BLOGOSFERA

„Forbes.pl”: Chiny nadal atrakcyjne dla inwestorów

Kryzys na Zachodzie sprawia, że Chiny stają się jeszcze atrakcyjniejsze dla inwestorów. Państwo Środka od początku roku przyciągnęło 77,6 mld USD zagranicznych inwestycji.

Cały artykuł dostępny tutaj

 

Mariola Piekut

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
„Forbes.pl”: Chiny nadal atrakcyjne dla inwestorów Reviewed by on 20 września 2011 .

Kryzys na Zachodzie sprawia, że Chiny stają się jeszcze atrakcyjniejsze dla inwestorów. Państwo Środka od początku roku przyciągnęło 77,6 mld USD zagranicznych inwestycji. Cały artykuł dostępny tutaj   Mariola Piekut Udostępnij:        

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 8

  • Cyt. „Od początku roku powstało też ponad 18 tys. firm z kapitałem zagranicznym, prawie 8 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. – Pomimo rosnących kosztów pracy zagraniczne firmy decydują się na inwestycje ze względu na doskonałą infrastrukturę i duże zasoby pracy – mówi Chen Deming, chiński minister handlu.”
    Doskonała infrastruktura to jeden z czynników, dla których Chiny są wciąż bardziej atrakcyjne od Indii i wielu innych krajów. Szkoda, że niektóre kraje, w tym Polska, nie chcą lub nie potrafią dostrzec tego, że infrastruktura jest dla gospodarki tym, czym układ krwionośny dla organizmu.

    • Kiedyś Deng Xiaoping (czy też może Jiang Zenmin?) podczas budowy Shanghai’skiego Pudongu powiedział, że PO PIERWSZE infrastruktura.
      Dlaczego u nas nie było takich komunistów?!

      • Avatar wute

        U nas były takie próby w epoce Gierka, kiedy Polska budowała
        infrastrukturę w szerokim zakresie. Przypomnę:
        – Huta Katowice
        – Port Północny rafineria w Gdańsku
        – do 300 tys. mieszkań rocznie
        – wiele dróg i obwodnic, w tym tzw.Gierkówka
        – kilkadziesiąt fabryk domów
        – elektrownia w Kozienicach i elektrociepłownia w Bełchatowie
        – Centralna Magistrala Węglowa
        – rozwój motoryzacji
        To tylko kilka przykładów, nie wszystkich nawet najważniejszych inwestycji. W porównaniu z epoką Gomułki,
        którą pamiętam z czasów podstawówki i początków szkoły
        średniej to przepaść. Szczególnie widoczna była rozbudowa
        dróg asfaltowanych. Epoka Gomułki to epoka prawdziwej
        Polski siermiężnej.
        Inna sprawa, że wszystko to było na kredyt Zachodu, który
        jeszcze spłacamy. Długi z państwami (Klub Paryski) będziemy
        spłacali do 2014 r. Długi banków prywatnych (Klub Londyński)
        do 2024 r.
        Nasz rozwój był też hamowany przez Wielkiego Brata, który
        widząc jak Polska się wtedy rozwija, zapraszał nas na przetargi, które „wygrywaliśmy”. Odciągało to część środków inwestycyjnych z Polski. Z drugiej strony podział pracy w RWPG, powodował, że nie mogliśmy rozwijać wszystkie te dziedziny na których nam zależało. Np za czasów Gomułki Polska posiadała na b.wysokim poziomie przemysł lotniczy. Zostało nam to zabrane i dane innemu krajowi ocjalistycznemu (zostawiono nam bodajże produkcję samolotów rolniczych).
        Komuniści chińscy byli i są niezależni od Moskwy. więc mogą się rozwijać jak chcą. A ponieważ rozwijają się za własne pieniądze, więc ryzyko popadnięcia w zależność ekonomiczną
        od kogoś jest ograniczone do minimum.
        Jeszcze jedno.
        Gierek wybudował Port Północny, że m.in. żeby mieć alternatywę dla dostaw sowieckiej ropy. Dziś rząd Tuska podejmuje kroki żeby sprzedać grupę Lotos (rafinerię w Gdańsku) mającą udziały w Porcie Północnym, którego prawdopodobnym nabywcą mogą być Rosjanie.

      • Avatar Zyggi

        Zastanawia mnie, kto dziś hamuje nasz rozwój? Co sprawia, że nasze koleje i drogi są pośmiewiskiem w oczach turystów z różnych krajów.
        Może po prostu nadmierne upolitycznienie? Oto fragment życiorysu pani Marii Wasiak, prezesa Grupy PKP. Cytuję z Wikipedii:
        „Jest absolwentką VI Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kochanowskiego w Radomiu. Ukończyła studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Odbyła aplikację sądową, orzekała jako asesor sądowy, w 1990 została radcą prawnym. W latach 90. współtworzyła radomskie struktury ROAD i Unii Demokratycznej. Od 1994 do 1997 kierowała radą regionalną Unii Wolności w województwie radomskim.”
        Współtworzyła struktury… Krótko mówiąc, kolejami rządzi politruk jak się patrzy. A koleje jakie są, każdy widzi. Czesi mają z Pragi do Ostrawy pociąg Pendolino o prędkości 250 km/h. Zajmują się teraźniejszością zamiast rozwodzić się nad jakimiś pustymi „etosami”.

      • Avatar Zyggi

        @ Wute.
        Cyt. „Długi z państwami (Klub Paryski) będziemy spłacali do 2014 r. Długi banków prywatnych (Klub Londyński) do 2024 r.”
        A jak długo będziemy spłacali długi III RP i co za nie pobudowano? Gierka spłacimy do 2024 r., a co ze spłatą ze spłatą „dorobku” III RP? Do 2224 r. zdążymy? A może o to chodzi, żeby nasze wnuki, prawnuki, praprawnuki etc. harowały na międzynarodową mafię bankową spłacając bez końca odsetki od odsetek?

      • Avatar wute

        @ Zyggi
        Źródła takiego a nie innego rozwoju kraju tkwią w procesie
        przekazywania władzy. W przypadku zmiany systemu władzy politycznej drogą ewolucji nowa klasa polityczna przejmuje kulturę polityczną z poprzedniego okresu..Tak to się stało u nas. Recz jasna musiano odrzucić bagaż w postaci monopartii czy represji za odmienne poglądy, ale olbrzymia część zwyczajów nadal pozostała. Do nich nalezą np.:
        1. arogancja władz – sposób jaki rząd odpowiada na zapytania
        opozycji
        2. przekonanie od swojej nieomylności – PO nie ma z kim
        przegrać
        3. propaganda sukcesu – celuje w tym min.Sikorski
        Niezmieniona kultura polityczna powoduje umocnienie się i
        skostnienie dotychczasowych chorych układów społecznych
        i zawodowych. Efektem tego są nadal utrzymujące się
        samorządy zawodowe mające bardzo dużo wspólnego z
        dawnymi cechami średniowiecznymi do których jak np.
        w środowisku prawników przynależność jest obowiązkowa.
        Utrzymywanie tej skostniałej kultury zawodowej jest też wyraźne
        w oświacie i nauce polskiej. Dzisiejsze polskie uniwersytety
        systematycznie tracą dystans i pozycje nie tylko do najlepszych
        uniwersytetów w Europie, ale życie intelektualne w nich stopniowo zamiera. Np. KUL, w okresie PRL podobno jedyny
        uniwersytet, którego dyplomy honorowano na Zachodzie. Dziś
        KUL jest jednym z wielu. Przepaść dzieli go od Katolickiego
        Uniwersytetu w Santiago de Chile (najlepszego w kategorii KU
        na świecie. To tylko jeden przykład.
        Dziś w Polsce (słyszałem to już od nie jednej osoby) o wiele większą aktywność czy chęć rozwoju wykazują ośrodki naukowe pozauniwersyteckie czy ośrodki intelektualne takie np. jak nasze CSPA.
        Tylko w takim społeczeństwie, któremu w gruncie rzeczy chyba
        jak dotychczas odpowiadają i ludzie i sposób sprawowania
        władzy może dojść do sytuacji kiedy premierem zostaje
        wybrany człowiek, którego ambasada amerykańska określiła
        jako; „bardzo długo mającego opinię politycznego lekkoducha” and nota bene nie mającego żadnego doświadczenia menedżerskiego w biznesie czy w administracji.
        W USA zazwyczaj ludzie najpierw osiągają sukces w swoim
        życiu zawodowym, a potem przechodzą do działalności
        publicznej. U nas jest odwrotnie, najpierw jest się działaczem
        politycznym, a potem zostaje się prezesem spółki państwowej.

      • Avatar Zyggi

        @ Wute.
        Myślę, że bardzo trafnie podsumowałeś postpeerelowską mentalność naszych tzw. elit, amnachroniczne stosunki społeczno-zawodowe i stan edukacji. Nic dodać, nic ująć!

      • Avatar Zyggi

        P.S. Miało być „anachroniczne” nie „amnachroniczne”, z rozpędu wcisnąłem 2 klawisze naraz. :-)

Pozostaw odpowiedź