wartość polskiego eksportu w stosunku do potencjału kraju jest również zbyt mała. W ostatnim okresie można jednak odnotować korzystne zmiany w strukturze towarowej polskiego handlu zagranicznego. Udział wyrobów wysoko przetworzonych (maszyny, pojazdy, wyroby precyzyjne) wzrósł z 23,4% do 29%. Szansę dla polskiej branży rolniczej – w sytuacji narastających trudności ze sprzedażą towarów w krajach sąsiednich – stwarza możliwość dopuszczenia do obrotu na rynku chińskim krajowej wieprzowiny oraz owoców i warzyw. Pozytywnym sygnałem w pierwszych czterech miesiącach 2014 r. była większa dynamika wzrostu polskiego eksportu do Chin (55%) niż importu z Państwa Środka (13%). Wśród sektorów, którymi w przyszłości mogą być zainteresowani chińscy importerzy, można również wymienić ochronę środowiska i branżę rolna-spożywczą (mleko w proszku, mięso, słodycze, wyroby piekarskie, zdrowa żywność).Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Ministerstwa Gospodarki oraz „Nisze rynkowe dla polskich produktów w Chinach”, Bogusława Drelich – Skulska, 2013.

Korzystnie rysują się również możliwości zacieśniania współpracy chińskich spółek z polskimi firmami rodzinnymi, które z reguły charakteryzują się stabilnością kadrową, co ułatwia budowanie długoterminowych i trwałych relacji. W tego rodzaju kontaktach istnieją jednak obawy związane z tzw. strukturalnym niedopasowaniem. Chodzi tu zwłaszcza o znalezienie polskiego partnera z odpowiednimi możliwościami kapitałowymi i produkcyjnymi. Jednocześnie część z krajowych spółek nadal obawia się ekspansji w regionie Azji Wschodniej, m.in. ze względu na utrudnienia w dostępie do tych odległych rynków, większe ryzyko inwestycyjne i kursowe oraz trudności w uzyskaniu finansowania ewentualnych projektów. Jednym z zalecanych rozwiązań jest powołanie instytucji finansowej (na wzór chińskiego EXIM Banku) w celu ułatwienia przedsiębiorcom sfinansowania działalności eksportowej.

W obszarze współpracy politycznej konieczne jest natomiast przygotowanie odpowiedzi na chiński program 12 punktów. Jej celem byłoby wskazanie kluczowych obszarów kooperacji oraz podział zadań (instytucje rządowe i pozarządowe) przy jednoczesnym zwiększeniu ich koordynacji. Powinna ona również uwzględniać ewentualne zagrożenia wynikające z ekspansji kapitałowej Państwa Środka, m.in. zapobieganie zbytniej koncentracji kapitału chińskiego w określonych branżach lub regionach.

Obserwacja zmian zachodzących w ChRL, w tym postanowień Trzeciego Plenum Komunistycznej Partii Chin, wskazuje na stopniowy wzrost swobody prowadzenia biznesu oraz znaczenia sił rynkowych w Państwie Środka. Relacje polityczne pozostają nadal ważne, ale o nawiązaniu współpracy gospodarczej coraz silniej decyduje rachunek ekonomiczny.

Podpisanie obecnie negocjowanej umowa UE-Chiny o ochronie wzajemnych inwestycji oraz o ograniczeniu barier inwestycyjnych (takich jak obligatoryjne wschodzenie w joint venture z partnerami chińskimi) zwiększy bezpieczeństwo polskich firm prowadzących działalność w ChRL.

Realizacja partnerstwa strategicznego z Chinami, w tym inicjatywa 16 1

Wzrost znaczenia regionu Azji i Pacyfiku jest niezaprzeczalnym faktem. Kilka lat temu Waszyngton poprzez swój „zwrot ku Azji” zaczął traktować ten region, szczególnie Chiny i Indie jako priorytetowy pod względem politycznym i gospodarczym. Wzrost potencjału ChRL stwarza wielkie szanse i wyzwania, które również w Polsce są dostrzegane i coraz aktywniej jest poszukiwana w Warszawie właściwa odpowiedź na nie.

W ocenie przedstawicieli władz RP w najbliższych 5-6 latach Polska osiągnie poziom rozwoju 80% średniego PKB na osobę UE. Na tym etapie istnieje zagrożenie pojawienia się tzw. pułapki braku wizji rozwoju. Budowanie globalnego wymiaru polskiej polityki zagranicznej, w tym zacieśnianie relacji z Azją Wschodnią, ma umożliwić RP utrzymanie dynamiki gospodarczej.

Obecnie obowiązują cztery poziomy form współpracy z Chinami:

  • Partnerstwo strategiczne Polska-Chiny;
  • Partnerstwo strategiczne UE-Chiny;
  • Format 16[1] 1;
  • Format współpracy regionalnej.

Na szczególną uwagę zasługuje ogłoszona w 2012 r. przez premiera ChRL Wen Jiabao w Warszawie koncepcja współpracy Chin z 16 krajami Europy Środkowo-Wschodniej, tzw. strategia 12 kroków. W jej ramach Pekin rozpoczął wdrażanie przedstawionych propozycji, m.in. utworzył Sekretariat ds. Współpracy Chin z państwami EŚW w ramach Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ponadto w obszarze naukowym ChRL powołała wydział ds. EŚW w ramach studiów europejskich Chińskiej Akademii Nauk. Pekin uruchomił również specjalną linię kredytową. Natomiast kraje EŚW nie wypracowały jednolitej odpowiedzi na propozycje Pekinu. Spójne działanie regionu utrudniają różnice w potencjale gospodarczym i ludnościowym poszczególnych państw oraz rozbieżności interesów.

Przygotowana przez ChRL koncepcja posiada ponadto jedną istotną wadę. Pekin przewidział ten sam zestaw instrumentów dla 11 państw członkowskich UE oraz 5 krajów z poza UE. Wynika to najprawdopodobniej z faktu, że Chiny są na początku okresu określania swojej strategicznej polityki względem EŚW i pewnych niuansów i zależności w tym regionie nie wzięły pod uwagę. Niekorzystnie na współpracę wpływa również nieumiejętność komunikowania swojej długofalowej wizji przez Pekin. W konsekwencji kraje 16., będące członkami UE, unikają budowania wspólnych platform mających na celu rozwijanie współpracy z ChRL z pominięciem Brukseli, co negatywnie wpływa na dynamikę wzajemnej kooperacji.

9

Źródło: Obliczenia własne na podstawie Word Economic Outlook, Międzynarodowy Fundusz Walutowy

Inicjatywa 16 1 jest szansą na wzmocnienie współpracy między Chinami i Europą Środkowo-Wschodnią. Rozmiar gospodarki (RP wytwarza ponad 1/3 PKB EŚW) predestynuje Warszawę do roli lidera w ramach tego forum współpracy. Stanowi również szansę dla zrównoważenia wymiany handlowej z Państwem Środka.

Polska powinna rozważyć możliwość promowania na forum UE – przy wsparciu 11 krajów EŚW – idei tzw. Partnerstwa Dalekowschodniego z kluczową rolą Chin. Kształtując politykę Unii Europejskiej wobec Chin, Warszawa wzmacniałaby również swoją pozycję w tym gronie.

Wnioski

  1. Chiny są nie tylko najludniejszym państwem świata, którego populacja mimo znanej

polityki jednego dziecka nadal będzie się utrzymywała na przybliżonym poziomie przez kilka najbliższych dekad, ale ta populacja będzie się także systematycznie bogaciła i potrzebowała coraz większej ilości produktów zaspokajających jej konsumpcję.

  1. Wskutek globalizacyjnych procesów oraz coraz większego znaczenia wielkich państw dawnych cywilizacji, przede wszystkim Chin i Indii, gospodarki tych państw stają się i będą stawały się ogromnymi rynkami, gdzie będzie można zdywersyfikować kierunki polskiego handlu.
  2. Chiny w coraz większym stopniu interesują się regionem Europy Środkowo-Wschodniej i coraz bardziej będą inwestowali w ten region, w którym Polska została uznana przez nich za jego lidera.
  3. Mimo że polska strona przykłada coraz większą wagę do stosunków polsko-chińskich, czego dowodem jest stworzenie Międzyresortowego Zespołu do spraw Koordynacji Działań na rzecz Rozwoju Partnerstwa Strategicznego między Rzeczypospolitą Polską a Chińską Republiką Ludową będącego organem pomocniczym Rady Ministrów, to zachodzi pilna potrzeba stworzenia osobnej instytucji w postaci Instytutu Badań Azji Wschodniej, który jako wyspecjalizowany i odrębny instytut zajmowałby się profesjonalnymi badaniami przede wszystkim gospodarki i polityki gospodarczej oraz polityki Chin i w którym, bardziej niż dyplomaci, zatrudnione byłyby osoby łączące doświadczenie w handlu z krajami tamtejszej cywilizacji ze znajomością kultury i cywilizacji tamtego regionu.

Przewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna:

Chcemy w Polsce tworzyć grupę ludzi, która będzie mogła o tym rozmawiać, będzie skutecznie tę polską politykę skierowaną do Chin, do Azji prowadzić. Ważne jest żebyśmy takie grono zbudowali, żeby takie spotkania mogły się odbywać cyklicznie i żeby z tych spotkań wynikały możliwości nowe kontakty, możliwości otworzenia nowych relacji, lepszej współpracy…

[1]    Chiny do 16 państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej zaliczają: Albanię, Bośnię i Hercegowinę, Bułgarię, Chorwację, Czarnogórę, Czechy, Estonię, Macedonię, Litwę, Łotwę, Polskę, Rumunię, Serbię, Słowację, Słowenię i Węgry.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
D. Konieczny: Wielkie nadzieje. Znaczenie rynku chińskiego dla polskich przedsiębiorców. Reviewed by on 23 stycznia 2015 .

Artykuł ten jest fragmentem raportu napisanego przez Dominika Koniecznego po konferencji pt. „Polska-Chiny w kierunku efektywnego modelu dyplomacji gospodarczej”, którą współorganizowaliśmy w Sejmie RP w ubiegłym roku. W ostatnich kilkudziesięciu latach Chiny zmieniły się nie do poznania i w coraz większym stopniu zaczęły wpływać na międzynarodowe stosunki gospodarcze. Dynamiczny wzrost ChRL w ostatnich trzech dekadach (ok.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź