Chiny news,Komentarz eksperta

[CSPAtv] Radek Pyffel: Antyjapońskie demonstracje w Chinach- krajobraz bo bitwie.

  Radek Pyffel komentuje antyjapońskie demonstracje w Chinach. Jak wygląda krajobraz polityczny po tych wydarzeniach? Zapraszamy do obejrzenia komentarza

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
[CSPAtv] Radek Pyffel: Antyjapońskie demonstracje w Chinach- krajobraz bo bitwie. Reviewed by on 5 października 2012 .

  Radek Pyffel komentuje antyjapońskie demonstracje w Chinach. Jak wygląda krajobraz polityczny po tych wydarzeniach? Zapraszamy do obejrzenia komentarza Udostępnij:        

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 9

  • Japonia zaczyna wymiernie placic za zakup wysp i to chyba troche wiecej niz sie spodziewała. ft.com/intl/cms/s/0/6bd8970a-1bed-11e2-90cb-00144feabdc0.html#axzz2A2wWIaEz
    Najwyrazniej ochoty na dalsze zaognianie sytuacji nie maja ani Stany ani Japonia, gdyż zdecydowano odwolac wspolne ćwiczenie wojskowe w rejonie Okinawy, zaszlotygodniowe wybryki Marines na Okinawie tez pewnie nie pomogły. Spodziewam sie ze spadek eksportu japońskiego do Chin wykorzysta Korea Pld.

    • We wrześniu południowokoreański eksport do Chin wzrósł o 1,1% w stosunku do września ubiegłego roku (dla porównania eksport do USA spadł o 0,4%, a do państw Bliskiego Wschodu wzrósł aż o 17,8%), więc coś jest na rzeczy. Z drugiej strony relacje polityczne między Chinami a Koreą Południową są napięte w ostatnich miesiącach/tygodniach (zwłaszcza wątek nielegalnych połowów na Morzu Żółtym; kilka dni temu chiński rybak został śmiertelnie postrzelony przez południowokoreańską straż wybrzeża).

      Przy okazji napięć chińsko-japońskich o Senkaku/Diaoyutai powstaje pytanie, czy i jak ten spór będzie rzutował na negocjacje nad porozumieniem o wolnym handlu między Chinami, Japonią i Koreą Południową. Głos w tej sprawie tu: ajw.asahi.com/article/economy/business/AJ201210220004

      • Avatar PZ

        Dzieki za linka, bardzo ciekawa wypowiedz pana LI XIANGYANG’a, ktory takze widzi mozliwosc dogadania sie Chin i Korei bez Japonii. Jesli tak sie stanie to ekonomia Japonii na pewno to odczuje. Czesto w japonskich kregach przemyslowych najwiekszego konkurenta upatruje sie wlasnie w Korei. Toyota obawia sie utraty prymatu na rzecz Kia/Hyundai, a o tym jak konkurencyjne w tej chwili sa na przyklad Samsung czy LG w produkcji elektoroniki konsumenckiej (TV, telefony) w porownaniu do Panasonic, czy Sony moza sie domyslic po cieciach personelu w firmach japonskich.

      • Avatar Zyggi

        Samsung jest juz POZA konkurencja nie tylko firm z Japonii, ale jakichkolwiek i to niemal we wszystkich galeziach elektroniki. Wiele japonskich firm kupuje podzespoly u tego giganta. W przemysle stoczniowym Japonia jest wypierana przez firmy z Korei i Chin. Na otarcie lez pozostaje Japonczykom prymat w fotooptyce (Canon, Nikon, Fujifilm, Olympus, Ricoh, Pentax, Konica-Minolta to przeciez przedsiebiorstwa japonskie), oraz w przemysle samochodowym i motocyklowym. Duzo wody uplynie zanim grupa Hyundai-Kia zdetronizuje Toyote.

  • @Oskar
    Jak kazda propaganda film po prostu mial wywolac niechec do wroga. Wtedy wystarczalo pokazac Japonczykow jako nieco dziwnych, troche zacofanych, podporzadkowanych tzw. warlordom. W porownaniu z obecnymi czasami to i tak dosc lagodny przekaz. Obecne przekazy propagandowe daza do dehumanizacji przeciwnika i usprawiedliwienia jakichkolwiek metod walki z nim. Mamy wiec slynnych terrorystów, sily rezimowe, a z drugiej strony na przykład Wolna Armie (a nie rebeliantow).

    Sytuacja kreowania faktow dokonanych przez Japonie jest proba zagospodarowania nastrojow nacjonalistycznych i odwrocenia uwagi od rosnacych problemow wewnetrznych. Ekonomicznych z jednej strony – najwieksze zadluzenie wsrod krajów rozwinietych, leciwy wzrost gospodarczy, wygaszanie elektrowni atomowych i przestawienie na inne zrodla energii (mozliwe z amerykanski gaz lupkowy). W tym sensie niewiele sie to rozni od podejscia Chin (problemy sa inne, ale sposob odwracania uwagi podobny).
    Tyle tylko ze wpisuje sie to w szerszy obraz takich sporow terytorialnych w calym regionie, co przy utracie kontroli nad sytuacja moze doprowadzic do wiekszych spiec. Brzezinski w swoim przemowieniu w Polsce, chyba dwa tygodnie temu, porownal sytuacje w Azji do sytuacji w Europie tuz przed wojna.

  • Ciekawe okreslenie na sposob zarzadzania ChRL jako China Inc. Rzeczywiscie z zewnatrz tak to wyglada. :) Same protesty, mozna uznac za reakcje troche przesadzona z jednej strony. Natomiast z drugiej strony Ishihara zrobil wszystko, aby sytuacje zaognic i wyglada na to, ze bedzie to robil dalej po jego zapowiedzi o budowie na spornych wyspach. W sensie historycznym Japonia ma o wiele wiecej do wyjasnienia Chinom niz tylko masakre w Nankinie, przeproszenie byloby co najmniej wskazane.. W tym sensie tego typu zagrywki ze strony Japonii zaogniajace spory sa co najmniej nie na miejscu. Link dla ludzi o naprawde mocnych nerwach o japonskich eksperymentech na ludziach w Mandzurii (youtube.com/watch?v=_jrifmpz7LA). Weekendowe kino to z pewnoscia nie jest. A i zachowanie Amerykanow w tej sprawie tez mocno dyskusyjne.

    • USA popierały już niejednego bandytę, więc czemu nie miałyby wykorzystywać swojego sojusznika (Japonia przynajmniej w teorii nim jest) do „sprawdzania” Chin.
      A poza tym od kiedy to państwa, a zwłaszcza wielkie mocarstwa zachowują się w sposób etyczny? Bismarck mawiał, że ludzie śpią lepiej wtedy, gdy nie wiedzą, jak się robi kiełbasy i jak się robi politykę.

      • Avatar PZ

        @Zyggi
        Zreszta wciaz popieraja jesli im to na reke (Arabia Saudyjska, Bahrain). Tyle tylko, ze spokojne spanie spoleczenstwa mozna bylo latwo zapewnic blokujac przeplyw informacji w dobie mediow papierowych i telewizyjnych. Obecnie internet, wikileaks i cyfrowy aparat w każdym reku mocno ogranicza takie zapedy. Nikt nie chce kupic bajki o spontanicznej rewolucji w Syrii, programie atomowym Iranu i eksporcie demokracji do Afganistanu, szczegolnie po tym jak spoleczenstwa zostaly oklamane w sprawie Iraku. To takze jeden z powodow rozmywania sie przywodztwa Zachodu w swiecie. Nie chodzi juz nawet o etyke, a bardziej o traktowanie ludzi jak bandy glupcow. Tego nikt nie lubi, wiec mamy kryzys przywodztwa gdzie zachodnie spoleczenstwa nie wierza wlasnym politykom co doskonale widac w Europie.

    • Avatar Oskar Pietrewicz

      @PZ: Dzięki za linka, mocne kino, ale warte obejrzenia. Jeśli chodzi o japońskie przeprosiny, to rozmawiałem kiedyś ze znajomym Japończykiem (o bardzo ugodowej naturze), którego zdaniem głównym problemem jest to, że japońskie władze przez zbyt długi czas ociągały się z jakąkolwiek poważniejszą deklaracją/przeprosinami w sprawie swojej „działalności” w Chinach. Z drugiej strony wspomniał o oświadczeniu premiera Murayamy (3w.mofa.go.jp/announce/press/pm/murayama/9508.html), które do dziś jest chyba najbardziej wymownym gestem przeprosin ze strony władz japońskich. Problem w tym, że przeprosiny są bardzo ogólne i nie odnoszą się do żadnego konkretnego przypadku. Stąd ciągła frustracja i niezadowolenie Chińczyków (ale tak samo głośno wypowiadają się w tej sprawie Koreańczycy – niby zapraszają cesarza Akihito do siebie, ale z zastrzeżeniem, aby najpierw przeprosił za comfort women itd.).

      W kwestii zachowania USA warto pamiętać, jak amerykańska propaganda przedstawiała Japończyków swego czasu – pokazuje to film, polecany kiedyś w Weekendowym Kinie CSPA: 3w.youtube.com/watch?v=zBIfnPyK4rw

      A jeśli chodzi o sam komentarz Radka, to równie ciekawe jest określenie ostatnich napięć na linii Pekin-Tokio mianem „sparingu” :).

Pozostaw odpowiedź