Chiny news

Czy koniec tanich chińskich produktów?

chinese factory

Era tanich, chińskich produktów ‚made in China’ może dobiec końca w związku z wzrostem kosztów w Chinach, wynoszących na szczyty ceny eksportowe chińskich towarów. Jak pokazują ostatnie dane, ceny w lutym wzrosły o 11% w stosunku do poziomu cen rok wcześniej, przewyższając przy tym najwyższy poziom cen, jaki miał miejsce w okresie boomu gospodarczego, tuż przed wybuchem globalnego kryzysu finansowego.

Przewiduje się, że ceny chińskich produktów powinny w tym roku jeszcze wzrosnąć, a jak zapowiadają niektórzy chińscy producenci, ceny produkowanych przez nich towarów mają wzrosnąć o co najmniej 10%. Wzrost cen w Chinach skłania niektórych chińskich oficjeli do stwierdzeń, że era pełnienia przez Chiny funkcji ‚najtańszej fabryki świata’ dobiega końca. Jak powiedział Quan Zhezhu z Ogólnochińskiej Federacji Przemysłu i Handlu, wzrost kosztów produkcji stał się nieodwracalnym trendem dla drobnych przedsiębiorstw w Chinach. Na forum organizowanym przez Uniwersytet Pekiński, Quan Zhezhu powiedział, że okres niskich kosztów pracy i cen surowców dla dziesięciu milionów małych i średnich przedsiębiorstw, dobiegł końca. Od roku 2005 do dziś, średnia płaca dla pracowników – imigrantów wzrosła o 14%, osiągając kwotę 1690 juanów (259 USD).

Według Zhu Hongren, wysokiego urzędnika z Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych, w tym roku jeszcze poważniejszym problemem stała się rosnąca inflacja. Jak twierdzi Zhu, rozluźnianie polityki monetarnej przez kraje wysoko rozwinięte w celu przetrwania globalnego kryzysu finansowego, spowodowało wzrost cen dóbr, takich jak energia, surowce czy zboża.

Indeks cen konsumpcyjnych w marcu wzrósł o 5,4% w stosunku do marca roku ubiegłego, osiągając najwyższy poziom od 32 miesięcy. Jednocześnie chińska waluta zyskała około 1% w stosunku do dolara. Analitycy przewidują, że cena kursu juana w stosunku do dolara amerykańskiego do końca roku wzrośnie o 6%, obniżając przy tym konkurencyjność chińskich towarów. Oprócz konsumentów, najbardziej dotknie to drobnych chińskich eksporterów.

Straty, jakie zanotowały małe i średnie przedsiębiorstwa, które zatrudniają 80% chińskiej siły roboczej w miastach, wzrosły o 22% w przeciągu dwóch pierwszych miesięcy tego roku, w porównaniu do sytuacji rok wcześniej. Aby sprostać trudnej sytuacji, wielu drobnych przedsiębiorców będzie musiało przeprowadzić redukcję zatrudnienia w swoich firmach.

Chiński rząd twierdzi, że w związku z planowanymi podwyżkami płacy minimalnej o 13% co roku w ciągu najbliższych pięciu lat, chińskie firmy, aby dostosować się do tych założeń będą musiały dokonać restrukturyzacji. Premier Wen Jiabao podkreślał to w zeszłym miesiącu podczas spotkań z innymi politykami, a także stwierdził, że chińska gospodarka musi wejść na drogę wzrostu gospodarczego, napędzanego przez innowacyjność. Jednak na przyśpieszeniu restrukturyzacji, do których zachęcają władze w Pekinie, skorzystają przede wszystkim firmy państwowe, otrzymujące obecnie znaczne wsparcie państwowe. Dla wielu małych firm najlepszym rozwiązaniem w obecnej sytuacji byłoby przeniesienie produkcji do centralnych i zachodnich regionów kraju, gdzie koszty są niższe. Jednak jak twierdzi analityk Royal Bank of Scotland China, Li Cui, na większą skalę przeniesienie działalności do centralnych i zachodnich części Chin byłoby trudne do zrealizowania. W przeciągu ostatnich lat, udział eksportu z firm mających siedzibę na wybrzeżu wzrósł do poziomu 80% w całym chińskim eksporcie i nic nie wskazuje na to, aby ten trend uległ zmianie. Ze względu na łatwiejszą dostępność do portów i przewoźników, ośrodki nadmorskie nadal są preferowanymi miejscami do działalności gospodarczej. W związku z tym, jak twierdzi Li Cui, presja kosztów będzie prawdopodobnie się utrzymywać w najbliższej przyszłości.

Jan Wołoszyn

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Czy koniec tanich chińskich produktów? Reviewed by on 26 kwietnia 2011 .

Era tanich, chińskich produktów ‚made in China’ może dobiec końca w związku z wzrostem kosztów w Chinach, wynoszących na szczyty ceny eksportowe chińskich towarów. Jak pokazują ostatnie dane, ceny w lutym wzrosły o 11% w stosunku do poziomu cen rok wcześniej, przewyższając przy tym najwyższy poziom cen, jaki miał miejsce w okresie boomu gospodarczego, tuż

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

komentarzy 9

  • Ostatnio zdarzyło mi się kupić koszulę z Bangladeszu, bieliznę i długopisy z Indii czy spodenki z Pakistanu. Globalizacja jest bezlitosna…

    • Też miałem podobnie: bawełniana bluza z Laosu, koszula z Bangladeszu, ręcznik z Pakistanu, szklanki z Indonezji. Jak zauważyła Naomi Klein (skądinąd alterglobalistka), zawsze znajdzie się kraj, który przebije stawkę w dół. Jeden z ostatnich newsów na portalu mówi o końcu ery tanich produktów z Chin. I faktycznie, coraz więcej taniochy z Indii, Bangladeszu, Wietnamu czy Kambodży.

  • P.S. Żeby nie było, że te 50% to chińska średnia, którą podciągają milionerzy z Hong Kongu i Shenzhen: W dokumentalnym filmie pt. „China Blue” jest mowa o ludziach pracujących w fabryce dżinsów, którzy odkładają znaczną część swoich zarobków, by wysłać je rodzinom mieszkającym na prowincji.

  • Cyt. „Od roku 2005 do dziś, średnia płaca dla pracowników – imigrantów wzrosła o 14%, osiągając kwotę 1690 juanów (259 USD).”
    Cóż, nie tak wiele, bo raptem jakieś 700 zł. Ale zanim zaczniemy bredzić o Chińczykach tyrających „za miskę ryżu” (ulubiony tekst eurolewaków) warto na sprawę spojrzeć trzeźwo. A wiec uwzględnić koszty utrzymania oraz nawyki związane z oszczędzaniem. W 2007 r. BBC podało, że przeciętny Chińczyk odkłada 50% zarobków. Jeśli poziom oszczędności się nie zmienił od 2007 r., to mamy 350 zł miesięcznie. Dla pracownika – imigranta. W związku z tym mam pytanie: czy ktoś wie, jak wygląda poziom oszczędności w Polsce? Ilu ludziom w Polsce udałoby się odłożyć 350 zł miesięcznie? Może mądrale z TVN i Gazety Wybiórczej wiedzą? :-)

    • Zyggi u nas w Chinach jest taka bieda, że jak wracasz do domu to stoisz w korku na 3 godziny .. taka bieda, tylko nie wiem skąd te samochody :)

      Oczywiście płacę wzrastają, tylko, że opodatkowanie też .. u YP ( czyli po za SH) są przypadki jak ludzie ze swoich kart medycznych kupują w aptekach olej ryż etc.etc. ( wczoraj w TV o tym wieczorem mówili )
      Ogólnie temat warty komentowania, ale szerzej to możemy pogadać wieczorem :)

      • Zyggi

        Adam, myślisz, że niejeden Polak gdyby mógł, robiłby inaczej niż ci Chińczycy? Żeby tylko na olej, ryż. A ilu to takich artystów, co ledwo zipią a pieniądze, zamiast na leki, wydają na fajki i gorzałę! Może gdyby państwo nie skubało, mieliby na jedno i drugie, a tak muszą, biedni, wybierać! ;-)

      • Adam Izydorczyk

        Zyggi …. różnica polega na tym, że tutaj nikt nie czeka na pomoc od państwa tylko rusza dupsko i wykonuje nawet najprostsze prace.. typu strażnik uliczny, kelner, pucybut etc.etc. w Polszy zaś każdy jest zbyt ważny, aby iść do zwykłej roboty !! Kuzyn mojego ojca od wielu lat posiada własną piekarnię…. ty wiesz, że dzisiaj ciężko znaleźć piekarza ? Dał ogłoszenie nawet 3 krotnie podnosił płacę … chętnych brak !!

        Co do chińskiej biedy przypominam, że zarejestrowanie samochodu to około 40 000 – 50 000 rmb, czyli powiedzmy 5000 euro .. a samochodów u nas od zaje…….

        Jak ktoś jest oszczędny ( mam takiego kolegę w He Fei) to i za 3000 rmb miesięcznie żyjesz jak król ( i to już z wynajęciem mieszkania )

        A teraz uciekam …. bo mam meeting z rodzinką :+)

      • Adam Izydorczyk

        rejestracja samochodu, oczywiście w SH :+)

      • Zyggi

        Adam, bo Polaków (i w ogóle Europejczyków) państwo przyzwyczaiło do nieruszania tyłka. W Europie 100 lat temu i więcej było zupełnie inaczej! Dziś pucybutów to chyba tylko w Portugalii uświadczysz, ale to już raczej element tradycji niż efekt przedsiębiorczości w niebogatym kraju. Kelnerzy w takiej Francji czy Belgii na ogół cudzoziemcy (z wyjątkiem może luksusowych restauracji, gdzie dobrze płacą, ale jako oszczędny Pomorzak w takowych się nie stołowałem, więc mogę tylko przypuszczac).

Pozostaw odpowiedź