Chiny,Polecane

Chiny wobec ambicji nuklearnych Iranu

obrazek4

Wstęp

Do charakterystycznych cech wspólnych w obecnej rzeczywistości politycznej łączących Chiny i Iran należą: podkreślana w publicznym dyskursie zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz kraju historia dawnych cywilizacji, wiele lat międzypaństwowych, przyjaznych kontaktów oraz poczucie historycznej opresji wyrażanej przez dominację polityczną, gospodarczą i kulturalną Zachodu[1].

Współczesne relacje obu państw pozostają jednak w sferze politycznej zdominowane przez dwie podstawowe kwestie tj.: istotny na płaszczyźnie multilateralnej problem dążenia Islamskiej Republiki Iranu do rozbudowy technologii jądrowych oraz najważniejsza na płaszczyźnie bilateralnej współpraca energetyczna. Stosunki chińsko-irańskie, a w związku z tym i polityka Chin wobec irańskiego programu atomowego stanowią także swoisty „miernik” aktualnych relacji ChRL z USA.

 1. Polityka Chin wobec irańskiego programu atomowego

W stanowisku Pekinu wobec irańskiego programu atomowego wyróżnić można dwa główne etapy: okres wsparcia i ścisłej współpracy przy rozbudowie programów jądrowych (w dużej mierze trwający od czasów ‘rewolucji islamskiej’ do początków XXI w.) oraz obecną stopniowo, coraz bardziej zniuansowaną postawę.

Pod koniec lat 50. XX wieku, kiedy reżim szacha zawierał pierwsze umowy ze USA dotyczące współpracy o charakterze atomowym kontakty ChRL z Iranem pozostawały na marginalnym poziomie. Wynikało to w dużej mierze z przynależności obydwu krajów do różnych bloków politycznych, (reżim Pahlawich był bliskim sojusznikiem USA) różnic ideologicznych, a także braku odpowiednich możliwości technicznych ze strony ChRL (program broni jądrowej był wówczas zależny od woli pomocy ze strony ZSRR). Rozbudowa relacji z państwami Środkowego i Bliskiego Wschodu (a więc i z Iranem) była ważnym ale nie priorytetowym zadaniem dyplomacji ChRL, skupionej głównie na stabilizacji sytuacji wewnętrznej i wzmocnieniu swej pozycji w obozie bloku komunistycznego, w tym również w ramach rywalizacji z ZSRR.

Po zmianach jakie następowały w polityce zagranicznej Chin lat 70. władze w Pekinie zaczęły aktywniej zabiegać o rozwój stosunków z Teheranem. Wzajemne uznanie i nawiązanie stosunków dyplomatycznych nastąpiło w sierpniu 1971 r. Symbolicznym początkiem rozwoju relacji handlowych było uruchomienie w 1974 r. pierwszego połączenia lotniczego pomiędzy Pekinem a Teheranem. Po „rewolucji islamskiej” 1979 r. nowe władze irańskie podjęły realizację projektów atomowych rozpoczętych przez szacha. Strata większości wcześniejszych kooperantów (USA wycofały się ze współpracy i starały się skutecznie blokować umowy z innymi partnerami) zmusiła władze w Teheranie do poszukiwania nowych dostawców. To wówczas doszło do znaczącego ożywienia relacji Chin z Iranem[2]. Współpraca ta stanowiła ważny wkład dla dzisiejszych irańskich dokonań w zakresie technologii atomowych: w latach 1985 – 1997, według ocen ekspertów amerykańskich to Chiny były najważniejszym partnerem Iranu w zakresie technologii jądrowych[3].

Chiny – w ramach dwustronnej współpracy – starały się i starają w dalszym ciągu wzmocnić pozycję polityczną Iranu, ważnego z ich punktu widzenia regionalnego mocarstwa w regionie Azji Środkowej, silnie oddziaływującego na kształtowanie wydarzeń na Bliskim Wschodzie (zwłaszcza w obecnej sytuacji politycznej i destabilizacji państw tego obszaru, w szczególności Egiptu). Symbolicznym wyrazem podobnej polityki było m.in. oficjalne zaproszenie tego państwa, w kwietniu 2006 r. do zajęcia pozycji członka-obserwatora w Szanghajskiej Organizacji Współpracy[4]. ChRL w ten sposób zapewnia sobie stabilne relacje z Iranem i niezakłócony dostęp do zasobów energetycznych umożliwiających odpowiednio szybki rozwój gospodarczy[5].

Instrumentem politycznego wsparcia prowadzonego przez Iran programu atomowego przez Chiny było przez wiele lat i w pewnym sensie jest również do dzisiaj fakt stałego członkostwa ChRL w RB ONZ oraz związane z tym prawo weta. Pekin starał się przede wszystkim nie dopuścić do wprowadzenia tej kwestii pod obrady Rady Bezpieczeństwa ONZ argumentując brak takiej konieczności istnieniem nadzoru ze strony Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Starał się przy tym raczej nie używać weta a bardziej blokować samo wprowadzenie tej kwestii pod obrady RB ONZ.

Dotychczasowa intensywna i przebiegająca bez większych zakłóceń współpraca Chin i Iranu w ramach programu atomowego zaczęła się psuć w drugiej połowie lat 90., wraz z zakończeniem zimnej wojny i koniecznością redefinicji przez Chiny własnej pozycji w ramach społeczności globalnej. Zmiana w doktrynie polegająca na relatywizacji zaangażowania Chin w rozwój irańskich projektów atomowych oraz aktywizacji udziału w procesie negocjacyjnym i rozbrojeniowym na forum ONZ nie miała oczywiście charakteru zdecydowanego „zerwania” z prowadzoną wcześniej polityką. Władze w Pekinie dostrzegły, że wizerunek głównego „obrońcy” Iranu, szczególnie w cieniu zarzutów o dalsze ciche wspierania programu atomowego Teheranu stanowił znaczące obciążenie dla pozycji i wizerunku ChRL na świecie. Zauważyły również, że ewentualne doprowadzenie do przełomu w tej kwestii umożliwi podniesienie przez Chin międzynarodowego statusu. Zwiastunem zmiany w podejściu kierownictwa chińskiego do irańskiego programu atomowego była wypowiedź specjalnego przedstawiciela Chin w przy Radzie Bezpieczeństwa ONZ z 2003 r. Zhang Yan wsparł wówczas przeprowadzenie w Iranie inspekcji przez przedstawicieli Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej i zaapelował do władz w Teheranie o kooperację w tej kwestii.

Do swoistego przełomu w polityce Chin wobec irańskiego programu atomowego doszło jednak w czerwcu 2006 r. i grudniu 2006 r. RB ONZ za zgodą przedstawicieli władz chińskich przyjęła wówczas dwie ważne rezolucje: 1696 (w czerwcu) i 1737 (w grudniu). Pierwsza zagroziła wprowadzeniem określonych sankcji za niedostosowanie Iranu do międzynarodowego prawa i dalsze ukrywanie prowadzonych badań. Druga, korzystając z możliwości wynikających z rezolucji 1696 nałożyła na Teheran sankcje gospodarcze i polityczne. Zakazano państwo członkowskim ONZ handlu z Iranem materiałami mogącymi posłużyć do dalszej pracy nad technologiami atomowymi. Wprowadzone zostały również kategorie osób pracujących przy irańskim programie atomowym, którym zabroniono wjazdu na terytorium państw, które przyjęły ww. rezolucję. Zamrożono także ewentualne środki finansowe mogące służyć rozwojowi ww. programów[6].

Zgoda Pekinu na przyjęcie powyższych rezolucji (po latach blokowania ewentualnych inicjatyw międzynarodowych) i częściowe wprowadzenie sankcji pozwoliła ChRL wykazać się zdolnością do – z jednej strony – balansowania pomiędzy realizacją celów w polityce wewnętrznej (nadrzędnym priorytetem polityki zagranicznej) a odpowiedzialnością za rozwój sytuacji na arenie międzynarodowej (zgodnie z koncepcją responsible stakeholder). Niemniej jednak nie była to rewolucyjna zmiana polityki. Dwukierunkowość działania ChRL potwierdzała wypowiedź ambasadora Chin przy ONZ, Wanga Guangya, który po przyjęciu rezolucji oświadczył, że „sankcje są tylko środkiem od osiągnięcia celu a nie celem samym w sobie”[7].

Taka dwutorowość chińskiej polityki stała się od tego momentu jej wyróżnikiem, a podobne podejście do kwestii irańskiego programu atomowego władze w Pekinie prezentują na forum ONZ i negocjacji P5+1 także i dzisiaj. Z jednej strony kierownictwo ChRL wzywa więc Iran do współpracy z MAEA i społ. międzynarodową. Nie cofa się przy tym przed wsparciem projektów rezolucji mających skłonić ten kraj do kooperacji. Z drugiej strony próbuje powstrzymywać (grożąc jednak użyciem weta) społeczność międzynarodową przed nakładaniem kolejnych sankcji wobec Teheranu, co oczywiście powiązane jest z zależnością od irańskich dostaw surowców energetycznych. Niejako równolegle do politycznej ostrożności ChRL dynamicznie rozwija wymianę handlową z Iranem[8].

Charakterystykę chińskiej taktyki pokazuje treść wystąpienia na forum ONZ, Tang Guoqianga, specjalnego przedstawiciela Chin przy ONZ. W czerwcu 2009 r. w swym przemówieniu stwierdził on m.in.: „państwa zaangażowane w dialog negocjacyjny powinny wykorzystać sposobność i wzmóc wysiłki dyplomatyczne, aby wznowić rozmowy i znaleźć jak najszybsze rozwiązanie problemu irańskich projektów atomowych. Iran, jako sygnatariusz NPT ma prawo do posiadania cywilnej technologii jądrowej ale powinien jednocześnie spełnić wymagania nakładane na niego przez społeczność międzynarodową”[9]. Potwierdzeniem takiej właśnie polityki było także wystąpienie przewodniczącego ChRL Hu Jintao podczas sesji ONZ z 2010 r., w którym podkreślał przymus, aby wszystkie państwa członkowskie spełniły swoje obowiązki w ramach artykułu VI Traktatu o Nieproliferacji Broni Atomowej[10]. Odzwierciedlały ten charakter także głosowania za przyjęciem kolejnych rezolucji RB ONZ wobec Iranu, wydanych w grudniu 2006 r., marcu 2007 r. (1747), marcu 2008 r. (1803) i czerwcu 2010 r. (1929). Każdy z tych dokumentów rozszerzał katalog wprowadzanych restrykcji podkreślając jednocześnie konieczność zdynamizowania działań dyplomatycznych[11]. Dodatkowo, w marcu 2007 r. władze w Pekinie wysłały do Teheranu ówczesnego ministra spraw zagranicznych Li Zhaoxinga, który, jak akcentowały źródła chińskie miał się domagać zaprzestania wzbogacania uranu. Podczas spotkania Hu Jintao i prezydenta Ahmadineżada w ramach szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy w czerwcu 2011 r. obaj przywódcy również zadeklarowali konieczność podjęcia dialogu międzynarodowego w tej kwestii.

Chiny konsekwentnie powtarzają, że uchwalone sankcje nie stanowią środka do osiągnięcia celu i odmawiają wsparcia nowych restrykcji wobec Iranu[12]. 24.09.2010 r. rzecznik MSZ Chin, Jiang Yu oświadczyła, że „metoda nakładania sankcji i wywierania presji nie prowadzi do rozwiązania problemu, a także nie sprzyja obecnym wysiłkom dyplomatycznym w kwestii irańskiego programu jądrowego”[13]. Podobne stanowisko wyraził ambasador ChRL przy ONZ Li Baodong, który stwierdził w marcu 2011 r., że: „ (…) negocjacje i dialog to właściwa droga do rozwiązania irańskiej kwestii nuklearnej”[14]. Chiny pozostały obecnie jednym stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ, który otwarcie zapowiada zastosowanie weta w sytuacji prób nałożenia kolejnych sankcji. Sygnałem o niezachwianym stanowisku ChRL w tej kwestii była deklaracja premiera Wen Jiabao z 15.10.2009 r. po spotkaniu z wiceprezydentem Iranu Muhammadem Rezą Rashimim[15].

 2. Główne czynniki determinujące obecną politykę Chin wobec Iranu.

Polityka Chin wobec programu atomowego Iranu jest wypadkową kilku istotnych czynników polityczno-gospodarczych:

1. Najważniejszym czynnikiem kształtującym relacje chińsko-irańskie jest dążenie ChRL do zagwarantowania dostaw surowców energetycznych i ich odpowiedniej dywersyfikacji (w tym m.in. poprzez odpowiednią politykę inwestycyjną na Bliskim Wschodzie, w Afryce i Azji Centralnej). Odkąd w 1993 r. Chiny stały się importerem netto ropy naftowej ich gwałtowny rozwój gospodarczy zależny jest od bezpieczeństwa dostaw. Iran jest obecnie trzecim (po Arabii Saudyjskiej i Angoli) dostawcą ropy naftowej do ChRL przekazując jej ponad 12% wszystkich dostaw. W 2004 r. Chiny importowały z Iranu 130 mln. baryłek ropy naftowej co dało 15 % całości, a wartość całego handlu Chin z Iranem osiągnęła w 2004 r. poziom 7 mld USD, co stanowiło wzrost o 25%. W listopadzie 2004 r. państwowe przedsiębiorstwo naftowe Sinopec podpisało kontrakt na dostawę 250 mln ton ciekłego gazu (LNG) z Iranu do Chin w zamian za sumę około 100 mln. USD. Jednocześnie od stycznia do kwietnia 2011 r. Teheran sprzedał do Chin blisko 8,5 tys. ton ropy, co stanowiło wzrost o 32% w porównaniu do podobnego okresu rok wcześniej. Chińskie giganty naftowe i gazowe, pozostające pod kontrolą państwa (Sinopec, CNPC) prowadzą w Iranie szereg inwestycji dot. eksploatacji złóż i infrastruktury przesyłowej. Warto w tym kontekście wymienić zwłaszcza konstrukcję rurociągu mającego, przez Iran, połączyć Chiny z Kazachstanem, czy też umowę z czerwca 2009 r. pomiędzy CNPC a rządem w Teheranie na eksploatację złoża Południowego Parsu (South Pars) o wartości około 6 mld. USD.

Równolegle z pozyskiwaniem ropy naftowej Chiny rozpoczęły współpracę w sprawie jej przetwarzania na benzynę i ponownej sprzedaży… Iranowi[16]. Wprawdzie Chiny nie są najważniejszym partnerem energetycznym Teheranu (jak to jest w przykładzie Sudanu), to jednak prowadzone przez nich projekty pozwalają władzom islamskim traktować zaangażowanie gospodarcze Pekinu jako przeciwwagę dla Zachodu[17]. Są one świadome zaniepokojenia władz w Pekinie swoją polityką w kontekście programu atomowego i możliwą zmianą w polityce ChRL względem Teheranu. Próbując temu przeciwdziałać w lipcu 2010 r. zaprosił chińskie przedsiębiorstwa do uczestnictwa w wartych około 42,8 mld. USD projektach budowy siedmiu rafinerii i rurociągu, natomiast w sierpniu 2010 r. oba państwa zawarły porozumienie (na około 3 mld. USD) mówiące o powstaniu dwóch kolejnych rafinerii[18]. Taka kooperacja może stanowić remedium na ewentualne nowe sankcje paliwowe ze strony społeczności międzynarodowej.

 2. Sprawa irańska pozostaje również ważnym elementem kształtowania relacji Chin w kontaktach dwustronnych z USA. Chińska opozycja wobec forsowanej przez Stany Zjednoczone polityki przeciwstawiania się irańskim dążeniom atomowym nie ma jednak charakteru dogmatycznego i nie jest ukierunkowana stricte przeciwko Stanom Zjednoczonym, chociaż to Waszyngton pozostaje na dziś jej głównym adresatem. Jej dwoistość wyraża się w jednoczesnym akcentowaniu swojej rosnącej roli w świecie, jednocześnie nie naruszając dotychczasowej równowagi sił. W kwietniu 2006 r. agencja prasowa Xinhua nadała – przed wizytą asystenta ministra spraw zagranicznych[19] ChRL Cui Tiankaia w Teheranie – depeszę, w której znalazły się stwierdzenia o „prawdziwych intencjach USA kryjących się za dążeniem do nałożenia w ONZ sankcji na Iran, a docelowo mających służyć zmianie reżimu w tym kraju”.

Warto jednak zauważyć, że stanowiska Chin i USA w kontekście irańskiego zaangażowania nuklearnego zawierają w sobie kilka punktów wspólnych. Po pierwsze: dla obu państw wartością jest ustabilizowanie sytuacji politycznej i gospodarczej na Bliskim Wschodzie, w czym ewentualne posiadanie przez Iran broni atomowej przeszkadza. Dodatkowo w tym kontekście są świadome, że po rewolucji egipskiej z br. i długookresowej destabilizacji w tym kraju pozycja Iranu uległa bezprecedensowemu wzmocnieniu. Po drugie: zarówno USA jak i Chiny nie są zainteresowane powstaniem kolejnego mocarstwa nuklearnego i zmniejszeniem bezpieczeństwa regionalnego i globalnego. Po trzecie: wzrost pozycji Iranu prowadzić będzie do powiększenia zagrożenia terrorystycznego[20].

Oba państwa dzielą jednak poważne rozbieżności, które w większym stopniu utrudniają lub wręcz uniemożliwiają osiągnięcie kompromisu.

Po pierwsze: różnica w ocenie zagrożenia ze strony Iranu. Pomimo nieznacznego złagodzenia stanowiska administracji B.Obamy w tej kwestii oba państwa znacznie dzieli ocena możliwości destrukcyjnych i prawdopodobieństwa ich wykorzystania przez władze w Teheranie. Jednocześnie nawet w wypadku nieznacznej zmiany stanowiska Waszyngtonu kontekst izraelski uniemożliwi zbliżenie stanowisk obu krajów.

Po drugie: rozbieżność celów strategicznych. Władze w Pekinie zdają sobie sprawę, że ewentualne osiągnięcie przez Iran potencjału państwa atomowego i realne zagrożenie użycia takiej broni musiałoby doprowadzić do zmiany charakteru zaangażowania amerykańskiego w Azji Centralnej i Południowo-Wschodniej, a także konieczności przeformułowania przez Waszyngton azjatyckich i bliskowschodnich doktryn wojskowych. Być może nawet oznaczałoby to przeniesienie części sił zbrojnych USA z Azji Wschodniej na Bliski Wschód. Tym samym w pośredni sposób zostałoby odczytane jako element akceptacji przez Waszyngton Azji Wschodniej jako chińskiej strefy wpływów.

3. Wpływ na politykę Chin wobec irańskiego programu atomowego mają również relacje ChRL z innymi państwami Bliskiego Wschodu. Rosnąca pozycja polityczna Chin w regionie połączona z politycznym wsparciem udzielanym Iranowi jest dwuznacznie odbierana przez inne państwa istotne z punktu widzenia ChRL, zarówno w kontekście politycznym jak i energetyczno-handlowym. Specyficzny charakter mają w tym kontekście kontakty z Arabią Saudyjską (największym dostawcą ropy do Chin), który nie tyle zaniepokojony jest wzrastającą aktywnością Pekinu w regionie ale bardziej rosnącą pozycją Teheranu, zwłaszcza w obliczu ostatniej destabilizacji w Tunezji, Egipcie, czy Syrii. Zauważyła ten fakt również administracja B.Obamy, która aby ograniczyć współpracę Pekin-Teheran i nakłonić w ten sposób Chiny do większej aktywności w procesie rozbrojeniowym stara się przekonać państwa arabskie do zwiększenie dostaw surowców energetycznych do Chin, tak aby zmniejszyć zależność gospodarki ChRL od współpracy z Iranem. Na wezwanie pozytywnie odpowiedziały m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie[21].

  4. Specyficznym czynnikiem wpływającym na rozwój stosunków chińsko-irańskich jest kwestia systemu politycznego w obu krajach i relacji na linii władza-społeczeństwo. Władze irańskie oceniały istniejący w Chinach model zarządzania państwem i obywatelami jako odpowiadający ich potrzebom politycznym – z wyłączeniem oczywiście części religijnej. Z zainteresowaniem śledzą organizację państwa prowadzącego efektywną politykę gospodarczą, a jednocześnie unikającego wprowadzania rozwiązań demokratycznych. Dotychczasowa wymiana doświadczeń  tym zakresie została jednak częściowo (i przynajmniej w sferze oficjalnej) zahamowana. Dla władz w Pekinie problemem stała się m.in. zdecydowana reakcja reżimu w celu utrzymania status quo na demonstracje po wyborach w Teheranie w 2010 r. Obawiały się, że zdecydowana i brutalna reakcja irańskiego reżimu może prowadzić społeczność międzynarodową do porównania z wydarzeniami placu Tienna`men w czerwcu 1989 r., zwłaszcza, że nastąpiła kilka dni przed 20. rocznicą tej pacyfikacji. Dlatego też, kontrolowane przez państwo, chińskie środki masowego przekazu w pierwszych dniach protestów skrytykowały władze w Teheranie, a i oficjalne stanowisko władz nie było już aż tak jednoznaczne[22].

5. Innym z elementów mających wpływ na politykę Chin wobec Iranu jest także kwestia islamska. Władze w Pekinie szczególnie są zaniepokojone rozwojem kontaktów Iranu z Ujgurami, muzułmanami z prowincji Xinjiang, których organizacje islamskie (niektóre także o profilu terrorystycznym) domagając się m.in. poszanowania swoich praw w Chinach korzystają ze wsparcia innych państw w realizacji swoich postulatów. We wczesnych latach 50., Irańska Gwardia Rewolucyjna, finansowała budowę meczetów i szkół koranicznych (medres) na terenie ChRL. Wagę czynnika religijnego w relacjach chińsko-irańskich zmniejszają różnice dogmatyczne pomiędzy sunnitami (Ujgurami) a szyitami (Irańczykami).

 3. Podsumowanie

W relacjach Chin z Iranem istnieje kilka wspólnych idei, które są cały czas żywe w myśleniu tamtejszych elit politycznych i „symbolicznie” wiążą oba państwa. J.W.Garver przedstawia je w następujący sposób:

  1. Iran, podobnie jak Chiny, o podobnym dorobku kulturowo-cywilizacyjnym i historycznej ciągłości to państwa co najmniej równe zachodnim i nie mają powodu aby czuć się od nich gorszym.
  2. Iran jak Chiny, był kiedyś podmiotem agresji i upokorzenia ze strony sił zachodnich.
  3. Te same państwa zachodnie co kiedyś upokorzyły Iran i Chiny, także obecnie dążą do utrzymania ich statusu jako państw „drugorzędnych” i właśnie z tego powodu są niezadowolone z zaawansowanych kontaktóa. chińsko-irańskich.
  4. Silne i nastawione na współpracę relacje obu krajów służą powstaniu świata wolnego od zachodniej hegemonii.
  5. W świecie wolnym od irańsko-chińskiego upokorzenia status każdego z państw będzie znacznie wyższy niż obecnie[23].

Przedstawione powyżej tezy oczywiście nie determinują bieżącej polityki obu państw, uzależnionej głównie od praktycznych czynników, głównie ekonomicznych. Pozostają jednak żywe w myśleniu elit obu krajów i podświadomie podzielane przez rządzących mogą w odpowiednim momencie pojawić się na scenie politycznej ze zdwojoną siłą.

Strategia polityczna Pekinu wobec Iranu i taktyka postępowania w stosunku do prowadzonych przez niego projektów atomowych silnie osadzona jest w ogólnej polityce Chin wobec Bliskiego Wschodu i można ją przedstawić w trzech najważniejszych punktach:

Po pierwsze: chińska polityka wobec Iranu oparta jest od początku na kalkulacjach geopolitycznych i ekonomicznych, których podstawą jest dążenie do utrzymania status quo w regionie[24]. Ewentualna zgoda Pekinu na mniej lub bardziej zdecydowane działanie społeczności międzynarodowej wobec Iranu wynikać więc będzie w dużej mierze od zagrożenia destabilizacją w regionie Bliskiego Wschodu. Priorytetem w tym zakresie są dostawy surowców energetycznych niezbędnych do dalszego rozwoju gospodarki. Ewentualna zgoda Chin na zdecydowaną reakcję wobec Iranu ( z interwencją zbrojną włącznie) wymagałaby więc, wystąpienia określonych czynników politycznych i ekonomicznych.

Po drugie: rozwój dalszy relacji chińsko-irańskich ma zdaniem Pekinu służyć ukształtowaniu sojuszu regionalnego na potrzeby przyszłej pozycji Chin – jako mocarstwa globalnego. Władze w Pekinie są świadome, że w przypadku trwałego osiągnięcia przez Teheran statusu państwa nuklearnego zdobędzie on w regionie pozycję mocarstwową. Dlatego też obecne dobre relacje i wsparcie polityczno-gospodarcze mają zapewnić Pekinowi późniejszą wzajemną korzystną współpracę. W opinii przywódców ChRL to właśnie Iran jest państwem, które potencjalnie mogłoby stać się niezwykle ważnym graczem w regionie Środkowego Wschodu, a tym samym poprzez dobre relacje z ChRL wzmocnić również pozycję Chin w tym kluczowym z punktu widzenia geostrategicznego regionie.

Po trzecie: balansowanie przez władze Pekinie pomiędzy sprzecznymi stanowiskami w społeczności międzynarodowej wynika z tradycyjnego poczucia niezdecydowania i ostrożności w polityce zagranicznej. Z jednej strony chcą one podtrzymać dotychczasowe kontakty z Iranem i zapewnić sobie uprzywilejowane relacje z tym krajem, z drugiej nie są zainteresowane aby na świecie przybyło kolejne mocarstwo nuklearne. Dlatego też, w tym kontekście prawdziwym adresatem chińskiej polityki w sprawie Iranu są USA. To relacji tych dwóch państw zależny jest dalszy rozwój sytuacji, a co za tym idzie decyzja ChRL co do polityki względem Iranu i jego programu atomowego.

Pierwotna wersja artykułu została wygłoszona jako referat podczas konferencji „Chiny dawne, Chiny współczesne” organizowanej przez Zakład Sinologii Wydziału Orientalistycznego UW i Sinologiczne Koło Naukowe UW w listopadzie 2009 r. oraz opublikowana w pracy zbiorowej China Past and Present, pod redakcją Marcina Jacoby, wyd. Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2010 r. Artykuł został zaktualizowany i zredagowany do publikacji przez Centrum Studiów Polska-Azja w lipcu 2011 r.


[1] J.W.Garver, China&Iran. Ancient Partners in a Post-Imperial World, wyd. University of Washington Press, Seattle i Londyn 2006 r., s. 5.

[2] Współpraca Iranu z ChRL w kontekście rozwoju wojskowego i cywilnego programu atomowego miała bogaty i zróżnicowany charakter. Zob. China`s Nuclear Exports and Assistance to Iran, http://www.nti.org/db/China/niranpos.htm, 13.07.2009 r.; China` Nuclear Exports and Assistance to Iran – Statements and Developments, http://www.nti.org/db/China/niranchr.htm, 13.07.2009 r.; J.W.Garver, China&Iran. Ancient partners in a post-imperial world, op. cit.,  s. 156-157.

[3] J.W.Garver, China&Iran. Ancient partners in post-imperial world, op. cit., s. 139.

[4] J.J.Tkacik, Confront China`s Support for Iran`s Nuclear Weapons, http://www.heritage.org./research/asiaandthepacific/wm1042.cfm, 13.07.2009 r.

[5] Dingli Shen, Iran`s Nuclear Ambitions Test China`s Wisdom, http://www.twq.com/06spring/docs/06spring_shen.pdf, 22.10.2009 r.

[6] Rezolucja Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych nr 1737 z 27.12.2006 r., http://daccessdds.un.org/doc/UNDOC/GEN/N06/681/42/PDF/N0668142.pdf?OpenElement., 22.10.2009 r.

[7] Security Council approves sanctions on Iran over nuclear program, http://www.usatoday.com/news/world/2006-12-23-iran_x.htm, 30.09.2009 r.

[8] China calls for resolving Iranian nuclear issue through negotiations, http://www.news.xinhuanet.com/english/2009-06/16/content_11548120.htm., 16.06.2009 r.; China urges diplomatic solution to nuclear issues, http://www.news.xinhuanet.com/english/2009-06/17/content_11557983.htm, 18.06.2009 r.

[9] China urges diplomatic solution to nuclear issues, http://news.xinhuanet.com/english/2009-06/17/content_11557983, z 18.06.2009 r.

[10] Chinese president makes proposal at UNSC nuclear summit before heading for Pittsburgh, http://news.xinhua.com/english/2009-09/24/content_12108119 z 25.09.2009 r.

[11] P.Crail, Security Council adopts more Iran sanctions, http://www.armscontrol.org., 30.09.2009 r.

[12] A.Jacobs, China opposes Iran sanctions sought by U.S http://www.nytimes.com/2009/09/25/world/asia/25beijing.html, 22.10.2009 r.

[13] Chiny/MSZ: Naciski nie rozwiążą kwestii irańskiej, http://lajt.onet.pl/wiadomosci/2048711,0,2,0,wiadomosc.html, 22.10.2009 r.

[14] China says dialogue “right path” to address Iran nuclear issue, http://news.xinhua.com/english2010/china/2011-03/c_13792. z 23.03.2011 r.

[15] Premier: China to maintain high-level exchanges with Iran, http://www.xinhuanet.com/english/2009-10/15/content_12237360, 15.10.2009 r.

[16] D.Fineren, China sends fuel to Iran as U.S. sanctions loom, http://www.swissinfo.ch/eng/news/international/China_sends_fuel_to_Iran_as_U_S_sanctions_loom_report.html?siteSect=143&sid=11255228&cKey=1253665372000&ty=ti, 22.10.2009 r.

[17] Asia Report: China thirst for oil, International Crisis Group, http://www.crisisgroup.org/home/index.cfm?id=5478, 22.10.2009 r.

[18] M.Wines, China`s ties with Iran complicate diplomacy, http://www.nytimes.com/2009/09/30/world/asia/30china.html, 22.10.2009 r. 

[19] Odpowiednik dyrektora generalnego koordynującego pracę departamentów pozostających w gestii wiceministra.

[20] M. Ehsan Ahrari, Iran, China and Russia: The Emerging Anti-US Nexus?, op. cit., s. 1.

[21] J.Solomon, U.S. enlists oil to sway Beijing`s stance on Teheran, http://online.wsj.com/article/SB125590100370392905, 19.10.2009 r.

[22] Prezydent ChRL zwlekał z wysłaniem wyborczej depeszy gratulacyjnej do prezydenta M.Ahmadineżada.

[23] J.W.Garver, China&Iran. Ancient Partners in a Post-Imperial World, op. cit.,  s. 5.

[24] C.Zambelis, The Iranian Nuclear Question in U.S.-China Relations, http://www.jamestown.org/single/?no_cache=1&tx_ttnews[tt_news]=4613, 22.10.2009 r.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Chiny wobec ambicji nuklearnych Iranu Reviewed by on 28 lipca 2011 .

Wstęp Do charakterystycznych cech wspólnych w obecnej rzeczywistości politycznej łączących Chiny i Iran należą: podkreślana w publicznym dyskursie zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz kraju historia dawnych cywilizacji, wiele lat międzypaństwowych, przyjaznych kontaktów oraz poczucie historycznej opresji wyrażanej przez dominację polityczną, gospodarczą i kulturalną Zachodu[1]. Współczesne relacje obu państw pozostają jednak w sferze politycznej zdominowane

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Patrycja Pendrakowska

Prezes CSPA od maja 2017 roku, ekspert od Chin. Doktorantka w zakładzie filozofii społecznej UW. Ukończyła sinologię, etnologię i socjologię na UW, którą studiowała również na Ludwig-Maximilians Universität w Monachium. W 2011 roku badała problem migracji w Nepalu, w Institute of Integrated Development Studies w Katmandu. Była redaktorka TVN24 i wolontariuszka w dziale misji PAH. Otrzymała stypendia naukowe na seminaria i badania w Polsce, Niemczech, Hiszpanii i Chinach. E-mail: [email protected]; twitter: @patrycjapendra

komentarzy 5

  • „W listopadzie 2004 r. państwowe przedsiębiorstwo naftowe Sinopec podpisało kontrakt na dostawę 250 mln ton ciekłego gazu (LNG) z Iranu do Chin w zamian za sumę około 100 mln. USD.”- to oczywisty błąd. Ale to drobiazg. Nota bene tych drobiazgów jest kilka.
    Artykuł został napisany w 2009r. To widać. Wprawdzie został zaktualizowny, ale to też widać. Aktualizacja została wprowadzona mechanicznie. W ostatnich 2 latach zdarzyło się b.dużo. Nawet tylko w ostatnim półroczu. Oczywiście mówię o zmianie stosunków USA- Chiny, a to przecież determinuje wszystko- w tamtym obszarze i bardzo wiele globalnie. Ale nie tylko ta zmiana wpływa na to co się dzieje w Azji. A ostatnia zmiana relacji USA- Izrael?Przecież jeszcze na jesieni ub.r. wszystko zmierzało do zrealizowania nalotu izraelskiego lotnictwa na instalacje atomowe w Iranie. Teraz to chyba przeszłość. Do czego zmierzam? Otóż w 2009 r. to był świetny artykuł ,ale już w lipcu 2010 jest tylko dobry. Oczywiście mówię tu o najwyższej półce! Ten artykuł cały czas mieści się – dla mnie- na najwyższej półce. I dlatego szkoda, że nie został nieco przedefiniowany przed opublikowaniem go u Nas.

    • Avatar Marcin Przychodniak

      Przyznaję się do niedociągnięć;-) I już bez uśmieszku, postaram się ich nie popełnić w kolejnych tekstach. Co do jednego nie byłbym jednak tak kategoryczny jak p. Wiesław Pilch: myślę, że zmiana relacji USA-Izrael nie jest aż tak silna, że pozwalałaby wysnuć wniosek o ściślejszej niż dotychczas współpracy Jerozolimy z Pekinem, zwłaszcza w kontekście irańskim. Myślę również, że prognozowany atak na instalacje irańskie nie jest możliwy bez akceptacji USA, a takiej nie było i być nie mogło za prezydentury B.Obamy. Poza tym dużo w koncepcjach ataku „marketingu politycznego” Izraela – przy całym szacunku dla jego dotychczasowej oceny zagrożenia ze strony Teheranu.

  • „Warto w tym kontekście wymienić zwłaszcza konstrukcję rurociągu mającego, przez Iran, połączyć Chiny z Kazachstanem,”
    To oczywiście pomyłka. Rurociąg będzie łączył Iran z Chinami przez Kazachstan.

    Artykuł dobrze omawia uwarunkowania współpracy chińsko-irańskiej.
    Chciałbym do niego dodać jeszcze jedną sprawę. Pełzające rewolucje w Libii i w Syrii mogą trochę naruszyć te w/w układy. Upadek władzy szyitów w Syrii (klan Alawi) może oznaczać poluzowanie zarówno stosunków Syrii z Iranem, która jest najważniejszym sojusznikiem Iranu w regionie, jak również demokratyzacje tego
    państwa. W efekcie poprawiłyby się relacje syryjsko-irackie, a nie wykluczone także
    relacje Syrii z Izraelem. Iran przestałby być potrzebny Syrii jako sojusznik. Demokratyzacja Bliskiego Wschodu jeszcze bardziej ochłodziłaby stosunki arabsko-
    irańskie i w efekcie mocniej by uzależniła Iran od Chin.

    • Avatar Marcin Przychodniak

      Dzięki za dobre słowa;-) Co do rurociągu – mój błąd.
      Zgadzam się z hipotezą co do Iranu – Syrii choć myślę, że zwycięstwo rewolucji w Syrii (lub ewentualna destabilizacja na wzór libijski) jest mało prawdopodobne. Jednocześnie nie przeceniałbym wsparcia politycznego ChRL dla Iranu, bo myślę, że ono mogłoby się szybko skończyć, zwłaszcza przy ewentualnych gwarancjach pokrycia całości lub części dostaw, np. przez Arabię Saudyjską.

      • Avatar wute

        Rewolucja syryjska, moim zdaniem, jest w takim stadium, że
        trudno przewidzieć czym się skończy.
        Wsparcie polityczne Chin dla Iranu, rzeczywiście może się
        skończyć, niemniej Iran w oczach Chin spełnia łączcie dwa
        warunki: jest silnie niezależny od USA i jest wielkim producentem
        ropy/gazy. Chinom trudno byłoby znaleźć takiego „zastęcę”.

Pozostaw odpowiedź