BLOGOSFERA,Chiny

„CHOĆ DROGA NIEDALEKA, NIE DOJDZIESZ, JEŚLI DO CELU NIE ZMIERZASZ” *

Droga wiedzie poprzez Pustynię Gobi. Wyprawa staje się coraz bardziej uciążliwą. Krajobrazy zdają się być monotonne, pustynne piachy i kamienista gleba otacza wyznaczone nowoczesne autostrady. Trudno w to uwierzyć, gdy się tego nie widzi, że Chińczycy w cudowny sposób potrafią zbudować tak wspaniałe węzły komunikacyjne na pustyni. Zachwyt skupia się również na konsternacji, że po tak trudnym szlaku sunęły dawniej karawany Jedwabnej Drogi i końskie kopytka spieszyły aby schronić podróżnych w karawanserajach.

Dzisiaj po pustyni suną szybkie pociągi, objuczone ciężarówki, mkną autobusy i samochody.

Nawet można spotkać groby na kamienisto-piaszczystym gruncie:

Jestem gościem tej drogi, która prowadzi do wytyczonego celu.

Jadę do Dunhuang, dawnej stacji na Jedwabnym Szlaku w prowincji Gansu usytuowanej w oazie.

To tutaj czakają niesamowite widoki słynnych jaskiń Mogao (莫高窟, Mògāo Kū), leżących na skraju pustyni Gobi, 25 kilometrów na południowy wschód od miasta. Miejsce znane jest również jako „Jaskinie Tysiąca Buddów”.

Miejscowa legenda głosi, że w 366 r n.e, buddyjski mnich Lie Zun miał wizję tysiąca Buddów i przekonał pielgrzyma aby na Jedwabnym Szlaku zbudował pierwsze świątynie.
Wspólnoty zakonne jako akt pobożności wkrótce zaczęły tworzyć jaskinie i ozdabiać je wizerunkiem Buddy. Liczba świątyń z roku na rok się zwiększała, została pomnożona, aż powstało ich ponad tysiąc. Między IV a XIV wiekiem mnisi zgromadzali rękopisy pochodzące z zachodnich Chin, a pielgrzymi zaczęli ozdabiać malowidłami ściany jaskiń. Obejmują one 42.000 m2.

Prawie 500 jaskiń zostało wydrążonych na przełomie IV i XIV wieku w pionowych ścianach wzgórza Mingsha. Wszystkie są skierowane na wschód i schraniają najwspanialsze obrazy, rękopisy i rzeźby buddyjskie.

Jaskinie Mogao są najbardziej znane wśród chińskich buddyjskich jaskiń i tworzą obok Longmen i Yungang jedno z trzech notorycznych chińskich skarbów buddyjskiej kultury .

Skalne świątynie znajdują się w małej oazie położonej naprzeciwko zachodniego zbocza stromej doliny.

Jaskinie trudno jest zauważyć, dopóki nie stoi się en face przed nimi.

Kontrast pomiędzy zieloną doliną a pustynią, która je otacza jest uderzający.

Jaskinia nr 96 z imponującą drewnianą konstrukcją utożsamia się z 9-piętrową pagodą.

Wewnątrz znajduje się gigantyczny 36 metrowy posąg Buddy. Zbudowany w 695 roku ma reprezentować cesarzową Wu Zetian (625-705), która wykorzystywała buddyzm do konsolidacji swej władzy.

Tylko część jaskiń jest udostępniona zwiedzającym, którzy w grupach i pod bacznym wzrokiem przewodnika mogą podziwiać te wyśmienite dzieła sztuki.

Cały kompleks jest otwarty dla publiczności od 1980 roku (tylko czterdzieści jaskiń na zmianę można zwiedzać, dziennie wybieranych jest 10), tworzy on system 492 buddyjskich kapliczek. W 1987 roku obiekt został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Do oprowadzania nas po grotach przydzielono nam młodą absolwentkę wydziału historii sztuki Uniwersytetu w Lanzhou mówiąca po francusku. Obszerniejszych odpowiedzi na nasze pytania udzielała nam po chińsku. Byliśmy tylko sami bez innych zwiedzających, mogliśmy więc doskonale cieszyć się jej eurydycją. Mieliśmy szczęście mieć wspaniałą o dużej wiedzy przewodniczkę i to na dodatek bardzo miłą.

W dawnych czasach w tym miejscu było aż 18 czynnych klasztorów i ponad tysiąc jaskiń. Zgromadzenie grupowało 1400 mnichów i mniszek. Dzięki izolacji geograficznej i okupacji przez tybetańskie siły, zabytek nie poniósł strat. Inne sakralne miejsca nie doznały tego szczęścia, gdyż cesarski edykt pochodzący z 845 roku nakazał zniszczenie 40.000 świątyń i sekularyzm wielu tysiącom zakonników.

Dunhuang był okupowany przez Chińczyków w II wieku, którzy przedłużyli Wielki Mur daleko na zachód w głąb pustyni przez linię ufortyfikowanych strażnic.

Wówczas oaza liczyła 76.000 mieszkańców i wtedy stała się kluczową bazą dla wędrowców Jedwabnego Szlaku. Pierwsze jaskinie buddyjskie zostały wyryte przez kupców i podróżnych dla zapewnienia schronienia na pustyni i wyrażenia dowodów wdzięczności za uniknięcie niebezpieczeństw podczas drogi.

Jaskinie były miejscem kultu wielkiego znaczenia na Jedwabnym Szlaku. Ich realizacja trawała przez długi okres czasu od IV do XIV wieku, ze szczytowym okresem podczas dynastii Tang, pomiędzy VII i X wiekiem. To właśnie z tego okresu pochodzą najpiękniejsze jaskinie pokryte malowidłami i udekorowane buddyjskimi posągami oraz statuetkami.

Przez dość długi okres czasu zapomniano o jaskiniach.

Z początkiem XX wieku chiński taoistycznych kapłan Wang Yuanlu, znany jako „Ojciec Wang”, stał się opiekunem tych świątyń.

Kapłan odkrył w jednej z jaskiń znaczną ilość rękopisów pochodzących sprzed XI wieku. Jaskinia została nazwana „zamurowaną biblioteką”.

Krążące pogłoski przyciągnęły europejskich badaczy, którzy przekroczyli Azję by zobaczyć jaskinie.
Wang rozpoczął ambitną renowacji świątyń, z dotacji okolicznych miast, ale przede wszystkim ze środków pochodzących ze sprzedaży rękopisów europejskim badaczom. Wśród nich znalazł się w 1907 Anglik Sir Aurel Stein i w 1908 roku francuski sinolog Paul Pelliot.

Wiele manuskryptów znajduje się porozrzucanych w różnych zakątkach świata. W sumie z 50 000 przedmiotów 40 000 zostało porozpraszanych w muzeach i w prywatnych rękach kolekcjonerów.

Pozostało około 2 500 rzeźb, 4 000 statuetek boginek wody, mgieł i chmur (apsara) oraz fresków i wiele innych dzieł. Każde z tych skarbów jest wyjątkowym świadkiem polityki, gospodarki, kultury, sztuki, religii oraz stosunków etnicznych w momencie ich powstania. Wszystkie te obrazy i rzeźby pozwalają poznać ewolucję cywilizacji w Chinach i w Azji Środkowej.

Jaskinia nr 45 jest najbardziej znana, pochodzi z epoki Tang i przedstawia Buddę Sakjamuniego z dwoma uczniami: Ānandą i Kāśyapą

Ānanda był kuzynem Buddy i jego ulubionym uczniem. Sympatyczna postać. Znał na pamięć wszystkie nauki, które wygłosił Budda. Dlatego jego rola pośmierci Buddy była istotna – przejął wtedy władzę w zgromadzeniu buddyjskim.

Obok uczniów otaczają Buddę po każdej stronie 2 Bodhisattwy i 2 strażnicy.

Słynna Jaskinia nr 17 znana jako „zamurowana biblioteka” została odkryta przez mnicha taoistycznego Wang Yuanlu wraz z około 50 000 dokumentami, rękopisami, obrazami i buddyjskimi przedmiotami.

Ta niewielka jaskinia powstała pod koniec dynastii Tang na cześć jednego z „dawców jaskiń Mogao” mnicha Hongbian z regionu Hexi.

Korytarz wiodący do jaskini jest małą alkową i jest poświęcony pamięci zacnego przełożonego klasztoru z IX wieku. Na honorowym miejscu spoczywa posąg wraz z prochami czcigodnego mnicha.

Później jaskinia służyła jako magazyn cennych rękopisów, obrazów malowanych na jedwabiu, kosztowności i innych buddyjskich przedmiotów. Aż w końcu została zamurowana. Istnieje wiele teorii o przyczynach jej zamurowania około XI wieku, ale żadna z nich nie jest całkowicie przekonująca. W każdym razie drzwi jaskini zostały pokryte tynkiem i pomalowane freskami całkowicie ukrywając wejście do niej przez prawie 1000 lat.

Podczas prac rekonstrukcyjnych przywracających świetność posągom w grocie nr 16 biblioteka została przypadkowo odkryta 22 czerwca 1900 roku, właśnie przez mnicha Wang Yuanlu.

Absolutnie nieświadomy rzeczywistej wartości dziesiątek tysięcy rękopisów i przedmiotów, mnich przywykł sprawiać „drobne prezenty” lokalnym władzom.

W 1904 roku administracja prowincji Gansu poinformowana o działaniach zakonnika mianowała eksperta, który sprawdził zawartość jaskini i ponownie nakazał ją zamurować.

Wówczas to taoistyczny duchowny Wang Yuanlu stał się odpowiedzialny za jaskinie i czuwał nad bezpieczeństwem przed rabusiami.

Dalsze losy poznaliśmy powyżej.

Nasuwa się pytanie:

czy lepiej, że część rekopisów została sprzedana przez mnicha zagranicznym badaczom, czy też powinna pozostać na swych włościach?

Być może, gdyby pozostały w grotach Mogao, Czerwona Gwardia Mao Zedonga by je zniszczyła.

I tak źle i tak niedobrze!

* chińskie przysłowie

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
„CHOĆ DROGA NIEDALEKA, NIE DOJDZIESZ, JEŚLI DO CELU NIE ZMIERZASZ” * Reviewed by on 22 lutego 2017 .

Droga wiedzie poprzez Pustynię Gobi. Wyprawa staje się coraz bardziej uciążliwą. Krajobrazy zdają się być monotonne, pustynne piachy i kamienista gleba otacza wyznaczone nowoczesne autostrady. Trudno w to uwierzyć, gdy się tego nie widzi, że Chińczycy w cudowny sposób potrafią zbudować tak wspaniałe węzły komunikacyjne na pustyni. Zachwyt skupia się również na konsternacji, że po

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Zhongguo 中国

"中国" - jest sinologiem, propagatorem Chin i kultury chińskiej. Przyjaciel narodu chińskiego. Podróżując po Chinach zagląda w miejsca trudno dostępne dla turystów. Mawia: "CHINY - to pasja i powołanie. KRAJ, w którym jest najwięcej ludzi do polubienia"

Pozostaw odpowiedź