Komentarz eksperta

[CSPAtv] „Chiny światowym hegemonem?” – możesz wesprzeć CSPA.

Drodzy czytelnicy, mamy przyjemność poinformować, iż nadarzyła się wspaniała okazja by intelektualną przygodę połączyć ze wsparciem portalu polska-azja.pl.

Proponujemy nową, frapującą i niezwykle kontrowersyjną książkę o Chinach, której zarys zdradza Radosław Pyffel. Dokonując zakupu po cenie zbliżonej do hurtowej, wspierają Państwo jednocześnie portal polska-azja.pl i Centrum Studiów Polska-Azja.

Jak to zrobić?

Prosimy o wpłatę 30 PLN na konto fundacji (płatności z Polski):

81194010763066235500000000

W tytule przelewu prosimy o wpisanie swojego adres do wysyłki i przesłanie potwierdzenie mailem na [email protected],

Życzymy miłej lektury i dziękujemy za wsparcie!

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
[CSPAtv] „Chiny światowym hegemonem?” – możesz wesprzeć CSPA. Reviewed by on 9 października 2011 .

Drodzy czytelnicy, mamy przyjemność poinformować, iż nadarzyła się wspaniała okazja by intelektualną przygodę połączyć ze wsparciem portalu polska-azja.pl. Proponujemy nową, frapującą i niezwykle kontrowersyjną książkę o Chinach, której zarys zdradza Radosław Pyffel. Dokonując zakupu po cenie zbliżonej do hurtowej, wspierają Państwo jednocześnie portal polska-azja.pl i Centrum Studiów Polska-Azja. Jak to zrobić? Prosimy o wpłatę 30

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 25

  • Szanowni Państwo. To chyba ostatni mój komentarz w tej kwestii. Jestem pewien- a niezwykle rzadko mi się to zdarza- że w CSPA powinien mieć imiejsce pewien balans- którego powinno się strzec jako prawdziwej wartości- między artykułami pozytywnie i negatywnie oceniającymi rzeczywistość. Obojętnie w którym kraju. I CSPA powinno wystrzegać się udziału w akcjach które jednoznacznie stawiają tę witrynę w jednym narożniku. Nie znam osób publikujących w CSPA które jednoznacznie i bezwarunkowo popierałyby Chiny, natomiast znam osoby które jednoznacznie i bezkompromisowo zwalczają Chiny w każdej możliwej sytuacji. A to sytuuje portal w określonym miejscu. Jak temu zaradzić- nie wiem, to nie moja domena. Ponadto nie wiem czy ktokolwiek władny zaradzeniu ma chęci lub czuje potrzebę aby temu zaradzić. Czas pokaże w którym kierunku pójdzie polityka tego portalu. Pozdrawiam

  • Avatar Oskar Pietrewicz

    @ Wiesław Pilch:

    1) Dziękuję za wyrazy szacunku pod moim adresem. Oczywiście pamiętam, że przesłał Pan do CSPA mój tekst, chociaż jeszcze przed Pańskim mailem znajdował się on już na CSPA, tyle, że pod innym tytułem („Wizyta Kim Dzong Ila w Chinach – perspektywa chińska”) i w lekko zmienionej wersji. Natomiast co do „wprowadzającego”, to był nim niewątpliwie Prezes CSPA, dzięki któremu na stronie CSPA kilka moich tekstów ukazało się jeszcze wcześniej. Niezależnie od tego bardzo Panu dziękuję za docenienie moich tekstów.

    2) Czytam Pańskie teksty od momentu pierwszego kontaktu z CSPA, więc miałem okazje poznać poruszane przez Pana problemy. Chociaż moja uwaga ukazała się pod Pańskim komentarzem, to miała ona charakter bardziej ogólny, a nie skierowany bezpośrednio do Pana. Wynika to z tego, że niektóre wypowiedzi bywają rozumiane jako wyraz bezwględnego, dogmatycznego wręcz popierania Chin (niestety część znanych mi odwiedzających stronę CSPA krytycznie podchodzi do tego, że pojawiają się kolejne teksty o sukcesach Chin – nie ulega wątpliwości, że jest to opinia krzywdząca).

    Jeśli chodzi o poruszanie problemów rzeczywistych, a przede wszystkim merytoryczną dyskusję – pełna zgoda. Jednak to, co mi się nie spodobało, to ton insynuacji w Pańskiej wypowiedzi – jakoby CSPA miało koniunkturalnie wspierać tę książkę. Jeśli źle wyczułem Pańskie intencje, to przepraszam. Mój komentarz był krótką uwagą, która nie miała w żaden sposób przybrać konfrontacyjnej formy.

    3) Na razie nie zapoznałem się z tą książką, więc nie mam możliwości ustosunkować się do tego, czy autorom chodziło o obronę interesów. Jednak w tym tygodniu miałem okazję poznać opinię jednego z czołowych polskich znawców Chin na temat tej książki – odniósł się do niej bardzo krytycznie. Jest więc coś na rzeczy, ale nie byłbym sobą, gdybym wypowiedział się bez zapoznania się z treścią.

    4) W moim wykonaniu na pewno nie było żadnego „Huzia na Józia”, co już wyżej napisałem – jednak jeśli poczuł się Pan w jakimkolwiek stopniu urażony moją wypowiedzią, to szczerze przepraszam.

    Pozdrawiam serdecznie

  • Z w miarę obiektywnych i dla średniozaawansowanych w Chinach mogę polecić:
    1. The Britannica Guide to Modern Chin (Britanica, 2008).
    2. Contemporary China- An Introduction (Dillon, M., 2009).
    3. What Does China Think (Leonard, M. 2008).
    4. Governing China: From Revolution Through Reform (Lieberthal, 1995).
    5. After the Propaganda State: Media, Politics and Thought Work in Reformed China (Lynch, 1999).
    6. China-Fragile Super Power (Shirk, 2007)
    7. Media, Market and Democracy in China: Between Party Line and the Bottom Line (Zhao, 1998)

    Z czystym sumieniem mogę polecić nr 6. Jeśli ktoś chciałby więcej tytułów z mediów, globalnej komunikacji, komunikacji politycznej w Chinach, transformacji społeczeństwa to mogę przesłać na e-mail zainteresowanym. Mam kilkanaście tytułów tyle, że wszystkie po angielsku. Polskojęzyczne wersji niestety nie ukazywały się.

    • Z książek o tematyce chińskiej mogę polecić w jęz. polskim
      1. Jacques Pimpaneau – Chiny kultura i tradycje
      2. Gawlikowski Krzysztof – Konfucjański model państwa w Chinach
      3. John Fairbank – Historia Chin
      4. Jonathan Fenby – Chiny. Upadek i narodziny wielkiej potęgi
      5. Robert Temple – Geniusz Chin

      ad1. – To najlepsza książka jaką czytałem o cywilizacji chińskiej.
      ad2. – mała książka, niemal broszura, która wyjaśnia fenomen państwa
      chińskiego jako organizatora życia
      ad3. – To najlepsza książka na temat Historii Chin jaką kiedykolwiek
      napisano w cywilizacji zachodniej. Na uwagę zasługują kapitalne
      analizy i syntezy każdego okresu chińskiej historii
      ad4. – Wielka niemal 1000 stronnicowa książka o ostatnich 150 latach
      ad5. – 3000 lat nauki, odkryć i wynalazków chińskich. Niezbędna dla
      każdego, kto się interesuje Chinami

      W języku angielskim bym polecił:
      1 Ralph Sawyer – The Seven military Classics of Ancient China.
      2. Robin Wang – Images of Women in Chinese Thought and Culture

      ad1- Kompleksowe wydanie kanonu chińskiej myśli wojennej zawierające
      wszystkie siedem klasyczbych traktatów militarnych (w tym sztukę
      wojenną Sun Zi) opatrzonych rozległymi komentarzami
      ad2 – Wybór tekstów pisanych przez ludzi pióra w Chinach od XVI w. B.C.
      do XIII AD na temat kobiet. Zawiera między innymi pełne teksty:
      Lessons for Women napisanej przez największą chińską uczoną
      Ban Zhao (45-114) oraz The Analects for Women napisane przez
      siostry Song w VIII/IX w. Oba te teksty były kanonem wychowania
      młodych chinek aż do początków XX w.

  • pomysl z ksiazka jak najbardziej udany.

    jest tak, ze czesc spoleczenstwa zawsze narzeka, niezaleznie od stanu faktycznego, trzeba z tym zyc. nawet nie znajac tresci ksiazki.

    dolaczam sie takze do uwag oskara pietrzewicza, ze ciekawie i inaczej niz dotychczas sfilmowany.

  • Żeby było pro i contra, proponuję dla równowagi przy kolejnej okazji coś z Wydawnictwa Adam Marszałek.
    Prywatnie polecam „Chińszczyznę” autorstwa rodowitej Chinki, Pani Ireny Sławińskiej (Hu Pei-Fang) albo „Perłowa Rzeka. Przebudzenie Wschodu” Zhanga Shengyou. Może i zachwalam, ale myślę, że jeśli chcemy wiedziec coś więcej o danym kraju, to warto posłuchac jego rodowitych mieszkańców.

  • Coś mi tu nie „gra”. CSPA jest portalem mającym w założeniu „zajmującym się Azją dalekiego wschodu”. Czy zajmowanie się Azją- w tym przypadku Chinami- musi oznaczać przedstawianie Ich w sposób jednoznacznie negatywny? Czy mamy na rynku wydawniczym sytuację równowagi między książkami antychińskimi w swojej wymowie a ksiązkami przedstawiającymi Chiny w sposób choćby tylko zrównoważony? Czy mamy w mediach – dowolnych- jakikolwiek balans między tymi dwoma stanami? Czy nawet na CSPA mamy zrównoważony dostęp do publikacji artykułów krytycznych wobec Chin i tych sinofilskich? Odpowiedź brzmi oczywiście NIE! I w takiej sytuacji CSPA bierze się za promocję książki BARDZO- ufając słowom p. Pyffla- kontrowersyjnej. Lecz określenie „kontrowersyjna” nie oddaje- bo nie może, nie po to zostało „puszczone w obieg” kilka lat temu- istoty rzeczy. Słowo to, wytrych z obszaru politycznej poprawności, ma kamuflować prawdziwe intencje- w tym wypadku antychińskie nastawienie autorów książki. I gdyby CSPA aktywnie zabiegało w równym stopniu o publicity książek o Chinach, nawet polskich autorów, być może tak bardzo nie dziwiłbym się tej akcji. A tak się dziwię i martwi mnie ona. Bo akcja antychińska się nakręca. I to widać gołym okiem- wszędzie. Czy CSPA musi stać w tym samym szeregu „poprawnych politycznie”? To portal prywatny, więc konkretni ludzie decydują o jego obliczu. Widocznie z jakichś powodów zdecydowali tak właśnie. Ale trudno, bardzo trudno mi to zrozumieć. Może już jestem za stary na koniunkturalizm?

    • To nie jest żaden koniunkturalizm tylko dowód na szerokie horyzonty redakcji. Po oglądnięciu filmu doszedłem do wniosku, że p. Pyffel nie zgadza się z tezami zawartymi w książce, ale uważa ją za znaczącą pozycję w dyskusji o Chinach. Redaktorzy Wyborczej czy Rzeczpospolitej powinni brać przykład ! Cieszę się, że CSPA stara się opisywać rzeczywistość, a nie wzorem głównych mediów kształtować ją.

      Każdy inteligentny człowiek powinien starać się poznać wiele punktów widzenia i w oparciu o to doświadczenie kształtować swoje poglądy. Unikanie czy cenzurowanie odmiennych poglądów przyczynia się do intelektualnego zubożenia i paradoksalnie do osłabienia siły swojego przekonania. Teoretycznie tylko po wewnętrznej konfrontacji pomiędzy swoimi poglądami, a tymi pochodzącymi z zewnątrz można umocnić swoje przekonania.
      CSPA właśnie daje ku temu świetną okazję.

      Może, i pewnie Pan odpisze, że wszędzie prowadzi się akcje antychińskie , więc dlaczego CSPA dołącza się do tego chóru, zamiast stwarzać swego rodzaju przeciwwagę.
      Odpowiem Panu.
      Wyborcza jest niechętna ChRL, natomiast ta niechęć wynika z ideologii i bardziej przypomina antysyjonizm niż antysemityzm.
      Niechęć Wyborczej i jej akcje propagandowe są skierowane przeciwko ustrojowi Chin, a nie szeroko pojętej kulturze chińskiej.
      Wpływ jej w ciągu ostatnich lat znacznie osłabł i nie jest już tak wielki jak widzi to prawica.
      CSPA póki co i mam nadzieję, że tak pozostanie, nie jest organem propagandowym. Nazwa to Centrum STUDIÓW Polska – Azja.
      Studia, jeśli ich wartość ma być wysoka, muszą być jak najbardziej obiektywne uwzględniające wiele punktów widzenia i skupiające ludzie o różnorodnych światopoglądach. Jeżeli są nieobiektywne, to już nie są STUDIAMI, a ośrodkami PROMOWANIA. Takim ośrodkiem jest np. Instytut Konfucjusza.

      • Szanowny Panie. Pańskie argumenty o tym że mamy oto szeroki wachlarz poglądów przypominaja mi podobne argumenty szefów TVP, gdy raz na 1000 dni zdarzy się program w którym występują sami dziennikarze prawicy. Wówczas w całej Rzeczpospolitej jest podniesione larum, iż w tym programie nie było żadnego przdstawiciela lewizny. A to, że we wszystkich pozostałych programach są tylko oni- nikomu nie przeszkadza. Pan wybaczy, ale jesli chce mnie Pan przekonać o tym, że jeśli w CSPA jest dominująca opcja antychińska, a jedynie od czasu do czasu pojawi się tekst sinofilski to jest to efekt STUDIÓW- to się to Pnu nie uda. Natomiast gdyby był np. balans artykułów różnych to już jest PROMOWANIE- to ja już na taką sofistykę jestem za głupi. I bardzo prosze- GW mnie interesuje jako doskonała podpałka do pieca. Jedynie. No cóż, mieszkam na wsi, jestem wieśniakiem i pewnie dlatego nie rozumiem Panów z Wielkiego Świata. I nie zrozumiem.

      • I jeszcze jedno. Idąc tropem Pańskiego myślenia, studia sinologiczne powinny odbywać się w duchu atychińskim. Muszę przyznać że to dosyć nowatorskie podejście.

      • Avatar wute

        @ Ciekawy
        GW jest niechętna Chinom nie tylko z pobudek ideologicznych,
        ale też z bardziej przyziemnych. Takie kraje jak Chiny czy Rosja
        są kierowane przez ekipy, które generalnie nie dają „pohulać” u
        sobie międzynarodowemu kosmopolitycznemu kapitałowi. W
        Rosji nie wysprzedano gospodarki zachodniakom. W Chinach,
        mimo istnienia różnego rodzaju JV czy firm z zachodnim kapitałem, gospodarka jest kontrolowana przez chiński rząd a
        nie obcy kapitał. Pan Soros i jemu podobni mają duże wpływy
        w Waszyngtonie, ale nie mają w Pekinie i to jest tak naprawdę
        to jest drugi powód takiego a nie innego traktowania Chin.

      • Avatar jg

        Wąskie horyzonty pokazała RP i Lorenz pisząc, że świat jest bezpieczny dopóki Amerykanie mają przewagę militarną nad Chinami i rządzą światem. Gdy Chiny zwiększą ilość rakiet to wg jednej z największych polskich gazet na świecie zapanuje czerwony komunistyczny reżim.:]:D Szkoda tylko, że zapomniał przytoczyć wybryki Amerykanów w ostatnich dekadach.

        3w.rp.pl/artykul/34,731412-Chiny-przetrwaja-uderzenie-atomowe.html

      • Avatar jg

        @ciakawy
        Trudno, żeby Instytuty Konfucjusza finansowane przez Chiny promowały anty-chińskość. Chiny starają się zmieniać swój wizerunek za ich pomocą. Światu, a raczej lobby rządzącemu światem to nie pasuje i zaczyna się prowadzić nagonkę jakie to Instytuty Konfucjusza są propagandowe.

        Amerykanie przecież mieli swoje „Instytuty Konfucjusza” w postaci Radia Wolna Europa czy Głosu Ameryki, które promowały prawdziwe informacje. Prawdziwe wg Amerykanów przemilczając fakty niewygodne dla Kongresu.:) Pokazujmy dwie strony.

      • Avatar wute

        Każdy kraj promuje siebie. Chiny mają Instytuty Konfucjusza,
        Niemcy Goethego a Hiszpania Cervantesa. Te instytuty promują dany kraj i jego kulturę i jest to normalne. Żaden kraj
        nie promuje negatywnego wizerunku o sobie tak jak nikt z nas
        nie promuje takiego wizerunku o sobie czy swojej rodzinie.

      • Avatar ciekawy

        @ P. Wiesław Pilch

        „że jeśli w CSPA jest dominująca opcja antychińska”

        Pan to sugeruje czy przedstawia sytuację hipotetyczną ?

        Punktem spornym jest klasyfikacja. U Pana bardzo niewiele trzeba, żeby artykuł został zakwalifikowany do grupy antychińskiej. Jako że pojęcia antychiński czy sinofilski są względne i ich definicja zależy od światopoglądu to nie będę podejmował tutaj żadnych prób przekonania Pana, ani takich prób, wbrew Pana domysłom, nie podejmowałem. Mam cel bardziej realistyczny, a jest nim przekonanie czytelników tych dyskusji i innych komentujących.

        „GW mnie interesuje jako doskonała podpałka do pieca. Jedynie.”

        Kto wie czy gdyby nie zaciekli wrogowie GW, ten dziennik miałby jeszcze znaczenie. GW promuje opcję lewicowo – liberalną, Rzeczpospolita konserwatywną, a Nasz Dziennik katolicką. Ja np. nie identyfikuję się z poglądami przedstawianymi w Rzepie, a mimo to ją czasami czytuję.
        Cóż, jestem centrystą i inne poglądy nie wywołują we mnie na tyle skrajnych emocji, żebym miał ochotę palić gazetę z której retoryką się nie zgadzam :)
        Co do pochodzenia wiejskiego czy miejsca zamieszkania, to ja jednak dyskutuję z Panem, a nie o Panu i nie interesuje mnie Pański wiek, wygląd czy pochodzenie. Myślę, ze nie warto sprowadzać dyskusji do tego poziomu.

        @ wute

        Zgadza się, że nie pozwalają hulać zachodniemu kapitałowi, bo nie chcą zrobić konkurencji hulankom miejscowym aparatczykom partyjnym, czy w przypadku Rosji także byłym (lub obecnym) agentom służb specjalnych. W dobie globalizacji nie da się odciąć od obcego kapitału, bo i tak będzie pośrednio wpływał na gospodarkę. Również jestem niezadowolony z międzynarodowej dyktatury rynków finansowych nad gospodarką, ale dyktat rządów bywa czasem równie szkodliwy. Jeśli chodzi o przyczynę niechęci GW do Chin, którą Pan wymienił to jest to hipoteza zbyt daleko posunięta bym miał w jakikolwiek sposób z tym polemizować. Wydaję mi się, że GW to poletko Michnika i środowisk lewico- liberalnych natomiast wątpię w to, że redaktorzy są opłacani na szeroką skalę przez właścicieli obcego kapitału. Jakkolwiek wszystko jest możliwe.

        @ jg

        Wąskimi horyzontami nie są określone poglądy, ale zamykanie się na inne. Myli Pan definicje. Z postawionymi przez Pana tezami nie będę polemizował, gdyż nie czytałem tej książki i tak naprawdę znam jedynie jej streszczenie.

        @jg, wute

        Aby się łatwiej bronić, zacytuję fragment własnego komentarza dotyczący Instytutu Konfucjusza.

        „Jeżeli są nieobiektywne, to już nie są STUDIAMI, a ośrodkami PROMOWANIA. Takim ośrodkiem jest np. Instytut Konfucjusza.”

        W wyżej wymienionym fragmencie napisałem jedynie, że Instytut Konfucjusza jest ośrodkiem promowania, NIE WARTOŚCIUJĄC jednocześnie tego faktu. Nie uważam, że promowanie chińskiej kultury, języka czy unikanie kwestii drażliwych przez Instytut jest czymś złym. Wskazałem jedynie, że inne są zadania think – tanku, a inne Instytutu promowania.

        „nagonkę jakie to Instytuty Konfucjusza są propagandowe.”

        Instytuty Konfucjusza są z definicji propagandowe !
        Tyle, że w języku polskim słowo „propaganda” w kontekście naszej historii są kojarzone negatywnie, tymczasem to synonim wyrazów krzewić, promować kojarzonych raczej pozytywnie.

      • Avatar wute

        @ Ciekawy
        Rosja i Chiny mają tradycje mocarstwowe i związku z tym jeśli
        chciały nadal istnieć jako liczące się mocarstwa to nie mogły
        sobie pozwolić na wpuszczenie kapitału obcego do siebie w
        takim zakresie, żeby miał wpływ na gospodarkę kraju. Ponieważ zmuszone były do odejścia od gospodarki komunistycznej to prywatyzacja mogła się odbyć we własnym zakresie. A ponieważ były to kraje totalitarne w związku z tym beneficjentami stali się aparatczycy różnych profesji.
        Co do GW to w ogóle nie miałem na myśli sugestii, że redaktorzy są opłacani przez właścicieli obcego kapitału.
        Środowisku GW bliskie jest pewne środowisko w USA, które
        ma tam duże wpływy. To środowisko w USA nie ma wpływów
        w Pekinie. W związku z tym GW w konflikcie USA-Chiny stara
        stoi po stronie stanów i jest to drugi z powodów ich niechęci do
        ChRL.
        Co do Instytutu Konfucjusza to pisząc o roli tzw. Instytutów
        Kultury to nie odnosiłem się do żadnych postów ani też nie
        miałem na myśli nikogo z komentatorów. Po prostu, napisałem
        jaka jest rola Instytutu. Żeby było też jasno, cieszę się że CSPA
        jest instytucją krytyczną wobec różnych opcii. Taka jest rola
        studiów.

    • A tak przy okazji, to dziękuję redakcji że wyłączyła filtr antyspamowy, który uniemożliwiał mi pisanie komentarzy, ze zdziwieniem odkryłem że nie muszę znowu pożyczać internetu bezprzewodowego.

    • Ja uwazam akcje za swietna inicjatywe. Nie sadze takze, aby oferowanie akurat tej ksiazki bylo powodowane koniunkturalizmem. Warto poznac wiele roznych pogladow i samemu wyciagnac wnioski.

    • Avatar Oskar Pietrewicz

      @Wiesław Pilch:

      Podobnie jak Panowie ciekawy i PZ, również nie rozumiem takiego tonu Pańskiej wypowiedzi. Owszem, w polskich mediach mamy do czynienia z antychińskim nastawieniem, ale czy to oznacza, aby CSPA stanęło po drugiej stronie barykady? Chwalmy Chiny, kiedy na to zasługują, ale także dostrzegajmy problemy i punktujmy błędy władz w Pekinie. Jako student nauczyłem się, że studiowanie nie polega na popieraniu jednej opcji, lecz na dociekliwości i zestawianiu skonfrontowanych ze sobą poglądów. Nie zapoznałem się jeszcze z „Chiny światowym hegemonem?”, więc mogę się oprzeć wyłącznie na komentarzu Radka, że książka jest kontrowersyjna. Być może jest słaba, ale o tym będę mógł powiedzieć dopiero po uważnej lekturze. Niezależnie od wszystkiego uważam, że poszukiwanie prawdy musi uwzględniać nie tylko to, co się nam podoba, ale też tych, którzy mają zupełnie odmienne zdanie.

      Pozdrawiam serdecznie

      • Avatar rysiek

        dolaczam do oskara, ciekawego i pz

      • Jako, że miałem niewątpliwą przyjemność być Pańskim „wprowadzającym” do CSPA poprzez przesłanie Pańskiego tekstu ” Chińska gra na koreańskich fortepianach” do CSPA z prośbą o wydrukowanie (zresztą nie wiem czy to zrobiono i nie wiem czy Panu znany jest ten fakt), miałem i mam w dalszym ciągu dużo szacunku do Pańskiej wiedzy i zdolności analitycznych w odniesieniu do omawianego regionu, więc rzeknę tak:
        – ton wypowiedzi pisanej w znacznej mierze zależy od odbioru czytającego. Nie precyzuje Pan jaki to ton, więc nie mogę się do tego odnieść.
        – Gdyby Pan miał okazję przeczytać kilka moich tekstów, stwierdził by Pan zapewne, iż widzę wiele lub jeszcze więcej problemów przed którymi stoją włodarze Chin. Problemów RZECZYWISTYCH. Bo jak czytam codziennie kolejne teksty, to wymyślonych lub wyolbrzymionych problemów jest tyle, ile włosów na głowie ma młody człowiek. Ja znam te rzeczywiste i nie ma sensu o nich mówić, ponieważ wszyscy inni mówią TYLKO o nich. Ja czasami staram się wyjaśniać MÓJ PRYWATNY stosunek do problemów z którymi władzom w Chinach przychodzi się mierzyć. A jako, że mam pewną wiedzę z sektora światowych finansów, więc mogę powiedzieć NA TEN TEMAT znacznie więcej niż przeciętny ekonomista. Stąd mój sprzeciw wobec tez zawartych w tej książce. Nie są one dla mnie jakąś nowością, bo różnych tego typu bzdur naczytałem się tyle że już nawet nie jestem w stanie się denerwować. To, że jeden autor jest profesorem ekonomii a drugi finansistą to nie ma dla mnie żadnego znaczenia, ponieważ mógłbym od ręki dać przykład laureata nagrody Nobla który na temat Chin pieprzy takie androny, że inni też go nie chcą go słuchać. A finansistów traktuję jak żywe cele do których powinno się strzelać, bo to dzięki nim mamy od trzech lat to co mamy, a jeszcze wszystko przed nami. Dla mnie pastuch jest bardziej wiarygodny niż finansista.
        – Co do poszukiwania prawdy to myślę, że tym Panom nie chodziło o żądną prawdę a jedynie o obronę interesów tych którzy im za napisanie tej książki zapłacili. I nie bardzo rozumiem o jakim poszukiwaniu prawdy Pan mówi ? Na CSPA powinny pojawiać się artykuły o Chinach, polemiczne, które można MERYTORYCZNIE analizować. I To byłaby właściwa forma poszukiwania prawdy- naszej polskiej prawdy o Chinach.! Bo na razie mamy absolutnie podstawowe problemy z polską wiedzą na temat Chin, a zastanawiamy się nad tym co dwójka żab…ów chciała nam powiedzieć! To taka sama forma wyższości, jaką okazał nam swego czasu francuski prezydent mówiąc, że Polska straciła szanse, żeby siedzieć cicho (lub coś bardzo podobnego). A więc zajmijmy się polskimi brakami we wiedzy o Chinach, polskimi relacjami z Chinami i Chińczykami, piszmy o sprawach o których nasi rodacy nie mają pojęcia a są one podstawowe w naszych wspólnych relacjach. Nie rozumiem zatem dlaczego spłycił Pan moją wypowiedź, wszak napisałem „Czy mamy w mediach – dowolnych- jakikolwiek balans między tymi dwoma stanami?” A więc nie chcę innej „prawdy” tylko swoją?
        Czasami donoszę wrażenie, że kolejni komentatorzy nie wczytują się w komentowany tekst a jedynie biorą z niego jedno słowo lub nie i dawaj! Huzia na Józia! Można i tak.
        Niezmiennie serdecznie pozdrawiam

    • Avatar Radek Pyffel

      @Wieslaw Pilch

      Panie Wieslawie, coz tu odpowiadac.
      Wlasciwie odpowiedzieli juz Panu czytelnicy ( wielu z nim, przy okazji bardzo dziekuje za finansowe wsparcie CSPA).

      Dla wielu mlodych ludzi CSPA jest propagandowa tuba chinska, dla Pana koniukturalna.
      Nigdy nie jest tak by mozna bylo wszystkich zadowolic.

      Polska-azja.pl, to miejsce w ktorym ludzie o roznych pogladach spotykaja sie zeby ze soba porozmawiac o Azji.
      Nikomu niczego nie ujmujac, ale- co widac chyba po wpisach- jest to portal dla ludzi o IQ znacznie wyzszym od przecietnego.
      Wszelkie badania pokazuja, co nalezy zrobic by bardziej spopularyzowac portal- uproscic przekaz ( to zwieksza ogladalnosc, ludzie mniej inteligetni sa tez bardziej podatni na reklame).
      To jest jednak portal dla ludzi ktorzy widza wiecej i tak pozostanie.

      A skoro tak jest, to wybaczy Pan, CSPA czy redakcja nie bedzie nikomu tutaj mowic co ma myslec. Kazdy wyciagnie wnioski sam.

      Czy nam sie to podoba czy nie, ta ksiazka zapoczatkowuje debaty na temat podejscia Polski do Chin.
      Polska po wyborach ( przyzna Pan ze Chinczycy czekali na to rozstrzygniecie w Polsce i byc moze czekaja na przyszly rok…) staje teraz przed bardzo istotnym dylematem. Chiny nadzieja, szansa, czy Chiny wrog i zargrozenie dla swiata?
      Odbywa sie juz w Polsce na ten temat ozywiona debata i jako eksperci CSPA bierzemy w niej udzial.
      Zachecamy wszystkich, w tym takze Pana, do wpisow, artykulow i komentarzy. Na polska-azja.pl, lub na wlasnych blogach.
      Najpierw beda to wydarzenia i spotkania zwiazane z promocja ksiazki, potem XIIIth Think Tank Dialogue, wspolorganizowany przez nas w warszawskim Marriocie 20 X, wreszcie debata w Fundacji Batorego sponsorowanej przez G.Sorosa, na ktora jako eksperci CSPA przyjelismy zaproszenie i gdzie sie stawimy by mowic o prawdziwym obrazie Chin, a nie ideologicznym ( zapraszamy wszystkich zainteresowanych- kto chetny prosze o maila na prive CSPA)

      Chiny przegraja ta debate w stosunku mniej wiecej 1 do 7. Wydaje sie ze bedzie to kolejne A2. Nie maja poparcia srodowisk medialnych, a Ci ktorzy wyznaja China Threat sa doskonale przygotowani, wiec bedzie pogrom.
      Wydaje sie ze Chiny Polkse zwyczajnie lekcewaza, nie zalezy im tutaj na promocji w Polsce. Jak wytlumaczyc fakt ze kraj ktory ma tyle sukcesow, ma tak kiepski wizerunek i nie ma ludzi, ktorzy w sposob autentcyzny i wiarygodny dla Polakow, przedstawia PRAWDZIWY obraz tego kraju?

      Myli PAn CSPA z CHRL. CSPA to nie portal promocyjny. Czy uwaza Pan ze za swoje prywatne pieniadze ja i nasi darczyncy mamy finansowac PR rzadu chinskiego? Widzac jak to wyglada, naprawde z litosci mialbym chec to zrobic, ale nie bede sie wtracal bo to nie moja sprawa. Oceniam Chiny – jak najlepiej umiem- choc lubie ten kraj( stad niektorzy zarzucaja mi bycie chinskim agentem, lub pozytecznym idiota). Ale to nie oznacza ze nie bedziemy tutaj dyskutowac o takich ksiazkach jak ta, lub ze najwazniejszym celem portalu bedzie promocja chinskiej modernizacji. Naszym celem jest obiektywizm i ciesze sie i jednoczesnie bardzo dziekuje wszystkim komentatorom ze popieraja ta linie i ufaja nam, takze do tego stopnia by przekazywac swoje wlasne pieniadze.
      Pana, Panie Wieslawie zawiedlismy, ale ich nie zawiedziemy nigdy, gdyz bedziemy robic dalej to, czego od nas oczekuja.

      Niech Pan nie przesadza z tym koniukturalizmem czy ‚polityka”
      Sprawa jest bardzo prosta. Ta ksiazka bedzie wazna ksiazke w Polsce. Dobrze by czytelnicy wyrobili sobie o niej ( byc moze kiepskiej) zdanie. Prawda wyjdzie w dyskusji. My nie mamy prawdy objawionej, ani nie zamierzamy jej tutaj oglaszac.

      Inna rzecz to taka, ze to wydawnictwo bylo po prostu profesjinalne.
      Na poczatku zaznaczylem jakie mam poglady i ze roznie sie od autorow. Jutro prowadze konferencje prasowa autorow ksiazki, pozniej wystapienie w Business Center Club, wieczorem SGH i w sobote spotkanie na SWPIZ.
      Z dzialem marketingu dogadalismy sie blyskawicznie. Wszedzie bede glosil i mowil to samo co na portalu polska-azja.pl i we wszystkich wystapieniach publicznych.

      Dlaczego nie ma w jezyku polskim pozytywnych ksiazek o Chinach?
      Wydaje mi sie ze powinien Pan o ta sprawe zapytac ambasade ChRL a nie CSPA.
      Prosze przywiezc do naszego biura w centrum Warszawy na ulice Nowy Swiat 27, jakies ciekawe ksiazki o Chinach, ktore przeznaczymy na konkurs lub wsparcie. Jestem pewien ze nic Pan nie zalatwi.
      A to dlatego ze ja probowalem wielokrotnie- zarzuca mi sprzedajnosc i koniunkturalizm – wiec bede niedyplomatyczny i powiem jak to wyglada.
      Kilkuinastokrotnie prosilem wydawnictwo Adam Marszalek by zechcialo promowac swoje ksiazki, jednak za kazdym razem spotykalem sie z odmowa ( Panie Zyggi, moze Pan jako czlowiek z Bydgoszczy tam kogos przekona).
      Ksiazke z przemowieniami Deng Xiaopinga musialem zalatwic przez znajomego Chinczyka z ambasady, gdyz nie dalo sie tego zalatwic oficjalnie.
      Piszecie o ksiazce Chinszczyzna, tyle ze ona zostala wydana chyba 8 lat temu.
      Doprawdy zadziwiajaca sytuacja, w ktorej wydawnictwo chyba zarabia na druku ksiazek, a nie ich sprzedazy.
      Jedyna wspolpraca do jakiej doszlo, skonczyla sie razacym brakiem profesjonalizmu. Ustaleniem warunkow i ….nie dotrzymaniu ich, a potem waleniu glupa. Na wszystko mam dowody mailowe, wiec wiem co pisze i jestem w stanie to w kazdej chwili udowodnic.
      Niech Pan zobaczy ile wspolpracuje z nami instytucji, wydawnictw, autorow. A dzieje sie tak dlatego ze staramy sie dzialac profesjonalnie i uczciwie. Liczymy ze Pan, tez nam kiedys zaufa.

      Ja majac jednak do wyboru profesjonalne wydawnictwo, gdzie ludzie chca promowac swoje ksiazki i wywiazuja sie z umow, nie bede sie po raz kolejny osmieszal i blagal o zaszczyt wspolpracy z innymi wydawnictwami. No chyba nie ma w tym nic zlego?

      Jesli ma Pan jakies ksiazki, prosze o zalatwienie w wydawnictwie 10 egz promocyjnych i bedziemy je promowac, wsrod czytelnikow i animowac wokol tych ksiazek dyskusje, tak skutecznie jak zrobilismy to w tym wypadku, wyprzedajac juz praktycznie wszystkie egzemplarze ( rozchodza sie jak swieze buleczki, ostatnia szansa drodzy czytelnicy, by je nabyc!)

  • Też myślę, że formuła filmu lepsza niż dotąd. A książki jako forma pomocy dla CSPA – to świetna idea.
    Chiny i ich gospodarka to w ogóle temat fascynujący i budzący kontrowersje, a nawet i silne emocje. Im więcej książek na ten temat, książek prezentujących różne punkty widzenia, tym lepiej. Mam nadzieję, że i książki chińskich autorów np. „Wojny walutowe”, u nas się ukażą.

  • Avatar Oskar Pietrewicz

    Gratuluję innego od dotychczasowych sposobu na zrobienie filmiku – rzut kamery na książkę, opowiadający siedzi zamiast stać – moim zdaniem wygląda to lepiej niż w przypadku wystąpień „na stojaka”. Poza tym kolejna okazja, aby wesprzeć CSPA, oby tak dalej!

Pozostaw odpowiedź