Mongolia news,Wywiady

B. Niedziński: Wywiad z Tsakhiagiinem Elbegdorjem, prezydentem Mongolii

Przebywający z wizytą w Polsce prezydent Mongolii Tsakhiagiin Elbegdorj udzielił wywiadu naszemu ekspertowi Bartłomiejowi Niedzińskiemu. 

Bartłomiej Niedziński: Mongolia jest obecnie najszybciej rozwijającą się gospodarką świata. Ale większość wzrostu to efekt wydobycia surowców naturalnych, jest on więc bardzo podatny na wahania ich cen. Co Mongolia robi, żeby zdywersyfikować gospodarkę?

Tsakhiagiin Elbegdorj: – Chcemy zbudować gospodarkę opartą na wiedzy i innowacjach. Pierwszym celem jest zapewnienie wszystkim mieszkańcom dobrych warunków życia i pracy, dostępu do edukacji. Po drugie, aby stworzyć gospodarkę opartą na wielu filarach, zachęcamy do inwestycji w przemysł. Efektem wzrostu wydobycia surowców jest rozwijający się sektor usług. Staramy się poprawić konkurencyjność przemysłu przetwórczego, rozwijać rolnictwo.

Pomimo „polityki trzeciego sąsiada”, ponad 90 proc. mongolskiego eksportu trafia do Chin. Czy nie obawia się pan, że Mongolia stanie się gospodarczo, a nawet politycznie, zależna od Chin?

– Od wieków sąsiadujemy z Chinami i Rosją. Musieliśmy się nauczyć współegzystować i utrzymywanie z obydwoma naszymi sąsiadami dobrych stosunków jest naszym podstawowym priorytetem. Chiny są jednym z największych rynków zbytu na świecie. Postrzegamy je więc jako szansę dla rozwoju gospodarki. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo ekonomiczne, nasza strategia zakłada stworzenie gospodarki opartej na wielu filarach i trzymanie się zrównoważonej polityki inwestycyjnej. Tzn. inwestycje z jednego kraju nie mogą przekraczać jednej trzeciej całości zagranicznych inwestycji, ograniczone są też inwestycje dokonywane przez zagraniczne firmy państwowe. Wszystkie kraje poza Chinami i Rosją nazywamy „trzecim sąsiadem” – jest nim Unia Europejska, trzecim sąsiadem jest też Polska, z którą tradycyjnie mamy bardzo dobre stosunki. Aktywnie rozwijamy stosunki ze wszystkimi państwami trzecimi, bo im lepsze one będą, tym mniej będziemy zależni od jednego kraju.

Czy Mongolia jest krajem przyjaznym dla inwestorów? Widzą oni ogromny potencjał, ale z drugiej strony rząd mówi o renegocjacji umowy w sprawie kopalni Oyu Tolgoi, przyznawanie koncesje na wydobycie węgla ze złoża Tavan Tolgoi jest wstrzymana. 

– Nie ma żadnego sektora, który jest nieprzyjazny dla inwestorów. W ciągu ostatnich trzech lat liczba zagranicznych inwestycji znacząco się zwiększyła. W 2011 r. ich wartość zwiększyła się pięciokrotnie w porównaniu z 2010 r. Przykładem jest to, że jedna z największych na świecie firm górniczych Rio Tinto zainwestowała w projekt Oyu Tolgoi 6 miliardów dolarów. To największa inwestycja w historii Mongolii. Są pewne kwestie do wyjaśnienia z inwestorami, ale będziemy honorować umowę w sprawie Oyu Tolgoi.

Wiele osób w Mongolii nie odczuwa profitów z boomu wydobywczego. Jak rozwiązać ten problem? Czy państwowy fundusz majątkowy, podobny do tych jakie mają Norwegia czy kraje arabskie, już działa?

– Taki fundusz jeszcze został powołany, ale mamy dwa podobne. W roku 2009 i 2010 powstały odpowiednio fundusz rozwoju społecznego i fundusz stabilizacji budżetowej, które są finansowane z dochodów z sektora wydobywczego. Pierwszy, którego wartość przekracza 5 proc. PKB, s

łuży wyrównywaniu spadku dochodów budżetowych w przypadku wahań cen surowców, choć jak dotąd nie było takiej konieczności. Celem funduszu rozwoju społecznego jest bardziej sprawiedliwy podział dochodów surowcowych. Są przekazywane obywatelom w czterech postaciach: emerytur i zniżek na ubezpieczenie zdrowotne, subsydiów na zakup mieszkań, dofinansowania systemu opieki zdrowotnej i szkolnictwa oraz gotówki. Niestety, przekazywanie każdemu obywatelowi gotówki zwiększa presję inflacyjną. Studiujemy więc zagraniczne doświadczenia, tak aby zapewnić stabilność makroekonomiczną.

Problemem w kontekście podziału dochodu z wydobycia surowców pozostaje korupcja.

– Jeśli w jakimś kraju pojawia się dużo pieniędzy z wydobycia surowców i jest zły rząd, kraj wpada problemy. Ale podam dobrą informację – w 2011 r. Mongolia była najszybciej rozwijającą się gospodarką świata, ale w 2012 r. stała się także krajem, który zanotował największy postęp w walce z korupcją. W 2011 r. Mongolia była sklasyfikowana na 120. miejscu, w 2012 r. już na 94. W ciągu jednego roku awansowaliśmy o 26 miejsc, co pokazuje, że jest wola, aby klimat inwestycyjny i prawny uczynić lepszym.

W listopadzie Mongolia sprzedała obligacje o wartości 1,5 mld dolarów, co stanowi ponad 15 proc. PKB i planuje sprzedać kolejne za 3,5 mld. Czy nie jest to ryzykowna strategia? Europa jest przykładem jak niebezpieczne może być życie na kredyt. W jaki sposób rząd zamierza wykorzystać te pieniądze?

– W jednej strony jest to wielkie ryzyko i czujemy to. Ale Mongolia potrzebuje wzrostu, inwestycji, pieniędzy. Niemal wszystkie kraje finansują swoje wydatki za pomocą obligacji. Wiemy, że pewnego dnia będziemy musieli zwrócić te pieniądze i pracujemy nad tym, żeby przyniosły długoterminowe zyski. Pozyskanie pieniądze nie zostaną użyte na zwiększanie wydatków socjalnych ani na uzupełnianie deficytu budżetowego. Będą wydane na inwestycje w sektor wydobywczy, w budowę dróg i rozwój transportu, w rozwój przemysłu, w energetykę, sektor budowlany, bankowy. Jestem pewien, że Mongolia nie stanie się ofiarą tych kredytów, lecz na tym zyska. Mamy też świadomość, że musimy być teraz podwójnie odpowiedzialni – nie tylko wobec siebie, ale i naszych wierzycieli.

Polska jest dobrze postrzegana w Mongolii, ale wymiana handlowa jest znikoma. Jak zwiększyć współpracę gospodarczą? W jakich sektorach mongolskiej gospodarki polskie firmy mogą zainwestować?

– Oczywiście najważniejszym sektorem, w którym chcielibyśmy widzieć inwestycje z Polski, jest górnictwo, zwłaszcza wydobycie węgla, miedzi i metali ziem rzadkich. Rozwój inwestycji z krajów, które określamy mianem trzeciego sąsiada, leży w naszym żywotnym interesie. Wspomniane wcześniej Tavan Tolgoi jest jednym z największych złóż węgla na świecie. Jak wiadomo Polska również ma złoża węgla i jest to okazja do wymiany doświadczeń, skorzystać z waszych technologii w wydobyciu węgla, tym bardziej, że w czasach socjalistycznych przyjeżdżali do Mongolii eksperci górniczy z Polski. Chcielibyśmy odświeżyć nasze stosunki i dostosować je do nowych czasów i temu służy moja wizyta.

Tsakhiagiin Elbegdorj był jednym z przywódców ruchu demokratycznego, który na przełomie lat 80. i 90. doprowadził do bezkrwawego obalenia komunizmu w Mongolii. Jako lider Partii Demokratycznej dwukrotnie – w latach 1998 i 2004-2006 – był premierem Mongolii. Od 2009 r. jest prezydentem kraju.

Skrócona wersja rozmowy ukazała się też w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

zp8497586rq
Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
B. Niedziński: Wywiad z Tsakhiagiinem Elbegdorjem, prezydentem Mongolii Reviewed by on 22 stycznia 2013 .

Przebywający z wizytą w Polsce prezydent Mongolii Tsakhiagiin Elbegdorj udzielił wywiadu naszemu ekspertowi Bartłomiejowi Niedzińskiemu.  Bartłomiej Niedziński: Mongolia jest obecnie najszybciej rozwijającą się gospodarką świata. Ale większość wzrostu to efekt wydobycia surowców naturalnych, jest on więc bardzo podatny na wahania ich cen. Co Mongolia robi, żeby zdywersyfikować gospodarkę? Tsakhiagiin Elbegdorj: – Chcemy zbudować gospodarkę opartą

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar