Japonia

Czy Japonia ma szansę odzyskać pozycję światowego mocarstwa?

Aby zyskać mocarstwową pozycje państwo musi spełnić  kilka warunków, natury tak wewnętrznej jak zewnętrznej. Do warunków wewnętrznych należą siła gospodarcza, militarna, szeroko rozumiana prężność populacji oraz bardzo istotna tzw. soft power czyli przede wszystkim zdolność do oddziaływania własnej kultury na kulturę sąsiadów. Warunki natury zewnętrznej ograniczam do sprzyjającej sytuacji na arenie międzynarodowej, choć mają moim zdaniem szerszy geopolityczny charakter. Niniejsze skromne studium koncentrować się będzie na sile militarnej, soft power oraz warunkach zewnętrznych.

SDF

1. Gospodarka i populacja

Japonia należy do najpotężniejszych gospodarek świata. Swoimi rozmiarami ustępuje jedynie USA oraz UE liczonej jako jedna całość. Najbliższych latach może jednak utracić swoją pozycję na rzecz dynamicznie rozwijających się Chin. Nie zmieni to jednak faktu, że przez najbliższych kilka dziesięcioleci japońska gospodarka będzie ciągle przodować w dziedzinie nowoczesnych technologii. Jako przykład można tutaj podać elektronikę oraz robotykę, która od kilku stuleci1 stanowi część narodowej kultury. W ostatnich miesiącach mamy także do czynienia z bardzo intensywną kampanią promocyjną pojazdów hybrydowych. Na konferencji prasowej we wrześniu ubiegłego roku prezes koncernu Toyota, Toyoda Akio zapowiedział nadejście w najbliższym czasie wstrząsu w zakresie zasilania pojazdów mechanicznych i wywołanego tym sposobem ograniczenia zapotrzebowania na ropę. Nie można lekceważyć takiej deklaracji ze strony prezesa jednego z największych japońskich koncernów. Wprawdzie Prius nie wydaje się być rewolucyjnym, przełomowym pojazdem, do tego przysparza Hondzie licznych problemów; trzeba jednak pamiętać, że był on zapowiadany na długo przed wspomnianą konferencją. Z kolei 28 stycznia br. Honda zapowiedziała wprowadzenie do sprzedaży urządzeń umożliwiających domowe ładowanie wodorowych ogniw paliwowych. Wspomniane wydarzenia zdają się sugerować, w jakim kierunku będzie zmierzał w ciągu najbliższych lat japoński przemysł motoryzacyjny. Kwestią przyszłości pozostaje czy japońskim naukowcom uda się przezwyciężyć problemy trapiące pojazdy hybrydowe i rzeczywiście ograniczyć zapotrzebowanie na ropę naftową. Takie osiągnięcie byłoby faktycznie wstrząsem i to nie tylko gospodarczym, ale także niosłoby poważne konsekwencje polityczne, poważnie uderzając w gospodarki państw Bliskiego Wschodu i Rosji.

Japończycy poświęcają bardzo dużo uwagi także energetyce. Pod koniec ubiegłego roku ruszył proces modernizacji elektrowni atomowych – 5 listopada w Genkai została uruchomiona pierwsza elektrownia nowej generacji, pracująca w oparciu o reakcje mieszanego tlenku plutonu – uranu. Ten nacisk na rozwój nowoczesnych technologii jest po części efektem uzależnienia Japonii od importu strategicznych surowców. Ubogość archipelagu ma wpływ także na charakter sił zbrojnych oraz politykę zagraniczną2. Wydatki na badania przez lata stanowiły ważną pozycję w budżecie państwa. Tym większym szokiem była ogłoszona przez rząd Hatoyamy decyzja o cięciach w wydatkach na naukę. Dla porównania, budżet wojska nie został zredukowany, chociaż komisja rządowa odrzuciła wnioski SDF o zwiększenie wydatków na obronę i zwiększenie stanu armii. Pieniądze z badań zostały relokowane do wydatków socjalnych.

Na marginesie należy zaznaczyć, że japońska gospodarka ciągle jest osłabiona po kryzysie lat 90-tych, znanych jako stracona dekada. Trzeba jednak przyznać, że jak na ofiarę dwóch kryzysów w ciągu nieco ponad dekady Japonia trzyma się nad wyraz mocno, chociaż sami Japończycy zdają się twierdzić, że ich gospodarka ciągle nie może się pozbierać po kryzysie naftowym z roku 1973.

W dłuższej perspektywie potężna gospodarka i silna armia nie zdadzą  się na wiele przy kurczącej się populacji. Według oficjalnych statystyk w roku 2042 populacja archipelagu zmniejszy się z obecnych 127,67 mln do 100 mln, z czego 38,6 mln będą stanowić osoby powyżej 64 roku życia, natomiast ludzi poniżej 15 roku życia będzie zaledwie 10 mln. W takiej sytuacji można zapomnieć o prowadzeniu aktywnej globalnej polityki, dużo istotniejszym zagadnieniem będzie system opieki społecznej, a szczególnie próby stworzenia wydajnego systemu emerytalnego.

2. Siła militarna

Kwestię  Japońskich Sił Samoobrony oraz ich potencjalnej roli w polityce zagranicznej omówiłem dokładniej w innym artykule3. Gwoli przypomnienia należy zaznaczyć, że najważniejszym rodzajem sił zbrojnych jest dla Japonii, jako państwa wyspiarskiego, marynarka wojenna. Do głównych zadań MSDF należą obrona wysp macierzystych oraz zabezpieczenie morskich dostaw surowców, ze szczególnym naciskiem na zadania eskortowe, właściwą morską obronę archipelagu zapewnia od niemal 60 lat US-Navy. Taki podział zadań jest z jednej strony spuścizną zimnej wojny, a z drugiej efektem doświadczeń z II wojny światowej, kiedy to cesarska marynarka wojenna (IJN) okazała się niezdolna zapewnić bezpieczeństwo morskim szlakom komunikacyjnym, na których grasowały amerykańskie okręty podwodne. W rezultacie MSDF cierpi na chroniczny brak jednostek uderzeniowych, co znacząco ogranicza użycia ich jako narzędzia polityki mocarstwowej. Sytuacja może ulec zmianie po wprowadzeniu do służby wszystkich 4 deklarowanych niszczycieli śmigłowcowych typu Hyuga, wyposażeniu je samoloty VSTOL i nazwaniu po imieniu lekkimi lotniskowcami. Realizacja tego wariantu wydaje się coraz bliższa. USA i Japonia ogłosiły 29 grudnia ubiegłego roku rozpoczęcie negocjacji na temat przystąpienia Japonii do programu F-35, którego wariant B ma stać się w ciągu najbliższej dekady podstawowym samolotem pokładowym US-Navy oraz Royal Navy. Najważniejszą przeszkodą pozostaje konstytucyjny zakaz posiadania lotniskowców. Biorąc jednak pod uwagę bardzo dobre stosunki pomiędzy obecną japońską administracją a SDF, kwestia ta może zostać podniesiona już po tegorocznych wyborach do izby wyższej parlamentu.

Główne militarne zmartwienia Japonii stanowią obecnie rosnąca potęga Chin oraz północnokoreański program jądrowy. Sprawa Chin nie wydaje się zbyt poważnym zagrożeniem, zważywszy na podejmowane przez rząd Hatoyamy i KPCh obustronne próby poprawienia wzajemnych relacji4. Dużo poważniej rysuje się sprawa nieprzewidywalnej Korei Płn. Japończycy przywiązują wielką wagę do tworzonej przez Amerykanów nowej tarczy antyrakietowej, można nawet stwierdzić, że wschodnioazjatycka część tarczy jest tworzona wspólnie przez Japonię i USA. Japoński niszczyciel rakietowy z systemem Aegis JS Myoko przeszedł udane próby współpracy z jednostkami US-Navy w ramach morskiego komponentu tarczy. Zacieśniająca się kooperacja i rosnąca rola Japonii w projekcie mogą przynieść dwojakie efekty. Część japońskich komentatorów uważa, że dojdzie do wytworzenia się bardziej partnerskich relacji z USA, wskutek dopuszczenia Japonii do najnowszych technologii wojskowych. Z drugiej strony rola filaru amerykańskiej obrony antyrakietowej w regionie może spowodować jeszcze większe zdominowanie kraju przez amerykańskiego sojusznika. Wszystko zależy od tego jak całą sprawę rozegrają japońskie władze i jakie nastawienie zwycięży w Białym Domu. Obecnie część Pentagonu jest już bardzo negatywnie nastawiona do postępującej emancypacji Japonii. Szczególnie kręgi neokonserwatywne reagują bardzo niechętnie na coraz lepsze stosunki Chin z Tajwanem i Japonią, obawiając się wpadnięcia obu tych państw w chińską orbitę wpływów, co spowoduje rozsypanie się całego amerykańskiego systemu bezpieczeństwa w Azji Wschodniej.

Japońskie władze od kilku lat usilnie zabiegają o zakup egzemplarzy lub nawet licencji na myśliwce stealth F-22 Raptor, które zastąpiłyby nieubłaganie starzejące się F-15. W ciągu minionego roku dwukrotnie dochodziło do zawieszenia lotów F-15 spowodowanych wypadkami. Nawet kilkadziesiąt F-22 ze znakami wschodzącego słońca bardzo znacząco wzmocniłoby potencjał militarny kraju. Przez wiele lat ani Chińczycy, ani Rosjanie nie byliby w stanie przeciwstawić czegokolwiek, poza liczebnością, najnowocześniejszemu myśliwcowi świata. Problemem są jednak amerykańskie cięcia w budżecie wojskowym i groźba całkowitego zaprzestania produkcji Raptorów, które poza tym, że są najnowocześniejszymi, są także najdroższymi myśliwcami świata. Do tego w zmieniających się drastycznie realiach konfliktów nie ma dla nich żadnych sensownych zadań. Mówiąc bez ogródek są za drogie i do niczego niepotrzebne. Wygląda więc na to, że tak USAF jak i ASDF będą musiały obejść się smakiem i poszukać innych rozwiązań. Administracja Obamy ma podjąć decyzję odnośnie przyszłości F-22 wiosną, ale już obecnie losy Raptora wydaja się być przypieczętowane.

Jednym z najbardziej widocznych symboli japońskiej zależności od USA, jest stała obecność amerykańskich wojsk na wyspach, ogólnie 47 tys. ludzi. W roku 2006 po 13 latach żmudnych negocjacji doszło do podpisania porozumienia zgodnie z którym do roku 2014 8 tys. Marines zostanie przeniesionych z Okinawy na Guam. Najwięcej emocji budzi jednak relokacja bazy lotniczej Futenma na Okinawie. Sprawa tej bazy jest bardzo zagmatwana i niejasna, momentami można odnieść wrażenie, że to Amerykanom bardziej zależy na jej zakończeniu niż samym Japończykom. Rząd Hatoyamy od początku swojego urzędowania unika jednoznacznej odpowiedzi, zgłaszając ogólnikowe rozwiązania, bądź zbywając amerykańskie pytania stwierdzeniami o istotności sojuszu z USA dla bezpieczeństwa Japonii oraz konieczności znalezienia satysfakcjonującego obie strony rozwiązania. Niektórzy komentatorzy sugerują, że premier Hatoyama, który wyznaczył termin decyzji na maj, chce na tyle zmęczyć Amerykanów, koalicjantów oraz opinię publiczną w obu krajach, aby przyjęły każdą propozycję. Przypuszcza się także, że wraz z bazą japoński rząd chce doprowadzić także do redukcji japońskiego wkładu w finansowanie amerykańskich jednostek, wynoszącego obecnie 4 mld $ rocznie. Rozwiązanie sprawy Futenmy z pewnością będzie miało duże znaczenie dla dalszego rozwoju stosunków amerykańsko-japońskich. W maju przekonamy się, czy Japonia będzie dążyła do dalszej emancypacji i jak widzi przyszłość sojuszu z USA.

Na marginesie rozważań o japońskich siłach zbrojnych można wspomnieć o podjętej 5 lutego przez rząd decyzji przyłączenia się do misji ONZ na Haiti. Jest to kolejna misja pod egidą ONZ, w której uczestniczą SDF; do tej pory najistotniejsze były misje w Kambodży, Mozambiku, Timorze Wschodnim oraz na Wzgórzach Golan. Pierwsza grupa 160 żołnierzy wyruszyła na Haiti już 6 lutego, w najbliższych tygodniach japoński kontyngent ma być wzmocniony do ponad 300 ludzi. W jego skład wchodzą głównie jednostki inżynieryjne, mające pomóc w usuwaniu skutków trzęsienia ziemi, a następnie przy odbudowie wyspy.

3. Soft Power

Kilka lat temu japońskie władze ogłosiły, że będą dokładać  starań, aby kuchnia japońska stała się równie popularna na świecie jak kuchnie włoska, francuska czy chińska. Do tej pory większą karierę zrobiło tylko sushi. Biorąc pod uwagę  cenę tego dania można jednak mieć wątpliwości czy bary sushi staną się tak samo jak bary chińskie częścią miejskiego krajobrazu w Europie i Ameryce. Sushi jest obecnie modne i nie wiadomo jak  długo moda ta potrwa oraz czy wpłynie na zainteresowanie na Zachodzie takimi potrawami jak ramen5 i nabe6.

Oprócz kuchni ważna jest także kultura masowa, bardzo dobrze widać  to na przykładzie Hollywood, od lat propagującego amerykańską  kulturę, styl życia i idee. Tymczasem japońskie filmy poza Japonią  oglądane są głównie na festiwalach a do dystrybucji trafiają gównie do kin studyjnych. Krótko mówiąc, japoński styl kręcenia filmów jest dla przeciętnego widza z Zachodu niezrozumiały. Nieco lepiej sytuacja wygląda na Dalekim Wschodzie, ale panuje tam ostra konkurencja ze strony przemysłu filmowego Chin i Korei Płd. Sytuacja w regionie wygląda podobnie jak w europejskich kinach i telewizji: najpierw produkcje amerykański i rodzime, a dopiero potem cała reszta.

Największy potencjał promocyjny władze japońskie widzą w mandze i anime. Fani mangi i anime stanowią jednak dość wąską i momentami hermetyczną grupę, a wiele aspektów tej specyficznej subkultury wzbudza niechęć mediów. Co więcej w samej Japonii subkultura fanów mangi i anime nie zawsze jest społecznie akceptowana. Bardzo dobrym przykładem będzie tutaj spadek poparcia dla premiera Abe Shinzo po tym jak przyznał się, że jego hobby są manga i anime. Większość społeczeństwa tak w Japonii jak i poza nią traktuje komiksy i filmy animowane jak hobby nastolatków, z którego się wyrasta. Poza Japonią takie hobby nie rzadko przeradzają się w trwałe zainteresowanie krajem i jego kulturą. Trzeba jednak przyznać, że manga wywarła już swój wpływ na Koreę Płd., Chiny i Tajwan, gdzie od lat powstają komiksy w zbliżonym stylu. Należy przy tym zaznaczyć, że popularność mangi i anime poza Japonią jest zjawiskiem stosunkowo nowym i nie wiadomo jakie przyniesie owoce.

Japońska muzyka popularna poza Japonią jest najmocniej związana ze środowiskiem fanów mangi i anime lub osobami zainteresowanymi japońską kulturą. Obie grupy często się przenikają i w tym miejscu mogą być potraktowane jako całość.

Całokształt wysiłków japońskich władz zmierzających do wykorzystania soft power rozbija się o mentalność samych Japończyków. Zgodnie z wielowiekową wyspiarską tradycją Japończycy uważają swoją kulturę za tak wyjątkową, że niemożliwą do zrozumienia przez obcokrajowców, a każdy gaijin przeczący temu stereotypowi jest uznawany za sensację. Są tutaj bardzo podobni do Chińczyków, którzy zdają się robić wszystko, aby ludzie Zachodu nie mogli  ich zrozumieć.

4. Warunki zewnętrzne

Warunki natury zewnętrznej można rozbić na dwie podgrupy charakteryzujące środowisko międzynarodowe z perspektywy państwa chcącego się  wybić na mocarstwową pozycję. Obie podgrupy można scharakteryzować następującymi pytaniami: czy w regionie jest jakiś konkurent do statusu mocarstwa lub silniejsze państwo odgrywające dominującą rolę w regionie oraz: czy państwo dysponuje na tyle dużym autorytetem i zaufaniem wśród państw regionu aby pełnić przewodnią rolę?

Odpowiedź  na pierwsze z postawionych pytań jest krótka i zwięzła. Rosnąca potęga Chin skutecznie ograniczy pole manewru reszcie państw Dalekiego Wschodu. Chiny nie będą musiały nawet prowadzić w tym celu aktywnych działań. Same rozmiary chińskiej gospodarki i rosnąca sieć wzajemnych zależności już teraz mocniej wiążą państwa regionu z ChRL niż z Japonią. Z kolei nieprzewidywalna Korea Płn. ciągle przykuwa uwagę Stanów Zjednoczonych tak samo jak coraz większe znaczenie Chin.

Odpowiedź  na drugie z pytań jest bardziej skomplikowana. Rozpoczęta pod koniec XIX stulecia japońska ekspansja w Azji, której kulminacją były wydarzenia II wojny światowej, poważnie nadszarpnęła wizerunek Japonii wśród państw azjatyckich. Szczególnie rażący jest tutaj fakt, że Japończycy w przeciwieństwie do Niemców nie dokonali nawet pobieżnego rozliczenia z przeszłością. Najbardziej rażące dla Chin i obu Korei były coroczne wizyty premiera Koizumiego i członków kolejnych rządów z ramienia LDP w świątyni Yasukuni. Dopiero rząd Hatoyamy podjął próby poprawy stosunków z sąsiadami. Dobrym przykładem takich działań była wizyta sekretarza generalnego DPJ Ozawy Ichiro, zamieszanego obecnie w skandal korupcyjny, w Chinach i Korei Płd. w grudniu ubiegłego roku. Na spotkaniu z Hu Jintao 10 grudnia, obie strony deklarowały wolę pogłębiania współpracy nie tylko pomiędzy oboma państwami, ale także pomiędzy KPCh i DPJ. W przyszłości ma dojść do wzajemnej wymiany parlamentarzystów.

Co ciekawe największy japoński dziennik „Yorimuri” oraz francuski „Le Figaro” niezależnie od siebie podały, powołując się na chińskie i japońskie źródła dyplomatyczne, że poprawa stosunków japońsko-chińskich ma znaleźć swój finał w wizycie Hatoyamy w Nankinie7 podczas tegorocznego EXPO w Szanghaju oraz następującej po niej wizycie Hu w Hiroszimie. Obie strony zdecydowanie zdementowały te doniesienia. Wizyta Hatoyamy w Nankinie połączona ze skruchą za tamtejsze wydarzenia z pewnością wpłynęłaby bardzo pozytywnie na wizerunek Japonii w Chinach. Tak samo wizyta Hu w Hiroszimie, połączona jak twierdzi Le Figaro z deklaracją trzech nienuklearnych zasad: Chiny nie dokonają pierwsze uderzenia jądrowego, nie zaatakują kraju nieatomowego oraz nie będą eksportować broni jądrowej; z pewnością znacząco poprawi wizerunek ChRL na świecie. Z drugiej strony, oba ministerstwa spraw zagranicznych nie wykluczyły takich wydarzeń w przyszłości.

Mimo licznych przyjaznych gestów Japonia w listopadzie w fatalny sposób nadszarpnęła swoją wiarygodność. Podczas wizyty szefa chińskiego MON, Liang Guanglie w Toki 27 listopada premier Hatoyama wiele mówił o konieczność większej transparencji chińskich sił zbrojnych. Dzień później japońska agencja kosmiczna JAXA bez uprzedzenia umieściła na orbicie kolejnego satelitę szpiegowskiego. Bulwersujący jest tutaj fakt, że JAXA zawsze z dużym wyprzedzeniem ogłasza wystrzelenie każdego satelity, niezależnie od jego przeznaczenia, a starty rakiet można oglądać na żywo przez internet. Reasumując Hatoyama okazał się niewiarygodnym i obłudnym partnerem. Wprawdzie obu stronom bardzo zależy na dobrych stosunkach, jednak po tym nierozważnym kroku rząd DPJ na pewno będzie teraz uchodzić w oczach chińskich decydentów za mniej wiarygodny.

Podsumowanie

Reasumując przedstawione wyżej fakty otrzymujemy dość czarny obraz szans Japonii na powrót do światowej „pierwszej ligi”. Nie należy jednak kompletnie negować przyszłej roli tego kraju na świecie. Japonia nie ma szans na ponowne zyskanie dominującej pozycji w Azji Wschodniej, jaką miała przed rokiem 1945. Z jednej strony zbyt długo pozostawała pod dominacją Stanów Zjednoczonych, z której trudno będzie jej „wyrosnąć”. Japończycy przez lata przyzwyczaili się do amerykańskiej opieki, która mimo, że niekiedy uciążliwa8, przyniosła wieloletnie bezpieczeństwo i umożliwiła skoncentrowanie się na rozwoju gospodarki i nauki. Konieczność bardziej samodzielnego i co za tym idzie, odpowiedzialnego działania w coraz bardziej zmieniającym się świecie już spotyka się z niechęcią i niezrozumieniem ze strony ludności. Z drugiej strony geopolityka nieubłaganie przemawia na korzyść Chin, które od ponad 2 tysięcy lat jedynie z krótkimi przerwami są najsilniejszym państwem w Azji Wschodniej.

Należy jednak pamiętać, że Japonia cały czas pozostaje jedną  z najpotężniejszych gospodarek świata, co więcej posiada potężną bazę naukowo-badawczą. Te czynniki przez następne lata będą najpoważniejszym atutem Japonii, która z tej może racji odgrywać znaczącą rolę w świecie. Nienaturalnym, co zauważono już lata temu, wydaje się fakt, żeby potęga gospodarcza pozostawała politycznym karłem. Możliwe nawet, że sami Amerykanie będą w najbliższych latach naciskać na Japończyków aby przejęli, jako zaufany sojusznik, część ich zobowiązań w regionie. Takie rozwiązanie z pewnością spotka się z oporem części amerykańskiej administracji i Pentagonu, umożliwiłoby jednak USA skoncentrowanie się na istotnych zagadnieniach w innych częściach świata.

Sami Japończycy od początku lat 90-tych podejmują coraz intensywniejsze próby przeistoczenia się z politycznego karła w poważnego gracza. Działania takie zintensyfikowały się pod rządami Koizumiego, a przedwyborcze deklaracje Hatoyamy były na tyle śmiałe, że po wygranych wyborach musiał gwałtownie zapewniać o niewzruszonej woli nowego rządu pielęgnowania dobrych stosunków z USA i utrzymywania wzajemnego sojuszu jako kamienia węgielnego japońskiego bezpieczeństwa. Widać jednak, że rząd DPJ pragnie większej samodzielności. Najlepiej świadczy o tym intensyfikacja stosunków z ChRL i obustronne dążenie do poprawy wzajemnych relacji. Chiny i Korea nie są jedynymi istotnymi punktami w planach japońskiego rządu. Na konferencji prasowej 7 lutego premier Hatoyama ogłosił, że jednym z ważniejszych celów jego rządu będzie rozwiązanie sporu z Rosją o południową część Wysp Kurylskich. Jest to bardzo ambitne zadanie, które będzie wymagało wiele wysiłku i determinacji, zważywszy, że jak mawiał Andrzej Gromyko Rosja jeszcze nigdy niczego nikomu nie oddała.

[1] Mechaniczne lalki z okresu Edo (1603-1868).

[2] Czego najlepszym przykładem była japońska ekspansja w latach 1931-45.

[3] http://www.polska-azja.pl/2009/11/24/czy-nowy-rzad-doprowadzi-do-remilitaryzacji-japonii-i-jej-powrotu-do-swiatowej-polityki/

[4] Działania te zostaną omówione w części poświęconej warunkom zewnętrznym.

[5] Makaron z dodatkami takimi jak mięso, ryby, owoce morza, warzywa, jajka.

[6] Danie typu Eintopf.

[7] Miejsce masakry chińskiej ludności przez wojska japońskie w 1937.

[8] Szczególnie gdy sojusznicze wojska zachowują się jakby ciągle były w okupowanym kraju, a prywatna osoba nie może wnieść do sądu skargi na amerykańskich żołnierzy popełniających przestępstwa; wszystko odbywa się na szczeblu dyplomatycznym.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Czy Japonia ma szansę odzyskać pozycję światowego mocarstwa? Reviewed by on 14 marca 2010 .

Aby zyskać mocarstwową pozycje państwo musi spełnić  kilka warunków, natury tak wewnętrznej jak zewnętrznej. Do warunków wewnętrznych należą siła gospodarcza, militarna, szeroko rozumiana prężność populacji oraz bardzo istotna tzw. soft power czyli przede wszystkim zdolność do oddziaływania własnej kultury na kulturę sąsiadów. Warunki natury zewnętrznej ograniczam do sprzyjającej sytuacji na arenie międzynarodowej, choć mają moim

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • trzeba sobie powiedzieć wprost ” każdy ich je… na carry trade ” wcześniej USA a teraz Chiny !! ale tak to jest jak się słucha MFW ( tak czyniła japonia w latach ’80 ) kiedy system finansowy nie był jeszcze do końca rozwinięty

    kolejny problem to armia biurokratów ( z tego co słyszałem blisko 1 mln urzędników państwowych)

    i wiele innych rzeczy, o których autor zapomniał

Pozostaw odpowiedź