Artykuły

K. Marcinkowski: Birma kontynuuje zmiany i otwiera się na świat

Po blisko 60. latach autarkii Birma podejmuje kolejne kroki mające zbliżyć ją ku demokracji i gospodarce wolnorynkowej. Pojawiła się nadzieja, że ludzie wreszcie będą mieli szansę wyrwać się z biedy i skończy się ich codzienna walka o przetrwanie. Napływ kapitału z zagranicy stwarza ogromne możliwości rozwojowe, a Birma ma czym kusić inwestorów. Pomimo napływających nieprzerwanie dobrych wiadomości na temat zmian, nadal jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Reformy musząc iść dalej i co najważniejsze w całym tym procesie muszą zacząć uczestniczyć obywatele.

Problemem zasadniczym jest ogromna skala ubóstwa. Birma to najbiedniejsze państwo Azji Południowo-Wschodniej i jedno z najbiedniejszych państw na świecie. Duża część społeczeństwa (ok. 32 proc.)  żyje w skrajnym ubóstwie. Dotyczy to zwłaszcza terenów wiejskich, gdzie ludzie praktycznie są odcięci od świata zewnętrznego. Do tego dochodzi brak efektywnej infrastruktury. Drogi asfaltowe można spotkać tylko w największych ośrodkach miejskich. Tory kolejowe są w opłakanym stanie. Często zdarzają się także przerwy w dostawach prądu, co osłabia i tak już wątły biznes. Może to dziwić gdy uświadomimy sobie jak bogata w zasoby naturalne jest Birma.  Wydobywa się tu dużo gazu, eksportuje znaczne ilości drzewa tekowego. Jednak wszystkie większe firmy skupione są w rękach elity, którą tworzy rządząca w kraju armia wraz z najbliższymi jej współpracownikami. Klimat biznesowy jest powszechnie postrzegany jako niekorzystny. Gospodarka cierpi z powodu poważnych zaburzeń równowagi makroekonomicznej. Jednak zmiany zaczynają następować. Kwestią podstawową jest zaprowadzenie rządów prawa i ustabilizowanie sytuacji politycznej. Pieniądze nie popłyną szerokim strumieniem do momentu kiedy biznes nie będzie się obawiał odwrotu od trwającej niespełna trzy lata odwilży.

źródło: commons.wikimedia.org

źródło: commons.wikimedia.org

Mając na uwadze ostatnie tygodnie, wydaje się, że 2014 rok może obfitować w zmiany korzystne dla biznesu. 13 stycznia parlament birmański przyjął rozwiązania dotyczące takich kwestii jak prawo specjalnych stref ekonomicznych, unowocześnienie prawa inwestycji zagranicznych czy też przepisy związane z górnictwem.

Pozytywne sygnały można było zauważyć już w zeszłym roku, kiedy dwie zagraniczne firmy (Telenor, Ooredoo) wygrały przetarg na stworzenie infrastruktury telekomunikacyjnej. Prace nad projektem są nieco opóźnione, ale mimo wszystko firmy pozytywnie oceniają współpracę z rządem i oczekuje się, że w 2015 roku już ok. 80 proc. ludności będzie miało dostęp do sieci komórkowych. Według danych rządowych w 2013 roku dostęp ten posiada zaledwie 7,08 proc.

Firmy globalne reprezentujące wszelkie branże czekają także na wdrożenie rozwiązań przyjętych w ustawach dotyczących inwestycji zagranicznych. Jeżeli rząd dotrzyma obietnicy, to w 2015 r. miałoby nastąpić gospodarcze otwarcie granic w kraju, który od dekad przebywał w izolacji. W tym roku także rząd dostosuje niedawno uchwaloną ustawę dotyczącą inwestycji zagranicznych, która znacząco ułatwi działanie w sektorze produkcji i usług firmom zagranicznym.

Jednym z największych projektów w skali kraju jest również realizowana Specjalna Strefa Ekonomiczna Thilawa. Pomimo licznych opóźnień związanych z przymusowymi przesiedleniami oraz nierozliczonymi zobowiązaniami, projekt joint-venture z japońskim konsorcjum, w tym Sumitomo i Mitsubishi, jest jedną z kilku nowych inwestycji, które pozwolą przyciągnąć wiele innych, niezwykle potrzebnych inicjatyw.

Aktualnie również zagraniczne banki i instytucje ubezpieczeniowe nie mogą działać na rynku birmańskim. Rząd przewiduje zezwolić zagranicznym firmą na taką działalność w 2015 roku. Za bankami na pewno pójdzie również ogromny kapitał, co znacząco zwiększy możliwości inwestycyjne samych obywateli Birmy.

Spore inwestycje szykują się także w niezmiernie lukratywnym sektorze energetycznym. Ministerstwo Energetyki wciąż zawęża listę zagranicznych firm, które miałyby tworzyć infrastrukturę. O zwycięstwo w przetargu wciąż walczą tacy giganci jak Daewoo, PTTEP, Total, Chevron, GAIL Indii, Hawkley i Petronas. W chwili obecnej dostęp do energii elektrycznej posiada jedynie 29 proc. ludności, przeważnie w dużych miastach.

Należy bacznie obserwować zmiany, które będą następować w najbliższym czasie. Wydaje się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Kiedy weźmiemy jeszcze pod uwagę ogromy potencjał Birmy, chociażby ze względu na położenie geograficzne czy stosunkowo młodą siłę roboczą, można mieć nadzieję, że w przeciągu najbliższych lat zacznie się ona wyróżniać wśród krajów ASEAN.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
K. Marcinkowski: Birma kontynuuje zmiany i otwiera się na świat Reviewed by on 12 lutego 2014 .

Po blisko 60. latach autarkii Birma podejmuje kolejne kroki mające zbliżyć ją ku demokracji i gospodarce wolnorynkowej. Pojawiła się nadzieja, że ludzie wreszcie będą mieli szansę wyrwać się z biedy i skończy się ich codzienna walka o przetrwanie. Napływ kapitału z zagranicy stwarza ogromne możliwości rozwojowe, a Birma ma czym kusić inwestorów. Pomimo napływających nieprzerwanie

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Przepiękny kraj, ludzie uczciwi, całkowita ekspatriacja.

    Wśród mych podróży po Azji, Birma była tym krajem, którego mieszkańcy urzekli mnie swym niebywale gościnnym uśmiechem.

    Nastepować będą w nim coraz większe zmiany, które moim zdaniem zmienią moja dawna wizję tego kraju. Àle cóż trzeba iść do przodu, liczy się dobro narodu.

Pozostaw odpowiedź