BLOGOSFERA

Adam Machaj, Raport z Państwa Środka: Moja francuska „konkurencja” w Changsha, czyli China Non-Stop

zródło: youtube.com / Georges Hymans, autor bloga China Non-Stop.

zródło: youtube.com / Georges Hymans, autor bloga China Non-Stop.

Tym razem spotkanie „chińskich” blogerów odbyło się w Changsha i miało charakter międzynarodowy. Moim gościem był Georges z Francji, w Changsha od 2006 roku. Georges prowadzi anglojęzycznego bloga China Non-Stop (są też teksty francuskojęzyczne) oraz własny kanał na youtube, tak więc przy tej okazji zapraszamy wszystkich do czytania oraz oglądania bieżących informacji z Chin jakie dostarcza nam bloger Georges.

Georges Hymans przedstawia sam siebie w taki oto sposób: Holding a German MBA degree, I left for China and worked there several years. I have been working for the CCPIT Hunan Branch (Chinese Chamber of Commerce) and opened restaurants with more and less success. Married to a Chinese, I am presently living in Changsha. I work as a teacher and undertake several projects: opening a restaurant, importing wine.

Georges’a znalazłem poprzez jego bloga. Spotkaliśmy się u mnie przedwczoraj na spóźnionej kolacji wielkanocnej, którą sam zresztą przygotowałem, oczywiście po polsku. Królowały jajka w majonezie, ogórki konserwowe, kanapki z żółtym serem, zupa grzybowa i coś tam jeszcze. Aby było jeszcze bardziej po polsku, wypiliśmy butelkę miodu pitnego dwójniaka ale żeby było jeszcze bardziej po polsku to po miodzie rozpracowaliśmy 0,7 l. zmrożonego krupnika (i nie mam w tym momencie na myśli żadnej zupy). Georges mocna głowa: zjadł, wypił, wsiadł na motor i pojechał. Przy okazji miałem również okazję poznać jego żonę Chinkę, która podobnie jak i moja druga połowa, ukończyła studia we Francji. Jedzenie, które przygotowałem bardzo im podchodziło czego dowodem były liczne dokładki i opróżnienie półmisków. Poza żarciem i chlaniem muszę wspomnieć o tym, że Georges zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie jako osoba inteligentna, oczytana oraz bardzo interesująca. Pogadaliśmy o polityce, ideologiach, życiu w Chinach, itd. Wydaje mi się, że mamy wiele zbieżnych poglądów a nawet jeżeli nie to Georges mówi do rzeczy, ma widzę i potrafi analizować.

Spotkanie z tym człowiekiem określam jako mój pierwszy krok w poznawaniu społeczności obcokrajowców w Changsha co miałem już w planach od dłuższego czasu. Warto posłuchać co inni przybysze z dalekich krajów mają do powiedzenia, jakie mają doświadczenia oraz jakie mają uwagi co do życia w Changsha oraz w Chinach ogólnie.

Georges pokazał mi dzisiaj pobliski fitness klub wraz z siłownią. Nad tym ruchem również myślałem już od dłuższego czasu. Dziś po 45 minutach nieintensywnego treningu pot lał się ze mnie a ja miałem już dosyć ale tak trzymać a efektami zacznę się chwalić za jakiś czas. Siłownia jest bardzo nowoczesna, kilka sekcji różnych maszyn: ławeczek, bieżni, rowerów, ciężarów, sala do yogi i sportów walki. Cena karnetu niewiadoma, brak cennika a pani kierowniczka mierzy klienta i na oko szacuje zawartość portfela. Ja pomimo, że biedak to biały a jak biały to w $ mi chyba naliczyła. 750 zł za rok i przychodzę kiedy chcę. W sumie cena jest dobra ale ponoć dwa miesiące temu jak Georges kupował swoją kartę to było 400 zł za rok. On zapłacił wtedy 1500 zł za 10 lat z góry (tak też można). Dziś byłem za frajer a jutro zadzwoni do nich znajomych Chińczyk i zabukuje karnet na rok, Chińczyk powinien dostać taniej.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Adam Machaj, Raport z Państwa Środka: Moja francuska „konkurencja” w Changsha, czyli China Non-Stop Reviewed by on 23 maja 2014 .

Tym razem spotkanie „chińskich” blogerów odbyło się w Changsha i miało charakter międzynarodowy. Moim gościem był Georges z Francji, w Changsha od 2006 roku. Georges prowadzi anglojęzycznego bloga China Non-Stop (są też teksty francuskojęzyczne) oraz własny kanał na youtube, tak więc przy tej okazji zapraszamy wszystkich do czytania oraz oglądania bieżących informacji z Chin jakie

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Ślę pozdrowienia dla Ziomków polsko-francusko-chińskich z Paryża.

    Znam blog Georges’a…

Pozostaw odpowiedź