Artykuły,Publicystyka,Top news

Chiny utworzyły sądy dedykowane Inicjatywie Pasa i Szlaku

29 czerwca Chiny oficjalnie uruchomiły dwa międzynarodowe sądy gospodarcze w Shenzhen i Xi’an (dokładnie the First and Second International Commercial Courts of China – CICC). Mają one zapewnić ochronę prawną dla przedsiębiorców zaangażowanych w projekty realizowane w ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku (ang. Belt and Road Initiative, BRI). Pierwszy z nich, zlokalizowany w Shenzhen, dedykowany jest morskiej części Inicjatywy, czyli tzw. Pasowi, z kolei sąd w Xi’an obejmuje swoją jurysdykcją spory związane z lądowym Szlakiem. Ich szczególny status instytucjonalny wynika z faktu, iż są one wydziałami Najwyższego Sądu Ludowego, czyli najwyższego organu władzy sądowniczej w Chińskiej Republice Ludowej. Już od momentu ogłoszenia plan utworzenia sądów dla BRI, które jednocześnie będą częścią chińskiego wymiaru sprawiedliwości, budził kontrowersje.

 

Inicjatywa Pasa i Szlaku a spory transgraniczne

Wszystkim czytelnikom CSPA i osobom zainteresowanym Azją Inicjatywa Pasa i Szlaku jest z pewnością dobrze znana. To monstrualny projekt międzynarodowy zainicjowany przez Prezydenta Chin Xi Jinpinga w 2013 roku. Jego celem jest nawiązanie do tradycji Jedwabnego Szlaku, który przez wiele wieków był trasą kupców podróżujących pomiędzy Chinami a Europą przez Azję Środkową, Indie i Bliski Wschód. Współczesna wersja tego projektu zakłada nie tylko wzrost transgranicznej wymiany handlowej przez rozbudowę odpowiedniej infrastruktury, lecz jest równocześnie obudowana licznymi projektami zakładającymi współpracę finansową, energetyczną czy polityczną. Jednocześnie BRI jest projektem międzynarodowym, angażującym aż 71 państw (w tym Polskę). Większość z nich to kraje słabo rozwinięte lub rozwijające się, o zróżnicowanych systemach i kulturach prawnych, a niejednokrotnie o niskich standardach praworządności. Na tle tej mozaiki nieuchronnie będą pojawiać się spory transgraniczne. Wyróżnić można ich trzy możliwe płaszczyzny:

  • państwo – państwo;
  • państwo – przedsiębiorstwo;
  • przedsiębiorstwo – przedsiębiorstwo

Te ostatnie są sporami najpowszechniej występującymi i to właśnie im dedykowane są sądy w Shenzhen i Xi’an. Specjalna regulacja Najwyższego Sądu Ludowego, które określa ramy prawne funkcjonowania tych sądów, wskazuje, iż będą one właściwe dla sporów międzynarodowych, czyli angażujących przynajmniej jedną stronę spoza Chin. Ze względu na wspomnianą niejednolitość standardów prawnych oraz dużą liczbę transgranicznych umów zawieranych pomiędzy wykonawcami, szczególną wagę ma istnienie efektywnego systemu ich rozwiązywania.

Strony zawierające umowy transgraniczne, także w ramach BRI, najczęściej poddawały ją regulacjom prawa jednego z krajów zachodnich, przede wszystkim prawa angielskiego, a także Singapuru czy Hong Kongu. W takim wypadku do danej umowy zastosowanie znajdują przepisy prawa wybranego państwa i to w jego ramach należy dokonywać interpretacji poszczególnych jej zapisów. Takie postanowienia umowne to tzw. klauzule wyboru prawa. Systemy prawne tych państw, dzięki swojej dobrej renomie, mają długą tradycję zastosowania w międzynarodowych relacjach handlowych. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest dobra renoma tych systemów prawnych, postrzeganych jako stabilne i niezależne. Do tego, jak w wypadku prawa angielskiego, dochodzi język, który przez swoją powszechność jest zrozumiały dla przedsiębiorców z różnych krajów. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt lobbowania za danym prawem. Intensywne zabiegi prowadzone w tym zakresie przez brytyjski sektor prawniczy są zresztą zauważalne od pierwszych miesięcy po ogłoszeniu BRI.

Drugim, a w omawianym kontekście jeszcze istotniejszym aspektem, są klauzule arbitrażowe (niekiedy odrębne umowy). Tak jak klauzula wyboru prawa, tak i ten rodzaj klauzul jest powszechnie występującym elementem umów. Strony zobowiązują się przez nią do poddania wynikających na gruncie sporów pod rozstrzygnięcie konkretnej instytucji arbitrażowej. Arbitraż często poprzedzony jest postępowaniem mediacyjnym. W Azji głównymi centrami arbitrażu są Singapur i Hong Kong. I to one miały odgrywać kluczową rolę również w kontekście BRI. Wybór tych instytucji, podobnie jak w przypadku wyboru prawa, ma zapewniać szybsze i bezstronne rozstrzygnięcie wynikłych sporów niż ma to miejsce w przypadku ich skierowania do sądu. Rozstrzygnięcie takie jest następnie wiążące dla stron, które zgodziły się na ścieżkę arbitrażu, a także dla sądów poszczególnych państw, które przystąpiły do nowojorskiej Konwencji o uznawaniu i wykonywaniu zagranicznych orzeczeń arbitrażowych. Strony mogą także zdecydować się na drogę sądową, w takim wypadku egzekwowanie wyroku w innym kraju będzie najczęściej uzależnione od dwustronnego porozumienia o uznawaniu wyroków, zawartego pomiędzy konkretnymi krajami.

 

Czynniki stojące za powołaniem CICC

Pas i Szlak jest projektem zainicjowanym i w znacznej mierze finansowanym przez Chiny. Prezydent Xi Jinping zainwestował w tę inicjatywę wielkie nakłady swojej politycznej wiarygodności, czyniąc ją filarem chińskiej polityki zagranicznej i symbolem swojej kadencji. Jednocześnie, ze względu na rozmach inwestycyjny i skalę złożoności komponentów politycznych, ekonomicznych czy technicznych, jest to niebywale ryzykowne przedsięwzięcie. O ile trudno jednoznacznie zdefiniować czym dokładnie miałby być sukces BRI w wieloletniej perspektywie, to z pewnością już teraz zdiagnozować można jej wiele potencjalnych punktów zapalnych. Wśród nich: wyczerpanie środków na dalsze finansowanie inicjatywy; sceptycyzm państw do przyjmowania chińskich inwestycji; przeciwdziałanie jej rozwoju przez USA, przy udziale sojuszniczych lub sceptycznych wobec Chin państw u wybrzeży Pacyfiku jak Japonia, Australia, Wietnam czy Indie; czy wreszcie jej niezadowalający wpływ na zwiększenie wymiany handlowej z Europą. Przeważający pogląd głosi, iż po usunięciu limitu dwukadencyjności sprawowania urzędu prezydenta Chin z Konstytucji, oraz nadaniu politycznej koncepcji Xi Jinpinga statusu „Myśli”, czym jednocześnie zrównano go z Mao Zedongiem, obecny Prezydent nie ma już żadnych politycznych oponentów i może pozwolić sobie na niczym nieskrępowane jednowładztwo. Jednak tajemnicą poliszynela w kręgach sinologów i komentatorów polityki chińskiej jest, iż duża część chińskich elit nie podziela poglądów Xi, o czym coraz częściej możemy usłyszeć, mając na uwadze, iż lato 2018 roku jest dla niego jednym z najtrudniejszych politycznie okresów. BRI jest jednym z tych elementów strategii urzędującego prezydenta, które wzbudzają kontrowersje nie tylko na zewnątrz kraju. Stąd rosnąca presja na powodzenie inicjatywy, w którą pompowane są kolejne miliardy renminbi. Prawo i instytucje prawne powinny być więc efektywne i dostosowywane do jej wymagań. Nie bez znaczenia, szczególnie w kontekście werdyktów sądów zagranicznych, jest fakt, iż mogą one być interpretowane jako noszące znamię naruszania niezależności Chin.

Bilans werdyktów wydawanych przez zagraniczne instytucje arbitrażowe jest niekorzystny dla chińskich przedsiębiorstw. Zgodnie z danymi zebranymi przez Chiński Instytut Badań nad Arbitrażem, chińskie firmy przegrywały średnio dziewięć z dziesięciu takich postępowań. Za ten stan rzeczy obwiniano różnice w kulturach prawnych czy brak obeznania chińskich firm z zagranicznym prawem i językami. Wang Yiwei, dyrektor Instytutu Stosunków Międzynarodowych prestiżowego Uniwersytetu Ludowego (Renmin Daxue), uczelni, która szczególnie wnikliwie zajmuje się polityką Xi Jinpinga (m.in. jako pierwsza utworzyła oficjalny instytut badania nad jego „Myślą”), w wywiadzie dla anglojęzycznej rządowej gazety Global Times wskazywał, iż obecny system rozwiązywania sporów prawnych w obszarze BRI, który opiera się na stosowaniu zagranicznego prawa czy powszechność języka angielskiego w tekstach umów, jest zbyt „skomplikowany, czasochłonny i kosztowny”. Faktycznie, argumentacja ta nie odbiega dalece od prawdy, szczególnie w kontekście azjatyckim. Zgodnie z danymi przytoczonymi przez amerykański Financial Times, koszty rozwiązywania sporów dotyczących inwestycji budowlanych były najdroższe właśnie na tym kontynencie.

 

Zaangażowanie instytucji arbitrażowych w Inicjatywę Pasa i Szlaku

Pomimo tych zastrzeżeń Pekin wspierał zaangażowanie centrów arbitrażowych zarówno w Hong Kongu, jak i Singapurze w rozwiązywanie sporów kontraktowych pojawiających się przy okazji realizacji inwestycji BRI. W 2017 roku Międzynarodowe Centrum Mediacji w Singapurze oraz Chińska Rada Promocji Handlu Międzynarodowego podpisały porozumienie o wzajemnej współpracy w ramach rozwiązywania sporów wynikających z BRI. Z kolei Międzynarodowe Centrum Arbitrażu w Hong Kongu, za aprobatą Pekinu, promowano jako doświadczoną instytucję, która zapewni najwyższe standardy wszystkim przedsiębiorstwom zaangażowanym w Inicjatywę Pasa i Szlaku. Hongkońskie centrum cały czas rozwija swój pakiet usług dla przedsiębiorców, jak chociażby innowacyjną platformę mediacji i arbitrażu dostępną online. Pomimo intensywnego w ostatnich latach rozwoju instytucji arbitrażowych w Chinach kontynentalnych, przede wszystkim na obszarach Specjalnych Stref Ekonomicznych, niemożliwym było zbudowanie w tym czasie takiej renomy jak najważniejsze instytucje Azji Południowo-Wschodniej. Dodatkowo kluczowym czynnikiem działającym na ich niekorzyść jest podejrzliwość rynków co do politycznego wpływu, który mógłby być na nie wywierany. Na tym tle niewielkie i technokratyczne Singapur oraz Hong Kong, który posiada odrębny i wysoce niezależny system prawny, nie wzbudzają podobnych obaw.

Projekt utworzenia CICC jest szczególny także ze względu na zintegrowanie trzech najważniejszych narzędzi w systemie rozwiązywania międzynarodowych sporów, czyli mediacji, arbitrażu i postępowań sądowych, niejako pod jednym dachem. Dotychczasowy rozwój instytucji arbitrażowych w Chichach kroczył wyboistą ścieżką. W 2012 roku wewnątrz China International Economic and Trade Arbitration Commission, najważniejszej instytucji arbitrażowej w kraju, pojawił się poważny rozłam. Centrala w Pekinie zawiesiła uprawnienia dwóm podkomisjom, zlokalizowanym w Szanghaju i Shenzhen. Jednak te nie miały zamiaru podporządkować się decyzji. W wydanym wspólnie oświadczeniu wskazały, iż działają one jako niezależne jednostki, powołały je lokalne rządy i nie podlegają komisji w Pekinie. Kolejne lata po tym swoistym oderwaniu się od centrali upłynęły pod znakiem niejasności i kontrowersji dotyczących ich faktycznego statusu i uznawalności ich werdyktów przez sądy. Ostatecznie, komisje arbitrażowe w Shenzhen i Szanghaju ugruntowały swoją autonomię i ustawicznie podnoszą swoją renomę. Doświadczenia te najwyraźniej okazały się dostatecznym sygnałem dla chińskiego rządu, aby nie opierać systemu rozstrzygania sporów na istniejącym systemie, a centralnie zainicjować utworzenie nowych i stabilnych instytucji, podlegających Ludowemu Sądowi Najwyższemu.

 

Funkcjonowanie CICC w ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku

Przez powołanie sądów dedykowanych Inicjatywie Pasa i Szlaku, Pekin zdecydował się na rewolucyjny krok, który może być próbą stworzenia dominującego mechanizmu rozwiązywania sporów. Zasadnicze pytanie brzmi jednak: w jaki sposób Chiny zagwarantują, iż przedsiębiorcy faktycznie skorzystają z nowo powołanych sądów? Co miałoby skłonić ich do zmiany preferencji, i porzucić Singapur, Hong Kong czy zachodnie centra na rzecz nowo powstałych sądów? Trudno wyobrazić sobie, że przedsiębiorca zagraniczny, zawierający umowę z firmą chińską, dobrowolnie wskaże sąd Shenzhen albo Xi’an jako mający jurysdykcję nad umową. Do orzekania w tych sądach dopuszczeni są jedynie sędziowie z Chin, co odróżnia je od zinternacjonalizowanych składów instytucji arbitrażowych w Singapurze i Hong Kongu. Są one również przygotowane do obsługi przeprowadzenia postępowania w języku angielskim. W przypadku chińskich sądów, w obecnym stanie prawnym taka ewentualność nie jest przewidziana, jedynym udogodnieniem będzie możliwość posługiwania się materiałem dowodowym w języku angielskim (postępowania arbitrażowe i mediacyjne zapewne będą wykorzystywały język angielski, jednak to sądy mają pełnić w nowy układzie kluczową rolę). Obok kwestii języka, istnieje jeszcze kwestia prawa. O ile strony mają swobodę wyboru prawa materialnego, które będzie podstawą orzekania (może to być np. prawo angielskie, w takim wypadku sąd w Shenzhen lub Xi’an skorzysta z pomocy ekspertów od danego prawa), to procedura będzie regulowana przez chińskie przepisy postępowania cywilnego. Ponadto, istnieją wątpliwości co do niezawisłości sędziów orzekających w sprawach obejmujących firmy chińskie. Minimalna wartość przedmiotu sporu w sprawach podlegających jurysdykcji CICC to 300 milionów RMB (na marginesie, co w wypadku gdy wartość sporu została przeszacowana? Czy będzie istniała ścieżka przeniesienia sprawy do niższego rangą sądu? Nowe regulacje wydają się w tym zakresie niekompletne).

Mowa więc o sprawach o niebagatelnym znaczeniu dla finansów zaangażowanych firm. Niejednokrotnie jedną ze stron będzie firma blisko związana z rządem lub nawet spółka państwowa. Czy taka konfiguracja stwarza gwarancję bezstronnego rozstrzygnięcia? Wielu zagranicznych przedsiębiorców może mieć co do tego wątpliwości. Z drugiej strony wątpliwe, aby Chiny ryzykowały renomę swojego sądownictwa oraz samej Inicjatywy Pasa i Szlaku, nawet w przypadku rozstrzygnięć niekorzystnych dla firm chińskich. Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych jest przykładem, że instytucje tworzone dla potrzeb rozwoju BRI, pomimo pierwotnego sceptycyzmu społeczności międzynarodowej, trzymają się najwyższych standardów. Niewątpliwą zaletą nowo utworzonych sądów jest możliwość skorzystania przez przedsiębiorców z mediacji i arbitrażu, które poprzedzą postępowanie sądowe, a jednocześnie pozostają komponentem tej samej instytucji. Kluczową rolę w tym zakresie odegra komisja międzynarodowych ekspertów, która oprócz wspomnianego asystowania składowi orzekającemu w sprawach wykładni prawa zagranicznego, będzie odpowiedzialna za obszar mediacji i arbitrażu. Możliwe będzie także skierowanie postępowania do rozstrzygnięcia przez zewnętrzne instytucje arbitrażowe i mediacyjne. W najbliższej przyszłości przekonamy się, czy CICC uda się zrekrutować grupę kompetentnych ekspertów, na ile pozostaną oni niezależni w swojej pracy, oraz jak będzie wyglądała ewentualna współpraca z instytucjami zewnętrznymi.

 

Ramy prawne Inicjatywy Pasa i Szlaku w kontekście powołania CICC

Inicjatywa powołania CICC w momencie jej ogłoszenia wywołała pewne zaskoczenie ze względu na fakt, iż nie była ona sygnalizowana w oficjalnych dokumentach stanowiących podstawę funkcjonowania BRI. Potencjalnie, rozwiązaniem które prawnie umocowałoby CICC w ramach BRI, byłoby odgórne uregulowanie kwestii jurysdykcji i poddania wszelkich wynikających w ramach realizacji projektu pod właściwość sądów w Chinach. Takie zapisy powinny znaleźć się wtedy w umowach zawieranych przez poszczególne państwa, a regulujących ich warunki przystąpienia do BRI. Ze zrozumiałych względów tak się jednak nie stało. Mogłoby to bowiem zniechęcić wiele krajów na etapie podejmowania decyzji akcesyjnej. Specyfika tych umów, jak i całego kształtu ram prawnych Inicjatywy Pasa i Szlaku, ze względu na swoją niezwykłą elastyczność i nieprecyzyjność wzbudza tymczasem polemiki. W komentarzach medialnych BRI jest niejednokrotnie porównywana z Planem Marshalla, zainicjowanym przez Stany Zjednoczone projektem rozwojowym, którego celem było wydostanie europejskiej ekonomii z powojennej zapaści i przywrócenie jej na tor wzrostu. Rozumiejąc publicystyczną chwytliwość tych porównań, należy jednak zaznaczyć, iż oba mega-projekty dzieli bardzo wiele, a jedną z kluczowych różnic jest stopień ich prawnej konkretyzacji. Nie wchodząc w szczegóły, Plan Marshalla został oficjalnie uchwalony w 1948 roku przez Kongres USA jako „Economic Cooperation Act”, który po podpisaniu go przez prezydenta Harry’ego Trumana stał się legalną podstawą udzielania kredytów rozwojowych zachodowi Europy. Tymczasem najistotniejszym dokumentem dotyczącym BRI jest wydany wspólnie przez Narodowa Komisję Rozwoju i Reformy, Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Gospodarki Chińskiej Republiki Ludowej dokument pod nazwą „Wizja i działania w sprawie wspólnego budowania Pasa Gospodarczego wzdłuż Jedwabnego Szlaku i Morskiego Jedwabnego Szlaku XXI wieku”. Jego najistotniejszym fragmentem jest opis pięciu priorytetowych obszarów BRI: koordynacji politycznej, połączenia pomiędzy podmiotami, nieskrępowanego handlu, integracji finansowej oraz więzi społecznych. Nie zawiera on jednak konkretnych postanowień, pozostając jedynie zbiorem ogólnych wytycznych. Amerykański „Economic Cooperation Act” posiadał przepis wyliczający elementy warunkujące zawarcie prawidłowej umowy międzynarodowej pomiędzy USA a państwem-stroną o objęcie wsparciem w ramach Planu Marshalla. Pekin przyjął zaś odmienną strategię, rezygnując z prawnego ustandaryzowania zasad współpracy w ramach BRI. Formalną podstawą uczestnictwa w Inicjatywie Pasa i Szlaku jest tzw. Memorandum of Understanding (MoU) podpisywane pomiędzy Chińską Republiką Ludową a danym państwem. MoU jest typowym aktem tzw. ‘miękkiego prawa’ (ang. soft law). Ten rodzaj aktów prawnych, chociaż typowy i powszechnie występujący głównie w prawie międzynarodowym publicznym, ze względu na swój niedookreślony i niejednolity charakter, wciąż nie doczekał się precyzyjnej definicji. Co do zasady definiuje się go negatywnie, w opozycji do źródeł prawa międzynarodowego wymienionych w art. 38 Statutu Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (naczelnego organu sądowego ONZ). Soft law tworzą swego rodzaju quasi-legalne akty, które w swojej formie i procedurze zawarcia odpowiadają standardom prawa międzynarodowego, jednak ze względu na niski stopień sformalizowania i konkretyzacji oraz związany z tym brak sankcji za ich nieprzestrzeganie, tworzą one bardzo elastyczny stosunek prawny między stronami. Dotychczasowa praktyka Pasa i Szlaku wskazuje, iż MoU zawierane między państwami są do siebie dalece podobne. Jednak ich niejasność i nikła treściwość sprawiają, iż pozostawiają one olbrzymią przestrzeń do indywidualnie formułowanych działań.

Brak skonkretyzowanych regulacji prawnych spajających BRI znajduje podstawę w oficjalnej narracji stojącej za całym projektem. Podczas Forum Pasa i Szlaku w maju 2017 roku, w którym udział brała także premier Beata Szydło, Xi Jinping mówił o BRI jako „nowej formie stosunków międzynarodowych , charakteryzującą się kooperacją typu win-win”, gdzie „wszystkie państwa będą szanowały swoją niezależność (…) własne drogi rozwoju i systemy społeczne”. W słowach chińskich polityków jak i naukowców odnajdziemy argumentację sygnalizującą potrzebę porzucenia obecnego kształtu polityki międzynarodowej, która przy niewielkich reformach dominuje od czasu Pokoju Westfalskiego z 1648 roku. Chińska retoryka wskazuje na jego anachroniczność w czasach globalizacji, faworyzowanie silnych państw narodowych i oskarża o wzrost nierówności. Przyglądając się chociażby mapom obrazującym geograficzne rozlokowanie infrastruktury Pasa i Szlaku, zauważymy, że są pozbawione granic państwowych czy jakichkolwiek barier geologicznych. Istnieje za to jednolita przestrzeń, łącząca społeczności Azji, Europy i części Afryki w ramach nieskrępowanej wymiany handlowej. Idea stojąca za powołaniem CICC jest komplementarna z tą wizją. Co oznacza, iż nie należy obawiać się ingerencji władz chińskich, gdyż założeniami projektu są jego równość, inkluzywność i ponadnarodowy charakter. Z drugiej strony wraz z utworzeniem CICC podnoszą się obawy, iż Chiny będą wykorzystywać plastyczny format prawny BRI i forsować swoją wolę, także w zakresie forsowania jurysdykcji nad umowami w negocjacjach z krajami, które w związku z ogromnym zapotrzebowaniem na kredyty rozwojowe zaakceptują niekorzystne warunki.

 

Podsumowanie

Czy ostatnia decyzja o utworzeniu sądów dla Inicjatywy Pasa i Szlaku wskazuje, iż idealistyczne koncepcje ustąpią pola wyrachowaniu politycznemu? A może jest to jedynie naturalna konsekwencja obranej wcześniej drogi, a sądy w Shenzhen i Xi’an są tylko odpowiedzią na faktyczne zapotrzebowanie przedsiębiorców, a nie próbą zwiększenia kontroli nad rozstrzygnięciami? Prawda może leżeć po środku. Pekin zapewne chce wykorzystać fakt, iż świat będzie bacznie przyglądać się werdyktom wydawanym przez CICC i wykorzystać tym samym sądy jako platformę promującą wizerunek kraju o wysokich standardach prawnych. Należy także pamiętać, iż Chiny nieprzerwanie uczą się funkcjonowania globalnej ekonomii i polityki, stąd wiele projektów jest forpocztą dla dalszej ekspansji. W tym sensie Najwyższy Sąd Ludowy uzyskał niezwykle wszechstronne i kompleksowe narzędzie, łączącego trzy najistotniejsze elementy rozwiązywania międzynarodowych sporów czyli mediacji, arbitrażu i postępowania sądowego, które jest jednocześnie zintegrowane z największym projektem infrastrukturalno-handlowym w historii. Sceptycy wskażą zapewne na sytuacje, w których Chiny pokazały swoje drapieżne oblicze jako ‘gospodarza’ BRI. Zaliczyć do nich możemy chociażby przypadek Sri Lanki, która w zamian za umorzenie części długu wynikającego z kredytu rozwojowego udzielonego przez Chiny, oddała w dzierżawę swój port w Hambantocie na okres 99 lat. Innym, bliższym opisywanej problematyce przykładem, jest kredyt na budowę autostrady udzielony Czarnogórze. Warunkiem tej umowy było uznanie jurysdykcji nad wszelkimi sporami chińskim sądom. Polityka Pekinu jest jednak wieloaspektowa i nie należy oceniać jej jednowymiarowo. Pozytywnym sygnałem, z pewnością motywowanym politycznie, jest coraz częstsze uznawanie werdyktów sądów zagranicznych przez chińskie sądy. Co do zasady, sądy w Chinach są tym bardziej niezawisłe, im większy jest ośrodek miejski, w którym operują. Sądy w Shenzhen i Xi’an  pewnością znajdą się pod baczną kontrolą, zarówno Partii, jak i zagranicznych dyplomatów oraz dziennikarzy.

BRI umiejętnie spaja narzędzia akceptowane przez kraje rozwinięte jak i te, które skierowane są na forsowanie interesu Chin. Poprzez uruchomienie CICC Pekin wchodzi do gry, której celem jest odgrywanie większej roli w kształtowaniu prawa międzynarodowego, a BRI stanowi perfekcyjną platformę do rozwijania tych wysiłków. Chińskie władze wzywają więc do zgłębiania wiedzy o systemach prawnych państw BRI, tworzone są nowe projekty kooperacyjne jak Forum dla Kooperacji Prawnej Pasa i Szlaku czy umowy o współpracę podpisywane przez Stowarzyszenie Chińskich Prawników (jedno z porozumień zawarte zostało także z Polską). Ten niezwykle wrażliwy obszar ekspansji wymagać będzie cierpliwości i umiejętności balansowania pomiędzy partykularnym interesem a wymaganiami pozostałych stron zaangażowanych w BRI. Wiceprezydent Najwyższego Sądu Ludowego Jiang Bixin, zaraz po inauguracji CICC, mówił o potrzebie prawidłowej aplikacji prawa i zasad sprawiedliwości, podczas gdy Profesor Guigo Wang, z Międzynarodowej Akademii Pasa i Szlaku, w swojej niedawnej książce poświęconej nowemu mechanizmowi rozwiązywania sporów, twierdził, iż mechanizm ten powinien lepiej odzwierciedlać kulturę, zwyczaje, tradycje i systemy prawne krajów Pasa i Szlaku. Rozwój sądów w Shenzhen i Xi’an pokaże, która z tych narracji weźmie górę. Od tego zależeć będzie przyszły kształt prawa międzynarodowego, nie tylko w obszarze Inicjatywy Pasa i Szlaku.

 

SochońPiotr Sochoń- student teorii politycznej na East China Normal University w Szanghaju oraz absolwent prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przed rozpoczęciem studiów w Chinach pracował w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, gdzie zajmował się doradztwem prawnym w zakresie internacjonalizacji przedsiębiorstw oraz ich współpracy z organizacjami międzynarodowymi. Jego zainteresowania naukowe obejmują chińskie prawo, politykę gospodarczą oraz zaangażowanie Chin w procesy globalnego zarządzania.

Udostępnij:
  • 26
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    26
    Udostępnienia
Chiny utworzyły sądy dedykowane Inicjatywie Pasa i Szlaku Reviewed by on 13 sierpnia 2018 .

29 czerwca Chiny oficjalnie uruchomiły dwa międzynarodowe sądy gospodarcze w Shenzhen i Xi’an (dokładnie the First and Second International Commercial Courts of China – CICC). Mają one zapewnić ochronę prawną dla przedsiębiorców zaangażowanych w projekty realizowane w ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku (ang. Belt and Road Initiative, BRI). Pierwszy z nich, zlokalizowany w Shenzhen, dedykowany

Udostępnij:
  • 26
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    26
    Udostępnienia

O AUTORZE /

KOMENTARZE: 1

  • Artykuł jest bardzo ciekawy. Autorka celnie zwróciła uwagę nawłaściwość nowych sądów i kwestie klauzul arbitrażowych. Słusznie też wskazuje na obawy co do bezstronności i niezawisłości tych sądów. sądów jednak nie można porównywać do banku.
    Wydaje się, że kwestią jest nie tyle język i koszt, który przy gigantycznych projektach może być drugorzędny, ale sama idea prawa na Zachodzie i w Chinach.
    http://indianadventure.eu/pol/indie-xxi-w/nowy-jedwabny-szlak-szanse-i-watpliwosci/

    niemniej autorka ma rację. To duży krok naprzód. Zresztą problemy sądu i arbitrażu w Europie też nie są takie łatwe.
    Dlapolskiej firmie doradziłbym raczej stosowanie wypróbowanych, europejskich klauzul arbitrażowych jak partner nie bedzie chciał się zgodzić, to powinno mu się zapalać czerwone światełko.

Pozostaw odpowiedź