A. Olejnik: Chińskie ekonomiczne i polityczne wpływy w Indonezji

 ›  ›  › A. Olejnik: Chińskie ekonomiczne i polityczne wpływy w Indonezji

Artykuły,Publicystyka

A. Olejnik: Chińskie ekonomiczne i polityczne wpływy w Indonezji

Według danych portalu worldpopulationreview.com populacja Indonezji w 2017 roku wyniosła ponad 264 mln, z czego 3 proc. stanowiła chińska mniejszość etniczna, plasując się tym samym na 18-tym miejscu pod względem liczebności poszczególnych narodowości zamieszkujących Indonezję. Procent ten uznać możemy za relatywnie nieduży, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę skalę chińskich wpływów na tym obszarze. Analizując rolę chińskiej społeczności  na przestrzeni lat zauważymy bowiem, iż nie była ona wcale tak nieistotna, a w kontekście gospodarczym, nawet odwrotnie proporcjonalna. Przez setki lat ukształtował się w Indonezji stereotyp Chińczyka jako pracowitego i zaradnego, z ewidentną smykałką do interesów. Po dziś dzień w każdym zakątku archipelagu znaleźć możemy chińskie sklepy, które w większości są biznesami rodzinnymi, a wielu potężnych przedsiębiorców ma chińskiego przodka. Nie każdy Chińczyk żyjący w Indonezji posiadać będzie olbrzymi majątek, ale udział reprezentantów mniejszości chińskiej wśród indonezyjskich elit będzie z pewnością znaczący w stosunku do udziału tej grupy w mozaice narodowościowej Republiki. Jeśli dodatkowo uwzględnimy rosnące wpływy Państwa Środka na arenie międzynarodowej w ostatniej dekadzie i możliwości inwestycyjne drugiej najpotężniejszej gospodarki światowej, okazać się może, że oddziaływania chińskie na tym obszarze nadal pozostają wyraźne.

Indonezyjczycy chińskiego pochodzenia są bowiem uważani za jedną z najbardziej wpływowych grup, głównie na polu ekonomicznym, ale też, w mniejszym stopniu, politycznym. Większość z nich to imigranci ekonomiczni wywodzący się z grup etnicznych zamieszkujących prowincje w południowo-wschodnich Chinach – Fujian, Guandong czy Hainan. Migracje Chińczyków do Indonezji dzieli się na trzy główne fale. Pierwsza z nich sięga czasów Zheng He (XVw.), kiedy to w wyniku intensyfikacji podróży w regionie Azji nastąpiło również znaczące ożywienie relacji handlowych na tym obszarze. Kolejna fala związana była z wojnami opiumowymi, a trzecią datuje się na połowę XX wieku. Ze względu na to, iż chińscy imigranci zawodowo zajmowali się głównie handlem i szeroko rozumianym biznesem, to osiedlali się przeważnie na terenach miejskich m.in. w Dżakarcie, Surbaji, Medanie, Pekanbaru czy Semarangu.

Według ankiety przeprowadzonej wśród korporacji notowanych na giełdzie w Dżakarcie, społeczność chińsko-indonezyjska była uważana za właściciela lub zarządcę większości dużych indonezyjskich korporacji. Jest to wynikiem długich rządowych restrykcji dla chińsko-indonezyjskich przedstawicieli świata nauki, służby publicznej i innych zawodów administracji państwowej. Szacuje się, że za czasów rządów Suharto 27 na 35 największych indonezyjskich przedsiębiorstw prywatnych prowadzonych było przez chińskich potentatów. Pozostałymi ośmioma zarządzały natomiast dzieci Suharto, często w powiązaniu z biznesmenami o chińskich korzeniach. Kluczem do sukcesu interesów Chińczyków były więc tradycyjnie koneksje polityczne, które przyciągały również inwestorów z Tajwanu czy Singapuru. Wprowadzone przez Samuela Hughesa pojęcie „sieci bambusowej” (Bamboo Network) używane jest właśnie w celu podkreślenia skali powiązań jednych chińskich przedsiębiorstw z innymi nie tylko w samej Indonezji, ale w całej Azji Południowo-Wschodniej. Dzięki rozległej siatce kontaktów stanowią oni ważną część rynków lokalnych, odznaczając się jednocześnie dużymi zdolnościami adaptacyjnymi i możliwością unikania wielu restrykcji prawnych.

Z historycznego punktu widzenia nie możemy odmówić mniejszości chińskiej znaczącego wkładu w gospodarkę indonezyjską, pod znakiem zapytania stoi jednak sytuacja bieżąca. Czy w ostatnich latach Chińczycy, nie tylko ci zamieszkujący na stałe archipelag, również interesowali się inwestycjami na tym obszarze?

Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż Indonezja będąca największą gospodarką Azji Południowo-Wschodniej posiada jednocześnie najliczniejszą populację w tym regionie i czwartą pod względem wielkości na świecie, a jej bogaty w zasoby naturalne obszar rozciąga się od Oceanu Indyjskiego po Pacyfik i graniczy z jednymi z najbardziej ruchliwych szlaków żeglugowych, to odpowiedź nasunie nam się sama.

Obecnie Chiny są trzecim, po Singapurze i Japonii, największym inwestorem w Indonezji, a wartość ich inwestycji w roku 2016 wzrosła ponad dwukrotnie w stosunku do roku 2015. Przykładem dużego i głośnego projektu inwestycyjnego jest budowa pierwszej w historii Indonezji szybkiej kolei zabezpieczona na sumę 5,1 mld dolarów transakcją między chińsko-indonezyjskim konsorcjum oraz wielomiliardowym porozumieniem dotyczącym finansowania  między China Development Bank a indonezyjskimi bankami państwowymi. Aby bardziej efektywnie wykorzystywać chiński potencjał inwestycyjny,
indonezyjski Investment Coordinating Board (BKPM) w 2016 roku uruchomił nawet tzw. „China Desk”, którego zadaniem jest wsparcie merytoryczne chińskich inwestorów. Działania te motywowane są faktem, iż w latach 2005-2014 tylko 7 proc. chińskich zobowiązań inwestycyjnych zostało zrealizowanych.

W kwestii wymiany handlowej między Chinami i Indonezją również widoczne są tendencje wzrostowe, szczególnie od wdrożenia projektu Strefy Wolnego Handlu Chiny – ASEAN (CAFTA) na początku roku 2010. Za jej pośrednictwem utworzono największy na świecie obszar wolnego handlu pod względem populacji i trzeci pod względem PKB. Co ciekawe, Indonezja była największym przeciwnikiem podpisania umowy ASEAN – Chiny, a w praktyce okazała się jej dużym beneficjentem. W 2003 roku poziom wymiany handlowej między Chinami a Indonezją wynosił jedynie 3,8 mld dolarów, a w 2010 liczba ta wzrosła prawie dziesięciokrotnie, osiągając wartość 36,1 mld dolarów. Wymiana handlowa między Chinami a Indonezją w 2016 roku osiągnęła zaś poziom 49,2 mld dolarów, wrastając tym samym o 15,9 proc. rok do roku. Eksport wyniósł natomiast 25,98 mld dolarów, co oznacza wzrost o 19,2 proc. w stosunku do roku ubiegłego, a import 23,22 mld dolarów, wzrastając o 12,5 proc.

Intensyfikacja stosunków na linii Pekin – Dżakarta na przestrzeni ostatnich lat nie ominęła także relacji politycznych, czego dowodzi fakt, iż prezydent ChRL Xi Jinping spotkał się z prezydentem Indonezji Joko Widodo aż pięciokrotnie w ciągu zaledwie dwóch lat, w tym podczas szczytu G20 w Hangzhou w 2016 roku. Rozmowy przywódców dotyczą głównie współpracy gospodarczej, w tym inwestycji w indonezyjską infrastrukturę. Zainteresowanie Chin projektami infrastrukturalnymi w tym regionie wzmaga dodatkowy element polityczny, a w zasadzie główny konkurent – Japonia. Rywalizację między dwoma państwami wyraźnie stara się wykorzystać Widodo, który ma nadzieję, że dzięki niej uda mu się wynegocjować preferencyjne warunki poszczególnych projektów. Osiągnięta w 2016 roku rekordowa wysokość bezpośrednich inwestycji zagranicznych z Chin na poziomie 2,67 mld dolarów może dowodzić, iż strategia prezydenta Indonezji przynosi wymierne korzyści.

Podczas jednego ze spotkań w roku 2015 przywódcy sygnalizowali chęć współpracy w ramach projektu Nowego Morskiego Szlaku Jedwabnego, która miałaby obejmować prowadzenie wspólnej polityki komunikacyjnej, rozwój infrastruktury morskiej po obu stronach i wsparcie przemysłu stoczniowego. Prezydent Xi obiecał wówczas 40 mld dolarów na budowę i rozwój portów, a co więcej, deklarował dodatkową pomoc poprzez namawianie chińskich spółek do inwestowania w indonezyjskie projekty.

Bardzo ciekawą kwestią jest również fakt, iż rząd Indonezji zwrócił się do Jacka Ma, prezesa chińskiego koncernu internetowego Alibaba Group Holding Ltd., aby stał się doradcą komitetu sterującego e-commerce w Indonezji. Komitet ten ma na celu rozwój dynamicznego sektora e-commerce, a doświadczenie chińskiego potentata tej branży mogłoby z pewnością ten rozwój przyspieszyć. Alibiaba jest już obecna na rynku indonezyjskim za pośrednictwem platformy handlu elektronicznego Azji Południowo-Wschodniej Lazada, w którą Alibaba zainwestował w ubiegłym roku miliard dolarów. Spółka zależna Alibaby, Tmall Global, jest również gospodarzem indonezyjskiej platformy Inamall, umożliwiającej dostęp do lokalnych produktów z wysp na chińskim rynku. Dowodzi to, że Chiny będące czołowym partnerem handlowym Indonezji, postrzegane są jako dobry partner do współpracy z silnymi innowacjami w gospodarce cyfrowej, szczególnie w sektorach handlu elektronicznego i technologii finansowej (fintech).

Z socjologicznego punktu widzenia społeczność chińska zamieszkująca archipelag nie odznaczała się nigdy wysokim stopniem homogeniczności, a przykład stanowi choćby niejednorodność religijna. Wśród tzw. chińskich Indonezyjczyków znajdziemy buddystów, taoistów, chrześcijan, czy muzułmanów. Ponadto, są oni zróżnicowani pod względem politycznym, prezentując postawę pro chińską, pro tajwańską, a w zdecydowanej większości pro indonezyjską. Z kulturowego punktu widzenia chińską mniejszość etniczną podzielić można na dwie podgrupy tj. urodzonych w Indonezji i mówiących po indonezyjsku – tzw. „peranakans” (potomkowie imigrantów przybyłych podczas pierwszej i drugiej fali migracji) oraz tych urodzonych poza granicami państwa i posługujących się językiem chińskim – tzw. „totoks”. Mniejszość chińska nie była także solidarna, co spowodowało, że z politycznego punktu widzenia nie potrafiła zawalczyć o swoje prawa, nawet wtedy gdy relacje chińskich biznesmenów z Suharto były bardzo bliskie.

Gdy w latach 1997-1998 Azję Południowo-Wschodnią opanował kryzys, a ceny w sklepach gwałtownie wzrosły, pojawiła się również duża fala niechęci wobec chińskich lokalnych przedsiębiorców. Dochodziło do licznych protestów, niszczenia chińskiego mienia, a nawet napaści i gwałtów na kobietach z mniejszości chińskiej. Po ustąpieniu Suharto w maju 1998 roku sino-indonezyjscy intelektualiści założyli dwie partie polityczne: „The Indonesian Chinese Reform Party” (Partai Reformasi Tionghua Indonesia) oraz „The Assimilationist Party” (Partai Pembuaran Indonesia). Postulowali oni potrzebę całkowitej jedności ludności zamieszkującej teren Indonezji, a także pełen program praw dla mniejszości etnicznych. Żadna z dwóch partii nie przystąpiła jednak do wyborów w roku 1999, a ugrupowanie PBI z Chińczykiem Hakka na czele poniosło elekcyjną klęskę.

Napływające w ostatnich miesiącach z Indonezji doniesienia o narastających nastrojach antychińskich pozwalają przypuszczać, że historia wraca do schematu z przeszłości. Różnica polega tylko na tym, że tym razem niechęć Indonezyjczyków nie jest spowodowana jedynie dominacją mniejszości chińskiej na polu gospodarki krajowej, ale też wzrostem jej pozycji politycznej. Z perspektywy rdzennych Indonezyjczyków, etniczni Chińczycy starają się rozszerzyć zakres wpływów, a niezbitym dowodem ma być coraz większa liczba aktywnych polityków pochodzenia chińskiego takich jak były burmistrz Singkawang Hasan Karman, wiceburmistrz Zachodniego Kalimantanu Christiandy Sanjaya czy były gubernator Dżakarty Basuki „Ahok” Tjahaja Purnama, który kandydował ponownie w ostatnich wyborach. Podczas kampanii organizowano liczne protesty i wystąpienia wymierzone przeciw kandydatowi,  zrzeszające nawet 100 tysięcy protestujących.

Analizując tę wieloaspektową sytuację możemy dojść do wniosku, że relacje chińsko-indonezyjskie znajdują się obecnie w bardzo dynamicznym momencie. Z jednej strony zacieśniające się stosunki polityczne oraz olbrzymi potencjał inwestycyjny i technologiczny Chin są bardzo kuszące, z drugiej strony jednak niechęć Indonezyjczyków do Chińczyków podsycana przez setki lat historii stale rośnie. Czy chęć wykorzystania chińskiej pozycji gospodarczej przysłoni nastroje społeczne w Indonezji? I czy te dwa ogromne państwa będą potrafiły funkcjonować w myśl zasady win-win? Na te pytania ciężko udzielić precyzyjnej odpowiedzi, ale wiadomo nie od dziś, że jeśli Chińczykom na czymś zależy, to z pewnością będą potrafili o to zawalczyć.

 

Aleksandra Olejnik

 

Wykaz źródeł:

  1. Łukasz Gacek: „Soft Power w polityce gospodarczej Chin w Azji Południowo-Wschodniej”. Bezpieczeństwo. Teoria i praktyka, vol.2. Kraków: 2012.
  2. Leo Suryadinata: „Ethnic Chinese in Contemporary Indonesia”. Singapur: 2008.
  3. Ewa Trojnar: „Miejsce i rola współczesnych Chin w Azji Wschodniej na podstawie analizy regionalnych zależności gospodarczych”. Współczesne Chiny w kontekście stosunków międzynarodowych. Kraków: 2014.
  4. Rafał M. Kwieciński: „Chiński „sznur pereł”. Niektóre aspekty strategii ChRL na początku XXI wieku.” Współczesne Chiny w kontekście stosunków międzynarodowych. Kraków: 2014.
  5. apana.org.au/Documents/Indonesia/Sugianto_29_8_02.htm (31.10.2017)
  6. mofcom.gov.cn/article/statistic/lanmubb/ASEAN/201704/20170402551440.shtml (29.10.2017)
  7. com/countries/indonesia-population/(29.10.2017)
  8. pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/chinskie;inwestycje;zagraniczne;poszybowaly;w;gore;az;o;50;procent,71,0,1143367.html (30.10.2017)
  9. pl/Stocznie,Offshore/chiny-i-indonezja-chca-blizej-wspolpracowac.html (31.10.2017)
  10. The Jakarta Post, com/news/2016/09/06/indonesia-leans-toward-china.html (31.10.2017)

źródło zdjęcia: flickr

Udostępnij:
  • 21
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    21
    Udostępnienia
A. Olejnik: Chińskie ekonomiczne i polityczne wpływy w Indonezji Reviewed by on 4 listopada 2017 .

Według danych portalu worldpopulationreview.com populacja Indonezji w 2017 roku wyniosła ponad 264 mln, z czego 3 proc. stanowiła chińska mniejszość etniczna, plasując się tym samym na 18-tym miejscu pod względem liczebności poszczególnych narodowości zamieszkujących Indonezję. Procent ten uznać możemy za relatywnie nieduży, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę skalę chińskich wpływów na tym obszarze. Analizując rolę

Udostępnij:
  • 21
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    21
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Pozostaw odpowiedź