BLOGOSFERA

Chiny? Dlaczego nie… – 10 yuanów

…Dla odmiany, postanawiamy wybrać najbardziej egzotyczny chyba, miejscowy środek komunikacji, jakim jest tuk-tuk. Ze znalezieniem takiego nie ma najmniejszego problemu, ale skorzystać z jego usług to już sztuka, która nas przerasta.

Około pięćdziesięcioletni mężczyzna, którego skóra spalona jest słońcem, sprawia wrażenie, jakby kierowanie pojazdem było jego naturą. Zatrzymuje się koło nas i z zaciekawieniem spogląda badawczo to na nas, to na mapę, na której pokazujemy mu punkt, gdzie znajduje się oceanarium. Ze zrozumieniem kiwa głową – to dobrze, bo znaczy, że wie dokąd zmierzamy i zna drogę. W narastającym z godziny na godzinę upale marzymy o podwodnym chłodzie.

Widzimy już oczami wyobraźni jak prujemy z rozwianym włosem zatłoczonymi ulicami, a wiatr łagodzi wszechobecny skwar.

Czar jednak pryska po chwili, kiedy nasz rozmówca krzyżuje palce wskazujące dłoni i uderzając nimi coraz bardziej nerwowo, patrzy wyczekująco. Nie mamy pojęcia, o co mu chodzi, a on chwytając nasze bezrozumne spojrzenia, macha ręką z rezygnacją i nagle odjeżdża. Musi zarabiać pieniądze, wozić ludzi, nie ma czasu na próby porozumienia z nami, bo to sprawa absolutnie nierokująca powodzenia.

Przypomnimy sobie jego gest kilka dni później, na dworcu w Shenzhen , kiedy zastosuje go bileterka wpuszczająca na peron dworca VIP-y, takie jak my, a widząc naszą dezorientację, po prostu wyjmie pieniądze z naszych dłoni. Potwierdzi tę czynność, uderzając jedną o drugą wyprostowanymi dłońmi skrzyżowanymi pod kątem prostym. Tak właśnie próbował z nami ustalić cenę przejazdu do oceanarium kierowca tuk-tuka. To gest określający dyszkę, a w jednym i drugim przypadku chodziło o 10 yuanów.

Źródło: http://www.vice.com/pl/read/mam-chinski-banknot-ktorego-boja-sie-wszyscy-chinczycy

Źródło: http://www.vice.com/pl/read/mam-chinski-banknot-ktorego-boja-sie-wszyscy-chinczycy

Jak się jednak okazuje, nie wszystkie banknoty 10yuanowe są dobre. Przekonał się o tym Mayke Blook, którego perypetie przetłumaczył Robert Kamionek.

 

 

Fot. Katarzyna Karpa

Chiny_okladkaKsiążka, której fragmenty

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Chiny? Dlaczego nie… – 10 yuanów Reviewed by on 17 kwietnia 2014 .

…Dla odmiany, postanawiamy wybrać najbardziej egzotyczny chyba, miejscowy środek komunikacji, jakim jest tuk-tuk. Ze znalezieniem takiego nie ma najmniejszego problemu, ale skorzystać z jego usług to już sztuka, która nas przerasta. Około pięćdziesięcioletni mężczyzna, którego skóra spalona jest słońcem, sprawia wrażenie, jakby kierowanie pojazdem było jego naturą. Zatrzymuje się koło nas i z zaciekawieniem spogląda

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Patrycja Pendrakowska

Prezes CSPA od maja 2017 roku, ekspert od Chin. Doktorantka w zakładzie filozofii społecznej UW. Ukończyła sinologię, etnologię i socjologię na UW, którą studiowała również na Ludwig-Maximilians Universität w Monachium. W 2011 roku badała problem migracji w Nepalu, w Institute of Integrated Development Studies w Katmandu. Była redaktorka TVN24 i wolontariuszka w dziale misji PAH. Otrzymała stypendia naukowe na seminaria i badania w Polsce, Niemczech, Hiszpanii i Chinach. E-mail: [email protected]zja.pl; twitter: @patrycjapendra