Birma news,News

Birma (Mjanma): protesty i krytyka władz po aresztowaniu dziennikarzy Reutera

Wa Lone i Kyaw Soe Oo/ źródło: twitter

Nie cichną echa wtorkowego aresztowania (12.12) dwóch dziennikarzy Agencji Reutera. Decyzja władz została skrytykowana przez społeczność międzynarodową, a w kraju przeciw zatrzymaniu dziennikarzy protestują przedstawiciele świata mediów. W 2017 r. w Birmie aresztowano już łącznie jedenastu reporterów. 

Zatrzymanie dwóch pracowników Agencji Reutera w Rangunie wzbudziło duże zaniepokojenie społeczności międzynarodowej. W piątek (15.12) amerykańska ambasada, za pomocą portalu Facebook, wyraziła swoje obawy dotyczące losu dziennikarzy. Wciąż nie wiadomo, gdzie trafili i gdzie są przetrzymywani Wa Lone i Kyaw Soe Oo. Władze nie zgodziły się na żadne kontakty. Odmówiono nawet rodzinom dziennikarzy.

W sprawie głos zabrali również przedstawiciele innych pastw. Szef brytyjskiej dyplomacji Boris Johnson oświadczył, że Rząd Jej Królewskiej Mości przekazał władzom Mjanmy wyrazy głębokiego zaniepokojenia. Rzecznik prasowy premiera Japonii stwierdził, że Tokio uważnie przygląda się całej sytuacji. Do sprawy odniósł się także rząd Bangladeszu, który zdecydowanie potępiły aresztowanie i wezwały do natychmiastowego uwolnienia pracowników Reutera.

W nieco łagodniejszym, choć podobnym tonie, wypowiedział się Przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Antonio Tajani w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że liczy na jak najszybsze uwolnienie dziennikarzy. Wezwał władze Birmy do przestrzegania praw człowieka. Swoje obawy wyraził także Sekretarz Generalny ONZ António Guterres, który podczas konferencji prasowej w Tokio stwierdził, że aresztowanie wiąże się z ograniczaniem wolności prasy w Mjanmie. Jego zdaniem dziennikarze zostali zatrzymani, ponieważ gromadzili materiały dotyczące walk w Arakanie i ucieczki Rohingya.

Przeciwko aresztowaniu protestują przedstawiciele birmańskich mediów. Dwanaście organizacji i związków przedstawiło oświadczenie potępiające zatrzymanie. Wyrażono w nim pogląd, że reporterzy mają prawo do zbierania informacji, a decyzja o aresztowaniu zagraża wolności prasy w Birmie. W mediach społecznościowych rozpoczęła się akcja wzywająca do uwolnienia dziennikarzy.

Reporterów zatrzymano na podstawie prawa pochodzącego jeszcze z okresu kolonialnego. Władze Birmy utrzymują, że pracownicy Agencji Reutera złamali ustawę o tajemnicy państwowej z 1923 r. Obu grozi nawet czternaście lat więzienia. W związku ze sprawą zatrzymano również dwóch funkcjonariuszy policji.

Rzecznik sądu w Rangunie, który zajmuje się sprawą, poinformował Agencję Reutera, że wymiar sprawiedliwości nie rozpoczął jeszcze żadnych czynności w sprawie. Zgodnie z przepisami obowiązującymi w Birmie możliwe jest zatrzymanie na okres dwudziestu ośmiu dni bez postawienia zarzutów. Dodał, że sąd zajmie się dziennikarzami w ciągu następnych dwudziestu, trzydziestu dni.

Tylko w ciągu 2017 r. w Mjanmie aresztowano łącznie jedenastu dziennikarzy. Mimo licznych protestów przeciw łamaniu prawa do wolności słowa sytuacja nie ulega zmianie.

 

 

Na podstawie: mizzima.com, irrawaddy.com, reuters.com

Opracowanie: Andrzej Łukasiak

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Birma (Mjanma): protesty i krytyka władz po aresztowaniu dziennikarzy Reutera Reviewed by on 16 grudnia 2017 .

Nie cichną echa wtorkowego aresztowania (12.12) dwóch dziennikarzy Agencji Reutera. Decyzja władz została skrytykowana przez społeczność międzynarodową, a w kraju przeciw zatrzymaniu dziennikarzy protestują przedstawiciele świata mediów. W 2017 r. w Birmie aresztowano już łącznie jedenastu reporterów.  Zatrzymanie dwóch pracowników Agencji Reutera w Rangunie wzbudziło duże zaniepokojenie społeczności międzynarodowej. W piątek (15.12) amerykańska ambasada, za

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź