BLOGOSFERA

Chiński premier mówi o przepaści społecznej

Wen Jiabao

Państwo Środka przeistoczyło się z zacofanego skansenu Mao Zedonga w prawdziwą potęgę ekonomiczną w ciągu zaledwie pół wieku. Kosztem tego skoku cywilizacyjnego jest jednak ogromne rozwarstwienie społeczne, o którym głośno mówią już nawet sami politycy.

O problemie nierównomiernego rozwoju społecznego, przed trzema tysiącami delegatów mówił w chińskim parlamencie premier Wen Jiabao. Jego zdaniem władze dokonały już wiele, jednak najważniejsze kwestie wciąż pozostają nierozwiązane. Istotne trudności to jego zdaniem niskie dochody farmerów, słabo dostępna opieka zdrowotna czy mała liczba tanich mieszkań, które byłyby dostępne dla przeciętnych obywateli.

Chiński premier podkreślił także problem systemu politycznego, który został zdominowany przez elitę gospodarczą. Obecna w nim korupcja oraz dążenie do powstrzymywania wszelkich zmian celem ochrony interesów bogatych i klasy politycznej uniemożliwia przeprowadzenie wielu potrzebnych reform. Zdaniem polityka, Chinom potrzebny jest nowy bodziec, lecz jak sam przyznaje, nie wie, co mogłoby się nim stać.

Źródło: The Telegraph

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Chiński premier mówi o przepaści społecznej Reviewed by on 5 marca 2012 .

Państwo Środka przeistoczyło się z zacofanego skansenu Mao Zedonga w prawdziwą potęgę ekonomiczną w ciągu zaledwie pół wieku. Kosztem tego skoku cywilizacyjnego jest jednak ogromne rozwarstwienie społeczne, o którym głośno mówią już nawet sami politycy. O problemie nierównomiernego rozwoju społecznego, przed trzema tysiącami delegatów mówił w chińskim parlamencie premier Wen Jiabao. Jego zdaniem władze dokonały

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 6

  • zastanawiam sie czy ktokolwiek poza cudzoziemcami slucha WJ, przypuszczam, ze niewiele osob w chinach …
    „Darrell Issa, a Republican from California, had a maximum wealth of $700.9 million in 2010, according to figures obtained from the Center for Responsive Politics. If he were in China’s NPC, he would be ranked 40th, according to Bloomberg.”
    jeszcze kilka lat temu podawano chiny jako przyklad udanych reform, rosje jako przeciwny biegun, bo bardziej rownaja, przy tym to nie rosja do chin …
    wlasnie przed chwila podawal to cnn
    globalspin.blogs.time.com/2012/03/02/chinas-ultra-rich-lawmakers-make-u-s-officials-look-poor/

  • Co do wyglądu chińskich przywódców- prezentują się młodo, ponieważ- tutaj ciekawostka- w regulaminie KC jest zapis o tym, że wszyscy muszą farbować włosy na identyczny kolor. Pisał o tym m. in. McGregor w „The Party”. Widać to zresztą gdy stoją na trybunach honorowych.
    Co do samych problemów z reformami, zgadzam się z przedmówcą- wiek (o dziwo, bo historia uczy, że na ogół bywa inaczej) w przypadku obecnego chińskiego kierownictwa nie ma znaczenia.

    • A to numer z tymi przepisami dot. farbowania włosów! :-) Faktycznie, że też uszło mojej uwadze, że w chińskim kierownictwie brak siwych głów, podczas gdy np. wśród polityków japońskich chyba co drugi ma srebrne włosy.

    • Wiek zarówno elit rządzących ma paradoksalnie całkiem spore znaczenie, gdyż wspólne doświadczenia pokoleniowe determinują w pewnym sensie sposób myślenia, nawet jeśli pokolenia ma bardzo różne światopoglądy.
      W Azji politycy są starsi niż w Europie.
      Przykładowo 87- letni obecnie Atal Bihari Vajpayee ( pamiętający zresztą czasu kolonialne i aresztowany za udział w protestach) jeszcze 8 lat temu (czyli już w wieku 80 lat) pełnił funkcję premiera. Jedynie 3 lata młodszy Advani nadal jest w Lok Sabha, ale i tak nie jest najstarszy. Mianem matuzalema może poszczycić się Ram Sundar Das z Janata Dal, który obchodził w styczniu 91 urodziny.
      Tak sędziwy wiek indyjskich polityków (a tak zapewne jest i w przypadku chińskich) kontrastuje z kolei ze średnim wiekiem społeczeństwa, które wynosi 26 lat.
      Urodzony w 1970 r. Rahul Gandhi jest uważany za zbyt młodego, dlatego też Sonia zwleka z przekazaniem mu sterów IKN.

      W Polsce z kolei politycy są relatywnie młodzi (50 lat, a więc urodzeni głównie w latach 50. i 60. w Indiach jest to 56 lat) i tylko 12 lat starsi od średniej wieku polskiego społeczeństwa (38 lat, czyli śr. ur. 1974 r.).

      Z takiego stanu rzeczy wynikają daleko idące konsekwencje, a samo zagadnienie wieku elit i społeczeństwa jest raczej lekceważonym zagadnieniem, choć niewątpliwie interesującym

      Starzenie się społeczeństwa to nie tylko większe koszty opieki medycznej czy obciążenie systemów emerytalnych, ale również niższa przestępczość i większa stabilizacja. Instytucja dziadka i babci (a coraz częściej również prababci) jest nie tylko pomostem pokoleniowym, łączy wczoraj i dziś i ma ogromną rolę edukacyjną dla najmłodszego pokolenia. Obecna medycyna (ale również poprawa jakości życia) sprawia, że siedemdziesięciolatkowie to często ludzie jeszcze sprawni fizycznie i umysłowo, niekoniecznie przykuci do fotelów i telewizora.

  • Ciekawe ile lat ma premier Wen Jiabao bo trudności które musi rozwiązać to nie na starego człowieka ale na zdjęciu nie wygląda na takiego.

    • Premier Wen ma niecałe 70 lat (ur. 15 IX 1942 w Tiencinie). Myślę, że wiek nie ma większego znaczenia w kwestii przeprowadzenia reform, o ile większośc chińskich liderów się co do nich zgadza. Deng Xiaoping był jeszcze starszy gdy rozpoczynał program reform i otwarcia. I mimo, że zmarł 15 lat temu, jego dzieło jest kontynuowane.
      Samo streszczenie przemówienia Wena jest bardzo lakoniczne, ale nie spodziewam się po brytyjskiej prasie zbyt wiele, a to z racji jej postępującej tabloidyzacji. Zainteresowanych tematem mogę skierowac do blogu P. Wiesława Pilcha: wieslawpilch.salon24.pl.
      Na tymże blogu zostały wyszczególnione tezy wystąpienia premiera Chin oraz ważne informacje dot. dorocznej sesji Ogólnokrajowego Komitetu Ludowej Konsultatywnej Rady Politycznej i Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych.

Pozostaw odpowiedź