Komentarz eksperta

D. Konieczny: CHUSTIA, czyli nowy pomysł na gospodarcze G2?

Dane dotyczącepreferencyjnych porozumień handlowych wskazują na nasilenie w ostatnich dwóch dekadach tendencji do ich tworzenia (według WTO do 2013 r. weszło w życie ponad 350 tego rodzaju umów). W krajowej debacie najczęściej pojawia się negocjowane obecnie między USA i UE porozumienie o transatlantyckim partnerstwie w obszarze handlu i inwestycji (Transatlantic Trade and Investment Partnership, TTIP). O wiele ciekawsza jest jednak rywalizacja w zakresie tworzenia stref wolnego handlu pomiędzy dwoma potęgami gospodarczymi, Stanami Zjednoczonymi Ameryki i Chinami, w regionie Azji i Pacyfiku. Waszyngton dąży do sfinalizowania partnerstwa transpacyficznego (Trans-Pacific Partnership, TPP) z 11 krajami tego regionu. Kontrpropozycja Pekinu, mająca na celu budowę alternatywnej strefy, zakłada powołanie Regionalnego Partnerstwa Gospodarczego (Regional Comprehensive Economic Partnership, RCEP) obejmującego 10 państw członkowskich ASEAN oraz Australię, Chiny, Japonię, Indie, Koreę Południową i Nową Zelandię. Jednocześnie Chiny deklarują gotowość do podjęcia rozmów na temat utworzenia Strefy Wolnego Handlu w regionie Azji i Pacyfiku (Free Trade Area of the Asia Pacific, FTAAP) na bazie porozumienia państw negocjujących obecnie RCEP oraz TPP (taki obszar obejmowałby 55.6% światowej populacji i 56.5% światowego PKB).

Źródło: http://koreajoongangdaily.joins.com/news/article/article.aspx?aid=2979511

Źródło: http://koreajoongangdaily.joins.com/news/article/article.aspx?aid=2979511

W reakcji na chińsko-amerykańską rywalizację w zakresie budowy dwóch konkurencyjnych stref wolnego handlu i możliwe negatywne konsekwencje dla gospodarki światowej (wartość bilateralnej wymiany handlowej w 2013 r. wyniosła 562 mld USD, a Państwo Środka trzyma ok. 40% swoich rezerw walutowych, tj. ok. 1,6 bln USD, w amerykańskich papierach rządowych i prywatnych) eksperci Peterson Institute for International Economics przedstawili w połowie października br. nową koncepcję porozumienia w zakresie handlu i inwestycji, tzw. CHUSTIA (China-US Trade and Investment Agreement). Jego celem byłoby wzmocnienie relacji ekonomicznych między tymi krajami. Autorzy opublikowanego przez Instytut raportu pt. Bridging the Pacific: Toward Free Trade and Investment Between China and the United States oceniają, że nowa umowa wpłynęłaby na zwiększenie m.in. chińskiego PKB o 330 mld USD, a amerykańskiego o 130 mld USD rocznie do 2025 roku oraz kilkunastoprocentowy wzrost bilateralnej wymiany handlowej. Jednocześnie ograniczyłaby ewentualne spory między tymi państwami oraz poziom wzajemnej nieufności. Stanowiłaby również kolejną, po Dialogu Strategicznym i Ekonomicznym, platformę rozwiązywania sporów.

Pomimo dążenia Chin do ograniczenia roli eksportu oraz zwiększenia wagi konsumpcji wewnętrznej w PKB muszą one dążyć do udziału w głównych procesach integracji ekonomicznej na świecie. Na gruncie teorii międzynarodowych stosunków gospodarczych negatywne konsekwencje pozostania poza preferencyjnymi porozumieniami regionalnymi tłumaczy tzw. efekt przesunięcia handlu. Odznacza on ograniczenie importu z krajów pozostających poza strefą, nawet jeśli są one bardziej efektywnymi producentami i dostawcami z powodu utrzymania ceł i innych barier handlowych wobec nich. Występujący jednocześnie tzw. efekt kreacji handlu, czyli zastępowania krajowej droższej produkcji tańszym importem z państw członkowskich, powoduje tworzenie nowych strumieni handlu w ramach danego bloku.

Wprawdzie część krajów regionu Azji i Pacyfiku deklaruje gotowość przystąpienia zarówno do RCEP, jak i TPP (patrz wykres), to na obecnym etapie mało realne jest połączenie tych stref w jedną FTAAP. Trudności w osiągnięciu kompromisu, poza ambicjami politycznymi dwóch państw-liderów, będą potęgować m.in. sprzeczne interesy strategiczne, duże różnice w strukturze poszczególnych gospodarek oraz rozpiętość w zamożności (od krajów bardzo biednych jak Birma i Bangladesz, po państwa bogate jak USA, Australia, Japonia, Korea Płd.).

Koncepcja utworzenia CHUSTIA budzi silne skojarzenia z propozycją amerykańskiego ekonomisty F. Bergstena ustanowienia nowego światowego porządku gospodarczego G2, którą Chiny oceniają sceptycznie. Wstrzemięźliwość Pekinu wynika m.in. ze stosowania się  kolejnych władz do wytycznych ojca chińskich reform Deng Xiaopinga, który zalecał swoim następcom nie wysuwanie się na czoło oraz koncentrowanie zasobów kraju na rozwiązywaniu problemów wewnętrznych. Przykładem postępowania władz ChRL w duchu zaleceń Deng Xiaopinga była reakcja Pekinu na ogłoszenie przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy Państwa Środka jako największej gospodarki na świecie (wg parytetu siły nabywczej).

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
D. Konieczny: CHUSTIA, czyli nowy pomysł na gospodarcze G2? Reviewed by on 1 listopada 2014 .

Dane dotyczącepreferencyjnych porozumień handlowych wskazują na nasilenie w ostatnich dwóch dekadach tendencji do ich tworzenia (według WTO do 2013 r. weszło w życie ponad 350 tego rodzaju umów). W krajowej debacie najczęściej pojawia się negocjowane obecnie między USA i UE porozumienie o transatlantyckim partnerstwie w obszarze handlu i inwestycji (Transatlantic Trade and Investment Partnership, TTIP). O

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 2

  • Dziękuję Panu za ciekawy komentarz.

    Przyłączenie się wszystkich państw negocjujących RCEP do TPP doprowadzi do utworzenia FTAAP. Na taką możliwość nieśmiało się wskazuje, ale na obecnym etapie jej realizacja jest mało prawdopodobna (patrz tekst).

    W przeciwieństwie do Pan uważam jednak, że Pekin postępuje spójnie z wytycznymi Denga. Jego stanowisko jest następujące: gotowość do zawierania porozumień wielostronnych i to głównie dotyczących kwestii gospodarczych (istotne dla utrzymania dynamiki wzrostu PKB), w tym aspekcie stopniowe wychodzenie poza region Azji Wschodniej; narracja wskazująca na sukcesy obranej drogi rozwoju, ale jednoczesne podkreślanie konieczności rozwiązania przez władze chińskie wielu poważnych problemów wewnętrznych. Natomiast nadal dostrzegam niechęć Pekinu do budowy sojuszu dwustronnego, który mógłby określać reguły ekonomiczne lub/i polityczne na świecie, brania części odpowiedzialności za skutki ich obowiązywania, a także wikłania się w konflikty daleko od granic ChRL nie godzące bezpośrednio w jej interesy.

    Pzdr

  • Wszystko OK.
    Ale dwie uwagi.
    Z tego co wiem, to wiekszosc krajow RCEP negocjuje z TPP i w przyszlosci moze stac sie jego czlonkami. Niewykluczone ze takze same CHiny przylacza sie do TPP. A zaintersowane sa Indie, Tajwan, Laos, Filipiny, takze Columbia ktora nigdy nie bedzie w RCEP, a nawet Bangladesh i Sri Lanka, ktore nie sa w RCEP.
    Warto wiec zwrocic uwage ze Amerykanie maja wieksze pole manewru, bo do TPP moze sie przylaczyc caly RCEP wlacznie z Chinami, a do RCEP, tylko panstwa azjatyckie ( chyba ze Chiny w przyszlosci zmienia ta koncepcje- na razie wydaje sie ona strocte defensywna- im mniej USA tym lepiej)

    Po drugie, jak to jest z ta maksyma Denga? Tzn ze pozostajemy w cieniu, nie wchodzimy do G2, a jednoczesnie budujemy rzekomo konkurencyjny blok wobec USA? Cos tu nie gra. Jesli RCEP ma byc konkurencja czy przeciwwaga, (chocby skrywana) wobec zaangazowania amerykanskiego, to chyba wyjscie z cienia juz nastapilo?
    Jesli Chiny nie angazuja sie w TPP i tworza wlasny blok, to moze dlatego ze wlasnie z tego cienia wyszly, a nie dlatego ze w nim pozostaja?

    Dziekuje za ciekawy tekst i pozdrawiam autora,
    PR

Pozostaw odpowiedź