Komentarz eksperta,Tajwan news

*CSPAtv* Radosław Pyffel komentuje wybory prezydenckie na Tajwanie

Wybory prezydenckie na Tajwanie odbyły się już jakiś czas temu i ponownie wygrał je Ma Yin Jiu. Kandydatka opozycji Cai Yin Wen, mimo że bardzo długo prowadziła w sondażach, ostatecznie uległa obecnemu prezydentowi. O tym dlaczego wygrał ten kandydat i jaka strategia okazał się kluczem do sukcesu mówi Radosław Pyffel.

Komentarz jest tylko punktem wyjścia dla dłuższej analizy Radosława Pyffla odnośnie podobieństw pomiędzy sytuacją polityczną Tajwanu i Polski. Autorska analiza na antenie CSPAtv już wkrótce, a tymczasem osładzając Państwu oczekiwanie, zachęcamy do obejrzenia komentarza, polecamy jakość FULL HD czyli 1080p oraz zapraszamy do komentowania (:

Jednocześnie zachęcamy do polubienia Fan Page’a CSPAtv na facebooku – warto to zrobić, gdyż zamieszczamy tam zapowiedzi komentarzy, zdjęcia z planu a także przedpremierowe komentarze.

 

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
*CSPAtv* Radosław Pyffel komentuje wybory prezydenckie na Tajwanie Reviewed by on 21 stycznia 2012 .

Wybory prezydenckie na Tajwanie odbyły się już jakiś czas temu i ponownie wygrał je Ma Yin Jiu. Kandydatka opozycji Cai Yin Wen, mimo że bardzo długo prowadziła w sondażach, ostatecznie uległa obecnemu prezydentowi. O tym dlaczego wygrał ten kandydat i jaka strategia okazał się kluczem do sukcesu mówi Radosław Pyffel. Komentarz jest tylko punktem wyjścia

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 12

  • Zyggi – jedna uwaga, bopomofo nie da sie pisac w sensie np jak literami, to jest system do zapisywania dzwiekow. wg mnie dokladniejszy w nasladowaniu chinskich dzwiekow niz pinyin

  • dlatego wlasnie uzylem niedawno takiego porownania
    i teraz prosze sobie wyobrazic ze polacy maja sie przylaczyc do rosji … kto chetny …
    a zdziwienie panuje, ze tajwanczycy nie maja ochoty

    • W Rosji o czymś takim jak Special Autonomous Region na wzór HK i Makao można raczej zapomieć. W Rosji centrala za bardzo lubi „rzundzić”…
      Jest dużo przykładów tego, jak Moskwa eksploatuje potencjalnie bogate, surowcowe regiony Federacji Rosyjskiej: 400-metrowe wieżowce i luksusowe rezydencje oligarchów pobudowane za pieniądze ze sprzedaży jamalskiego gazu, zachodniosyberyjskiej ropy, jakuckich diamentów. A miejscowi: Nieńcy, Jakuci tyle dostali postępu, że pijąc ruską gorzałę mogą sobie obejrzeć ekstrawaganckie życie ruskich oligarchów. A gdy wyjdą na dwór, widzą dziury w ziemi i różne odpady. Lasy kominów, toksyczne wyziewy, zatrute rzeki, martwe kikuty zamiast drzew – wiele miast Federacji Rosyjskiej tak wygląda!…
      Wystarczy też porównać infrastrukturę w peryferyjnych obszarach Rosji z peryferiami innych dużych państw, by mieć pewność, że nigdzie regiony są tak eksploatowane, zaniedbywane i dewastowane jak w Rosji. Ruscy tłumaczą się, że daleko, że wieczna zmarzlina, że to, owo i śmo. A ja pytam: czy widział kto, żeby osady kanadyjskiej Północy przypominały taki chlew jak osady syberyjskie, z ich totalną prowizorką, poprzewracanymi płotami, dziurami w drogach i słaniającymi się żulami? Nigdzie, chyba nawet w Brazylii, nie istnieje taka przepaść cywilizacyjna między głównymi miastami a peryferiami kraju. Zresztą kto by się pchał do takiej federacji, gdzie spójność utrzymują regularne wojska MSW – jedyne takie formacje wewnętrzne w świecie, uzbrojone w pojazdy pancerne, samoloty, śmigłowce…

  • A propos transkrypcji.
    Skoro mówimy o Tajwanie to bądźmy konsekwentni i zdecydujmy się: albo transkrypcja lokalna tajwańskich nazw własnych (bopomofo) albo kontynentalna (pinyin).
    W odniesieniu do Tajwanu ta pierwsza jest chyba lepsza. Pinyin to stosunkowo niedawny (lata 50.) „wynalazek” ChRL, nie mający z Tajwanem nic wspólnego. Natomiast transkrypcja tajwańska, choć oficjalnie sięga 1930 r., to jest oparta na tej, jaką świat zachodni używa od 19 wieku. Poza tym, co tu dużo mówić, wiele osób nie tylko żyjących na Tajwanie ale też mających kontakty z Wyspą przyzwyczaiło się do tajwańskiego zapisu. Np. wyżej podpisany. Od wielu lat jestem regularnym subskrybentem darmowej elektronicznej wersji miesięcznika „Taipei Review”, a kiedyś szereg lat otrzymywałem również papierową wersję tygodnika „Free China Journal”, przemianowanego potem na „Taipei Journal”. Więc rozumiem, że każdemu, kto jak ja zetknął się z tajwańskimi mediami, pinyin w odniesieniu do tajwańskich nazw własnych może się jawić się jako językowy dziwoląg. Po co używać pinyin w odniesieniu do Tajwanu, skoro praktycznie nie spotkamy go poza mediami ChRL? Tak więc chcąc być konsekwentni powinniśmy pisać: Ma Ying-jeou a nie Ma Yin Jiu, Tsai Ing-wen a nie Cai Yingwen, Frank Hsieh a nie Frank Xie itd. – tak, jak piszemy Taipei (ew. po polsku Tajpej) a nie Taibei, Kaohsiung a nie Gaoxiong itd.
    Oczywiście w odniesieniu do ChRL należy używać pinyin, z wyj. miast mających polskojęzyczne odpowiedniki nazw, np. Pekin, Szanghaj, Kanton, Nankin itd.

  • nie wiem czy moja transkrypcja jest nielubiana, ale jest ogolnie przyjeta i prawidlowa
    tajwanski paszport ????
    wyborca DPP ???

    nie twierdze, ze sie tajwanczkom polityka Ma podoba. z pewnoscia jednak byl to wybor za spokojem i kontynuacja biznesu. ale … w poprzednich wyborach wygral on znaczaca przewaga, obecnie znacznie mniejsza. takze wybory municypalne pod koniec 2010 to znaczaca wygrana opozycji = DPP powoli zgarnia coraz wieksza pule. Tsai odziedziczyla zniszczona partie, bez poparcia po skomrumpowanym CSB, zadluzona na 5mln USD i … zrobila z niej sprawnego konkurenta dwoch wyjatkowo sprawnych i przebogatych partii – KMT i KPCh

    Ma ma ok. 50% elektoratu, ona prawie 50%, james soong 5-10%. walka toczyla sie o te niezdecydowane kilka procent.

    Tsai popelnila zasadniczy blad – nie byla konkretna. pozostawila pole do domyslow odnosnie jej konsensusu tajwanskiego jako antidotum na KMT konsensus ’92, ktorego pekin nie uznaje. ktory jest fabrykacja KMT, do czego oni sie wielokrotnie przyznawali, np taki aparatczyk Su Chi, ktory go wymyslil.
    rozmowy przez ciesnine prowadzono i przed ’92r. wiec nie jest on do niczego konieczny, jednak pozwala na wprowadzenie od zakrystii polityki jednych chin i stad sie wzial.
    a Tsai sie temu przeciwstawia, jednak ze zbyt wieloma niedomowieniami.
    to powodowalo takze ingerencje pekinu oraz niektorych urzednikow waszyngtonskich.
    nawet wsrod bardzo niebieskich osob Ma jest uwazany za beznadziejnego menedzera, ale jest swoj, wiadomo czego sie spodziewac, wiec dla pekinu i waszyngtonu lepszy od niepewnej Tsai

    ogolnie przyjmuje sie, ze ta druga tura Ma bedzie bardzo ciezka – pekin czeka na payback time, nowe wladze w pekinie beda prawdopodobnie cisnac na konkrety, a przebieg kampanii i silna pozycja DPP wskazuja, ze na to przyzwolenia nie ma. tak czy inaczej, nie bedzie w kwestii zjednoczenia wesolo

    pozdrawiam i czekam na porownanie polski i tajwanu

    • Jeśli chodzi o zjednoczenie no to Polska mogłaby zjednoczyć się z Rosją czego ruscy na pewno by chcieli i do czego dążą a przynajmniej do uzależnienia jej od siebie.

    • „nie wiem czy moja transkrypcja jest nielubiana, ale jest ogolnie przyjeta i prawidlowa”

      Mi chodzilo o pinyin. Ze jest nielubiany na Tajwanie ( oznaka lojalnosci wobec Pekinu).
      Szczerze mowiac na Tajwanie przeciez wystapuje kilka transkrypcji naraz i nawet tam jest z tym balgan. I ja sie w tym poplatalem. No ale mam nadzieje ze chyba wiadomo o kim jest ten komentarz i nie tracimy z oczu istoty komentarza ?

      nie twierdze, ze sie tajwanczkom polityka Ma podoba. z pewnoscia jednak byl to wybor za spokojem i kontynuacja biznesu. ale … w poprzednich wyborach wygral on znaczaca przewaga, obecnie znacznie mniejsza. takze wybory municypalne pod koniec 2010 to znaczaca wygrana opozycji = DPP powoli zgarnia coraz wieksza pule. Tsai odziedziczyla zniszczona partie, bez poparcia po skomrumpowanym CSB, zadluzona na 5mln USD i … zrobila z niej sprawnego konkurenta dwoch wyjatkowo sprawnych i przebogatych partii – KMT i KPCh
      Ma ma ok. 50% elektoratu, ona prawie 50%, james soong 5-10%. walka toczyla sie o te niezdecydowane kilka procent.
      Tsai popelnila zasadniczy blad – nie byla konkretna. pozostawila pole do domyslow odnosnie jej konsensusu tajwanskiego jako antidotum na KMT konsensus ’92, ktorego pekin nie uznaje. ktory jest fabrykacja KMT, do czego oni sie wielokrotnie przyznawali, np taki aparatczyk Su Chi, ktory go wymyslil.

      „a Tsai sie temu przeciwstawia, jednak ze zbyt wieloma niedomowieniami.
      to powodowalo takze ingerencje pekinu oraz niektorych urzednikow waszyngtonskich.”

      o wlasnie okazalo sie ze Ma wszystkim pasowal. Nawet Tajwanczykom.
      Widze ze sporo tu emocji, bo jestes emocjonalnie zaangazowany po stronie niepodleglosciowcow. Moim zdaniem TSai nie przegrala dlatego ze byla za malo wyrazista. Byla mniej wyrasizta niz dawna DPP, ale POMIMO tego nie zdolala przekonac wahajacego sie medianowego wyborcy. Gdyby byla bardziej wyrazista, jak proponujesz, to byloby kolejne kilkaset tysiecy glosow mniej ( obawa przed Pekinem i chec utrzymania status quo)
      A Tsai ( Cai) chciala zrobic to samo co Migalski, Kluzik ( na co chwilowo kaczynski sie zgodzil) czyli zalagodzic retoryke. I zalagodzila. ale to nie wystarczylo. I moim zdaniem DPP jest w potrszasku. Bo z ta retoryka, zawsze zdobedzie ok miliona glosow mniej niz KMT. Niezdecydowani nie popra tych ktorzy sa zbyt wyrazisci. Taki paradoks demokracji.

      „nawet wsrod bardzo niebieskich osob Ma jest uwazany za beznadziejnego menedzera, ale jest swoj, wiadomo czego sie spodziewac, wiec dla pekinu i waszyngtonu lepszy od niepewnej Tsai”

      U nas dosyc podobnie. Umowmy sie, ze Donald Tusk raczej nie przejdzie do historii jako wielki modernizator. A jednak Polacy pokochali jego polityke nie narazanie sie nikomu ( ciekawe tylko jak dlougo jeszcze uda sie taka polityke prowadzic)

      • Avatar rysiek

        Tsai bardziej wyrazista – trudno powiedziec co by bylo, gdbyby bylo, ja nie wiem

        moje emocjonalne zaangazowanie – zgadzam sie, ale jak pewnie zauwazyles, jak tylko moge podaje zrodla informacji, zazwyczaj sa osadzone w realiach. jesli nie sa do konca wiarygodne, staram sie to zaznaczac

        DPP w potrzasku – cieakwy poglad, mozesz miec racje. powinni odciac pepowine od niepodleglosci, wyrzucic to z programu partii. poza tym zmieniaja sie, jak obydwaj stwierdzilismy, zaczynaja przewazac zagadnienia spoleczne. ponadto skupiony wokol DPP wielki biznes jest tak samo zwiazany z kontynentem jak i ten wokol KMT, wiec tu jest podobnie

        Ma wszystkim pasowal – pozostane przy swoim, ze co drugiemu tajwanczykowi nie pasowal – jesli zliczymy glosy DPP i PFP. kampanie mial beznadziejna, Tsai swietna, wybory wygral sporym zapasem.

        pozostaje nam Ma – quo vadis?

        ciesze sie jednak ze od wielu lat podejmujesz temat tajwanu i pisales o nim w najwyzszym czasie i gosci on na cspa.

  • Zgadza sie, 英文 的英 ( zreszta co ciekawe- mimo polaryzacji i prezentowanych odmiennych wizji- w nazwiskach obu kandydatow)
    Kiepsko nam wyszlo to „przetlumaczenie” na pinyin :) (Moze lepiej juz bylo trzymac sie lokalnego zapisu). Na filmie tego juz sie przeprawic nie da. Ale bedziemy mieli na uwadze

  • jeśli używacie pinyinu to popełniacie dwa błędy:
    1. 英 transkrybuje się „ying” a nie „yin”
    2. Imię pisze się razem: Ma Yingjiu, Cai Yingwen

  • „macie dziwna transkrypcje
    Ma Ying-jeou oraz Tsai Ing-wen”

    Uzywamy Pinyinu. Transkrypcji na Tajwanie rzadko stosowanej i… nielubianej.

    „z tym status-quo: zgadza sie, ze takie sa zapatrywania wiekszosci tajwanczykow, ale, ze ono istnieje – tak wg mnie nie jest. ono sie bardzo zmienia na korzysc chin, tajwan praktycznie nic nie zyskal w ciagu tych 4 lat. jedynie krotkoterminowo na ecfa, ale docelowo, to jest przegrana sprawa.
    ta umowa nic nie daje tajwanowi, on w tekscie umowy nawet nie jest wymieniony ani rch, nie przkazano jej do WTO, to jest umowa w znacznej mierze polityczna”

    Tak, ale Ty to tak odbierasz jako niepodleglosciowiec. Polak z tajwanskim paszportem, wyborca DPP. Fakty sa jednak takie ze Ma ( choc ze skromniejszym poparciem) i KMT wygrali te wybory. To oznacza ze taka polityka podoba sie Tajwanczykom, (skoro na niego glosuja) tak jak Polakom podoba sie polityka Donalda Tuska.
    Masz racje ze to temat rzeka. Dlatego komentarz ten podzielilismy na dwie czesci. Wkrotce ukaze sie ponad 10 minutowy komentarz w ktorym bede mowil o podobienstwach Tajwanu do Polski, o podobnych procesach ( tranformacja polityczna, globalizacja i integracja z Chinami/EU, a takze przede wszystkim depolityzacja- polityka jako show, zarzadzanie emocjami, eliminowanie skrajnosci i preferowanie „status quo” czy „swietego spokoju”) Wszystkie te zjawiska wyksztalcily podobne dyskursy i nawet podobnych politykow i partie z ich elektoratami wlacznie ( wyksztalceni z duzych miast, zyskujacy na integracji, kontra binlangowy/moherowy elektorat gorzej wyksztalconych z mniejszych osrodkow).
    Wiem ja i my wszyscy ze glosujesz na DPP, jednak najwyrazniej Cai Yin Wen, lagodzac nieznacznie retoryke ( jak Kaczynski w 2010 za namowa Migalskiego i Kluzik) ostatecznie i tak okazala sie nie do zaakceptowania dla medianowego wyborcy, ktory chce miec ciepla wode w kranie i spokoj ( i uznaje jej hasla za zbyt radykalne i konfrontacyjne).

    Byc moze po tym jak Cai podala sie do dymisji i fakt ze w kampani po raz pierwszy tak nosne okazaly sie kwestie spoleczne, kwestia integracji zostala juz de facto rozstrzygnieta. Teraz DPP przestanie byc partia niepodleglosciowa ( bo nigdy nie wygra na tych haslach wyborow) a stanie sie partia sceptyczna co do zwiekszenia integracji i przede wszystkim partia socjalna, skupiona na obronie interesow najslabszych grup spolecznych.
    Ale o tym w drugim komentarzu. Jestem jednak bardzo ciekaw jak to wyglada z Twojego punktu widzenia, jakby nie bylo wyborcy i zwolennika DPP.
    Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku Smoka,

  • macie dziwna transkrypcje
    Ma Ying-jeou oraz Tsai Ing-wen

    z tym status-quo: zgadza sie, ze takie sa zapatrywania wiekszosci tajwanczykow, ale, ze ono istnieje – tak wg mnie nie jest. ono sie bardzo zmienia na korzysc chin, tajwan praktycznie nic nie zyskal w ciagu tych 4 lat. jedynie krotkoterminowo na ecfa, ale docelowo, to jest przegrana sprawa.
    ta umowa nic nie daje tajwanowi, on w tekscie umowy nawet nie jest wymieniony ani rch, nie przkazano jej do WTO, to jest umowa w znacznej mierze polityczna
    ale to temat rzeka, wiec pozostane przy tych kilku linijkach
    zrodlo bilaterals.org/spip.php?article18166

    w pelni masz racje z podkresleniem problemow spolecznych – to stanowilo spory watek kampanii, a rzadko pojawialo sie w zagranicznych komentarzach, no ale na cpsa jest jak trzeba …

Pozostaw odpowiedź