BLOGOSFERA

Azja – Ulubiony kontynent Agnieszki Radwańskiej

Mimo, że największe i najbardziej prestiżowe turnieje tenisowe mają miejsce w Europie, Ameryce Północnej i w Australii, a na tych dwóch pierwszych kontynentach jest w ogóle najwięcej turniejów w kobiecym tenisie, to nasza supergwiazda, Agnieszka Radwańska, najwięcej turniejów wygrała w Azji, w tym najważniejszy w jej życiu, Turniej Mistrzyń w Singapurze, będący nieformalnymi mistrzostwami świata w kobiecym tenisie. Wydaje się, że Agnieszka szczególnie upodobała sobie turnieje rozgrywane w Azji Wschodniej. Zwycięstwo Agnieszki w Turnieju Mistrzyń w ostatnią niedzielę, to bez wątpienia jej największy sukces w sportowej karierze. Ten turniej jest podsumowaniem całego sezonu kobiecego tenisa, który trwa się non stop przez dziesięć miesięcy od stycznia do końca października (w listopadzie i w grudniu, tenisistki wypoczywają, leczą kontuzje i przygotowują się do następnego sezonu). To jest najtrudniejszy ze wszystkich turniejów ponieważ walczy w nim osiem najlepszych tenisistek świata, tych które w rankingu uzyskały najwięcej punktów w całym sezonie. Ten turniej jest trudniejszy nawet od najbardziej prestiżowych turniejów, zaliczanych do tzw. wielkiego szlema: Open Australian w Melbourne, Rolland Garros w Paryżu, Wimbledon w Londynie (najbardziej prestiżowy turniej świata) i USA Open w Nowym Jorku, ponieważ w nich, ktoś może jednym meczem wyeliminować jakąś mistrzynie i ułatwić komuś dalszą drogę. W Turnieju Mistrzyń, nie da się w ten sposób awansować, żeby wygrać, trzeba stoczyć aż pięć pojedynków z innymi mistrzyniami. Właśnie taki turniej, zwany oficjalnie WTA Final, wygrała w tym roku nasza Agnieszka.

Źródło: https://twitter.com/ARadwanska

Źródło: https://twitter.com/ARadwanska

Dlaczego Azja?

Wielu fanów może się zastanawiać dlaczego Radwańska wypada tak dobrze w turniejach w Azji. Uważam, ze nie zależnie od talentu i pozycji panny Agnieszki, bardzo pomocny jest dla niej kalendarz rozgrywanych turniejów. Turnieje w Azji Wschodniej odbywają się w końcu tenisowego sezonu, od drugiej połowy września do października. W tym czasie niektóre z tenisistek leczą już kontuzje, które nabawiły się podczas sezonu, niektóre są po prostu już wyczerpane długim sezonem, a niektóre z najlepszych zapewniły już sobie miejsce w czołowej ósemce i po prostu odpuszczają sobie te turnieje. Tak więc pod koniec sezonu w Azji, występuje niepełna armia zmęczonych tenisistek. Sezon kobiecego tenisa jest już w tej chwili tak wyczerpujący, że w październiku w mediach związanych ze sportem miała udział dyskusja nad skróceniem sezonu lub zmniejszeniem jego intensywności. Wypowiadały się tenisistki, podawano przykłady zawodniczek i to tych ze światowego topu, które nie były fizycznie w stanie dotrwać do końca sezonu albo permanentnie leczą kontuzje.

Nie chcę przeto umniejszać sukcesów naszej mistrzyni, ale takie są fakty. Zresztą Agnieszka postępuje podobnie. W tym roku walczyła o zakwalifikowanie się do czołowej ósemki niemal do końca sezonu. Kiedy ostatecznie po wygranym turnieju w Tiencinie, zakwalifikowała się, to natychmiast zrezygnowała z turnieju Kremlin Cup, oszczędzając siły na finał w Singapurze. I słusznie.

Aspekty turnieju

Przebieg i wyniki turnieju są dobrze znane, więc nie ma sensu się na nich jeszcze raz skupiać. Warto natomiast podkreślić pewne aspekty rywalizacji. Jedną z przeciwniczek Agnieszki była Maria Szarapowa chodzącą legendę tenisa, numer jeden w świecie pod względem PR, mająca w kobiecym tenisie taki statut, jak do niedawna w futbolu David Beckham, czyli idolka. Tak się złożyło, że awans Agnieszki z grupy zależał m.in. od zwycięstwa Szarapowej 2-0 w setach, z inną zawodniczką. Szarapowa wygrała 2-0 i w ten sposób Radwańska awansowała do półfinału. Warto zatrzymać się przy tym meczu. Piękna Maria, najwyższej klasy produkt zarówno sportowy jak i marketingowy, która z wzajemnością nie lubi się z Agnieszką, zachowała się jak prawdziwy sportowiec. Mogła sobie ten mecz odpuścić, ponieważ już awansowała do półfinału, mimo to, nie lubiana w świecie tenisistek, za swoją wyniosłość (a tak naprawdę za urodę i za największe zainteresowanie mediów i fanów), rosyjska supergwiazda nie odpuściła meczu. Ten turniej też pokazał jak ważne są nie tylko same umiejętności sportowe, ale strategia, taktyka i po prostu szczęście. Szczęście – bo z powodu kontuzji udziału w turnieju nie wzięła absolutna liderka kobiecego tenisa, Serena Williams, z którą Agnieszka rozegrała w karierze 8 meczy i wszystkie przegrała. Serena jest jedyną tenisistką, ze obecnej ścisłej czołówki, z którą Aga nigdy nie wygrała. Strategia – W półfinale Agnieszka wygrała z Hiszpanką Garbine Muguruzą, największą nadzieją kobiecego tenisa, uważaną z następczynie najlepszej tenisistki w historii tenisa, Sereny Williams. Muguruza pokonała Agnieszkę czterokrotnie w tym roku. Hiszpanka jednakże popełniła w tym turnieju potworny błąd strategiczny, jakim była jednoczesna gra zarówno w turnieju singlowym jak i w deblowym. W efekcie musiała grać przez sześć dni, dzień po dniu, a w siódmym musiała stanąć naprzeciwko Radwańskiej, która grała tylko co drugi dzień. Końskiej dawki jaką zaserwowała sobie „gladiatorka” Muguruza, nie wytrzymałby nikt. Taktyka – Agnieszka była krytykowana przez cały sezon za zbyt defensywny sposób gry, oparty tylko na obronie, który zdaniem krytyków, bez wzmocnienia ofensywy, nie ma przyszłości. Mimo, że tej krytyce nie można odmówić sporej dozy słuszności, to oparcie swojej taktyki na obronie, w Singapurze miało większy sens niż gdziekolwiek. Po prostu mistrzynie były zmęczone sezonem i ich siła ofensywna była wyraźnie słabsza niż w środku sezonu.

Dlaczego gra Agnieszki może podobać się Azjatom

Radwańska jest tenisistką grająca znakomicie technicznie. Jej styl gry oparty jest na wielkiej pracowitości przejawiającej się nieustannym bieganiem od jego kąta kortu do drugiego. Mistrzyni defensywy ,cierpliwie odbijająca niemal każdą piłkę i biegająca do każdej. Pracowitość, cierpliwość i dążenie do perfekcji to cechy które lubią Azjaci. Agnieszka w finale z Kvitovą zademonstrowała znakomitą obronę mając tylko 5 niewymuszonych błędów (błędy, które tenisistka sama popełnia, nie będąc pod presją przeciwniczki), natomiast Kvitova miała takich błędów aż 53. Taka zawodniczka, która nieustannie biega i popełnia minimalną liczbę błędów zbliżając się do perfekcji, zasługuje na miano „La Profesora” jak powiedziała o niej Muguruza oraz na szacunek widowni, szczególnie właśnie w Singapurze, gdzie społeczne życie i jego organizacja jest również przejawem dążenia do perfekcjonizmu. Jej wizualność była także jej atutem. Niewysoka jak na tenisistkę (172 cm), bardziej szczupła niż mięśniowo rozbudowana walczyła z bardzo wysokimi, świetnie zbudowanymi blondynkami: Szarapowa czy Kvitowa i „gladiatorką” Muguruzą czyli z dziewczynami, które w żaden sposób nie przypominały fizycznymi warunkami Azjatki. Dlatego tez sukces Radwańskiej zapewne był miły azjatyckiej publiczności, tej na widowni i przed telewizorami. Jej sukces to wspaniała promocja Polski

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Azja – Ulubiony kontynent Agnieszki Radwańskiej Reviewed by on 6 listopada 2015 .

Mimo, że największe i najbardziej prestiżowe turnieje tenisowe mają miejsce w Europie, Ameryce Północnej i w Australii, a na tych dwóch pierwszych kontynentach jest w ogóle najwięcej turniejów w kobiecym tenisie, to nasza supergwiazda, Agnieszka Radwańska, najwięcej turniejów wygrała w Azji, w tym najważniejszy w jej życiu, Turniej Mistrzyń w Singapurze, będący nieformalnymi mistrzostwami świata

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź