Komentarz eksperta

B. Niedziński: Czy Mongolia znów będzie najszybciej rozwijającą się gospodarką świata?

Po znaczącym spowolnieniu na początku 2013 roku (w przypadku Mongolii znaczące spowolnienie oznaczało wzrost w wysokości 7,3 proc. PKB), w drugiej jego połowie mongolska gospodarka przyspieszyła i znów znalazła się wśród światowych liderów wzrostu[1]. Także prognozy na bieżący rok są bardzo optymistyczne. Ale czy na tyle, by powtórzyć osiągnięcie z 2011 r., gdy z wynikiem 17,5 proc. była najlepsza na świecie?

mongolian_economy

źródło: commons.wikimedia.org

Według prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego przedstawionej w opublikowanym w październiku World Economic Outlook, Mongolia zanotuje w tym roku wzrost gospodarczy w wysokości 11,7 proc., co da jej czwarte miejsce na świecie (i najwyższe spośród państw będących w polu zainteresowania CSPA). Wyprzedzą ją Sudan Południowy (43,0 proc.), Libia (25,5 proc.) i Sierra Leone (14,o proc.). Jednak 21 stycznia MFW podniósł prognozy gospodarcze dla świata i będzie to miało przełożenie na wskaźniki dla poszczególnych krajów w wiosennej edycji World Economic Outlook. Mongolia może się spodziewać zrewidowania ich w górę, gdyż podniesiona została już prognoza dla Chin, będących głównym odbiorcą jej eksportu. Nieco inną kolejność i inne wyniki przedstawił Bank Światowy w swojej styczniowej publikacji Global Economic Prospects. Najszybciej rozwijającymi się gospodarkami świata w 2014 r. mają być Libia (23,0 proc.), Sudan Południowy (17,0 proc.), Sierra Leone (14,1 proc.), Turkmenistan (10,7 proc.) i – na piątym miejscu – Mongolia (10,3 proc.). Zdaniem związanego z tygodnikiem „The Economist” ośrodka analitycznego The Economist Intelligence Unit, liderami wzrostu gospodarczego mają być Sudan Południowy (35 proc.), Mongolia (15,3 proc.), Sierra Leone (11,2 proc.) oraz Turkmenistan (9,2 proc.). Z kolei jak prognozuje Azjatycki Bank Rozwoju w swoim Asian Development Outlook, Mongolia będzie najszybciej rozwijającą się gospodarką regionu Azji i Pacyfiku (13,0 proc.), a dwucyfrowy wynik w 2014 r. osiągnie jeszcze tylko Timor Wschodni (10,0 proc.). Dopełniając przegląd prognoz, szef banku centralnego Mongolii Naidansuren Zoljargal mówił w listopadzie, iż spodziewa się, że tegoroczny wzrost wyniesie co najmniej 11, a być może nawet dojdzie do 17 proc.

Jednak same statystyki nie mówią wszystkiego. Potężne wzrosty gospodarcze Sudanu Południowego i Libii tak naprawdę są bowiem odrabianiem jeszcze większego załamania będącego skutkiem wstrzymania produkcji ropy naftowej w 2012 r. przez ten pierwszy kraj i rewolucji w 2011 r. w drugim, a ich PKB dopiero w przyszłym roku wróci do poziomu sprzed tych wydarzeń. Spośród państw, które rzeczywiście się rozwijają, wybijają się Sierra Leone i Mongolia, choć wydaje się, że to afrykański kraj powinien być uznany za światowego lidera pod tym względem.

Mimo „zaledwie” drugiego miejsca, Mongolia może mieć powody do zadowolenia, choć trzeba pamiętać o kilku sprawach. Po pierwsze, imponujące wskaźniki wzrostu gospodarczego Mongolii w ostatnich kilku latach są w dużej mierze efektem niskiego pułapu, z jakiego startowała oraz ogromnych – w stosunku do wielkości gospodarki – inwestycji zagranicznych w sektor wydobywczy. Nietrudno o dwucyfrowe wskaźniki w sytuacji, gdy w kraju, którego PKB wynosiło 4,574 miliarda dolarów[2] pojawia się inwestycja o wartości 6,2 miliarda dolarów, bo tyle kosztowało uruchomienie kopalni złota i miedzi Oyu Tolgoi. Faktem jest jednak, że dzięki tej – największej w historii Mongolii – i innym inwestycjom gospodarka tego kraju naprawdę rośnie. W 2013 r. mongolskie PKB osiągnęło 11,139 miliarda dolarów, co oznacza, że w przeciągu czterech lat się zwiększyło prawie dwuipółkrotnie. Jeszcze lepiej to wygląda w trochę dłuższej perspektywie – od 2000 r. ta wartość zwiększyła się dziesięć razy[3]. Po drugie, mimo że wydobycie i eksport surowców z Oyu Tolgoi już ruszyły w zeszłym roku, a docelowo kopalnia ma wytwarzać 30 proc. mongolskiego PKB, prognozy na kolejne lata są trochę gorsze. MFW przewiduje, iż w roku 2015 będzie to 5,8 proc., w 2016 – 3,6 proc., w 2017 – 9,5 proc., wreszcie w 2018 r. – 6,2 proc. Nieco bardziej optymistyczny jest Bank Światowy z prognozą wzrostu 10,0 proc. w przyszłym oraz 7,7 proc. w 2016 r. Oczywiście, żaden kraj nie może się bez przerwy rozwijać w tempie dwucyfrowym, więc osłabienie tempa jest czymś normalnym, tym niemniej jego spore wahania oraz różnice w prognozach pokazują, jak bardzo mongolska gospodarka pozostaje – i będzie pozostawać – uzależniona od koniunktury w Chinach, cen surowców na światowych rynkach oraz poziomu inwestycji zagranicznych. A niezależnie od tego, czyje prognozy okażą się bardziej trafione, Mongolia – choć będzie w czołówce – w najbliższych latach raczej nie wróci na pozycję światowego lidera wzrostu. Po trzecie wreszcie, PKB nie powinien być jedynym wskaźnikiem rozwoju. Wprawdzie wraz z jego zwiększaniem się rośnie też dochód narodowy na osobę (w przypadku Mongolii ośmiokrotnie od początku wieku), ale rzadko kiedy się to odbywa równomiernie. A ponieważ rozwarstwienie w dochodach jest dużym problemem Mongolii, zapewnienie tego, aby wszyscy obywatele odczuwali skutki boomu surowcowego powinno być równie ważną sprawą jak utrzymanie samego wzrostu.



[1] Mongolski urząd statystyczny jeszcze nie podał danych za cały 2013 r.,, według MFW wzrost miał wynieść11,8 proc.

[2] Wartość PKB Mongolii w roku 2009, w którym podpisano umowę inwestycyjną w sprawie Oyu Tolgoi.

[3] Faktycznie jest to trochę mniej niż wynika ze statystyk, bo trzeba brać poprawkę na to, że dolar przez lata też traci na wartości. Dane o PKB za publikacją MFW World Economic Outlook 2013.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
B. Niedziński: Czy Mongolia znów będzie najszybciej rozwijającą się gospodarką świata? Reviewed by on 30 stycznia 2014 .

Po znaczącym spowolnieniu na początku 2013 roku (w przypadku Mongolii znaczące spowolnienie oznaczało wzrost w wysokości 7,3 proc. PKB), w drugiej jego połowie mongolska gospodarka przyspieszyła i znów znalazła się wśród światowych liderów wzrostu[1]. Także prognozy na bieżący rok są bardzo optymistyczne. Ale czy na tyle, by powtórzyć osiągnięcie z 2011 r., gdy z wynikiem

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź