D. Juraszek: Gaokao: matura do potęgi

 ›  ›  › D. Juraszek: Gaokao: matura do potęgi

Artykuły,Publicystyka

D. Juraszek: Gaokao: matura do potęgi

 

źródło: commons.wikimedia.org

W zeszłym tygodniu do gaokao, czyli chińskiego egzaminu dojrzałości, przystąpiło 9,4 miliona uczniów szkół średnich. Dla porównania, w Polsce do matury podeszło w maju 284 tys. tegorocznych abiturientów.

Mija czterdzieści lat od wznowienia egzaminów gaokao po rewolucji kulturalnej. W latach 1966-76 w warunkach politycznego zamętu wyższe uczelnie dokonywały naboru na podstawie rekomendacji komórek robotniczych i wiejskich. Po śmierci Mao Zedonga, pod rządami nowego przewodniczącego, Deng Xiaopinga, gaokao wrócił do łask, i nadal jest obiektem obaw i nadziei kolejnych roczników młodych Chińczyków.

„Kiedy oblałam swój pierwszy gaokao, zawalił mi się świat, myślałam, że to koniec”, wspomina Li Wan, dziś absolwentka filologii angielskiej i nauczycielka. „Przez następny rok uczyłam się i myślałam tylko o tym, by za drugim podejściem wreszcie zdać.”

O tym, by zdać, myślą sami uczniowie, a także ich rodzice, którzy nie szczędzą wysiłku i pieniędzy, by ich pociechy uzyskały jak najwyższy wynik. Poza nieustannymi korepetycjami, pieniądze wydawane są także na suplementy diety, luksusowe hotele przy ośrodkach egzaminacyjnych oraz wizyty lekarskie dla zżeranych stresem uczniów, a także uczennic, które obawiają się, że pechowo przypadająca na dni egzaminu menstruacja może zaszkodzić ich wynikom.

A bez odpowiednio wysokiego wyniku gaokao o zdobyciu wyższego wykształcenia nie można nawet pomarzyć. Według obecnych zasad, trzy egzaminy są obowiązkowe (matematyka, język chiński i angielski), do tego każdy uczeń musi wybrać zestaw trzech przedmiotów dodatkowych: ścisłych (chemia, biologia, fizyka) lub humanistycznych (geografia, historia, polityka). Liczy się każdy zdobyty punkt.

I to nie tylko dla samych uczniów, ale dla całego kraju. Chińscy komentatorzy nie mają wątpliwości, że gaokao odegrało wielką rolę w cywilizacyjnym skoku, który zaczął się w Chinach wraz z polityką otwarcia pod kierownictwem Deng Xiaopinga. Miliony ludzi uwierzyły, że to wiedza, nie znajomości i plecy, są kluczem do społecznego awansu. Wskaźniki gospodarcze i warunki życia poszybowały w górę, i szybują do dziś.

Gaokao daleko jednak do doskonałości. Egzamin od lat krytykowany jest jako nieelastyczny, stresujący, kładący zbyt duży nacisk na odtwarzanie zapamiętanej wiedzy zamiast na umiejętności. W wątpliwość poddaje się też zmuszanie uczniów do wczesnego wyboru ścieżki ścisłej lub humanistycznej. Inny powód do krytyki systemu edukacji w ogóle to brak przygotowania studentów do nowoczesnego rynku pracy, do zatrudnienia w sektorze prywatnym, oraz nadprodukcja absolwentów, dla których brak odpowiednich posad.

W Chinach jest blisko 3000 uczelni wyższych. W latach 2011-2015 chińskie uniwersytety wypuściły na rynek prawie 20 milionów absolwentów. Spośród tegorocznych egzaminowanych, około cztery miliony ma dostać szansę studiowania. Do roku 2020 połowa podchodzących do gaokao ma trafiać na uczelnie wyższe. Pozostaje kwestią otwartą, czy znajdzie się dla nich zatrudnienie. Ale rok 2020 to także docelowa data zakończenia procesu szerszej reformy systemu egzaminacyjnego i naboru na studia. Ma być bardziej sprawiedliwie i przejrzyście.

Dlatego obecny rok jest wyjątkowy nie tylko z powodu okrągłej rocznicy. Wielu z nadzieją patrzy na tegoroczną pilotażową formułę programu w Szanghaju i sąsiedniej prowincji Zhejiang. Tam podział na ścieżki został zniesiony. Można wybierać swobodnie trzy spośród sześciu przedmiotów dodatkowych, a uczniowie w Zhejiang mają dodatkowo do wyboru nowy przedmiot: technologię. Właściwie to już wybrali – egzaminy z przedmiotów dodatkowych odbywają się w kwietniu i październiku, można podchodzić do nich dwukrotnie, i liczy się tylko wyższy wynik. W rezultacie w tym tygodniu musieli zdawać jedynie trzy przedmioty obowiązkowe.

Zmiany mają na celu nie tylko ulżenie zestresowanym i przepracowanym uczniom. Reforma, kładąca nacisk nie na liczbowy wynik egzaminu, a na kultywowanie myślenia kreatywnego, krytycznego i niezależnego, ma pomóc Chinom zredefiniować swoją przyszłość i zapewnić rosnącą potęgę.

A także być może rozbić niejedno społeczne tabu. W tym roku po raz pierwszy do egzaminu podeszli uczniowie ze stwierdzonym nosicielstwem wirusa HIV. Do tej pory byli wyłączeni z normalnego trybu nauczania. Społeczna stygmatyzacja osób z HIV i AIDS jest w Chinach powszechna: by uniknąć niepokojenia pozostałych uczniów i ich rodziców obecnością zarażonych, egzaminy odbyły się w specjalnych, osobnych ośrodkach. Najważniejsze jednak, że osoby te dostały szansę trafić na wyższe uczelnie i swoim przykładem zacząć zmieniać nastawienie do nosicielstwa HIV.

Można się spodziewać, że w najbliższych tygodniach, miesiącach, latach zaczną krążyć inspirujące historie osób, którym nowy gaokao dał nowe szanse. Nie byłby to pierwszy raz. W 2001 r. zniesione zostało ograniczenie wiekowe podchodzących do egzaminu (25 lat), podobnie jak zakaz dla osób pozostających w związku małżeńskim. To pozwoliło ludziom takim jak 68-letni Li Hongxing z południowej prowincji Hainan podchodzić do gaokao co rok od czterech lat – i zdobyć pośród rodaków niejaką sławę.

Gaokao to życiowa lekcja, którą chińscy uczniowie muszą odrobić”, mówi Li Gang z Katedry Oświaty Anglojęzycznej na Guangdońskim Uniwersytecie Studiów Zagranicznych w Kantonie. „Lekcja tego, jak podjąć olbrzymi wysiłek, by wejść na nowy, wyższy poziom życia. Duchowa raczej, niż szkolna.”

Wyniki już 25 czerwca.

Dawid Juraszek

Udostępnij:
  • 24
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    24
    Udostępnienia
D. Juraszek: Gaokao: matura do potęgi Reviewed by on 12 czerwca 2017 .

  W zeszłym tygodniu do gaokao, czyli chińskiego egzaminu dojrzałości, przystąpiło 9,4 miliona uczniów szkół średnich. Dla porównania, w Polsce do matury podeszło w maju 284 tys. tegorocznych abiturientów. Mija czterdzieści lat od wznowienia egzaminów gaokao po rewolucji kulturalnej. W latach 1966-76 w warunkach politycznego zamętu wyższe uczelnie dokonywały naboru na podstawie rekomendacji komórek robotniczych i

Udostępnij:
  • 24
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    24
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Pozostaw odpowiedź