Artykuły,Komentarze,Korea Pn news,Publicystyka

B.Marcinkowski: Sytuacja energetyczna Półwyspu Koreańskiego

Korea Południowa jest jednym z najważniejszych graczy w międzynarodowej polityce energetycznej – przede wszystkim ze względu na imponujący rozmiar importu oraz konsumpcji gazu i ropy naftowej. Jedyny sąsiad, Korea Północna, jest w tym zakresie jej całkowitym przeciwieństwem – dostępne dane nt. północnokoreańskiego importu i zużycia surowców energetycznych plasują ten kraj wśród najsłabiej rozwiniętych państw na Ziemi[1]. Sierpniowa wizyta Kim Dzong Ila w Rosji może jednak sprawić, że te dwa różniące się i śmiertelnie skłócone państwa w minimalnym choć stopniu może zbliżyć właśnie energetyka.

Energetyka Korei Pd.

Korea Południowa jest czołowym importerem skroplonego gazu ziemnego (LNG), ustępując w tej dziedzinie tylko Japonii. Południowi Koreańczycy są 5 światowym importerem ropy naftowej, a w jej konsumpcji znajdują się na 10 miejscu. Pomimo braku własnych zasobów naturalnych, południowokoreańskie rafinerie należą do najbardziej technicznie zaawansowanych na świecie, a  koncerny takie jak Korea National Oil Corporation (KNOC) zaangażowane są w wiele projektów wydobywczych na całym świecie. Ponadto, firma Korea Electric Power Corporation (KEPCO) jest wiodącym eksporterem technologii nuklearnych. Według danych koreańskiego Ministerstwa Gospodarki Opartej na Wiedzy (Ministry of Knowledge Economy) również sektor zielonej energii ma się w tym kraju bardzo dobrze, a jego rozwój przebiega wyjątkowo intensywnie: wartość tej gałęzi przemysłu w ostatnich kilku latach wzrosła niemal 6-krotnie z 1,25 mld w 2007 do 8,08 mld wonów w 2010 r.[2]. W dalszym ciągu jednak odnawialne źródła energii stanowią mniej niż 1% południowokoreańskiego miksu energetycznego pozostając daleko w tyle za energią pochodzącą z paliw kopalnych i zyskujących z każdym rokiem na znaczeniu reaktorów jądrowych[3]. Podstawowym nośnikiem ropy i LNG dostarczanych Korei Pd. zza granicy są tankowce – powodem jest brak naziemnych instalacji transportujących surowce do tego kraju, co w świetle ostatnich wydarzeń może się niebawem zmienić.

Plany

Rosnące zapotrzebowanie Korei Południowej na gaz ziemny wymaga zwiększania dostaw przy jednoczesnym cięciu kosztów, czego nie da się zagwarantować bazując na transporcie morskim – m.in. dlatego  perspektywa zakupu gazu z Rosji jest bardzo atrakcyjna. Wspólne memorandum o budowie gazociągu zostało wydane przez Moskwę i Seul już jesienią 2008 r. Jednakże porozumienie Rosji i Korei Pd. stanowiło tylko połowę sukcesu, należało bowiem jeszcze przekonać Pjongjang do wydania zgody na poprowadzenie instalacji przez swoje terytorium, co ostatecznie nastąpiło 24 sierpnia br. w czasie wizyty Kim Dzong Ila w Rosji. Planowana instalacja Gazpromu ma mierzyć 1,7 tys. km i dostarczać rocznie 10 mld m3 do Korei Południowej.

Wnioski

Nie wiadomo na razie kiedy dokładnie rozpoczną się pierwsze prace przy budowie trans-koreańskiego gazociągu. Wszystko wskazuje na to, że planowana inwestycja jest korzystna dla każdej ze stron: Gazprom od kilku lat poszukuje w Azji nowych rynków zbytu, Korea Pn. będzie pobierać opłaty tranzytowe, a Korea Pd. ma szansę na kupno gazu w rozsądnej cenie. Cytowany przez portal OilPrice.com południowokoreański ambasador w Moskwie, Lee Yun-ho wyraził również nadzieję, że „realizacja projektu może poprawić nasze stosunki z Koreańską Republiką Ludowo Demokratyczną”[4]. Należy jednak pamiętać o nieprzewidywalności północnokoreańskiego reżimu, którego polityka nie zawsze jest dyktowana racjonalizmem i zasadami ekonomii, i nie zdziwić się, jeśli Pjongjang nagle zacznie utrudniać prace nad gazociągiem.

Autor: Bartosz Marcinkowski student politologii i kulturoznawstwa dalekowschodniego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Interesuję się Azją, zwłaszcza w aspekcie politycznym. Autor kilku publikacji z zakresu bezpieczeństwa międzynarodowego. Redaktor portalu o polityce energetycznej http://ebe.org.pl.



[1]    http://www.eia.gov/cfapps/ipdbproject/IEDIndex3.cfm#

[2]    http://www.knoc.co.kr/ENG/main.jsp

[3]    http://www.eia.gov/countries/country-data.cfm?fips=KS

[4]    http://oilprice.com/Energy/Energy-General/Russian-Pipeline-Transiting-North-Korea-Somewhat-Unlikely.html

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
B.Marcinkowski: Sytuacja energetyczna Półwyspu Koreańskiego Reviewed by on 30 sierpnia 2011 .

Korea Południowa jest jednym z najważniejszych graczy w międzynarodowej polityce energetycznej – przede wszystkim ze względu na imponujący rozmiar importu oraz konsumpcji gazu i ropy naftowej. Jedyny sąsiad, Korea Północna, jest w tym zakresie jej całkowitym przeciwieństwem – dostępne dane nt. północnokoreańskiego importu i zużycia surowców energetycznych plasują ten kraj wśród najsłabiej rozwiniętych państw na

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 7

  • Jestem dość sceptyczna jeśli chodzi o cały pomysł, ale ciekawa jestem, co z tego wyniknie. Czy pogorszy, czy może polepszy relacje Północnych z Południowymi? Dużo zależy od reżimu „na północy” i jakie będą mieli potrzeby gospodarcze w razie kataklizmu braku żywności, itd.
    Korea Płd. radzi sobie niesamowicie, mając taką północ nad sobą, chociaż nie wszystkie jej decyzje polityczne w ciągu ostatniej dekady „wypaliły”. Najbardziej współczuję Korei Płd., jak, i jeśli, dojdzie do zjednoczenia. Zaleją ich Ci Północni, tam przecież nic nie ma… może być kryzys.

  • Avatar bartek marcinkowski

    Z racji zaangażowania KRLD w projekt i jej kluczowej w nim roli gazociąg stoi pod znakiem zapytania, a cała inwestycja wydaje się ryzykowna. Pjongjang nie będzie raczej w stanie zakręcić kurka, ponieważ to będzie leżało w gestii Gazpromu – mogą natomiast windować np. opłaty tranzytowe, tak że przedsięwzięcie stanie się nieopłacalne. O ile w ogóle to wszystko wypali.

    • Gazprom prawdopodobnie nie będzie miał powodów do zakręcenia kurka
      Republika Korei to dobry płatnik a i politycznie między Rosją a Koreą nie
      ma jakiś specjalnych problemów politycznych.
      Natomiast przyparci do muru głodem i ubóstwem Kim i jego ekipa może
      zrobić każdy numer.

      • Avatar bartek marcinkowski

        Zgadzam się, można być chyba pewnym, że Gazprom nie będzie robił problemów południowcom – bo i po co? Korea to nie WNP.

  • Ten kierunek jest najbardziej opłacalny dla Rosji. Dostawy do Republiki Korei to w jakimś tam małym, procencie spowodują poluzowanie uzależnienia od odbiorców gigantów takich jak Chiny czy UE.
    Najbardziej ryzykuje Republika Korea. Jak słusznie pisze Yanush 1988, KRLD to
    nieobliczalny partner. Może stosować swoisty „bakszysz” zamykając przepływ gazu
    i żądając pieniędzy za otwarcie w formie jakiś kredytów czy pożyczek. Skoro tak
    niedawno ostrzelali swojego sąsiada zabijając ludzi, co to dla nich zakręcić kurek.

  • Avatar Stefan Dudziński

    Tak czy inaczej w przyszłości wydaje mnie się że Koreę czeka znaczne wyhamowanie wzrostu gospodarczego przy stosowaniu jedynie tego rodzaju żródeł energii nie mówiąc o grożbie uzależnienia gospodarczego od państw trzecich.

  • Jestem bardzo ciekawy jak Rosja chce przeprowadzić Gazociąg przez Strefę Zdemilitaryzowaną która jednym z największych pól minowych na świecie. Po drugie Rosjanie na pewno zdają sobie sprawę że KRLD to nieobliczalny partner. Wydaje mi się że Ten projekt zostanie rozbity przez napięcia między państwami Koreańskimi.

Pozostaw odpowiedź