BLOGOSFERA

Chiny? Dlaczego nie… – zong zi

…Przyglądamy się kobiecie zajmującej dolną kuszetkę – rozkłada zwitek zielonych liści i coś z nich wyjada. Podaje też smakołyki dwójce swoich kilkuletnich dzieciaczków.

alittlebitofchristo.blogspot.com

alittlebitofchristo.blogspot.com

Nasze spojrzenia przykuwają jej wzrok – co trochę nas peszy – bo nie jesteśmy zbyt dyskretne w naszej ciekawości poznawczej, ale kobieta uśmiechając się przyjaźnie podaje nam po zawiniątku.

Przypominamy sobie zalecenia dla turystów europejskich o tym, że potrawa podczas przyrządzania musi osiągnąć bardzo wysoką temperaturę i nie należy raczyć się miejscowymi smakołykami, jeżeli chcemy uniknąć rewolucji żołądkowej. Po prostu nie mamy bakterii, które poradziłyby sobie z tamtejszymi specjałami.

Zdajemy sobie jednak sprawę z nietaktu, jakim byłaby odmowa, więc niepewnie sięgamy po zawiniątka.

Xie, xie – dziękujemy uprzejmie.

Nasza współpasażerka wydaje się być zadowolona z tego, że godzimy się na poczęstunek, chociaż nie trudno odgadnąć, że jest to dla nas coś nieznanego. Pychota!

Wtedy jeszcze nie wiemy, że to słynne zong zi. Zajadamy się stożkami kleistego ryżu zmieszanego z owocami kandyzowanymi, ziarnem sezamu, rodzynkami i blanszowanymi migdałami owiniętymi w liście bambusa przewiązanymi sznurkiem i ugotowanymi na parze.

Dziękujemy i rewanżujemy się francuskimi bułeczkami zakupionymi przed odjazdem w supermarkecie. Kobieta bierze po jednej dla dzieci, ale te spoglądają na nie z miną, która świadczy, że nie jest to coś powszechnego w ich jadłospisie…

 

Chiny_okladkaKsiążka, której fragmenty prezentujemy, jest do nabycia w empikumerlinie i wielu innych księgarniach internetowych.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Chiny? Dlaczego nie… – zong zi Reviewed by on 5 kwietnia 2014 .

…Przyglądamy się kobiecie zajmującej dolną kuszetkę – rozkłada zwitek zielonych liści i coś z nich wyjada. Podaje też smakołyki dwójce swoich kilkuletnich dzieciaczków. Nasze spojrzenia przykuwają jej wzrok – co trochę nas peszy – bo nie jesteśmy zbyt dyskretne w naszej ciekawości poznawczej, ale kobieta uśmiechając się przyjaźnie podaje nam po zawiniątku. Przypominamy sobie zalecenia

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 2

  • Potrawa, którą Panie zostały poczęstowane jest związana ze Świętem DUAN WU JIE. Jest to bardzo ważne święto, obok Nowego Roku i Święta Księżyca; jest jednym z najważniejszych tradycyjnych chińskich swiąt; obchodzone piątego dnia piątego miesiąca, w tym roku przypada 2 czerwca.

    Dodam, że jest związane z poetą QU YUAN żyjącym na przełomie IV i III w p.n.e.w okresie Walczących Królestw. Poeta ten popełnił samobójstwo rzucając się w wody rzeki Mi Luo, oponując korupcji i niesłusznej władzy. Miejscowi rybacy poszukiwali jego zwłoki, fakt ten dał początek swiętu DUAN WU JIE, stąd Konkursy Smoczych Łodzi.

    W tym dniu spożywa się tradycyjne ZONG ZI. Tradycją jest również, że gdy słońce jest w astronomicznym zenicie energia yang i ying osiąga szczyt. Mawia się również, że tylko raz w roku, właśnie w tym dniu jajko może „stać samo” i się nie chwiać.

Pozostaw odpowiedź