Artykuły,Publicystyka

K. Michalewicz: Cesarstwo Mandżukuo a II Rzeczpospolita

Powstanie z pozoru odległego azjatyckiego ,,państwa” w XX wieku stało się poważną bolączką dla polskiego rządu i postawiło na nogi ówczesną dyplomację. Zwłaszcza że z dnia na dzień w jego granicach znalazło się kilka tysięcy Polaków, a ich los zawisł na włosku.

Geneza Mandżukuo

Za początek konfliktu chińsko – japońskiego w I połowie XX wieku uważa się datę 18 września 1931. Wtedy to za sprawą Armii Kwantuńskiej, która współpracowała z tajnym, silnie nacjonalistycznym stowarzyszeniem Kwiatem Wiśni, doszło do wybuchu na odcinku Kolei Południowomandżurskiej, co dało jej pretekst do zajęcia Mukdenu i wkroczenia do Mandżurii. Samo wydarzenie wkrótce przeszło do historii jako: ,,Incydent Mukdeński” bądź ,,Incydent Mandżurski”.1

Armia Kwantuńska, początkowo przy sprzeciwie obecnego rządu japońskiego, kontynuowała swoje działania w Mandżurii. Wynikało to z wyjątkowej słabości i niepopularności gabinetu premiera Hamaguchi Osachi, który nie potrafił zaradzić wielkiemu kryzysowi w Kraju Wschodzącego Słońca.2 Jak zaznacza John Whitney Hall, przyczyn tego typu działań i wzrostu pozycji armii należy upatrywać w militaryzacji Japonii, wewnętrznych tarciach politycznych, a także kwestionowaniu sytuacji politycznej na świecie. Wspomniane czynniki spowodowały wyjątkowe nasilenie w narodzie nastrojów nacjonalistycznych, według których polepszenie bytu społeczeństwa było ściśle uzależnione od ekspansji terytorialnej kraju. Historyk Whitney Huston twierdzi, że militaryzm zwyciężył z tendencjami komunistycznymi, gdyż również oferował polepszenie bytu społeczeństwa, a nie zagrażał przy tym rządom cesarza, którego postrzegano jako żyjącego Boga, oraz ustrojowi japońskiemu.3

W ciągu trzech miesięcy prawie cały region znalazł się pod okupacją wojska Nipponu. Na zajętych terenach, z inspiracji Japończyków, powstał tymczasowy rząd Północnej Rady Administracyjnej, a 29 lutego 1932 w Mukdenie miały miejsce obrady Ogólnomandżurskiego Zgromadzenia.4 Niecałe pół roku od incydentu, 1 marca 1932, na podbitych terenach, obejmujących dzisiejsze chińskie prowincje: Heilongjiang, Jilin oraz Liaoning, japońskie wojsko proklamowało powstanie nowego państwa – Mandżukuo (Manshukoku), ze stolicą w Xinjingu (obecnie Changchun). Jego prezydentem został Pu – Yi – ostatni cesarz z Dynastii Qingów w latach 1908-1912.5

Marionetkowe Państwo

W 1932 roku do Chin i Mandżukuo przybyła pod kierownictwem Wiktora Lyttona specjalna komisja Ligii Narodów. Jej zadaniem było dokładne zbadanie sytuacji politycznej w tym regionie. W wyniku ich działań powstał tzw. Raport Lyttona, który jasno wskazał, że Mandżukuo nie jest suwerennym państwem, a de facto terenem okupowanym przez Japonię. Swój udział w utworzeniu tego raportu miała także polska diaspora w Harbinie. W tajemnicy, 9 maja 1932, w ,,Gospodzie Polskiej”, członkowie komisji spotkali się z przedstawicielami polskiej kolonii. Polacy poinformowali dyplomatów, że działania Japończyków są niezgodne z międzynarodowym prawem, a ich zeznania okazały się jednymi z kluczowych w tej sprawie i wpłynęły na decyzję komisji o nieuznaniu nowego państwa Mandżukuo.6 24 lutego 1933 Liga Narodów potępiła japońską agresję na Mandżurię, a także odmówiła uznania Mandżukuo jako suwerennego państwa. W wyniku tych działań miesiąc później 27 marca, Cesarstwo Japonii wystąpiło z Ligi Narodów.7

,,Nowe państwo” w trakcie swojego istnienia zostało uznane przez Salwador, Watykan, Hiszpanię, Włochy, Niemcy, Rumunię, Bułgarię, Finlandię, Węgry, Tajlandię i oczywiście Japonię, a pomimo sprzeciwu ze strony Ligii Narodów Mandżukuo miało przetrwać jeszcze kilka lat i odegrać ważną rolę w dalszej ekspansji Japonii na zachód.8 W tym celu kluczową kwestią było znalezienie odpowiedniego kandydata na władcę, który z jednej strony byłby całkowicie uzależniony od Japonii, a z drugiej strony stałby się ,,twarzą” dla nowego organizmu politycznego. Wybór Pu – Yi na głowę państwa nowego marionetkowego tworu nie był więc przypadkowy. Wcześniej bowiem były chiński cesarz, dowiedziawszy się o japońskich planach dotyczących Mandżurii, w 1924 roku potajemnie opuścił Pekin i zamieszkał na terenie japońskiej koncesji w Tianjinie.9 Stamtąd też w 1931 roku został porwany przez generała Itagaki Seishiro i przywieziony do Mukdenu. Formalne oddanie władzy potomkowi mandżurskiemu rodu Aisin Gioro miało ponadto wymiar propagandowy. Japończycy w ten sposób chcieli ukazać światu, że kraj nie został stworzony sztucznie i jest rządzony przez Mandżurów. Wskazywać na to miała też nazwa tworu politycznego: Mandżukuo” – ,,Kraj Mandżurów”.10

W rzeczywistości, początkowo w 31 – milionowym Mandżukuo 90% mieszkańców było Chińczykami. Pozostałe 10% społeczeństwa stanowili: Japończycy, Koreańczycy, Rosjanie, Mongołowie i inne mniejszości narodowe.11 Dokładnie w trzecią rocznicę powstania marionetkowego państwa, Pu -Yi został oficjalnie intronizowany i ogłoszony cesarzem Mandżukuo, a erę jego panowania nazwano ,,Datong” bądź ,,Kangde”, co można przetłumaczyć jako: ,,Wielką Jedność”, albo ,,Cnotę pokoju”. Państwo natomiast miało podążać ,,Wangdao”, czyli ,,Drogą Królów”. Ta idea konfucjańska miała być przeciwieństwem do nacjonalizmu i republikańskiego ustroju Chin.12 W rzeczywistości ustrój państwa Mandżukuo był daleki od oficjalnych deklaracji.

Rola Mandżukuo w polityce Japonii

Władze na tym terenie w rzeczywistości sprawowali japońscy wojskowi, a państwo było całkowicie uzależnione od swojego wschodniego sąsiada. Japonia oficjalnie odpowiadała za jego obronę, co wiązało się ze stałą obecnością Armii Kwantuńskiej na jej terenie. W szczytowym okresie w 1941 roku na terenie państewka stacjonowało 12 dywizji Armii Kwantuńskiej.13 Japońscy żołnierze i tajni agenci prowadzili z terenów Mandżurii liczne akcje przeciwko Chinom północnym i Mongolii Wewnętrznej.14

Na terenie Mandżukuo powstały także jednostki 731 oraz 100. Były to jednostki specjalne Armii Kwantuńskiej, które dokonały zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Na jej terenie prowadzono pseudomedyczne eksperymenty na ludziach i zwierzętach. Ich zadaniem było m.in. przygotowanie broni bakteriologicznej oraz konstrukcja broni bakteriologicznej.15

Mandżukuo było także postrzegane przez Japonię jako teren buforowy pomiędzy nią a Związkiem Sowieckim. Jako ciekawostkę można dodać, że w latach 1937-1939 doszło do kilku starć pomiędzy wojskami Armii Kwantuńskiej, z oddziałami Republiki Mongolskiej oraz Armią Radziecką. Najpoważniejszy konflikt miał miejsce od maja do września 1939 i przeszedł do historii pod nazwą ,,incydentu w Nomonhanie”. W Wyniku walk zginęło 8440 żołnierzy Armii Kwantuńskiej, a zwycięską stroną okazały się wojska dowodzone przez Gieorgija Żukowa.16

W administracji młodego państwa mieli prawo pracować także obywatele Nipponu, co zostało skrzętnie wykorzystane przez Japonię. O ile początkowo stanowiska ministrów powierzono Chińczykom, to władza spoczywała w ręku japońskich ministrów. Sytuacja podobnie wyglądała także na niższych szczeblach administracji.17

Ponadto państwo Hirohito kontrolowało szlaki wodne i powietrzne, koleje, porty w Mandżukuo. Mandżuria była zasobna w liczne złoża naturalne, a w 1931 roku na jej obszarze znajdowało się aż 35% zasobów węgla, 40-45% zasobów nafty, 80% rud żelaza, 50% obszarów leśnych należących do Państwa Środka. Ponadto region był zasobny w drewno, produkty leśne, futra oraz żeń – szeń.18 Mandżukuo było zobowiązane dostarczać Japonii wszelkich niezbędnych naturalnych surowców.

Mandżuria stała się rynkiem zbytu dla towarów japońskich, a także polem doświadczalnym dla eksperymentów ekonomicznych, które można byłoby w przyszłości zastosować w Kraju Wschodzącego Słońca. Japończycy starali się także zindustrializować te tereny, szczególnie wspierając przemysł ciężki; w tym też celu w latach 1932-1937 zainwestowali w rozwój 1.2 miliardów jenów, a w latach 1932-1941 – 5.86 miliardów jenów.19 Kwestią ściśle związaną z rolnictwem była możliwość swobodnego osiedlania się mieszkańców Kraju Wschodzącego Słońca na terenie Mandżukuo.20 Japończycy w ciągu 20 lat planowali osiedlić na terenie Mandżurii milion rolników. W ciągu kilku lat na ten teren sprowadzili 300 000 osób, w tym większość z nich, nie wytrzymawszy klimatów, powróciła do Japonii.21

Kwestia uznania Mandżukuo przez II Rzeczpospolitą:

Pomimo dobrych relacji II Rzeczpospolitej z Krajem Wschodzącego Słońca polski dyplomata Antoni Jażdżewski w imieniu polskiego rządu przekazał, że jego kraj stoi na stanowisku, że Japonia powinna przestrzegać międzynarodowego paktu Brianda-Kelloga, który proponował wyrzeczenie się wojny jako środka dyplomacji. Ponadto polscy dyplomaci oświadczyli, że Japonia powinna wycofać się z Mandżurii.22 Polska uznała państwo Mandżukuo dopiero w sierpniu 1937 roku, kiedy wysunęło ono zasadę wzajemności. Polegała ona na tym, że młode cesarstwo będzie uznawało tylko tych konsulów państw, w których ojczyznach również otwarto konsulaty.23

Rozpoczęły się kilkumiesięczne negocjacje. W tym samym czasie w 1937 roku polski rząd podniósł japońską misję dyplomatyczną do rangi ambasady. Analogicznie postąpiła Japonia i 1 października 1937 roku Tadeusz Romer został mianowany ambasadorem w Tokio. Rząd Japonii zrobił to chętnie ze względu na wspólne interesy wobec ZSRR, a także neutralne stanowisko II Rzeczpospolitej wobec prób interwencji Ligi Narodów w konflikt chińsko – japoński.24 Kilka miesięcy później polski rząd uznał marionetkowe państwo Mandżukuo.25

Wpływ na decyzję II Rzeczpospolitej miały dwa czynniki. Pierwszym z nich była obawa o los sześciotysięcznej Polonii przebywających na terenie Mandżurii. Ponadto II Rzeczpospolita potrzebowała sojusznika wobec ZSRR, z którym właśnie kończył się pakt o nieagresji, obawiano się też tego, że dalsze plany sowieckie mogły zagrozić w niedalekiej przyszłości Polsce, a Chiny były popierane właśnie przez wspomnianego potężnego sąsiada Polski. Dodatkowo polski rząd liczył na wsparcie Japonii w negocjacjach pomiędzy Polską i Niemcami.26 Polska nie zgodziła się też na przystąpienie do paktu antykominternowskiego, do czego namawiała ją Japonia od 1936. Już wtedy polski rząd wzbraniał się przed przystąpieniem do sojuszu. Na kategorycznie negatywną odpowiedź mógł mieć również wpływ wybuch wojny chińsko-japońskiej.27 Ponadto polski rząd starał się także wesprzeć stronę chińską. Dlatego w Harbinie jednocześnie przebywało dwóch polskich konsulów – Douglas James – uznawany przez Chiny, a Aleksander Kwiatkowski – przez Japonię. Kadencja drugiego z dyplomatów nachodziła bowiem na okres urzędowania jego poprzednika. Pierwszy konsul bowiem zakończył pełnić swoje obowiązki dopiero 30 kwietnia 1933 r.28

Wpływ uznania Mandżukuo przez II Rzeczpospolitą na stosunki polsko – chińskie i polsko – japońskie:

Jak zaznacza Elżbieta Potocka, nawet po wybuchu II wojny światowej relacje polsko -japońskie były nadal dobre, a rząd japoński nadal uznawał rząd polski na uchodźstwie we Francji. Japonia nie uznała także wypowiedzenia przez Polskę wojny, gdyż uznała, że jej decyzja została wymuszona przez Francję i Anglię. Do 1941 r., w Tokio działała też polska ambasada.29 Została ona zlikwidowane z powodu silnych nacisków III Rzeszy. Mieszkańcy kraju Kwitnącej Wiśni wyrazili także współczucie dla Polski z powodu zaistniałej sytuacji, obiecali pomoc m.in. przez Czerwony Krzyż, a także zapewnili, że wznowią stosunki z Polakami, jak tylko skończy się wojna.30 W Japonii, nawet podczas II wojny światowej, działali także polscy franciszkanie. Wśród najznakomitszych przedstawicieli można wymienić ojca Maksymiliana Kolbe oraz Zenona Żebrowskiego, znanego w Japonii jako brat Zeno.31

Przez cały okres wojny, za zgodą rządu w Londynie, zarówno wywiad japoński, jak i polski współpracowały ze sobą w kwestii zdobywania informacji o III Rzeszy i ZSRR. Polski kontrwywiad działał na terenie Harbinu i najprawdopodobniej przez pewien okres współpracował z przedstawicielami japońskiej misji wojskowej. Działalność polskiej placówki w Harbinie zakończyła się tragicznie, gdyż jej członkowie zostali zabici przez Japończyków w 1941 r.32 Ewa Pałasz Rutkowska oraz Andrzej T. Romer zaznaczają, że była to jedyna zasadnicza działalność, a Japończycy w zamian za otrzymywane informacje pomagali polskim oficerom zakonspirowanym m.in. w ambasadzie niemieckiej, japońskiej, krajów skandynawskich oraz krajów bałtyckich. Polscy i japońscy agenci współpracowali także w m.in. w Pradze, Królewcu, Bukareszcie, a nawet w Sofii i Istambule.33

Pomimo uznania przez II Rzeczpospolitą Mandżukuo, Państwo Środka nie zerwało z II Rzeczpospolitą stosunków dyplomatycznych, a wręcz przeciwnie- oba kraje stały się sojusznikami po podpisaniu konwencji waszyngtońskiej.34 Ponadto polski rząd wysłał do Mandżurii setkę lekarzy, którzy nieśli pomoc ofiarom japońskich bombardowań.35 Edward Kajdański dodaje, że jeszcze w trakcie II wojny światowej w Chongqingu, a więc na terenie Chin, istniała polska ambasada. Także rząd polski w Londynie wycofał wtedy uznanie dla państwa Mandżukuo oraz ponownie nawiązał oficjalne stosunki dyplomatyczne z Państwem Środka w 1943 roku.36 Warto także wspomnieć o dyplomacie Janie Drohojowskim, który w 1942 roku piastował urząd polskiego przedstawiciela przy rządzie Chang Kai-sheka. Podczas swojej dyplomatycznej wizyty w ministerstwie spraw zagranicznych rządu kuomitangowskiego w Chongqingu uzyskał m.in. obietnicę protestu rządu Changa przeciwko eksterminacji Żydów w Polsce. Według Drohojowskiego sam krok był ważny, gdyż według niego istniała większa szansa, że Niemcy, którzy zabiegali o powojenne korzyści w Państwie Środka, szybciej wysłuchają głosu Chin niż ZSRR, USA, czy Wielkiej Brytanii.37

Członkowie Polonii Harbińskiej także starali się w miarę swoich możliwości wesprzeć swoich sąsiadów – Chińczyków. Nigdy też nie doszło do aktów kolaboracji ze strony członków Polonii Harbińskiej, a stosunek obywateli II Rzeczpospolitej do okupanta był zdecydowanie niechętny.38 Polacy mieszkający w Harbinie wprost określali zaistniałą sytuację okupacją.39 Wyrazem sprzeciwu polskiej mniejszości w stolicy Heilongjiang wobec agresji Japonii na Chiny była chociażby wcześniej wspomniana pomoc komisji Ligii Narodów.

Upadek Mandżukuo a Polonia Harbińska:

Państwo Mandżukuo zostało zlikwidowane 15 sierpnia 1945 po wkroczeniu na jej terytorium wojsk radzieckich oraz po poddaniu się Japonii. Cesarz Pu Yi nie zdążył uciec z oblegane terenu i dostał się do radzieckiej niewoli. Po pięciu latach został przekazany jako przestępca wojenny władzom Chińskiej Republiki Ludowej. Tam też spędził kolejne dziewięć lat w obozie reedukacyjnym. Wcześniej zwolniony zmarł, jako zwykły obywatel Chin, w 1967 roku.40 Natomiast teren Mandżurii ponownie wrócił do Chin.

W wyzwoleniu Harbinu, jednego z ważniejszych miast znajdujących się na terenie Mandżukuo, swój udział mieli także mieszkający tam Polacy. Na wniosek Konsula RP Jamesa Douglasa utworzono Sztab Polski, którego zadaniem była próba utrzymania spokoju w Harbinie oraz ochrona strategicznych miejsc w mieście m.in. Miejskich Składów Aprowizacyjnych oraz magazynów wojskowych na lotnisku. Dowódcami grupy, składającej się z 116 osób, zostali Bronisław Stefanowicz i Józef Łopato.41 Leonard Spychalski wspomina, że jako młodzieniec również brał udział w ochronie Harbina. Otrzymał wtedy broń oraz biało czerwoną opaskę na rękę. Zaznacza, że razem z kolegami ochraniał przez trzy dni młyn ,,Sanheshun”. Autor dodaje, że sam obiekt był największym tego typu budynkiem w okolicy i przechowywano w nim zboże. Harbińczyk wspomina też o tym, że wraz z kolegami pojmał Japończyka, który przebywał na terenie budynku.42

Pomimo tego, że podczas okupacji japońskiej członkowie Polonii Harbińskiej doznali także licznych krzywd ze strony władz Mandżukuo, to podczas wkroczenia Armii Czerwonej do miasta zdarzały się przypadki, kiedy Polacy pomagali japońskim cywilom, często przy tym narażając własne życie.

Łucja Drabczak wspomina, że w jej domu przez jakiś czas ukrywała się Japonka – wdowa po synu znajomych rodziny. Apoliniary Graczyk, ojciec autorki pomógł owej Japonce, której imienia niestety nie znamy, uciec z Harbinu.43

Pomimo tego, że Harbin, tak jak pozostała część Mandżurii, powrócił do Chin, w ciągu kolejnych dwóch lat większość Polaków zdecydowała się opuścić Państwo Środka. Część z nich wyjechała do Stanów Zjednoczonych oraz Australii, część wróciła do powojennej Polski. Wielu członków Polonii Harbińskiej osiadło w Szczecinie, gdzie utworzyli nawet ,,Koło Harbińczyków”. II Rzeczpospolita nawiązała w pełni dyplomatyczne relacje z Chińską Republiką Ludową w 1949 roku, a z Japonią 1957 roku.

Katarzyna Michalewicz

 

 

Bibliografia:

Wspomnienia:

  1. Czajewska Emilia, Wspomnienia z lat młodości w Harbinie, nr inwentarzowy 3390.
  2. Drabczak Łucja, Moje Chiny Wspomnienia z dzieciństwa, Gdańsk 2005 r.
  3. Drohojewski Jan, Jana Drohojewskiego Wspomnienia Dyplomatyczne, Warszawa 1959 r.
  4. Kajdański Edward, Wspomnienia z mojej Atlantydy, Wydawnictwo Literackie Warszawa 2013 r.
  5. Pomierska Jadwiga, ,,Harbin Moja Miłość, (rozmowa z Mariuszem Nowickim)”, [w:] Głos Pomorza, 19 październik 2007.
  6. Pu Yi Henry, The Last Manchu: The Autobiography of Henry Pu Yi, Last Emperor of China, red. Paul Kramer, 2010 r.
  7. Spychalski Leonard, ,,Mój Harbin -wspomnienia o kraju dzieciństwa” [w:] Polskie Ślady na Dalekim Wschodzie. Polacy w Harbinie. Materiały z konferencji naukowej zorganizowanej w Szczecinie w dniach 23-24 października 2008 r., red. A. Furier, Szczecin 2008 r.
  8. ,,Wspomnienia Polskich Harbińczyków z czasów wojny antyjapońskiej”, [w:] Chińskie radio Międzynarodowe [dostępny z dn. 27.02.2018 r.] http://polish.cri.cn/1141/2015/09/16/41s133625_2.html

Literatura Naukowa:

  1. Cabanowski Marek, Tajemnice Mandżurii – Polacy w Harbinie, Warszawa 1993 r.
  2. Duara Prasenjit, Sovereignty and Authenticity: Manchukuo and the East Asian Modern, 2004 r.
  3. Hall John Whitney, Japonia, Warszawa 1979, s.269.
  4. Historia dyplomacji polskiej TOM IV 1918-1939, red. Łossowski Piotr, Warszawa 1982 r.
  5. Kajdański Edward, Burzliwe Dzieje Kolei Wschodniochińskiej 1898-1998, Warszawa 2000 r.
  6. Kałuski Marian, Polacy w Chinach, Warszawa 2001 r.
  7. Klimecki Michał, Pekin – Szanghaj- Nankin, Warszawa 2008 r.
  8. Margolin Jean Louis, Japonia 1937-1945. Wojna armii cesarza, Warszawa 2013 r.
  9. Nowożytna Historia Chin, red. R. Sławiński, Kraków 2005 r.
  10. Pałasz Rutkowska Ewa, Romer Andrzej, Historia stosunków polsko -japońskich 1904-1945 r., Warszawa 2009 r.
  11. Smith Norman, Resisting Manchukuo: Chinese Women Writers and the Japanese Occupation, 2007 r.
  12. Tubielewicz Jolanta, Historia Japonii, Wrocław 1984 r.
  13. Young Louise, Japan’s Total Empire: Manchuria and the Culture of Wartime Imperialism, 1998 r.

Artykuły:

  1. Furier Andrzej, ,,Polski wkład w poznanie i rozwój Dalekiego Wschodu”, [w:] Polskie Ślady na Dalekim Wschodzie. Polacy w Harbinie. Materiały z konferencji naukowej zorganizowanej w Szczecinie w dniach 23-24 października 2008 r., red. A. Furier, Szczecin 2008 r., s. 22.
  2. Neja Jarosław, ,,Harbin jako przestrzeń życia i działalności Polonii Mandżurskiej”, [w:] Polskie Ślady na Dalekim Wschodzie. Polacy w Harbinie. Materiały z konferencji naukowej zorganizowanej w Szczecinie w dniach 23-24 października 2008 r., red. A. Furier, Szczecin 2008 r.
  3. Pałasz – Rutkowska Ewa, ,,Historia Stosunków Polsko Japońskich” [w:] oficjalna strona Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej w Tokio [dostępny z dn. 27.02.2018 r.].
  4. Potocka Elżbieta, ,,80 lat stosunków polsko -japońskich” [w:] ,,Azja Pacyfik”, nr 2/99, 1999.

Słowniki i Leksykony:

  1. Kajdańki Edward, Leksykon-Chiny, Warszawa 2005 r.
  2. Perrins Robert John, ,,Manchuria”, [w:] Linsun Cheng, Brown Kerry, Berkshire, ,,Encyclopedia of China”, T.3, Great Barrington, Massachusetts 2009 r., s. 1381.

1J. Tubielewicz, Historia Japonii, Wrocław 1984 r., s.411-412; J.L. Margolin, Japonia 1937-1945. Wojna armii cesarza, Warszawa 2013 r., s.72.

2J.L. Margolin, op.cit., s.72.

3J. W. Hall, Japonia, Warszawa 1979, s.269.

4M. Klimecki, Pekin – Szanghaj- Nankin, Warszawa 2008 r., s.72.

5E. Kajdańki, Leksykon-Chiny, Warszawa 2005 r., s.147.

6E. Kajdański, Wspomnienia z mojej Atlantydy, Wydawnictwo Literackie Warszawa 2013, s.195-196.

7J. Tubielewicz, op.cit., s.412.

8P. Duara, Sovereignty and Authenticity: Manchukuo and the East Asian Modern, 2004 r., s.86.

9E. Kajdańki, op.cit., s.211.

10R. J. Perrins, ,,Manchuria”, [w:] Linsun Cheng, Brown Kerry, Berkshire, ,,Encyclopedia of China”, T.3, Great Barrington, Massachusetts 2009 r., s. 1381.

11M. Klimecki, op.cit., s.72.

12N. Smith, Resisting Manchukuo: Chinese Women Writers and the Japanese Occupation, 2007 r., s.25.

13L. Young, Japan’s Total Empire: Manchuria and the Culture of Wartime Imperialism, 1998 r., s.40.

14J. Tubielewicz, op.cit., s. 412.

15E. Kajdański, Leksykon- Chiny, op.cit., s.98-99.

16J. Tubielewicz, op.cit., s. 414-415.

17L. Young, op.cit., s.40.

18R. J. Perrins, ,,Manchuria”, op.cit., s. 1379; M. Klimecki, op.cit., s.73.

19L. Young, op.cit., s.42-43.

20H. Pu Yi, The Last Manchu: The Autobiography of Henry Pu Yi, Last Emperor of China, red. paul Kramer, 20010 r., s.21.

21N. Smith, op.cit., s.24.

22Historia dyplomacji polskiej TOM IV 1918-1939, red. Łossowski Piotr, Warszawa 1982 r., s.432.

23E. Pałasz Rutkowska, A. T. Romer, Historia stosunków polsko -japońskich 1904-1945 r., Warszawa 2009 r., s.182-183.

24Historia dyplomacji polskiej TOM IV 1918-1939, op.cit., s.50-51.

25E. Pałasz Rutkowska, A. T. Romer, op.cit., s.182.

26E. Potocka, ,,80 lat stosunków polsko -japońskich, [w:] ,,Azja Pacyfik”, nr 2/99, 1999, s.8; Historia dyplomacji polskiej TOM IV 1918-1939, op.cit., s.431, E. Pałasz Rutkowska, A. T. Romer, op.cit., s.166.

27E. Pałasz Rutkowska, A. T. Romer, op.cit., s.178.

28Historia Dyplomacji Polskiej TOM IV 1918-1939”, op.cit., s.46; A. Furier, ,,Polski wkład w poznanie i rozwój Dalekiego Wschodu”, [w:] ,,Polskie Ślady na Dalekim Wschodzie. Polacy w Harbinie. Materiały z konferencji naukowej zorganizowanej w Szczecinie w dniach 23-24 października 2008 r., red. A. Furier, Szczecin 2008 r., s. 22.

29E. Potocka, op.cit., s.9.

30E. Pałasz Rutkowska, A. T. Romer, op.cit., s.215-216.

31E. Pałasz – Rutkowska, ,,Historia Stosunków Polsko Japońskich” [w:] oficjalna strona Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej w Tokio [dostępny z dn. 27.02.2018 r.].

32M. Kałuski, Polacy w Chinach, Warszawa 2001 r., s.174-175, M. Cabanowski, Tajemnice Mandżurii – Polacy w Harbinie , Warszawa 1993 r., s.83.

33E. Pałasz Rutkowska, A. T. Romer, op.cit., s.235.

34Nowożytna Historia Chin”, red. R. Sławiński, Kraków 2005 r., s.115.

35Ibidem, s.115.

36E. Kajdański, Wspomnienia z mojej Atlantydy, op.cit., s.286; E. Kajdański, Burzliwe Dzieje Kolei Wschodniochińskiej 1898-1998, Warszawa 2000 r., s.146.

37J. Drohojewski, Jana Drohojewskiego Wspomnienia Dyplomatyczne, Warszawa 1959 r., s.200.

38M. Cabanowski, op. cit., s.89; M. Kałuski, op.cit., s.176.

39E. Kajdański, Wspomnienia z mojej Atlantydy, op.cit., s.196.

40E. Kajdańki, Leksykon-Chiny, op.cit., s.211.

41M. Kałuski, op.cit., s.67.

42L. Spychalski, ,,Mój Harbin -wspomnienia o kraju dzieciństwa” [w:] ,,Polskie Ślady na Dalekim Wschodzie. Polacy w Harbinie. Materiały z konferencji naukowej zorganizowanej w Szczecinie w dniach 23-24 października 2008 r.”, red. A. Furier, Szczecin 2008 r., s. 198.

43Ł. Drabczak, Moje Chiny Wspomnienia z dzieciństwa, Gdańsk 2005, s.40.

Udostępnij:
  • 28
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    28
    Udostępnienia
K. Michalewicz: Cesarstwo Mandżukuo a II Rzeczpospolita Reviewed by on 27 marca 2018 .

Powstanie z pozoru odległego azjatyckiego ,,państwa” w XX wieku stało się poważną bolączką dla polskiego rządu i postawiło na nogi ówczesną dyplomację. Zwłaszcza że z dnia na dzień w jego granicach znalazło się kilka tysięcy Polaków, a ich los zawisł na włosku. Geneza Mandżukuo Za początek konfliktu chińsko – japońskiego w I połowie XX wieku

Udostępnij:
  • 28
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    28
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź