Artykuły,Publicystyka

B. Niedziński: Wszystkie błędy premiera Mongolii

5 listopada mongolski parlament odwołał ze stanowiska premiera Norovyna Altankhuyaga. Za złożonym przez opozycję wnioskiem o wotum nieufności zagłosowało 36 z 76 członków Wielkiego Churału Państwowego, w tym ośmiu deputowanych z jego własnej Partii Demokratycznej i dwóch z koalicyjnej Mongolskiej Partii Ludowo-Rewolucyjnej, a siedmiu kolejnych z PD było nieobecnych. Altankhuyag został najdłużej urzędującym premierem z ramienia Partii Demokratycznej, co nie zmienia faktu, że bilans 817 dni jego rządów okazał się bardzo rozczarowujący.

Najbardziej wymownym dowodem są dane gospodarcze. W 2012 r., gdy Nowy Rząd na rzecz Zmian – jak się sam nazwał koalicyjny gabinet – obejmował władzę, mongolska gospodarka rosła w tempie 12,4 proc. rocznie. Bieżący – według najnowszej prognozy Banku Światowego – zakończy wzrostem w wysokości 6,3 proc. PKB. Do tego spadek inwestycji zagranicznych o 59 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem, 12-procentowa inflacja, mimo że cel inflacyjny to 8 proc., i kolejne negatywne rekordy kursu tugrika, który w czasie rządów Altankhuyaga osłabł wobec dolara o 36 proc. (z 1354 do 1840 za dolara). Na dodatek wzrost gospodarczy nie przełożył się na miejsca pracy – w ciągu ostatnich dwóch lat bezrobocie wzrosło.

Obarczanie byłego premiera całkowitą odpowiedzialnością za kryzys gospodarczy w Mongolii byłoby przesadą, bo na niektóre jego przyczyny nie miał wpływu, ale zarazem wydatnie się przyczynił do pogorszenia sytuacji. Poza tym, nie tylko sytuacja gospodarcza spowodowała upadek Altankhuyaga.

Źródło: Wikimedia Commons

Źródło: Wikimedia Commons

Na początek kilka punktów na jego obronę. Głównymi przyczynami spadku tempa wzrostu gospodarczego były znacząca przecena surowców na światowych giełdach, na co Mongolia nie miała żadnego wpływu, oraz nieszczęsna ustawa o inwestycjach zagranicznych z maja 2012 r., od której rozpoczął się odpływ zagranicznych inwestorów[1]. Ustawa została przyjęta pod koniec kadencji poprzedniego parlamentu, a rząd Altankhuyaga, próbując przyciągać z powrotem inwestycje, dwukrotnie ją zmienił. Nie jest też wyłączną winą Altankhuyaga to, że Mongolia nie wykorzystała okresu koniunktury do zdywersyfikowania gospodarki i uniezależnienia się od wahań cen surowców. To zresztą jest typową przypadłością dla większości gospodarek surowcowych, którym wraz ze wzrostem cen głównego towaru eksportowego zaczyna szybko rosnąć PKB. W przypadku Mongolii odpowiedzialność za brak takiego długofalowego myślenia rozkłada się na całą klasę polityczną.

Ale lista zaniedbań byłego szefa rządu jest dłuższa. Drugą – obok wspomnianej ustawy o inwestycjach zagranicznych – przyczyną, przez którą Mongolia straciła zaufanie inwestorów, są spory z koncernem Rio Tinto o kopalnię złota i miedzi Oyu Tolgoi, najpierw o podział udziałów z zarządzającej nią spółce, a następnie o finansowanie drugiej fazy jej budowy[2]. Ciągną się one od ponad dwóch lat, a ich końca wciąż nie widać. Ponieważ rząd mongolski ma 34 proc. akcji w Oyu Tolgoi, to na Altankhuyaga spada odpowiedzialność za brak rozwiązania tej sprawy. Podobnie jak za inflację, z którą rząd nie tylko nie walczył, ale wręcz nadmiernymi wydatkami i subsydiami podsycał. Skutkiem tego jest wzrost zadłużenia – zarówno zewnętrznego i wewnętrznego – którego poziom według Międzynarodowego Funduszu Walutowego robi się niebezpieczny. Altankhuyag zdawał się nie dostrzegać problemów gospodarczych, o czym świadczy projekt budżetu na 2015 r. Założone w nim wzrost gospodarczy i wpływy do budżetu uznano za nazbyt optymistyczne, a wydatki za nieracjonalnie duże. W efekcie – mimo że rząd dysponował większością w parlamencie – projekt dwukrotnie odrzucono.

Równie istotną sprawą, która przyczyniła się do odwołania Altankhuyaga, było tolerowanie korupcji i nepotyzmu w jego najbliższym otoczeniu. W lipcu pod zarzutem sprzeniewierzenia środków przeznaczonych na subsydia na zakup węgla przez najbiedniejszych aresztowany został były minister środowiska naturalnego i turystyki, a później doradca premiera Luumed Gansukh, zaś niezależna agencja antykorupcyjna prowadzi dochodzenie w sprawie 26-letniego szwagra Altankhuyaga, G. Denzena, który był szefem gabinetu premiera i członkiem zarządu wielkiej państwowej firmy wydobywczej Erdenes Tavan Tolgoi. Zarzuty pojawiły się nawet w stosunku do samego premiera, którego firma miała przywłaszczyć sobie pieniądze na subsydia na zakup mięsa przez ubogich. Wprawdzie korupcja i nepotyzm nie są w mongolskiej polityce niczym nadzwyczajnym, ale biorąc pod uwagę, że walka z nią jest priorytetem prezydenta Tsakhiagiina Elbegdorja i była w kampanii wyborczej jedną z zapowiedzi Partii Demokratycznej, wiarygodność premiera mocno osłabła.

Wreszcie, Altankhuyag nie sprawdził się jako przywódca. Jego działania były coraz bardziej chaotyczne i przyczyniały się do pogłębiania podziałów w Partii Demokratycznej (Altankhuyag był jednocześnie jej przywódcą). Przykładem tego jest podjęta przez niego w październiku – wbrew stanowisku wielu wpływowych członków PD – decyzja o współpracy wyborczej z koalicyjną MPL-R, mimo iż do głosowania pozostało jeszcze ponad półtora roku, a oba ugrupowana mają dość odległy program. Podobnie było z decyzją premiera o zmniejszeniu liczby ministerstw (16 do 13) oraz urzędów centralnych, która, choć merytorycznie uzasadniona, skończyła się ustąpieniem siedmiu ministrów, w tym spraw zagranicznych i górnictwa. Słabo się też układała współpraca Altankhuyaga z prezydentem Elbegdorjem.

Trudno o bardziej wymowne podsumowanie niż fakt, że w decydującym głosowaniu premiera nie broniła prawie połowa deputowanych z jego partii. Norovyna Altankhuyaga nikt nie żałuje, ale dwóch ostatnich lat, które Mongolia mogła lepiej wykorzystać – z pewnością tak.


[1]http://www.polska-azja.pl/2013/05/07/b-niedzinski-mongolia-szuka-balansu-miedzy-inwestycjami-a-bezpieczenstwem/

[2]http://www.polska-azja.pl/2013/04/02/b-niedzinski-mongolia-o-co-chodzi-w-sporze-o-oyu-tolgoi/

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
B. Niedziński: Wszystkie błędy premiera Mongolii Reviewed by on 21 listopada 2014 .

5 listopada mongolski parlament odwołał ze stanowiska premiera Norovyna Altankhuyaga. Za złożonym przez opozycję wnioskiem o wotum nieufności zagłosowało 36 z 76 członków Wielkiego Churału Państwowego, w tym ośmiu deputowanych z jego własnej Partii Demokratycznej i dwóch z koalicyjnej Mongolskiej Partii Ludowo-Rewolucyjnej, a siedmiu kolejnych z PD było nieobecnych. Altankhuyag został najdłużej urzędującym premierem z

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź