Chiny,Inne,Komentarz eksperta,Top news

Co zrobić z polskim członkowstwem w Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB)?

Co zrobić z polskim członkostwem w Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB)?

AIIBW czerwcu br. chiński prezydent Xi Jinping zainaugurował działalność Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (Asian Infrastructure Investment Bank, AIIB), do którego również przystąpiła Polska. Warszawa podpisała porozumienie 9 października br. jako 53 kraj-sygnatariusz jedyny przedstawiciel regionu Europy Środkowo-Wschodniej (ostatecznie sygnatariuszy nowego banku jest 57). Udział Polski w kapitale założycielskim  banku (100 mld USD) wyniesie 831,8 mln USD (niecały 1% głosów), z które będzie musiało zostać wpłacone w gotówce w pięciu jednakowych ratach.  Jednym z zasadniczych celów AIIB będzie wsparcie kapitałowe i eksperckie w modernizacji lub budowie nowych międzynarodowych projektów rozwoju infrastruktury logistycznej, sieci wodno-kanalizacyjnych oraz ochrony środowiska w ramach projektu Nowego Jedwabnego Szlaku, który często jest określany jako chiński Plan Marshalla. Należy tu przypomnieć, że Azjatycki Bank Rozwoju wskazuje, że potrzeby inwestycyjne w sektorze infrastruktury w Azji do 2020 roku wynoszą 8 bilionów USD.

Ażeby korzyści z naszego członkostwa w AIIB przeważyły nad kosztami trzeba podjąć ciężką pracę informacyjno-ekspercką na krajowym podwórku. W jej ramach powinna zostać nawiązana ścisła współpraca na linii administracja państwowa – organizacje eksperckie – przedsiębiorcy, a także media.  Administracja odpowiedzialna byłaby za koordynację projektów, natomiast organizacje eksperckie gromadziłyby, analizowałyby i dzieliły się wiedzą z przedsiębiorstwami. W tym kontekście musimy pamiętać, że samo przystąpienie Warszawy do AIIB nie gwarantuje żadnych korzyści polskim firmom. Tworzy natomiast właściwy klimat polityczny dla ekspansji zagranicznej tych spółek na rynkach o wysokim potencjale rozwoju, zwłaszcza w regionie Azji Centralnej, a w przyszłości nawet w Afryce. Należy mieć również na uwadze, że decydujący wpływ na decyzje podejmowane przez bank mogą mieć władze chińskie, które w nowej instytucji finansowej dysponują 26 procentami udziałów, a także posiadają silne polityczne wpływy na terenach, gdzie będą prowadzone inwestycje. Ażeby uniknąć marginalizacji w tej wielopłaszczyznowej rozgrywce o dostęp do perspektywicznych rynków oraz kontraktów wartych setki milionów dolarów (jak to się w przeszłości zdarzało np. w Iraku), niesłychanie istotne będą kompetencje, znajomość lokalnych zasad prowadzenia biznesu i rozmów z partnerami pochodzącymi z odmiennych kręgów kulturowych. Wprawdzie Pekin deklaruje dążenie do jak największej przejrzystości w procesach decyzyjnych, należy przypuszczać, że nie wszystkie mechanizmy będą precyzyjnie określone. W tym kontekście pierwsza rozgrywka o równe szanse na starcie z innymi firmami zagranicznymi została wygrana. Dzięki członkostwu Polski w AIIB krajowe podmioty uzyskają dostęp do procedur przetargowych na podstawie których będą wybierani wykonawcy oraz współpracujące z nimi instytucje finansowe, a także innych kluczowych informacji dotyczących tych rynków. Ponadto wsparcie finansowe przyszłych projektów przez nowy bank znacznie zmniejszy ryzyko dla polskich przedsiębiorstw m.in. poprzez zabezpieczenie finansowe czy też wstępną weryfikację  lokalnych partnerów biznesowych. Ponadto możliwość realizacji inwestycji na odległych rynkach ułatwi budowę krajowym podmiotom nowych przyczółków do dalszego rozwoju, a ich wejście w skład międzynarodowych konsorcjów będzie dla nich cennym doświadczeniem oraz atutem przy kolejnych próbach umiędzynarodawiania ich działalności biznesowej.

Aby jednak inwestycja w AIIB zwróciła się polskiemu podatnikowi, potrzebne jest spełnienie pięciu warunków:

Po pierwsze, polskie firmy muszą wiedzieć, że takie przetargi się w ogóle odbywają ( i jakie są ich kryteria). Dlatego potrzebna jest akcja edukacyjna i informacyjna. Zarówno seria spotkań i seminariów, jak i komunikacja poprzez media tradycyjne, czy nawet społecznościowe. Przedstawiciele branży infrastrukturalnej muszą wiedzieć że AIIB w ogóle istnieje i mniej więcej znać kryteria, które muszą spełnić, by przystępować i wygrywać przetargi.

Aby stało się to możliwe, lub przynajmniej znacznie bardziej prawdopodobne,

Po drugie, należy je wzmocnić, aby uzyskały globalną konkurencyjność i były w stanie konkurować o kontrakty z firmami z krajów rozwiniętych, takich jak Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy, Australia czy Korea Południowa ( wszyscy przystąpili do AIIB).

Po trzecie, należy wytypować branże w których Polska i polskie firmy dysponują przewagą konkurencyjną lub w których przynajmniej istnieje nadzieja, że taką przewagę mogą osiągnąć.

Po czwarte, należy monitorować odbywające się przetargi(i jednocześnie o nich informować), aby mieć pełen obraz i odpowiedzi na pytania: czy polskie firmy w nich startują, czy je wygrywają, czy przegrywają, a jeśli przegrywają to dlaczego?

Wreszcie po piąte, należy także wzmocnić rolę dyplomacji gospodarczej i poprzez działania polityczne wpływać na uzyskanie kontraktów przez polskie firmy (w ramach naszego uczestnictwa w AIIB).

Spełnienie tych pięciu warunków wymaga skoordynowanej pracy wielu resortów (Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Rozwoju, Ministerstwa Spraw Zagranicznych) i wielu branż  ( administracji, ekspertów, mediów i co najważniejsze biznesu).

Jedynie taka regularna i skoordynowana praca wielu branż może przyczynić się do wypracowania skutecznego udziału Polski w AIIB. Wówczas za sukces nie będzie uznawana sama akcesja do nowej instytucji finansowej, ale realne korzyści które z niej wynikną dla polskich firm i polskich podatników.

Tekst w podobnym brzmieniu ukazał się na łamach portalu Obserwator Finansowy

A OF licencja

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Co zrobić z polskim członkowstwem w Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB)? Reviewed by on 27 listopada 2015 .

Co zrobić z polskim członkostwem w Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB)? W czerwcu br. chiński prezydent Xi Jinping zainaugurował działalność Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (Asian Infrastructure Investment Bank, AIIB), do którego również przystąpiła Polska. Warszawa podpisała porozumienie 9 października br. jako 53 kraj-sygnatariusz jedyny przedstawiciel regionu Europy Środkowo-Wschodniej (ostatecznie sygnatariuszy nowego banku jest 57). Udział

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Patrycja Pendrakowska

Prezes CSPA od maja 2017 roku, ekspert od Chin. Doktorantka w zakładzie filozofii społecznej UW. Ukończyła sinologię, etnologię i socjologię na UW, którą studiowała również na Ludwig-Maximilians Universität w Monachium. W 2011 roku badała problem migracji w Nepalu, w Institute of Integrated Development Studies w Katmandu. Była redaktorka TVN24 i wolontariuszka w dziale misji PAH. Otrzymała stypendia naukowe na seminaria i badania w Polsce, Niemczech, Hiszpanii i Chinach. E-mail: [email protected]; twitter: @patrycjapendra

Pozostaw odpowiedź