Komentarz eksperta,Top news

D. Konieczny: Burzliwy początek nowego roku na chińskich giełdach

W ubiegłym roku, a zwłaszcza w jego drugiej połowie nasiliły się obawy dotyczące aktualnej kondycji oraz perspektyw rozwoju chińskiej gospodarki. Były one powodowane przede wszystkim załamaniem na giełdach w Szanghaju i Shenzhen, zaskakującą dla obserwatorów dewaluacją juana oraz brakiem zaufania do publikowanych przez Pekin danych statystycznych dotyczących m.in. dynamiki wzrostu PKB. Negatywnie na nastroje wpływały również słabe (poniżej 50 punktów) odczyty PMI odzwierciedlające tendencje rozwoju spółek.

Niestety pierwsze dni nowego, 2016 roku ponownie przyniosły negatywne wiadomości z Państwa Środka. W poniedziałek poziom chińskiego indeksu CSI 300 (odzwierciedla wartość 300 największych spółek notowanych na giełdach w Szanghaju i Shenzhen) spadł o 7%, indeks „Shanghai Composite” stracił 6,9%, a wskaźnik giełdy w Shenzhen załamał się o 8,1%. Jednocześnie nastąpiło osłabienie juana do najniższego od maja 2011 roku poziomu 6,49 RMB/USD. W ślad za tymi zdarzeniami spadki odnotowała również giełda w Hong Kongu. Do wyprzedaży akcji doszło także na większości zagranicznych rynków kapitałowych

Trudno jest wymienić czynniki, które bezpośrednio mogły spowodować wyprzedaż akcji. W tym kontekście analitycy wskazują jednak na zbliżający się w pierwszej połowie stycznia br. koniec obowiązywania półrocznego zakazu krótkiej sprzedaży papierów wartościowych przez największych udziałowców (najprawdopodobniej jednak zostanie on przedłużony) oraz planowane na marzec br. wprowadzenie ułatwień dotyczących pierwszych ofert publicznych (Initial Public Offering, IPO). Z kolei wśród czynników makroekonomicznych wymienia się możliwy wzrost w 2016 r. deficytu budżetowego do ok. 3% PKB spowodowany zwiększeniem wydatków rządowych w celu stymulacji gospodarki (ostatni raz ten poziom został osiągnięty w 2009 r. w wyniku uruchomienia pakietu stymulującego gospodarkę o wartości 615 mld USD), rosnącą presję deflacyjną oraz kolejne słabe odczyty indeksu PMI.

Źródło: commons.wikimedia.org

Źródło: commons.wikimedia.org

Obecnie wydaje się, że Chinom kolejny raz udało się opanować spadki na giełdach. Pekin nie czekając na rozwój wydarzeń szybko przystąpił do działania. Tego samego dnia wstrzymał notowania akcji, a Chiński Bank Centralny zasilił rynek kapitałowy kwotą 20 mld USD. Niestety utrzymujące się na relatywnie wysokich, w porównaniu do 2014 r. poziomach chińskie indeksy, przy nie najlepszych perspektywach makroekonomicznych oraz słabnącym zaufaniu do stabilności kursu RMB/USD spowodowanym odpływem kapitału mogą skutkować kolejnymi wyprzedażami na chińskich giełdach. A utrata swoich oszczędności lub pożyczonych kwot zainwestowanych w akcje w oczekiwaniu na szybkie zyski mogłaby potęgować już obecnie istniejące problemy społeczne i w rezultacie negatywnie wpływać na stabilność polityczną ChRL. Należy także podkreślić, że kilkuprocentowe spadki w pierwszym dniu notowań w nowym roku osłabiły efekty realizowanej przez Pekin od kilku miesięcy kampanii mającej na celu odbudowę zaufania do chińskiego rynku kapitałowego

Wpływ na ocenę perspektyw Chin będą miały m.in. rezultaty planowanego na luty br. kongresu Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych. W jego trakcie mają zostać ujawnione szczegóły 13. Planu Pięcioletniego na lata 2016-2020, który de facto będzie ostatnim etapem deklarowanej przez Pekin strategii budowy do 2021 roku, czyli rocznicy stulecia założenia Chińskiej Partii Komunistycznej społeczeństwa umiarkowanie zamożnego. Jest ono, a właściwie jego siła nabywcza jednym z kluczowych elementów wdrażanej przez Pekin zmiany modelu rozwoju Państwa Środka.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
D. Konieczny: Burzliwy początek nowego roku na chińskich giełdach Reviewed by on 6 stycznia 2016 .

W ubiegłym roku, a zwłaszcza w jego drugiej połowie nasiliły się obawy dotyczące aktualnej kondycji oraz perspektyw rozwoju chińskiej gospodarki. Były one powodowane przede wszystkim załamaniem na giełdach w Szanghaju i Shenzhen, zaskakującą dla obserwatorów dewaluacją juana oraz brakiem zaufania do publikowanych przez Pekin danych statystycznych dotyczących m.in. dynamiki wzrostu PKB. Negatywnie na nastroje wpływały

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 4

  • Oczywiście, dłuższy tekst o chińskiej giełdzie przygotuję.
    Zgadzam się z oceną WUTE. Mam jednocześnie wrażenie, że ostatnio coraz większy wpływ na chińską giełdę ma czynnik psychologiczny, a nie fundamentalny (tutaj nie dostrzegam w ostatnim okresie zaskakujących niekorzystnych zmian). Komunikacja Pekinu co do planów oraz podejmowane działania nie są spójne.

  • Wydaje się, że problem gwałtownych fluktuacji na chińskich giełdach (to już trzecia po dwóch letnich w ubiegłym roku) jest spowodowany znacznie czymś głębszym niż relatywnie wysokie indeksy giełdowe.
    Oczywiście koniunktura przyciągnęła na giełdy miliony drobnych posiadaczy i różnych innych graczy co w sumie wywindowało ceny akcji znacznie wyżej niż są warte. Prawdziwy jednak powód to wyczerpywanie się dotychczasowego modelu gospodarczego, który w minionych latach przyniósł jak oszałamiające sukcesy gospodarcze. Chiny się wzbogaciły, przestały być fabryką świata i mają ponadto wolne moce produkcyjne.
    Doszli do pewnego etapu, który można nazwać ilościowym i muszą zamienić na etap jakościowy, gdzie będą konkurowali jakością a nie tanią ilością. Nie wszystkim krajom taki przeskok się udaje. Tym którym się nie udaje, zazwyczaj długo lądują w pułapce średnich zarobków.

  • Krótko, Prosiłbym jeśli jest taka możliwość. o bardziej pogłębioną ekpercką analizę uwarunkowań chińskiej giełdy,

Pozostaw odpowiedź