Inne-news,Wydarzenia i zapowiedzi

Czy następuję facebookizacja polska-azja.pl?

Szanowni,

Polska-azja.pl żyję w wirtualnym świecie, ale także ten podlega pewnym zmianom, które pociągają za sobą z kolei zmiany na samym portalu. W świetle tego banalnego i mało odkrywczego stwierdzenia, ostatni tydzień okazał się dość istotny, a może nawet przełomowy. Najważniejsze co pokazał, to fakt iż to polska-azja.pl, staję się dodatkiem do facebooka, a nie na odwrót jak myśleliśmy, gdy decydowaliśmy się w 2010 roku, na założenie naszej podstrony na tym serwisie społecznościowym.

 

Ale po kolei. Już od pewnego czasu dało się zauważyć iż nasi czytelnicy dzielą się na dwie grupy, tych którzy lubią kontakt i komentarz tradycyjny i tych skupionych na facebooku i „lajkowaniu”. Wyrażało się to w tym iż wiele artykułów, które zbierały kilkadziesiąt komentarzy, nie zbierały lajków i vice wersa: te często lajkowane, były –o dziwo, sami przyznajemy iż nas to zaskoczyło!- w większości w ogóle niekomentowane.

Dlaczego piszemy iż ostatni tydzień był taki istotny, a może nawet przełomowy? Piszemy tak dlatego iż procent przekierowań na stronę polska-azja.pl z facebooka osiągnął rekordowe 30 % ( dotychczas oscylował między 10, a 20 %).

Na facebooku padło także kilkunastokrotnie więcej komentarzy niż na stronie ( kto nie wierzy niech zajrzy i sprawdzi!). Zdarzały się wpisy z kilkunastoma komentarzami i kilkudziesięcioma lajkami.

Zasięg i widoczność naszych postów, po raz pierwszy osiągnęła porównywalną widoczność z samym portalem, tj około 9 tys osób tygodniowo „widzących CSPA” ( przypominamy że odwiedza nas na portalu ok. 30-40 tys osób miesięcznie).

Nasza podstrona na facebooku była komentowana i lajkowana ok. 150-170 razy w tygodniu, a to także nasz najwyższy wynik w historii.

Wreszcie liczba osób które do nas dołaczają systematycznie rośnie i wynosi obecnie 2569 osób, a liczymy że przed końcem roku złamiemy granicę 3000 osób ( zachęcamy czytających te słowa do „polubienia” CSPA i namówienia znajomych).

Wszystko to spowodowało iż zaroiło się na naszej facebookowej podstronie od kryptoreklamy przeróżnych wydawnictw, restauracji i biur podróży, co wkrótce ukrócimy, a co jednak nam schlebia.

Co z tego wynika?

Po pierwsze, tak jak wspomnieliśmy, nie spodziewaliśmy się, że portal będzie powoli „wsysany” przez facebooka.

Po drugie ta cywilizacyjna zmiana, niesie dla nas pewne negatywne konsekwencje, a konkretnie dwie: część naszych czytelników zwłaszcza tych bardziej tradycyjnych nie używa facebooka, a część, co zaznaczała  w swoich komentarzach, nie ufa mu i jest mu niechętna. Do tego dochodzą czytelnicy z Chin ( ok. 5-6 procent wejść na polska-azja.pl), gdzie facebook jest zablokowany.

Pozytywną konsekwencją jest natomiast fakt iż na facebooku, komentują konkretne osoby i sami nie musimy zajmować się ich weryfikacja, gdyż robią to za nas Zuckerberg i spółka. To oznacza iż sądy i opinie padają rzadziej, ale są dużo bardziej wyważone. Brak anonimowości zmniejsza także ryzyko trollingu, z którym musieliśmy się często zmagać.

Zauważając iż powoli zmierzamy w stronę facebooka, wybór  pozostawiamy Wam. To także od Was zależy czy portal przetrwa w tradycyjnej formule, czy stanie się dodatkiem do facebooka ( różnica pomiędzy aktywnością na stronie, która sprawiała ostatnio wrażenie zamarłej, a facebookiem, była ogromna- to kilkunastokrotnie większa liczba komentarzy na portalu społecznościowym Marka Zukckerberga, przy zbliżonej „widoczności”).

Jesteśmy ciekawi Waszych opinii i serdecznie Was zapraszamy!

Zarówno na polska-azja.pl, jak i na podstroję na facebooku!

CSPA

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Czy następuję facebookizacja polska-azja.pl? Reviewed by on 28 maja 2012 .

Szanowni, Polska-azja.pl żyję w wirtualnym świecie, ale także ten podlega pewnym zmianom, które pociągają za sobą z kolei zmiany na samym portalu. W świetle tego banalnego i mało odkrywczego stwierdzenia, ostatni tydzień okazał się dość istotny, a może nawet przełomowy. Najważniejsze co pokazał, to fakt iż to polska-azja.pl, staję się dodatkiem do facebooka, a nie

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 29

  • Oczywiscie to konsultacja.
    Pewne rzeczy sie dzieja i jestesmy ciekawi co mysla o nich nasi czytelnicy ( bardzo wszystkim dziekujemy za komentarze). W koncu suma sumarum to dla nich jest ta strona.
    Ale po dyskusji widzimy ze zaszlo chyba male nieporozumienie. Nigdzie przeciez nie napisalismy ze zamykamy portal i przenosimy sie do facebooka.
    Napisalismy tylko, ze facebook odgrywa coraz wieksza role i ze tam przeniosly sie komentarze ( a w tym juz zadna nasza zasluga, stalo sie tak bez jakiejkolwiek incjatywy z naszej strony)

    Oczywiscie nie ma w tym nic z zaslepienia facebookiem, Nikt z nas w niego nie zainwestowal i nie dal nabrac sie na gieldowa blage.
    Facebook moze byc moda i moze przeminac. I jak tak sie stanie zdecydujemy sie co dalej. A portakl na pewno zostanie.

    Narazie strona na facebooku zaczyna byc od niego popularniejsza i to wszystko.

    Dlatego zapytalismy Was, a zwlaszcza tych z Was ktorzy facebooka nie uzywaja (np M G) co o tym myslicie i dlatego stwierdzenia ze przenosimy sie do facebooka lub deklaracje o „opuszczeniu” portalu bardzo nas dziwia. Ale coz poradzic. Zyczymy powodzenia i zapraszamy ponownie!

  • Przyczyny odchodzenia czytelników i komentatorów są częściowo indywidualne, ale w w większej części wspólne. Przedstawiając redakcji konkretne przykłady zaprezentowałem swoje stanowisko i moje zdanie w tej sprawie.

    Cel tego artykułu zatytułowanego (nie bez powodu) pytaniem retorycznym jest dla mnie jasny. To nie konsultacja, ale próba uzyskania potwierdzenia na stawianą przez siebie tezę. Moim zdaniem redakcja jest nastawiona do facebooka zbyt entuzjastycznie i błędnie odczytuję jego wpływ oraz przyszłość. Facebook to moda i jak wszystkie mody przychodzi i odchodzi. W przypadku przeniesienia CSPA na facebooka i mocniejszego ich powiązania CSPA odejdzie wraz z facebookiem. Zmiana trendów w przypadku facebooka jest nieunikniona – wypada postawić pytanie „kiedy”, a nie „czy”. Pozostaje jeszcze pytanie jak bardzo wpływ facebooka spadnie.
    Zresztą już teraz jego wpływ jest przeceniany. Wielu uświadomiło sobie to dopiero przy okazji kiepskiego debiutu fb na giełdzie.
    Nie tylko wpływ fb jest przeceniany, ale również internetu.
    W internecie nie da się zarobić ogromnej sumy pieniędzy, rzetelnym i bogatym źródłem wiedzy jest nadal biblioteka, a informacji gazeta.
    Nie wszyscy mają dostęp do internetu, a z tych którzy już mają dostęp nie wszyscy mają konto na facebooka, a z tych co mają konto nie wszyscy korzystają z niego regularnie. Pozostaje więc wąska grupa, którzy „zalajkują” albo pozostawią komentarz na kilka zdań. I to ma być prawdziwa dyskusja ?
    Gdzie miejsce na wielość argumentów, gdzie miejsce na retorykę ?

    Uważam, że CSPA jako zespół wiele osiągnął, a na pewno osiągnął wiele z tego co mógł osiągnąć. Nie podoba mi się jednak kierunek w jakim podąża portal (a raczej dryfuje). Zdaję sobie jednak całkowicie sprawy kto nim kieruje, do kogo należy i szanuję to. Ja jednak w tym siebie nie widzę.
    Życzę portalowi wiele spektakularnych sukcesów, jakkolwiek nie bardzo w to wierzę. Bywa taki moment, w którym trzeba się zdecydować i to jest właśnie teraz. Szanuję swoje słowo i moje deklaracje finansowe dot. wsparcia zostaną dotrzymane. Załatwię to w tym miesiącu.

    • Bardzo celne uwagi dotyczace samego fb. Wedlug mnie przeszacowanie wartosci fb to po czesci powtorka banki internetowej konca lat 90, kiedy to pieniadze mialy sie niemalze sypac z nieba za sama tylko obecnosc w internecie. Jak sie skonczylo wszyscy wiemy i podobnie widze fb. Jesli chodzi o mnie to konta na fb ani nie mam, ani nie planuje miec.
      Podobnie jak MG i wute wydaje mi sie, ze obecnosc tylko na fb „splyci” w pewnym sensie dyskusje, czesto sprowadzajac to tylko do lakonicznych komentarzy albo lajkowania.

    • @ MG
      „Nie tylko wpływ fb jest przeceniany, ale również internetu.
      W internecie nie da się zarobić ogromnej sumy pieniędzy, rzetelnym i bogatym źródłem wiedzy jest nadal biblioteka, a informacji gazeta.”

      Co do fb zgoda, jest on przeceniany. Odnośnie internetu to raczej bym
      powiedział nie. Ja np. interesuję się cywilizacją chińską i sowiecką.
      Wiele materiałów, w tym książek można przeczytać w internecie. Np.
      tajwańska Academia Sinica publikuje w internecie swoje periodyki na
      temat historii i cywilizacji Chin. Bez internetu nie miał bym żadnych
      szans dostępu do tej serii istniejącej już kilkadziesiąt lat. O wielu
      książkach też można dowiedzieć, że istnieją, dzięki internetowi (niektóre dzięki temu kupiłem)

      „Nie podoba mi się jednak kierunek w jakim podąża portal (a raczej dryfuje). Zdaję sobie jednak całkowicie sprawy kto nim kieruje, do kogo należy i szanuję to. Ja jednak w tym siebie nie widzę”

      Piszesz cokolwiek enigmatycznie. Niemniej rozumiem, że odchodisz z
      protalu. Byłaby wielka szkoda..

      • Avatar MG

        „odnośnie internetu to raczej bym powiedział nie. ”

        Ja poszukując materiałów wielokrotnie się na internecie zawiodłem i dopiero musiałem odwiedzić Bibliotekę Wojewódzką. Oczywiście dotyczy to internetu polskojęzycznego, anglojęzyczny ma rzeczywiście bogatszą zawartość i stosunek wiedzy do rozrywki jest tam znacznie wyższy.

        „Piszesz cokolwiek enigmatycznie. Niemniej rozumiem, że odchodisz z
        protalu. Byłaby wielka szkoda..”

        Enigmatycznie, ponieważ nie chcę być oskarżany o publiczne ataki na CSPA w stylu Marata. Wszystkie uwagi w swoim czacie do redakcji przesłałem, jednak redakcja ma inną koncepcję – i ma do tego pełne prawo…
        Faktycznie odchodzę – byłoby kompromitujące, gdybym po takiej deklaracji wracał. Nie chce stawiać żadnych warunków, to byłoby nieetyczne.
        Serdecznie pozdrawiam.

  • Mam wrażenie jakby znacznie spadła liczba artykułów. Z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że aby napisać artykuł trzeba włożyć sporo pracy. Sam przymierzałem się do kilku i nic z tego nie wyszło. Mimo wszystko wydaje mi się, że dobrze byłoby utrzymać tradycyjną stronę internetową. Przyznam się szczerze, że najbardziej obawiam się, przygotowując jakiś artykuł na bieżący temat polityczny, że robi to też ktoś inny. Nie mam natomiast pojęcia, jak ten temat rozwiązać.

  • Oczywiście. Każde medium przechodzi przez etap rozkwitu, szczytowej kondycji, i w końcu ląduje w pewnej niszy. Na zachodzie kto miał założyć fb, ten ma. Niektórzy się tym nudzą, innych zniechęca polityka firmy i mimo, że globalnie portalowi uzytkowników przybywa (za sprawą nowych uzytkowników w krajach rozwijających się), to w dłuższej perspektywie *musi* nadejść spadek.

    Swego czasu triumfy świętował myspace. Serwis z braku pomysłów na utrzymanie użytkowników nie wytrzymał konkurencji z fb i zajął niszę, którą jest stanowienie platformy dla zespołów, artystów.

    Na naszym gruncie natomiast szybką karierę zrobiły rodzime grono i nk, lecz nie uchroniło to ich, z uwagi odpowiednio znów na brak pomysłu i pazerność, przed konkurencją ze strony fb. W przypadku nk doszło do masowego odpływu użytkowników i na pewnym etapie usuwanie konta stało się formą lansu (chyba akurat wchodził u nas fb). Te serwisy nadal istnieją, i pewnie będą przynosiły właścicielom na tyle dużo zysku, że nie zostaną zamknięte, tylko z tym zastrzeżeniem, że muszą się pogodzić ze zmianą statusu na niszowy.

    Mam wrażenie, że nadal nie powstał idealny portal społecznościowy, bądź portale społecznościowe są bardzo nieidealnym medium/formą rozrywki, bo z jakiegoś powodu wszystkie, które odniosły sukces na jakimś etapie uderzały w szklany sufit;] Co ciekawe, z jakichś powodów nie można tego samego powiedzieć o serwisach aukcyjnych i innych formach działalności internetowej.

    Trudno powiedzieć czy i kiedy, ale spadek formy musi nadejść i pierwsze tego zapowiedzi w przypadku fb już widać. Przez jakiś czas okienko dla komentarzy by nie zaszkodziło, lecz powinno pozostać tylko na tak długo, jak długo spełniałoby swoją funkcję promocyjną, czyli do momentu odpływu użytkowników z fb (pamiętajmy też, że google już od jakiegoś czasu promuje swój fejsbuk). Zatem pewna doza ohydnego koniunkturalizmu raczej by nie zaszkodziła;]

    • aj-ja, nie umiem odpowiadać. to do @wute

      • Avatar wute

        @ Marcin
        Dziękuję za fachową informację.

  • Aha, jeszcze kwestia słabnącej popularności fb w krajach zachodnich. To trend, który może nieprędko, ale za jakiś czas również przenieść się na nasze podwórko. W takiej sytuacji pozostałby tylko zwrot do tradycyjnego systemu komentarzy.

    • czy przewidujesz, że fb podzieli los naszej klasy ?

  • @rysiek @ziom
    To może być dobry pomysł. Nie znam się zbyt dobrze, ale jeśli dobrze rozumiem działanie systemu komentarzy opierającego się na wbudowanym w stronę okienku facebookowym, to jego wprowadzenie powinno poskutkować dla czytelników z Chin co najwyżej komunikatem o błędzie w polu komentarzy bądź ich niedostępnością. Reszta strony natomiast powinna działać. To przy założeniu, że wielki mur chiński po wykryciu obecności w kodzie strony odnośnika do pola facebookowego nie przechodzi do filtrowania jej w całości. Można to sprawdzić np. pytając czy czytelnikom z Chin wyświetla się przycisk ‚lubię to’, który jest zagnieżdżony w stronie pod tytułami artykułów. Jeśli normalnie wczytuje się wszystko poza tym przyciskiem, to można się spodziewać, że podobnie byłoby z komentarzami.

    • Przycisk ten sie wlasnie NIE wczytuje. Potwierdzam, bo jestem za Wielkim Firewall’em obecnie.
      Poza tym co znaczy „powinno poskutkować dla czytelników z Chin co najwyżej komunikatem o błędzie w polu komentarzy bądź ich niedostępnością.” – przecież komentarze tu są najważniejsze, rodzaj forum. O właśnie – jeśli chcecie to załóżcie osobne forum w sosie fejsbukowym, ale komentarze zostawcie w „plain HTML”, ok?

  • Im wiecej fejsbuka na polska-azja.pl, tym mniej polska-azja.pl w Chinach.
    Proste-logiczne-czytelne.

    • Słyszałem, że masz swój blog. Możesz podać adres, chętnie poczytam.

      • Przepraszam Cię za kilkudniową nieobecnośc na portalu i za wynikłą z tego zwłokę w odpowiedzi. Oto adres mojego bloga: azjaafrykaameryka.salon24.pl. Zresztą pewnie go już znalazłeś, bo ten adres jest gdy kliknie się na mój nick. Zapraszam! :-)

  • strona cspa nie posiada wersji mobilnej – przygotowanej dla urządzeń przenośnych, dlatego oglądanie jej na komórce jest bardzo niewygodne, powolne a jeśli ktoś ma limitowany transfer, również drogie.
    przeglądanie internetu korzystając z telefonu jest standardem, dlatego wersja mobilna to raczej konieczność a nie fanaberia. obecnie użytkownicy, którzy nie mają w danym momencie dostępu do komputera, są niejako skazani na korzystanie z fb.
    pozdrawiam!

  • A ja nie chce slyszec o tym ze polska-azja.pl ma zniknac! To dla mnie miejsce gdzie mozna poczytac o Azji wolnej od propagandy. Tu mam pewnosc ze nie dokonuje sie manipulacji na skale taka jak ostatnio w BBC gdzie wyswietlono skandaliczny film o Polsce, nie majacy nic wspolnego z rzeczywistowscia, zrobiony na polityczne zamowienie:
    youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=z93iQgI3_Iw

    CSPA udalo sie wypromowac ciekawych ekspertow, ktorzy mowia autentycznie i sa sluchani.
    Jesli obraz krajow azjatyckich maja ksztaltowac w Polsce tak jak obraz Polski ksztaltuja w UK, to ja dziekuje! DLatego nie wolno Wam skonczyc i nie wolno Wam odpuscic!

  • Różnorodność rozprzestrzeniania informacji jest zawsze lepsza od jednej ścieżki. Generowane dodatkowe koszty należy jednak brać pod uwagę. Mimo to jestem za zachowaniem tradycyjnego przekazu.

  • 1. Nie chcemy zwijac strony ! Zauwazamy tylko iz WASZA aktywnosc przenosi sie do facebooka. To tam wiecej komentujecie. To dzieje sie samo, my nic nie robimy.

    2. Pod tymi samymi artykulami na facebooku jest po kilkanascie/kilkadziesiat komentarzy. Latwo mozna je znalezc na facebookowej podstronie i porownowac. To rowniez nie jest decyzja CSPA, ale czytelnikow. Dlaczego komentuja tam, a nie tu?

    • To dobrze, że ta sprawa została poruszona. W zmieniającym się szybko
      świecie mediów zmieniają się też preferencje uczestników i z tego
      powinniśmy wyciągnąć wnioski.
      Zauważalny od kilku tygodni spadek ilości komentarzy jest zdaniem
      p.Ryśka wynikiem materiałów, moim zdaniem odejściem z różnych przyczyn kilku najbardziej aktywnych komentatorów. Być może jedno wynika z drugiego.
      Gdzieś z rok temu zastanawiałem się, dlaczego przy tak dużej ilości
      kliknięć jest tak proporcjonalnie mało komentarzy. Wtedy nie było
      najlepiej, teraz jest jeszcze gorzej.
      Myślę, że powinniśmy się zastanowić czy nie należy zmienić formułę. Np.
      na stronie położyć większy nacisk na: na analizy komentarze czyli pójść
      trochę w stronę bardziej „naukową” a na FBwiększy nacisk na sprawy bieżące.
      Być może moja propozycja nie jest trafna, ale coś trzeba zrobić.

      • Avatar stefan

        Panie wute moim skromnym zdaniem sprawy bieżące są bardzo ważne ale też historia i geneza niektórych wydarzeń każe nam sięgnąć do przeszłości,tak np jak pański artykuł „Koreański Faraon” po którego często sięgam aby bardziej zrozumieć właśnie wydarzenia bieżące.

  • na niektorych stronach jest tak, ze komentarze publikowane na fb pojawiaja sie automatycznie na tej wslasciwej/tradycyjnej
    takze nie zauwazylem jakies zabojczej dzialalnosci cspa na fb
    w moim odczuciu komentarze nie sa wypadkowa odejscia kogos lub nie, raczej materialow

  • uważam, że strona nadal powinna życ, o czym swidczy los wszystkich portali na całym świecie – nie wyobrażam sobie niestnienia strony polska-azja.pl – niewatpliwie facebook powinien pełnic wieksza role – np. newsy moglyby byc publikowane na facebooku, ale nie wyobrazam sobie calkowitego wchloneicia strony przez portal pana Z.

  • Na pewno nie byłoby dobrą decyzją zrezygnowanie z polska-azja,pl czy nastawienie się tylko na facebooka, traktując stronę po macoszemu. Są osoby, które wolą korzystać ze strony (ja się do nich zaliczam, mimo że mam konto na facebooku i aktywnie z niego korzystam), a z drugiej strony są tacy, którym bardziej odpowiada portal społecznościowy. Myślę, że błędem byłoby nastawienie się tylko na jedną z opcji. Przyznam się, że nie śledziłem zbytnio aktywności CSPA na facebooku, ale gdy rzuciłem teraz okiem, to widzę co prawda pewną ilość „lajków” (ale nie też znów taką zatrważająco dużą) i niewielką ilość komentarzy. Nie wspominając o komentarzach „na temat”, które doprowadziłyby do poważnej dyskusji, które nie raz toczą się na polska-azja.pl.
    Podsumowując, nie widzę powodu, dla którego polska-azja.pl miałaby przenieść się na fb. Można działać równolegle, a odnoszę wrażenie, że to jednak tu odbywają się dyskusje o wartości merytorycznej, za które zawsze ceniłem sobie portal.

    • Brawo panie Adamie.

  • Ja też mam wrażenie, że strona tradycyjna zamiera. Związane jest z dwoma faktami:
    1. Rozwojem facebooka
    2. Skumulowaniem się w czasie procesu odejścia lub niemal zupełnego braku
    najbardziej aktywnych komentatorów. Pozwolę sobie przypomnieć ich nicki.
    Zyggi, p.Pilch, Ciekawy, PZ, p.Jakóbik, p.Rysiek i jeszcze kilku (proszę mi wybaczyć
    jeśli kogoś pominąłem z nazwiska).

    • Z tego wszystkiego chyba pan Jakóbik chyba odszedł na dobre czego nie mogę odżałować,czyżby się obraził?

Pozostaw odpowiedź