Pakistan news

Atak na kościół w Lahore

flickr.com

flickr.com

W Youhanabadu zawsze jest tłoczno, ale w tę niedzielę ruch jest inny niż zwykle. Twarze mieszkańców naznaczone są dezorientacją, strachem i gniewem. Choć wydaje się, że wszyscy wyszli na ulice, jeden z domów, w którym mieszkał prezes stowarzyszenia lokalnych kupców Zaid Yousuf zwany Goga, pogrążony jest w żałobie.

W murach domu echem odbija się szloch wdowy po nim i jego dwóch córek, a brat Zaida, Riaz Fazal, opowiada co się wydarzyło. – Kiedy terroryści weszli do kościoła rzymskokatolickiego, trzech chłopców poprosiło ich, aby się przedstawili – mówi Fazal, jego oczy są zaczerwienione, a twarz spuchnięta od płaczu – Zastrzelili dwóch z nich, Goga próbował im przeszkodzić i wypchnął ich z kościoła, wtedy jeden z terrorystów wysadził się w powietrze. Goga został zabity, broniąc życia tysiąca ludzi, którzy modlili się w tym czasie w kościele podczas niedzielnej mszy. Youhanabad jest ważnym miejscem dla ludności chrześcijańskiej. Znajduje się tam kilka kościołów, ale jego mieszkańcy skarżą się, że nie została dla nich przewidziana wystarczająca ochrona, zwłaszcza w niedziele, kiedy zbierają się na mszy świętej. Mieszkańcy mówią, że po ataku na kościół katolicki pozostali dwaj terroryści próbowali zbiec, lecz tłum złapał ich, pobił na śmierć, następnie podpalił. Do późnego popołudnia ich zwęglone ciała leżały przy głównej drodze, a ludzie nagrywali filmy i fotografowali te makabryczne sceny.

– W pewnym momencie tuż przed pobiciem policja złapała sprawców – relacjonuje jedna z kobiet, która była świadkiem zdarzenia – Ale ciągle przeklinali nas, krzycząc, że my chrześcijanie powinniśmy ginąć w wybuchach codziennie. Prowokowali tłum. Osoby które przebywały poza kościołem twierdzą, że w pobliżu znajdowało się zaledwie trzech policjantów w ramach wprowadzonych środków bezpieczeństwa, ale dwóch z nich oglądało mecz krykieta w pobliskim sklepie. Jeden z wolontariuszy ochrony kościoła Ayub Sardar mówi, że liczba policjantów nigdy nie jest wystarczająca, dlatego muszą zabezpieczać się we własnym zakresie. Identyfikacja obcych nie jest trudna, ponieważ znają osoby należące do wspólnoty. Wybuch rozerwał niebieskie bramy kościoła, a wolontariusze uformowali żywą tarczę w celu powstrzymania tłumu próbującego wtargnąć do środka. Jednak ludzie wciąż przychodzili, aby oddać hołd ofiarom w tak ważnym dla nich miejscu. Niewiele mniej zniszczeń spowodował atak na inny kościół, zaledwie kilka chwil wcześniej. – Na szczęście żelazna brama zatrzymała tych mężczyzn przed wejściem do środka – mówi wielebny Irshad Ashknaz z Kościoła Chrystusowego – Zamierzali oni z początku przestrzelić zawiasy w bramie, a kiedy się to nie udało, skierowali się do drugiej bramy, która jest jednocześnie wejściem do szkółki niedzielnej i tam próbowali się wysadzić. Pamiętam, że przyjechali na motocyklu. Co więcej możemy zrobić, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo? – pyta pastor.

Wściekli mieszkańcy skandują antyrządowe slogany, zwłaszcza przeciwko szefowi rządu stanowego w Pendżabie. – To jest okręg wyborczy Shahbaza Sharifa – informuje jeden z protestujących – Ani on, ani nikt ze Zgromadzenia Prowincjonalnego czy Narodowego, wliczając w to Shehle Tariq i Shakila Marcusa Khokara, nie zrobili nic w kwestii prac rozwojowych na miejscu, nawet się do nas nie pofatygowali! – mówi rozżalony.

– Jesteśmy w rozterce, bo wyznaczają nam przedstawicieli, którzy nie wykonują dla nas żadnej pracy, a z drugiej strony nie możemy wybierać ich sami, ponieważ jako mniejszość jest to nam narzucany odgórnie. Prawie wszystkie udogodnienia zostały nam zapewnione przez nasze kościoły. W przeciwnym razie nie mielibyśmy ambulatoriów, dostępu do opieki zdrowotnej, wody pitnej ani nawet dobrego systemu kanalizacji – twierdzi pastor Javed.

Rząd nie wspiera młodzieży podejmującej zatrudnienie, której oferowane są tylko posady zamiataczy. Niestety, największym zwolennikiem partii rządzącej był sam Goga. Namawiał mieszkańców do głosowania, a oni go słuchali. – Lecz co teraz robi partia, kiedy wygrała już wybory? – pyta Zafar Iqbal, bratanek Goga, który czeka na wydanie ciała wuja – Nie możemy czuć się bezpiecznie nawet we własnych domach. Wspólnota chrześcijańska jest poniżana, kompromitowana i przyciśnięta do ściany. Aby nas bronić, poświęcił się człowiek należący do naszej wspólnoty, dzięki niemu tysiąc osób zostało dziś ocalonych. To jest największa ofiara.

Źródło: dawn.com
Opracowanie: Anna Wosińska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Atak na kościół w Lahore Reviewed by on 16 marca 2015 .

W Youhanabadu zawsze jest tłoczno, ale w tę niedzielę ruch jest inny niż zwykle. Twarze mieszkańców naznaczone są dezorientacją, strachem i gniewem. Choć wydaje się, że wszyscy wyszli na ulice, jeden z domów, w którym mieszkał prezes stowarzyszenia lokalnych kupców Zaid Yousuf zwany Goga, pogrążony jest w żałobie. W murach domu echem odbija się szloch

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź