Birma news,Komentarz eksperta

[CSPAtv] Michał Lubina komentuje wizytę Hillary Clinton w Birmie

Zmiany w Birmie są coraz bardziej zauważalne, a niemal każdy kolejny tydzień rozbudza nadzieje. Nie inaczej jest z następnym wydarzeniem – mowa o wizycie Hillary Clinton, która została zauważona nie tylko w regionie, ale i na całym świecie. Nasz specjalista od Birmy Michał Lubina komentuje kolejne ważne wydarzenia w tym kraju.

Serdecznie zapraszamy do obejrzenia i dyskusji.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
[CSPAtv] Michał Lubina komentuje wizytę Hillary Clinton w Birmie Reviewed by on 13 grudnia 2011 .

Zmiany w Birmie są coraz bardziej zauważalne, a niemal każdy kolejny tydzień rozbudza nadzieje. Nie inaczej jest z następnym wydarzeniem – mowa o wizycie Hillary Clinton, która została zauważona nie tylko w regionie, ale i na całym świecie. Nasz specjalista od Birmy Michał Lubina komentuje kolejne ważne wydarzenia w tym kraju. Serdecznie zapraszamy do obejrzenia

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Michał Lubina

Doktor nauk społecznych UJ, pracownik w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ, magister rosjoznawstwa oraz studiów dalekowschodnich UJ, absolwent Interdyscyplinarnych Studiów Doktoranckich UJ. Kilkukrotny stypendysta Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (m.in. w latach 2009/2010 w Pekinie). Laureat grantu Narodowego Centrum Nauki na badanie współczesnych stosunków rosyjsko-chińskich. Oprócz tego w kręgu jego zainteresowań badawczych znajduje się przede wszystkim Azja Południowo-Wschodnia, w szczególności zaś Birma. Jest autorem czterech książek. Pierwszej w Polsce historii Birmy („Birma. Historia państw świata w XX i XXI w.”, Trio, Warszawa 2014) oraz monografii „Birma: centrum kontra peryferie. Kwestia etniczna we współczesnej Birmie 1948-2013″; (Kon-Tekst, Kraków 2014), pierwszego poświęconego temu zagadnieniu opracowaniu w języku polskim oraz – również pierwszej w Polsce – książki o współczesnych stosunkach rosyjsko-chińskich („Niedźwiedź wcieniu smoka. Rosja-Chiny 1991-2014″, Akademicka, Kraków 2014), która stała się naukowym bestsellerem. Niedawno wydał „Panią Birmy. Biografię polityczną Aung San Suu Kyi” (Wyd. PWN, Warszawa 2015). Ponadto jest autorem dwóch przewodników turystycznych po Litwie i Rosji (współautorstwo) oraz internetowych przewodników po Chinach, Hongkongu, Laosie i Bangladeszu. Publikował artykuły m.in. w „Rzeczpospolitej”(Plus/Minus), „Tygodniku Powszechnym”, „Wprost”, „Do Rzeczy”, „Nowej Europie Wschodniej”, „Nowej Konfederacji” i "National Geographic Traveller". Znajomość języków: angielski, rosyjski, ukraiński, chiński(komunikatywnie). Mieszka w Krakowie. Ekspert CSPA: Birma, Chiny-Rosja.

komentarze 4

  • Jacek, Sylwek, Zbyszek etc… – imiona zmieniają się jak w kalejdoskopie tylko styl ten sam. Heh, gdybym był bookmacherem, zaproponowałbym obstawianie: pod jakim kolejnym „imieniem” ukaże się ten Pan, który najwyraźniej uważa się za lepszego eksperta od P. Michała Lubiny. :-)

  • Panie Zbyszku,

    Witamy, zegnamy i do zobaczenia wkrotce :)
    Niestety nie odniosl sie Pan merytorycznie do tego co mowi Michal Lubina, nie wykazal co mowi zle, gdzie sie myli, czego Panskim zdaniem nie powiedzial.
    Z zasady usuwamy wpisy ad personam, ale Pana irytacje traktujemy jako reklame CSPA i dlatego nie usuwamy. Dla ludzi o IQ wyzszym od przecietnego, a do takuch zaliczaja sie bez watpienia czytelnicy polska-azja.pl, Pana zdenerwowanie polaczone z brakiem argumentow jest az nadto widoczne.
    W dodatku – niestety- wszystko wskazuje na to, ze CSPA da Panu kolejne powody do zdenerwowania juz wkrotce i bedzie sie Pan irytowal coraz czesciej :) Naprawde szkoda zdrowia!

  • Redaktor Michal Lubina ekspertem od Birmy? A kto to jest pan M.L.?
    Nigy o nim nie slyszalem? Przedstawiacie go tu niczym samego Amerykanina
    Sean Turnella :) :) :) :)
    Niestety Pan Michal nie przedstawia niczego nowego, a jedyne co robi, to komentuje ogolnie znane wiadomosci medialne. Jesli ktokolwiek w Polsce poza oczywiscie prof. Goralczykiem ma do powiedzenia w sprawie Birmy to
    Grzegorz Ostręga. Jego „Ukryte serce Indochin” to wstrzasajace i rewelacyjne studium o tym zakatku swiata.
    A CSPA? No coz, jest wybitnym portalem pod wzgledem wychwalania swoich rzekomych „ekspertow”. Kiedy jednak sie ich czyta lub slucha , to pomijajac problemy z dykcja i brakiem elokwencji – czesto zastepowanej nerwowa gestykulacja – przychodzi refleksjaposiedliscie panowie wielka zdolnosc zastepowania braku profesjonalizmu, bezczelna autopromocja. Na laiku moze to robi wrazenie, ale na kims kto sie rzeczywiscie zna na Birmie i Azjo poludniowo-wschodniej, jak chociazby ja, wasza pisanina jest smieszna, malostkowa , nieprofesjonalna i po prostu tandetna.
    adios

  • Gdy 30 listopada w dziale „News” pan Mateusz Zbróg zamieścił komunikat o wizycie Hillary Clinton w Mjanmie (Birmie) i zatytułował go: „Historyczna wizyta”, zastanawiałem się, czy nie zwrócić uwagi, że w tytule jest literówka, bo powinno być „Histeryczna wizyta”. Doszedłem jednak do wniosku, że każdy sam się zorientuje.
    Byłem w błędzie. To chyba nie była literówka. Pan Mateusz Zbróg chyba rzeczywiście uważa wizytę histeryczną za historyczną. Utwierdza mnie w tym komentarz pana Michała Lubiny. Słuchałem długiego na ponad pół kwadransa komentarza do wizyty Hillary Clinton w Mjanmie z rosnącym zdumieniem. Ani razu nie padło słowo Białoruś. Przejrzałem więc wszystko, co na temat Mjanmy ukazało się na stronie CSPA w ostatnich miesiącach. Ani słowa o Białorusi. Przeglądam więc wszystko co ukazało się na temat Wietnamu. Też ani słowa o Białorusi. To jakiś matrix!
    Gdy 30 listopada sekretarz stanu USA wylądowała na lotnisku w Nejpido to jej powitanie było wyraźnie szarobure a najwyższy rangą witający był zaledwie wiceministrem SZ. W drodze z lotniska pani Clinton mogła oglądać mnóstwo dekoracji powitalnych na cześć Białorusi i premiera Miasnikowicza, który zjawił się w Nejpido 1 grudnia. Już sama różnica w sposobie powitania pani Clinton i premiera Miasnikowicza pokazały wyraźnie, że premier Białorusi był w Mjanmie bardzo oczekiwany, a pani Clinton raczej nie bardzo.
    Jeśli druga co do ważności osoba z władz USA decyduje się przybyć do Mjanmy mimo upokorzenia, które musi przy tym znieść, to właściwym określeniem tej wizyty jest słowo histeryczna, a nie historyczna.
    Wizytę Hillary Clinton w Mjanmie zapowiedział 18 listopada na indonezyjskiej wyspie Bali prezydent Barack Obama, wydając w tej sprawie oświadczenie. Było ono zaskoczeniem dla obserwatorów sceny politycznej. Poważne wizyty nie są ogłaszane z zaskoczenia na kilkanaście dni wcześniej. Jestem skłonny przyjąć hipotezę, że czasowa zbieżność wizyty Hillary Clinton w Mjanmie z wizytą tamże Michaiła Miasnikowicza nie była przypadkowa. Była to raczej histeryczna akcja ratunkowa podjęta przez USA.
    Wizyta premiera Miasnikowicza w Wietnamie i Mjanmie była wizytą historyczną, wydarzeniem wielkiej rangi o dużym znaczeniu dla przyszłości całego ASEAN. Wizyta Hillary Clinton była mało znaczącym epizodem w dziejach ASEAN. Solidne uzasadnienie tego wymagałoby ogromnego tekstu, więc będę pisał tylko skrótowo.
    Aż 80 proc. wszystkich ciągników rolniczych pracujących dziś w Wietnamie to ciągniki białoruskie. Cała reszta świata musiała podzielić się pozostałymi 20 proc. Gdy w 2006 Renault podjął próbę szerokiego wejścia ze swymi ciągnikami na rynek wietnamski, to poniósł klęskę. Nikt już chyba nie ma szans na rywalizację z Białorusią o wietnamski rynek ciągników rolniczych. Ale Białoruś idzie dalej. W Wietnamie ma działać wspólna wietnamsko-białoruska fabryka ciągników (najpierw oczywiście montownia), która będzie ich dostawcą na wszystkie rynki ASEAN. Podobnie wygląda sprawa z ciężarówkami MAZ. Będą montowane w Wietnamie przez wietnamsko-białoruską firmę i dostarczane na rynki całego ASEAN. O tym m.in. rozmawiał premier Miasnikowicz w Wietnamie.
    W Mjanmie uzgodniono, że Białorusini zajmą się tam wydobyciem ropy i gazu, dostarczą nawozy potasowe, opony do ciężarówek i pomogą różnym firmom osiągnąć większą wydajność. Uzgodniono też, że na białoruskich uczelniach kształcić się będą studenci z Mjanmy a ponadto nawiązana zostanie między obu krajami szeroka współpraca naukowo-techniczna. Mjanma jest też zainteresowana udziałem Białorusinów w budowie sieci hoteli i innych obiektów obliczonych na rozwój turystyki.
    Dla oceny tego, co się dzieje z Mjanmą, ważne są dane o jej gospodarce. Według komisji statystycznej ONZ w 2009 (ostatni policzony przez ONZ) Mjanma miała PKB ponad trzykrotnie wyższy niż 10 lat wcześniej. W 2010, wg CIA, miała wzrost o 5,3 proc. To są bardzo dobre wyniki. Ponadto CIA informuje, że zadłużenie zagraniczne Mjanmy spadło z powyżej 8 mld dolarów na koniec 2009 do poniżej 8 mld na koniec 2010 a jej rezerwy złoto-walutowe wzrosły w tym czasie z 3,6 mld dolarów do 3,8 mld. W 2010 Mjanma miała też znaczną nadwyżkę eksportu nad importem (8,6 mld dolarów wobec 4,2 mld). Większe otwarcie się Mjanmy na świat wynika więc z poczucia siły jej władz, a nie z zagrożenia jakąś katastrofą.

Pozostaw odpowiedź