Chiny news,News

Chiński wytwórca metali ziem rzadkich wstrzyma na miesiąc produkcję

Największy chiński wytwórca pierwiastków (metali) ziem rzadkich, spółka Baotou Steel Rare-Earth, od środy na miesiąc wstrzymuje produkcję, by zapobiec spadkowi cen i przywrócić stabilność rynku – poinformował dziennik „China Daily”.
Decyzję o tymczasowym przerwaniu produkcji podjęto w zgodzie z wytycznymi chińskiego rządu, które mają na celu zapewnienie „trwałego i zdrowego rozwoju” tego sektora w obliczu malejącego popytu – oświadczyła spółka w komunikacie dla Szanghajskiej Giełdy Papierów Wartościowych.

Przez ostatnie trzy miesiące ceny metali ziem rzadkich spadły o ponad 20 proc. – wynika z danych firmy Shanghai Metals Market (SMM), która zbiera i przetwarza informacje na potrzeby rynków metali nieżelaznych.

„Po fali spekulacji rynek jest zbyt słaby i zakłady przetwórcze muszą ograniczyć produkcję, by zapobiec spadkowi cen” – ocenił analityk z SMM.

Rząd Chin, które są głównym światowym wytwórcą metali ziem rzadkich – pierwiastków niezwykle ważnych dla nowoczesnego przemysłu – ustalił górną granicę rocznej produkcji tych substancji na 93 tys. ton, natomiast limit ich eksportu na 30194 ton, nieco mniej niż w roku 2010, kiedy wynosił on 30258 ton.

Limity irytują Światową Organizację Handlu (WTO), która w lipcu skrytykowała Chiny za ograniczanie eksportu pierwiastków ziem rzadkich. WTO odrzuciła wówczas tłumaczenia Chin, że ograniczyły eksport z uwagi na konieczność ochrony środowiska.

Skargę na Pekin złożyły w 2009 roku UE, USA i Meksyk, twierdząc, że Chiny ograniczają eksport pierwiastków ziem rzadkich wykorzystywanych szeroko przez różne rodzaje przemysłu, faworyzując rodzimy przemysł.

Metale ziem rzadkich – skand, itr oraz 15 pierwiastków z grupy lantanowców – są używane do produkcji m.in. broni, nowoczesnych telefonów komórkowych i elektrowni wiatrowych. Nie da się ich zastąpić innymi surowcami.

Chiny zaspokajają obecnie 97 proc. światowego zapotrzebowania na te pierwiastki, choć dysponują tylko 30 proc. ich globalnych zasobów.

 
źródło China Daily,PAP
 
Katarzyna Fryc
Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Chiński wytwórca metali ziem rzadkich wstrzyma na miesiąc produkcję Reviewed by on 20 października 2011 .

Największy chiński wytwórca pierwiastków (metali) ziem rzadkich, spółka Baotou Steel Rare-Earth, od środy na miesiąc wstrzymuje produkcję, by zapobiec spadkowi cen i przywrócić stabilność rynku – poinformował dziennik „China Daily”. Decyzję o tymczasowym przerwaniu produkcji podjęto w zgodzie z wytycznymi chińskiego rządu, które mają na celu zapewnienie „trwałego i zdrowego rozwoju” tego sektora w obliczu

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 7

  • a tobie zyggi sie podoba chinskie podejscie do wolnego rynku?
    a moze razem z chinska znieczulica? jak masz tak paplac gosciu to lepiej sie zamknij i nie kompromituj, oszczedz wstydu, palancie jeden

    • Jakiego wolnego rynku? Mam tylko nadzieję, że autor nie miał na myśli „wolnego rynku” w USA czy Europie?:)
      Nie amerykański i kopiujący go europejski model rozwoju się sprawdza przez ostatnie 33 lata tylko chiński, a ostatnie cztery pokolenia chińskich przywódców powinny dostać nagrodę Nobla, jeśli nie pokojową to przynajmniej z ekonomii za wyprowadzenie milionów ludzi z biedy czego nie udało się nikomu w przeszłości. Przy niechęci świata zachodniego, obiawiającego się w ostatnich latach o utratę światowej dominacji, i wewnętrznych problemów w Chinach.

    • @ saturn
      Swoją kulturę osobistą zatrzymaj na swoim drzewie, nie musisz się nią chwalić. Chińskie reformy gospodarcze wysoko oceniał Milton Friedman, ale ty pewnie nawet nie wiesz kto to był… Co do chińskiej znieczulicy, to powiem tak: miałem – zapewne w odróżnieniu od ciebie – do czynienia z Chińczykami, i nie zauważyłem, żeby wyróżniali się znieczulicą. Poza tym nie słyszałem, żeby Chińczycy tak sadystycznie znęcali się nad starcami, kobietami i dziećmi jak niektóre inne narody, np. słowiańskie. Ach, chodzi o to, że te wredne „żółtki” źle traktują zwierzęta? To pojedź, chłopcze, do pierwszej lepszej europejskiej albo amerykańskiej rzeźni i zobacz jaki tam wzniosły humanitaryzm panuje. Mam nadzieję, że po takiej wizycie schabowy nie przestanie ci smakować.
      Tacy jak ty skłaniają mnie do zastanowienia, dlaczego sinofobia zwykle idzie w parze z chamstwem i prymitywizmem. Czyżby to były jakieś ukryte kompleksy? Typowo polska zawiść wobec nacji odnoszącej sukcesy podobna, tak jak wobec Żydów? A może to zwierzęcy strach, że przyjdą Chińczycy i (o zgrozo!) zlikwidują socjalny euro-raj dla nierobów powoduje taką złość? :-)
      P.S. Był tu raz taki sinofob, który podpisywał się różnymi nickami, pisał o „żółtkach” póki Administrator go nie przyłapał. Czyżby ten kabotyn reaktywował się w osobie „saturna”? :-)

      • Avatar wute

        @Zyggi
        „Poza tym nie słyszałem, żeby Chińczycy tak sadystycznie znęcali się nad starcami, kobietami i dziećmi jak niektóre inne narody, np. słowiańskie.”
        Możesz napisać co miałeś na myśli?.

      • Avatar Zyggi

        @ Wute.
        Miałem na myśli metody postępowania przyjęte przez takie organizacje jak chorwaccy ustasze, serbscy czetnicy, ukraińska UPA i jeszcze kilka pomniejszych ugrupowań. Sadyzm, jakiego sie dopuszczali, nie był odosobniony. Był NORMĄ POSTĘPOWANIA z ludźmi uznanymi za wrogów. Wskazywała na to jego masowość i społeczne przyzwolenie na tak okrutne postępowanie… Dodajmy, że nawet SS-mani byli przerażeni tym, co dokonywali ustasze na Serbach, Żydach i Romach oraz makabrycznymi „trofeami” pochodzącymi ze zwłok pomordowanych. A mówimy o narodach żyjących niemalże w środku Europy w XX wieku…

      • Avatar wute

        @Zyggi
        Sadystyczne metody stosowane przez w/w organizacje (co do
        Czetników to bym nie stawiał ich w tym samym szeregu z UPA
        i Ustaszami) nie dotyczyły tylko grup społecznych (kobiety, dzieci…) ale całych narodów, arbitralnie uznanych za wrogów. W związku z tym nie mogą być przykładem stosunku Słowian do kobiet, starców i dzieci.
        Jeśli chcemy porównywać stosunek Chińczyków do tych grup,
        jak zrobiłeś to w sytuacji ekstremalnej, to należy porównać
        zachowanie Chińczyków też w sytuacjach ekstremalnych.
        I tak np. w następstwie buntu gen. An Lushana w r.755 liczba
        ludności Chin zmalała z 52 mln do 19 mln. W Europie nie było
        takiej katastrofy. Największe straty to wojna 30-letnia – od 1/3
        do 1/2 ludności.
        Podczas rebelii Huang Chao (874-884) wyrzynano wręcz całe
        prefektury i powiaty.
        W 1642 r. żeby poskromić buntowników Li Zenchenga, armia
        cesarska przerwała tamy i zatopiła miasto Kajfeng z 300 tys.
        ludzi.
        Wszystkie chińskie powstania i bunty łącznie z ostatnimi Tajpingów i Bokserów charakteryzowało skrajne okrucieństwo.
        Podczas powstania Bokserów, chińscy powstańcy bezlitośnie
        mordowali chińskich chrześcijan z całymi rodzinami, a także
        białych misjonarzy i misjonarki.
        Niemniej uważam, że najbardziej właściwe byłoby porównanie
        stosunku Słowian (w tym wypadku Polaków) i Chińczyków do w/w grup społecznych, w zwykłych, pokojowych czasach.
        1. Ludzie Starzy
        Chińczycy – wielki kult dla ludzi starych, szczególnie rodziców
        i obowiązek opiekowania się nimi.
        U nas, aż takiego stosunku nie było, niemniej istniało przez
        przez wielie wieków prawo wycugu, będące pewną formą
        ochrony ludzi starych, w tym kobiet, którzy nie mogli
        uprawiać ziemi.
        Poza tym obowiązek opiekowania się rodzicami wynikał też
        z zasad religii chrześcijańskiej, której faktyczne stosowanie
        chociaż znacznie różniło się od teorii, było w dawniejszych
        latach było o wiele bardziej poważnie traktowane niż obecnie
        2. Kobiety
        W Chinach żonę się kupowało. Część dziewczynek
        sprzedawało się na konkubiny. Mniej więcej od X w.
        zaczął się rozwijać zwyczaj krępowania nóg dziewczynkom,
        który trwał aż do XX w. Zwyczaj ten początkowo
        praktykowany przez elity po kliku wiekach stał się
        powszechny także wśród ludu. Polegał on na tym, że małym
        dziewczynkom krępowano stopy bandażami, tak że nie
        rosły. Stopy podczas potwornego bólu wykrzywiały się w
        różne strony, osiągać ostatecznie wielkość pięści. Przy tak
        zdeformowanych stopach kobiety nie mogły chodzić tylko
        kuśtykały.
        Kobiety słowiańskie zawsze miały dużo swobody, przypomnę
        choćby wczesnosłowiańską noc kupały. Obecnie Polki mają
        bardzo duży zakres swobody osobistej, społecznej a także
        zawodowej, bez porównania większy niż Chinki.
        3. Dzieci
        Stosunek rodziców do dzieci w Chinach był określany nie
        przez uczucie, lecz przez obowiązek. Stosunki rodziców z
        dziećmi były sformalizowane przez prawo i konfucjanizm,
        relacje były niemal „urzędnicze”. Z tego względu np. na
        chińskich obrazach nie zobaczy się matki przytulającej
        dziecko. Mało tego, ojciec (a czasami matka) miał prawo
        skazać dziecko na karę śmierci (wyrok wykonywała władza
        państwowa) i za pewnymi wyjątkami, nikt, nawet cesarz nie
        miał prawa takiego wyroku kwestionować.
        U Słowian dzieci zawsze były hołubione.
        Jak widać stosunek do ludzi starych był lepszy u Chińczyków
        niż u Słowian. Co do kobiet i dzieci to był bez porównania
        lepszy u Słowian.

  • Cyt. „Limity irytują Światową Organizację Handlu (WTO), która w lipcu skrytykowała Chiny za ograniczanie eksportu pierwiastków ziem rzadkich. WTO odrzuciła wówczas tłumaczenia Chin, że ograniczyły eksport z uwagi na konieczność ochrony środowiska.
    Skargę na Pekin złożyły w 2009 roku UE, USA i Meksyk, twierdząc, że Chiny ograniczają eksport pierwiastków ziem rzadkich wykorzystywanych szeroko przez różne rodzaje przemysłu, faworyzując rodzimy przemysł.
    (…)
    Chiny zaspokajają obecnie 97 proc. światowego zapotrzebowania na te pierwiastki, choć dysponują tylko 30 proc. ich globalnych zasobów.”
    Trochę to dziwna sytuacja, gdybym widząc, że ktoś uprawia ładne kartofle zażądał, by mi je sprzedawał a nie zjadał wszystko – jakbym nie mógł sobie kupic gdzie indziej. No, ale pamiętajmy, że takie np. USA i UE miewają dośc specyficzne pojęcie na temat tego, jak powinien funkcjonowac wolny rynek. Nie mówiąc o typowo oligarchicznym kraju jakim jest Meksyk.

Pozostaw odpowiedź