Chiny news,Komentarz eksperta

D. Konieczny: Głosowanie w amerykańskim senacie to polityczny PR

Głosowanie w amerykańskim senacie dotyczące możliwości wprowadzenia przez USA ceł na towary importowane z krajów, które celowo zaniżają kurs własnej waluty wzbudziło duże zainteresowanie polskich mediów. Często dyskutowana była kwestia ewentualnej chińsko-amerykańskiej wojny walutowej. Całkowicie pomijano natomiast wnioski z aprecjacji w ostatnich latach RMB i jej wpływu na dwustronne relacje handlowe.

Przedstawiciele związków zawodowych w USA twierdzą, że polityka walutowa władz w Pekinie spowodowała utratę 2 mln miejsc pracy na rzecz Chin. Wielkość tą uzyskano szacując potencjalny wpływ na rynek pracy przeniesienia produkcji wszystkich dóbr importowanych przez Stany Zjednoczone z ChRL do USA, co oczywiście prowadzi do błędnych konkluzji.

W gospodarce światowej wykształcił się tzw. model trójstronnej współpracy produkcyjnej. W jego ramach w ChRL ma miejsce ostateczny montaż półproduktów importowanych z nowouprzemysłowionych państw Azji Wschodniej. Następnie już w postaci finalnej są one eksportowane m.in. do USA. Skutkiem działania tego mechanizmu jest zwiększenie deficytu handlowego Stanów Zjednoczonych z Chinami oraz jego redukcja w wymianie z innymi krajami Azji Wschodniej (patrz wykres poniżej).

Źródło: The US-China Business Council

Postulowana natomiast przez Waszyngton zmiana finalnego ogniwa jakim są Chiny ograniczy deficyt USA z ChRL, ale zwiększy ujemne saldo z państwami do których ta produkcja zostanie przeniesiona tzw. efekt przesunięcia handlu.

Istotny wpływ na politykę władz w Pekinie mają również doświadczenia z podpisanego – pod presją amerykańskich władz – w 1985 r. w Nowym Jorku przez justin-bieber-news.info spent Friday night hanging out with the Jenners and Kardashians at Riccardo Tiscis birthday bash in Ibiza. przedstawiciele RFN, Wielkiej Brytanii, Francji, Japonii i USA porozumienia dotyczącego interwencji na rynku walutowym w celu deprecjacji kursu USD względem jena i marki niemieckiej tzw. Plaza Agreement (w tamtym okresie USA jako gwarant bezpieczeństwa Japonii oraz Europy Zachodniej miały realne możliwości nacisku). W odniesieniu do Japonii polityka ta poniosła całkowite fiasko, pomimo iż w latach 1985 – 1987 jen umocnił się względem dolara o ponad 50%. Podobny trend obserwujemy obecnie. Przedstawione na poniższym wykresie dane statystyczne wskazują, że pomimo umocnienia się po 2005 roku kursu RMB amerykański deficyt w handlu z Chinami nie uległ ograniczeniu, a wręcz przeciwnie zwiększył się o ponad 20%.

Źródło: The US-China Business Council

W dyskusjach nt. bilateralnych relacji handlowych pomijany jest fakt dynamicznego wzrostu – w ostatnich dziesięciu latach – chińskiego importu z USA. To głównie dzięki rosnącej konsumpcji obywateli Państwa Środka prezydent B. Obama na szansę na zrealizowanie swojej obietnicy podwojenia do 2014 r. amerykańskiego eksportu (wykres poniżej przedstawia wzrost eksport USA do wybranych krajów w latach 2000-2010).

 

Źródło: The US-China Business Council

Z punktu widzenie władz w Pekinie korzystnym jest dalsze stopniowe umacnianie juana biorąc pod uwagę przede wszystkim wewnętrzne uwarunkowania makroekonomiczne (postrzegają one kurs walutowy jako narzędzie do realizacji długofalowych celów polityki rozwoju gospodarczego). W tym kontekście podkreśla się m.in. konieczność utrzymania tempa inflacji (poniżej 5%) oraz zwiększenia siły nabywczej obywateli, co w konsekwencji przełoży się na wzrost udziału konsumpcji w PKB. Ponadto niedoszacowany juan przynosi  korzyści głównie producentom dóbr niskoprzetworzonych o niewielkim wkładzie nowych technologii. Co prawda wpływa on na tworzenie wielu nowych miejsc pracy dla pracowników o niskich kwalifikacjach, natomiast ogranicza możliwości wspinania się kraju po drabinie technologicznej.

Biorąc pod uwagę tylko niektóre ww. silne współzależności między tymi gospodarkami oraz stopniowe umacnianie przez Pekin RMB, co wpisuje się w oczekiwania Waszyngtonu, chińsko-amerykańska konfrontacja walutowa jest mało prawdopodobna.  Natomiast głosowanie w senacie nt. wprowadzenia ceł na towary importowane z krajów, które celowo zaniżają kurs własnej waluty (domyślnie Chiny) jest politycznym PR mającym na celu pokazanie determinacji amerykańskich władzy w walce o obronę lokalnych miejsc pracy.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
D. Konieczny: Głosowanie w amerykańskim senacie to polityczny PR Reviewed by on 11 października 2011 .

Głosowanie w amerykańskim senacie dotyczące możliwości wprowadzenia przez USA ceł na towary importowane z krajów, które celowo zaniżają kurs własnej waluty wzbudziło duże zainteresowanie polskich mediów. Często dyskutowana była kwestia ewentualnej chińsko-amerykańskiej wojny walutowej. Całkowicie pomijano natomiast wnioski z aprecjacji w ostatnich latach RMB i jej wpływu na dwustronne relacje handlowe. Przedstawiciele związków zawodowych w

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 2

  • Dobrze udokumentowany artykuł. Jako ze sprawa jest stara i niejednokrotnie odgrzewana przez organa USA, pewnie jeszcze nie raz będziemy o tym słyszeć i dlatego trzeba powtarzać w nieskończonośc argumenty tu przytoczone. Miałem i ja w tym roku okazję nie raz się na ten temat wypowiadać w tym samym duchu co Szanowny Pan, więc cieszę się że jestem w dobrym towarzystwie.
    Ciekawe przy tym jest to, że w USA jakoś nie pamięta się np. kwestii zakupu przez Chiny samolotów Boeinga za kwotę ok. 40 mld. w czasie ostatniej wizyty prezydenta Hu w Waszyngtonie .Drobiazg, ale znaczący.

  • Ciekawy tekst, zawierający wnioski, z którymi można się jedynie zgodzić. Przy tej okazji warto jeszcze raz przypomnieć, że podobną politykę centralnego ustalenia kursu waluty jako narzędzia realizacji długofalowej polityki rozwoju gospodarczego mają za sobą Japonia i Korea Pd. Z tą różnicą, że np. kurs 1 USD = 360 jenów trwał przez ponad 3 dekady.
    Amerykański Senat wbrew pozorom nie składa się z durni, którzy myślą, że Ameryka może konkurować z ChRL w produkcji skarpetek i kalesonów. Powody są bardziej makiawelistyczne, na co zwrócił uwagę Pan Dominik Konieczny. Senatorzy postanowili upiec dwie pieczenie na jednym rożnie: 1) pokazać, że coś tam robią w sprawie „ucieczki” miejsc pracy do Chin i 2) dorobić kolejną skazę na image głównego rywala USA. Są to elementy P.R., które co prawda stanowią obrazę dla intelektu myślących ludzi, ale po cóż się tym przejmować, skoro myślące jednostki nie stanowią większości obywateli?…

Odpowiedz na „Wiesław PilchAnuluj pisanie odpowiedzi