BLOGOSFERA

„Chan biznes”: Jeden dzień z życia kandydata na mnicha zen

220px-Japanese_buddhist_monk_by_Arashiyama_cut„ Dla tych, którzy zmagają się z życiem, posiada ono smak, którego ci, co nie opuścili swego schronienia, nigdy nie zaznają”.

Dzień w klasztorze rozpoczyna się o 3:00 . Toaleta poranna , pokłony , gorąca herbata i o 4:00 wszyscy kandydaci zbierają się na placu przed Główną Świątynią .

Ustawiają się w szeregu , twarzami w stronę złotego posągu Buddy , spoglądającego przez uchylone drzwi kaplicy . Pochylają się trzy razy w pokłonie i oczekują na znak prowadzącego . Rozpoczyna się obchód całego terenu klasztornego , z moktakiem rytmicznie prowadzącym śpiewaną przez kandydatów Poranną Pieśń Tysiąca Oczu i Rąk . Idą jeden za drugim , pierwsza osoba wybija rytm na moktaku ,  wszyscy  śpiewają . Jest czwarta rano , ciemno i chłodno , tylko nieliczne latarnie rzucają blask na stare domki mnichów i kaplice rozłożone na zboczach kotliny . Powoli w oknach zapalają się światła , klasztor budzi się do życia .

Zbliżamy się do domku Mistrza  i każdy ciekawie zagląda w małe okienko , jakby w nadziei na błogosławieństwo na nowy dzień. Mistrz, pomimo swego wieku i problemów ze zdrowiem , zawsze wstaje razem z innymi .

Dalej okrążamy kolejne świątynie , i zbliżamy się

do Wielkiego Dzwonu . Jeden z kandydatów pozostaje przy dzwonie , a reszta powraca do Sali Dharmy , gdzie rozpoczynają się Poranne Śpiewy .

Dzwonnik z zegarkiem w ręku , stojąc w prawie zupełnych ciemnościach , chwyta za łańcuchy utrzymujące grubą , drewnianą belę i w 15 sekundowych odstępach , uderza w Dzwon . Dzwon śpiewa . Na początku swego treningu , kandydat uczy się i przyzwyczaja . Na początku uderza czysto mechanicznie , bez czucia .  Jednak po jakimś czasie , zaczynają jego uszy słyszeć , a dłonie czuć . Już nie uderza , lecz dotyka delikatnie  sekretnego miejsca , w odpowiednim momencie , z odpowiednią siłą . Dzwon zaczyna przemawiać do tego , który budzi go ze snu . I toczy się tajemna rozmowa pomiędzy człowiekiem , a duchem Dzwonu , niczym rozmowa starych przyjaciół .

Po Porannych Śpiewach , o godzinie 5:00, kandydaci schodzą do kuchni . Rozpoczyna się przygotowywanie śniadania dla wszystkich mieszkańców klasztoru . Mnisi i mniszki jedzą  posiłek formalny w Dużej Sali mieszczącej się w jednej z kaplic, a świeccy mieszkańcy w stołówce klasztornej .

W kuchni pracują  cztery świeckie Koreanki , mieszkające na stałe w Chinach . Przyjechały one na rok lub dwa . Ciężko pracują po 14 godzin na dobę , odkładając każdy zarobiony grosz dla swoich rodzin .

One przygotowują wszystkie potrawy , a kandydaci nakładają je do misek , i układają  na specjalnych stolikach . Zanoszą je do Dużej Sali . W dużych garnkach zanosi się ryż i zupę , a w czajnikach letnią wodę i gorącą  herbatę . W tym czasie jeden z kandydatów odkurza i froteruje podłogę w sali ,  rozkłada też materacyki , na których w ściśle określonym porządku zasiądzie obsługa klasztoru .

O 5:30 kandydat uderzając w moktak , daje sygnał , wzywający na  śniadanie .

Ze wszystkich stron schodzą się mnisi i mniszki , przed wejściem do sali zostawiają obuwie  i zajmują swoje miejsca . Po środku sali zasiada Opat , po prawej jego stronie Dyrektor Biura , a po lewej Mistrz Dharmy . Lewą część sali zajmują mnisi , prawą mniszki . Gdy wszyscy już są , Główny Mnich , który odpowiada za porządek formalny , uderzając czukpi daje znak o rozpoczęciu posiłku . Wszyscy rozkładają swoje miski . Kandydaci podchodzą do maty , na której przygotowane są potrawy , i zaczynając od Opata, serwują wszystkim po kolei wodę, ryż, zupę i herbatę.   Po śniadaniu, ok. godziny 6, rozpoczyna się pierwsze zmywanie tego dnia . Zmywanie po posiłkach jest stałą pozycją w harmonogramie dnia kandydata .

Zmywa się trzy razy dziennie, przez 365 dni w roku . Są trzy zmywaki . W pierwszym jeden z kandydatów obmywa naczynia w gorącej wodzie , w drugim myje się naczynia dokładnie, a w trzecim płucze się je w zimnej wodzie, po czy odkłada się je na ich właściwe miejsca. Poranne zmywanie jest świetną lekcją wspólnego działania . Kandydaci są pełni energii , rozbudzeni i najedzeni . Emocje i uczucia , które są w nich najsilniejsze , zostają dodatkowo wzmocnione , i jedno słowo czy gest , mogą sprawić, że wymykają się one spod kontroli . Czterech ludzi o zupełnie różnych osobowościach , nagle musi stworzyć harmonijny i sprawnie działający łańcuch .

Nie podnosząc głowy znad zlewu, wiem w jakim nastroju jest mój sąsiad . Słyszę jak wkłada naczynia do wody, i czy woda przyjmuje je harmonijnie , czy też z agresją . Czy odkłada naczynia z uważnością , czy też rzuca je z furią . I uczę się . Czy mogę zachować spokój , czy też daję się ponieść emocjom.

Zmywanie kończy się ok. 6:30 . Kandydaci rozchodzą się na przydzielone im rejony . Zwykle są to toalety, łazienki , wynoszenie śmieci ,  zamiatanie schodów i podwórców . Poranna praca trwa ok. godziny , jest ona obowiązkowa dla wszystkich mieszkańców klasztoru .

O godz. 7:30 rozpoczyna się krótka odprawa w biurze klasztoru . Kierownik biura przedstawia plan ceremonii na dany dzień i rozdzielane są prace dla poszczególnych osób .

Ceremonie dla zmarłych, obok codziennego serwisu dla wiernych, są głównym zadaniem świątyni. Wg tradycji buddyjskiej , zmarły przez 49 dni od momentu zgonu , wędruje poprzez światy duchowe, poszukując miejsca , w którym mógłby przygotować się do ponownych narodzin. Ma on w tym czasie, dostęp do świata materialnego , i może w tym czasie zostać odpowiednio poprowadzony i pouczony co do swojej dalszej wędrówki . A nawet, jeśli ma odpowiednie predyspozycje , może dostąpić ostatecznego Wyzwolenia z koła narodzin i śmierci . Co siedem dni ,rodzina zmarłego zbiera się w świątyni, i pod przewodnictwem mnicha odbywają się wspólne modły , śpiewy i składanie ofiar dla Duchów Opiekuńczych i Strażników .

O 8:00 odbywa się zebranie mieszkańców Ośrodka Zen . Tam kandydaci dowiadują się o pracach i zajęciach na terenie Ośrodka . Po części formalnej spotkania , w Pokoju Herbaty odbywa się nieformalne , drugie śniadanie . Jest to skromny posiłek , złożony zwykle z tostów z masłem orzechowym , dżemem lub serem, owoców , ciastek i herbaty lub kawy . Wszyscy mieszkańcy zasiadają wokół stołu , rozmawiają , toczy się swobodna wymiana poglądów , przekazywane są ostatnie wiadomości z zewnętrznego świata i ze świata zenu .Kandydaci , o ile nie mają w tym czasie innych obowiązków , także mogą brać udział w tym spotkaniu , czekając jednak na moment , gdy mnisi i mniszki zrobią im dostęp do stołu. Kandydat ma cechować się pokorą i skromnością , nie narzucać się swoją osobą innym, wykonywać swoje obowiązki w milczeniu i skupieniu.

Od 9:00 rozpoczynają się przygotowania do ceremonii. Każdy z kandydatów ma określony zakres zadań. Jeden z nich schodzi do kuchni i przygotowuje dania ofiarne . Dań takich jest zwykle od 8 do 16, w zależności od wielkości ceremonii. Składają się na nie tradycyjne, bezmięsne potrawy koreańskie, oraz biały ryż. Układa je na dużej, metalowej tacy i zanosi do Świątyni Strażników. Tam rozkłada je w odpowiednim porządku na ołtarzu. Drugi z kandydatów schodzi do świątynnej chłodni, gdzie przechowywane są warzywa i owoce. Tam układa w metalowych misach jabłka, melony, mandarynki i persemony, które później rozkłada na ołtarzu, także w odpowiednim porządku. Stawia też miseczki z kasztanami, cukierkami i ciastem ryżowym.

O 10:00 rozpoczyna się ceremonia. Kandydaci usługujący do ceremonii oczekują na  znak od mnicha prowadzącego. Wtedy jeden z nich wchodzi, aby zapalić kadzidło i świece. Kolejne wejście za czterdzieści minut. W międzyczasie, w Głównej Świątyni rozpoczyna się przedpołudniowa msza. Kandydaci zanoszą na główny ołtarz ryż, który zostaje pobłogosławiony i po mszy rozdzielony pomiędzy wiernych. Po 40 minutach wszyscy powracają na ceremonię. Mnich daje sygnał dzwonkiem, że nadszedł czas ofiarowania darów złożonych na ołtarzu. Jeden z kandydatów podchodzi do ołtarza i przy pomocy pałeczek nabiera z każdej potrawy symboliczną część przeznaczoną dla Głodnych Duchów, Buddów i Strażników. Z tym darem udaje się do specjalnego miejsca nieopodal strumienia i tam trzykrotnie przechylając miskę ,wylewa jej zawartość na specjalny płaski kamień. Duchy i demony najczęściej przyjmując postać ptaków i leśnych zwierząt, przychodzą na ucztę.

Ceremonia dobiega końca. Mnich wyprowadza rodzinę z kaplicy i prowadzi na specjalne miejsce, gdzie odbywa się symboliczna kremacja rzeczy związanych ze zmarłym. W tym czasie kandydaci znoszą do kuchni ofiary z ołtarza oraz przygotowują kaplicę do następnej ceremonii. Rodzina przechodzi do jadalni, gdzie odbywa się mała stypa.

O 11:30 odbywa się lunch. W jadalni zbierają się wierni i spożywają wspólny posiłek złożony z ryżu, warzyw i zupy.

Kandydaci mają wyznaczoną dla siebie strefę. Nie jedzą oni jeszcze z mnichami, ale już nie ze świeckimi.

Artykuł ukazał się na portalu Chan biznes, jego autorem jest Marcin Nowak.

Udostępnij:
  • 2
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    2
    Udostępnienia
„Chan biznes”: Jeden dzień z życia kandydata na mnicha zen Reviewed by on 21 czerwca 2010 .

„ Dla tych, którzy zmagają się z życiem, posiada ono smak, którego ci, co nie opuścili swego schronienia, nigdy nie zaznają”. Dzień w klasztorze rozpoczyna się o 3:00 . Toaleta poranna , pokłony , gorąca herbata i o 4:00 wszyscy kandydaci zbierają się na placu przed Główną Świątynią . Ustawiają się w szeregu , twarzami

Udostępnij:
  • 2
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    2
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź