Inne

Co z tą Polską w Azji? Odpowiadają kandydaci na urząd Prezydenta RP: Kornel Morawiecki

morawieckiSzanowni,

Azja odgrywa w dzisiejszym świecie coraz większą rolę. Postanowiliśmy sprawdzić jak oceniają ten trend i co zamierzają w tym regionie zrobić po ewentualnej wygranej w wyborach kandydaci na urząd Prezydenta RP. Niniejszą ankietę rozesłaliśmy do wszystkich dziesięciu kandydatów. Odpowiedzi (w kolejności zgłoszeń) będziemy publikować na stronie www.polska-azja.pl, w salonie24 i a w naszym klubie na Facebooku.

Dziś publikujemy opinie Kornela Morawieckiego:

1. Jaki priorytet w polskiej polityce zagranicznej, w której szerokie uprawnienia ma również Prezydent RP, powinna mieć Pana zdaniem Azja (1 najniższy, 10 najwyższy)?

Azja to różnorodność kultur i ras, największy i najpotężniejszy kontynent globu. Przyznałbym 7  priorytet w polskiej polityce zagranicznej. Dlaczego tak dużo, skoro realnie nasz wpływ na kraje i ludy azjatyckie wydaje się być niewielki? Ale prawie połowa Azji terytorialnie to Rosja. Toczy się strategiczna rywalizacja między Chinami, poprzez Rosję, z Europą, o to czyja będzie Syberia. W naszym polskim interesie jest, żeby była europejska. Dlaczego o tym nawet nie dyskutujemy?

2. Co uważa Pan za najistotniejsze dla Polski w tamtym regionie świata i co zrobiłby Pan jako prezydent w kontaktach z tym regionem?

Poza tym, co napisałem w punkcie pierwszym, współdziałanie i wymiana kulturowo-naukowo-techniczna z Japonią i Koreą Południową.

3. Które kraje Azji uważa Pan za najbardziej istotne dla Polski?

Dwa azjatyckie olbrzymy: Chiny i Indie i oczywiście Turcję oraz Japonię i Koreę Południową.

4. Jak ocenia Pan polską politykę wobec Azji?

Jako mało aktywną. Nie próbujemy, przynajmniej ja tego nie dostrzegam, szukać dziedzin, w których bylibyśmy w stanie coś atrakcyjnego Azjatom zaoferować.

Dziękujemy za wypełnienie ankiety!

Wszystkich zachęcamy do wzięcia udziału, w toczącej się na naszych łamach debacie “Co z tą Polską w Azji?”

Rozmawiała Cecylia Staniszewska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Co z tą Polską w Azji? Odpowiadają kandydaci na urząd Prezydenta RP: Kornel Morawiecki Reviewed by on 2 czerwca 2010 .

Szanowni, Azja odgrywa w dzisiejszym świecie coraz większą rolę. Postanowiliśmy sprawdzić jak oceniają ten trend i co zamierzają w tym regionie zrobić po ewentualnej wygranej w wyborach kandydaci na urząd Prezydenta RP. Niniejszą ankietę rozesłaliśmy do wszystkich dziesięciu kandydatów. Odpowiedzi (w kolejności zgłoszeń) będziemy publikować na stronie www.polska-azja.pl, w salonie24 i a w naszym klubie na Facebooku.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 3

  • Wypowiedź kandydata bardzo skromna. Przyznał notę 7, ale jednozdaniowe uzasadnienie zupełnie nie tłumaczy tak wysokiego wyniki. Wspomniana rywalizacja o Syberię to według mnie spór dwóch mocarstw jakimi są Chiny i Rosja i to głównie i przede wszystkim między nimi toczy się ukryta rywalizacja, z jednej strony o zasoby surowców na tym terytorium, a także w niedalekiej przyszłości o ciągle rosnący konsumencki rynek chińskich emigrantów osiedlających się na tym rejonie. Trzecia strona może mieć nikłe szanse do włączenia się do rywalizacji. Czy zainteresowania Europy sięgają aż tak daleko?

    O ile mi wiadomo wymiana kulturowo-naukowo-techniczna z tym rejonem świata powinna odbywać się już od kilkunastu lat wg tego co jest zawierane na papierze czyli umów o współpracy. W rzeczywistości wygląda to zapewne inaczej. Ciągle brakuje natomiast większej ilości umów o charakterze gospodarczym i handlowym. Prezydent mógłby w tej kwestii wraz z Ministrem Gospodarki przedstawiać przyszłościowe inicjatywy, oczywiście poparte kompleksowym planem z MSZ, którego na chwilę obecną brak. Dla przykładu ,Polska z Chinami podpisała na przełomie ostatnich dwudziestu tylko dwie główne umowy gospodarcze: Program rozwoju wieloletniej współpracy gospodarczej i naukowo technicznej między PRL a Chińską Republiką Ludową w 1988r. i Umowę między rządem Rzeczypospolitej Polskiej, a Rządem Chińskiej Republiki Ludowej o współpracy gospodarczej w 2004. Co ciekawe te dwie umowy w dużej mierze nie różnią się od siebie jeśli chodzi o sektory, które docelowo obejmują, pomimo, że upłynęło między nimi 16 lat.

    „Nie próbujemy, (…), szukać dziedzin, w których bylibyśmy w stanie coś atrakcyjnego Azjatom zaoferować.” W większości wypowiedzi, nawet tych najważniejszych osób w państwie, pojawia się oferta tego „czegoś”, czego chcielibyśmy zaoferować partnerom azjatyckim. Nikt natomiast nie jest w stanie sprecyzować w czym tak naprawdę jesteśmy mocni i co moglibyśmy sprzedać. Występuje istotny brak polskich marek. Nie mamy produktów narodowych. Dlaczego np. nie szuka się jeszcze większego uzależnienia Chin od polskiej miedzi, której eksport z Polski do Chin stanowił aż 38% w całkowitym eksporcie naszego kraju do Państwa Środka w 2008r.. Kolejnymi przykładami może być aparatura optyczna czy medyczna, której eksport wzrósł o kilka tysięcy procent w ostatnich kilku latach czy elementy wyposażenia mieszkań dla powiększające się rynku nieruchomości.

    Wypowiedź bardzo uboga i po raz kolejny pomięto konieczność podejmowania inicjatyw przez prezydenta wraz z ministerstwami i zabiegania o dostęp polskich firm do rynku chińskiego. Nieśmiało, ale z bardzo dobrymi efektami przeprowadzono przecież proces „wsparcia”/”lobbingu” przez Ministerstwo Gospodarki w przypadku spółki KGHM. Obecnie światowe firmy już zabiegają o to, aby zapewnić sobie obecność na rynku, gdzie do głosu dochodzi największa klasa średnia świata. Przy tak bladej, jak już wcześniej wspominano polskiej polityce w Azji, może okazać się, że polskie firmy znowu przegapiają swoją szansę na zaistnienie w Azji jak miało to miejsce na początku lat 90-tych.

  • Takie blade te ich wypowiedzi, zupełnie jak obecność Polski w Azji – blada! Biada nam biada!

  • Kolejna gadkta o niczym. Te wszystkie 3 wypowiedzi jakie sa opublikowane do tej pory mozna włozyc w usta 95% polityków w Polsce. Zero wizji.

Pozostaw odpowiedź