Inne-news,Komentarze,Publicystyka

Asad Ullah Bhullar: Utworzenie Pakistanu i terroryzm

pakistan

Fantaz/CCBY

W zeszłym miesiącu po raz pierwszy Ambasad Pakistanu w Polsce zorganizowała obchody Dnia Pakistanu. W uroczystościach udział wzięli zarówno pakistańscy, jak i polscy przedstawiciele różnych sfer życia społecznego. Obecni byli biznesmeni, dziennikarze, politycy, urzędnicy i ambasadorowie różnych państw. Uroczystości miały polepszyć wizerunek Pakistanu i przez to umocnić przyjazne relacje polsko – pakistańskie.

Nie zamierzam jednak opisywać owej uroczystości. Chciałbym napisać parę słów o historii Pakistanu i terroryzmu.

Czytelnicy,

W historii Pakistanu 23 marca 1940 roku jest datą niezapomnianą. Wtedy właśnie narodził się pomysł utworzenia Pakistanu. Tego dnia odbyło się w Lahore posiedzenie All India Muslim Ligue. Podczas trzech dni obradowania rozpatrzono wszystkie kwestie i, na podstawie tej uchwały pod przewodnictwem Ojca Narodu – Muhammad Ali Jinnah – 14 sierpnia 1947 roku powstał Pakistan.

Według Ojca Narodu Pakistan opierać się miał na islamskiej sprawiedliwości, braterstwie, równości i jedności. Już po utworzeniu państwa Muhammad Ali Jinnah zwracając się do pierwszego zgromadzenia ogólnego stwierdził, że muzułmanie otrzymali dziś swój własny kraj, ale to islam uczy nas pokoju, braterstwa, jedności i sprawiedliwości. Dlatego Pakistan będzie państwem prawa, w którym muzułmanów, hindusów, chrześcijan oraz innych mniejszości nie podzieli religia, kolor skóry czy pochodzenie. Wszyscy będą równi wobec prawa.

Od samego początku wprowadzono w Pakistanie prawo bazujące na konstytucji brytyjskiej i tak jest do dzisiaj. Poprawki pojawiają się od czasu do czasu w zależności od potrzeb. W pierwszym rządzie dwa ważne ministerstwa zarządzane były przez mniejszości. Ponadto, pierwszy minister spraw zagranicznych oraz minister sprawiedliwości nie byli muzułmanami. Obecnie również mniejszości mają swoich reprezentantów zarówno w rządzie jak i poszczególnych ministerstwach.

Mimo to świat nadal postrzega Pakistan jako państwo religijnego terroryzmu, co w konsekwencji zaszkodziło reputacji kraju. Jakie są ku temu powody? Czy dzisiejszy Pakistan mimo że z założenia miał być świecki, w rzeczywistości stał się państwem religijnego terroryzmu? Czy jakaś klasa społeczna lub konkretna grupa w imię islamu i przy pomocy islamu usiłuje stworzyć rozłam między Pakistanem a resztą świata? Aby odpowiedzieć na te pytania należy przeanalizować warunki geograficzne i sytuację polityczną Pakistanu.

Biorąc pod uwagę religię i islam, bez wątpienia islam uczy pokoju, braterstwa, utrzymywania przyjaznych stosunków z mniejszościami i innymi społecznościami oraz wzajemnego szacunku. Koran wyraźnie mówi, że morderca niewinnego zasługuje na karę. Działalność terrorystyczna nie ma związku ani z islamem, ani z naukami islamu. Pod żadnym pozorem islam nie zezwala na takie okrucieństwo.

Pakistan przez sześćdziesiąt trzy lata swojej niepodległości, aby zachować pokój, bezpieczeństwo i niezależność, musiał walczyć na kilku frontach. Dwukrotna wojna z Indiami, sprawa Kaszmiru, zabójstwa przywódców politycznych, słabość systemu państwowego spowodowana wieloletnią dyktaturą wojska, a także separatyzm religijny, ingerencja sił zewnętrznych w państwowe decyzje i uczestnictwo wraz z Ameryką w światowej walce z terroryzmem od dłuższego czasu wstrzymują w Pakistanie pokój i rozwój ekonomiczny.

Dzisiejszy Pakistan znalazł się w sytuacji, gdzie z jednej strony razem ze światem walczy z terroryzmem, a z drugiej stara się przeciwdziałać terroryzmowi i zewnętrznym siłom, które od środka osłabiają bezpieczeństwo kraju. Z tego właśnie powodu Pakistan ma złą reputację, a ludzie giną niemal każdego dnia.

Od 2004 roku 40 tys. niewinnych Pakistańczyków poniosło śmierć w skutek prowadzonych przez pakistańskie i amerykańskie siły na terytoriach plemiennych operacji wymierzonych przeciwko talibom oraz samobójczych ataków, które miały miejsce w różnych miastach. Wśród ofiar są przywódcy polityczni, dowódcy armii, dzieci i kobiety.

Walka z terroryzmem pochłonęła 60 bilionów dolarów, lecz mimo to nie udało się do tej pory zjawiska wyeliminować. Kim są ci ludzie? Kim są dawni afgańscy a dzisiaj pakistańscy talibowie? Czego żądają? Odpowiedzi na te pytania udzielić mogą jedynie dowódcy pakistańskiej i amerykańskiej armii. Wiemy na pewno, że są to ludzie, którym zależy na kreowaniu religijnych przepaści i tym samym destabilizacji globalnego pokoju oraz bezpieczeństwa Pakistanu. Ludzie ci nie są częścią Pakistanu, a prawdziwi Pakistańczycy są ich ofiarami. Obywatele Pakistanu uważają ich, tak samo jak ty i ja, za… zabójców.

Autor: Asad Ullah Bhullar

Portal www.polska-azja.pl to platforma swobodnej wymiany myśli i opinii na tematy azjatyckie. Przedstawiony tekst nie prezentuje poglądów redakcji portalu www.polska-azja.pl, ani Centrum Studiów Polska-Azja, lecz wyłącznie  przemyślenia i opinie autora.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Asad Ullah Bhullar: Utworzenie Pakistanu i terroryzm Reviewed by on 26 kwietnia 2011 .

W zeszłym miesiącu po raz pierwszy Ambasad Pakistanu w Polsce zorganizowała obchody Dnia Pakistanu. W uroczystościach udział wzięli zarówno pakistańscy, jak i polscy przedstawiciele różnych sfer życia społecznego. Obecni byli biznesmeni, dziennikarze, politycy, urzędnicy i ambasadorowie różnych państw. Uroczystości miały polepszyć wizerunek Pakistanu i przez to umocnić przyjazne relacje polsko – pakistańskie. Nie zamierzam jednak

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 15

  • @ Wute.
    Co prawda nigdy nie miałem okazji być w Pakistanie, to podzielam Twoje przemyślenia na temat przyszłości tego kraju. Kiedyś już pisałem o tym w komentarzu do jednego z artykułów Pana Krzysztofa Iwanka.
    Dane, jakie przytoczył Pan Ciekawy, dają do myślenia. Zarówno Pakistan, jak i Bangladesz – dwa kraje zdominowane liczebnie przez muzułmanów – pozostają coraz bardziej w tyle za Indiami. Z drugiej strony rosną też kontrasty w samych Indiach, przy czym „lokomotywy” rozwoju gospodarczego Indii to okolice Bombaju, Pendżab, Hariana, Delhi, Kalkuta z okolicami oraz cztery stany drawidyjskiego Południa: Andhra Pradeś, Karnataka, Tamilnadu i Kerala. Reszta wlecze się z tyłu, w tym stany indoeuropejskie jak Uttar Pradeś, Orisa i Bihar, gdzie dochód na osobę jest jednym z najniższych w Azji, porównywalny z Bangladeszem i Nepalem.

    • To paradoks historii, że Drawidzi się rozwijają a Ariowie cierpią biedę.

      • Avatar ciekawy

        Najszybciej rozwijającym stanem jest Gujarat notujący w latach 2005 – 2010 – 11,3 %. Dalej: Haryana (11%), najbiedniejszy Bihar (9,6 %), Karnataka (8,5 %), Kerala (8,1 %), Andhra Pradesh i Tamil Nadu po 7,4 %.

        Tutaj źródło, w którym m.in przyczyny wzrostu w Gujaracie i problemy energetyczne Pd Indii.
        daily.bhaskar.com/article/BIZ-NEWS-gujarat-leads-indian-states-in-growth-report-1965393.html

      • Avatar Zyggi

        Dziękuję za te informacje!
        W Biharze prawie 10% wzrostu, i to przez 6 lat – to dobry prognostyk dla tego odwiecznego „zagłębia” indyjskiej biedy. Co do Gudźaratu, w zasadzie powinienem też dodac go do grona ważnych gospodarczych „lokomotyw” Indii, które wymieniłem. Podany przez Pana link mówi o atrybutach tego stanu, jak przemysł chemiczny czy rozwój nowych portów. Gudźarat to także potęga tekstylna. Przypomina mi to okolicznośc, że najwybitniejszy Gudźaratczyk – Mahatma Gandhi – ze swoim kołowrotkiem propagował indyjską wytwórczośc jako odpowiedź na zalew subkontynentu przez masową produkcję z brytyjskich fabryk.

  • „The fact bin Laden was apparently living in relative luxury not far from Islamabad could pose awkward questions for Pakistan. ”

    The Times of India

  • W tym samym czasie powstały dwa państwa mające podobną sytuację:
    – spuścizna rządów Brytyjczyków
    – mozaika narodowa i językowa
    – mozaika religijna (w Indiach hinduiści/ muzułmanie, w Pakistanie szyici/sunnici)

    Dlaczego narody w Indiach żyją obok siebie we względnym pokoju, a w Pakistanie odnoszą się wrogo ? Jaka jest przyczyny rosnącej przepaści gospodarczej (Pakistan w 1980: 596 $ na os./ Indie 416 % na os.; 2010: Pakistan 2400/Indie 3400) ? Myślę, ze przyczyna tkwi w fundamentach.

    Jakkolwiek można ocenić politykę gospodarczą Jawaharlala Nehru, to trzeba przyznać że miał bardzo pozytywny wpływ na przyszłą polityczną stabilność. Kongres mimo wygrywania wyborów raz za razem nie sięgnął po pełnię władzy.

    Pakistan powstał jako dzieło jednego człowieka i dzieło to nie przetrwałoby ani chwili dłużej, gdyby nie kroplówka Amerykanów (obawiających się wpadnięcia broni jądrowej w ręce fundamentalistów). Już 71 r. był zapowiedzią tego co zapewne stanie się w przyszłości. Islam jako spoiwo okazało się za słabe, to koncepcja Kongresu (Indii) okazała się skuteczniejsza.
    W obliczu wojny domowej w 47 r. pod wpływem zamieszek podsycanych często przez religijne, radykalne obu stron zdecydowano się na upragniony przez Jinnaha podział. Z perspektywy 65 lat możemy ocenić, że podział nie stworzył bezpiecznego państwa dla muzułmanów. Wydaję mi się nawet, że spowodował nawet większa marginalizację tych (obecnie 13 %), którzy pozostali.

    Zastanawiam się, czy to koncepcja Gandhiego nie okazałaby się lepsza.
    Gdyby podział nie wszedł w życie, muzułmanie stanowiliby 31 % takiego państwa. Czy nie zostałoby rozerwane przez wojny religijne ? 13 % to znacznie mniej niż 31 %, więc pozostaje tylko gdybać.

    Nie wiem czy ma sens rozważanie skutków konfliktu Indie – Pakistan tak samo jak nie ma sensu rozważania skutków ewentualnego konfliktu Indie – Chiny. Pakistan nie jest w stanie utrzymać porządku na własnym terytorium (w zasadzie zrzekł się terytoriów plemiennych), a co dopiero mówić o konflikcie zbrojnym z silniejszym sąsiadem. Co z sojuszem z Chinami ? Myślę, że jest tymczasowy i nastawiony na ograniczenie wzrostu znaczenia Indii w Azji Pd.
    Pamiętajmy o islamskiej społeczności w zachodnich Chinach. Dojście do władzy fundamentalistów szybko skończy sojusz z Chinami.

    Nie jestem wrogiem Pakistanu, ale czarno widzę jego przyszłość.
    Liczę na owocną polemikę z autorem artykułu jak i innymi komentującymi.

    • Byłem raz w tym kraju i wspomnienia mam nieszczególne. Potworna bieda, straszny brud w dzielnicach biedoty i gigantyczny przyrost naturalny (widziałem rodziny 6 – 12 dziećmi stanowiące normę).
      Sam kraj to sztuczny twór tak jak jego nazwa. Pochodzi od słów: Pendżab, Afgan, Kaszmir i Sind oraz końcówki prowincji Beludżystan.
      To kraj ortodoksyjnego islamu o bardzo skostniałych stosunkach społecznych. Pod tym względem są daleko za Arabami. Kobiety
      w Pakistaniie mają o wiele mniej do powiedzenia niż kobiety arabskie.
      Ich stosunek do szyitów jest o wiele gorsz niż do chrześcijan.
      Ten kraj trzyma się dzięki wspólnej religii, ale tak naprawdę to jest to
      kraj żyjący na beczce prochu. Sądzę, że jest to poważny kandydat na
      stanie się państwem, w którym władzę zdobędą fanatycy ala Al-Kaida,
      którzy wprowadzą porządki jak Talibowie, z ta różnicą, że w Pakistanie
      znajdą o wiele więcej zwolenników niż w Afganistanie.

      • Avatar wute

        PS.
        Właśnie przeczytałem o śmierci Osamy w Islamabadzie.
        Islamabad to miasto zupełnie inne niż pozostałe w Pakistanie.
        Miasto rządowe i ambasad. Dzielnice willowe są bardzo dobrze
        utrzymane. W tych dzielnicach panowała wzorowa czystość.
        Miasto z w/w powodów jest naszpikowane różnego rodzaju
        służbami. Ukrywać się tam to duże ryzyko.

      • Avatar ciekawy

        „Widziałem rodziny 6 – 12 dziećmi stanowiące normę”

        To jest prawda, tylko kraje Czarnej Afryki mają większą dzietność, natomiast trend jest bardzo wyraźnie spadkowy (10 lat temu 4,56; w 2010: 3,28). To też o czymś świadczy.

      • Avatar wute

        W Pakistanie byłem w maju 1991 r., czyli krótko po zakończeniu I Wojny w Zatoce. Spodziewana temperatura miała być 48 C, ale na dzień przed moim przybyciem była burza, która zbiła ją do 42 C. Taką temperaturę miałem w Lahore, w Islamabadzie miałem około 40 (leży niedaleko gór) a Karachi rozkosz tylko 33 C.
        Kiedy z Frankfurtu przyleciałem do Karachi w nocy to musiałem p[rzejść z lotniska międzynarodowego na lokalne,
        gdzieś ca. 200 metrów. Po wyjściu z międzynarodwego
        rzucił się na nas (byłem z kolegą) tłum biedaków-tragarzy, którzy chcieli wziąśc od nas walizki. A że była noc i niewiadomo czy by oddali, zdecydowaliśmy się nieść je
        sami. Musieliśmy wiać bo tłum biegł za nami i coś krzyczał.
        Z Karachi wracaliśmy bankrutującym Panamerican via
        Rijad.
        Na lotnisku w Karachi samolot Panamerican był otoczony
        rzędem żołnierzy. Podczas odprawy musieliśmy wszystko
        wyjąć z walizek w celu sprawdzenia czy nie ma tam czegoś
        podejrzanego.
        Od tego pobytu minęło 20 lat, więc wiele się już zatarło w pamięci, ale cpamiętam jedną wizyte w jakieś manufakturze
        gdzieś brygadzista miał 12 lat i był najstarszy z załogi.
        Szlag mnie trafił, ale potem pomyslałem, że może te dzieci
        są jedynymi żywicielami rodziny.

  • Pakistan to jedyny kraj w którym byłem i do którego więcej nie chciałbym więcej
    pojechać.
    Jinnah, jak na muzułmanina był bardzo zeświecony. Nie gardził alkoholem i innymi
    przyjemnościami życia.

  • Pakistan to faktycznie sztuczny twór, ucieleśnienie idei kraju indyjskich muzułmanów. Muhammad Ali Jinnah – inicjator powstania tego kraju, był zwolennikiem liberalnej wersji islamu sunnickiego, na co wskazuje sam Autor artylułu, Pan Bhullar pisząc: „Według Ojca Narodu Pakistan opierać się miał na islamskiej sprawiedliwości, braterstwie, równości i jedności. Już po utworzeniu państwa Muhammad Ali Jinnah zwracając się do pierwszego zgromadzenia ogólnego stwierdził, że muzułmanie otrzymali dziś swój własny kraj, ale to islam uczy nas pokoju, braterstwa, jedności i sprawiedliwości. Dlatego Pakistan będzie państwem prawa, w którym muzułmanów, hindusów, chrześcijan oraz innych mniejszości nie podzieli religia, kolor skóry czy pochodzenie. Wszyscy będą równi wobec prawa.”
    Pytanie, ile ze szczytnych idei Jinnaha pozostało w Pakistanie? Rok 1971 przyniósł jeden z największych aktów ludobójstwa po 2 wojnie światowej, dokonane przez armię pakistańską na ok. 3 mln Bengalczyków zamieszkujących Pakistan Wsch. (dziś Bangladesz). A co powiedziec o licznych wypadkach dyskryminacji i prześladowania zamieszkujących Pakistan chrześcijan? Wydaje mi się, że z całego świata muzułmańskiego, najbezpieczniejsi są nie-muzułmanie zamieszkujący Turcję. Tyle tylko, że dzisiejsza Turcja to dzieło idei Mustafy Kemala Atatürka, człowieka, który powiedział: „Nie mam religii i czasami chcę by wszystkie religie znalazły się na dnie morza. Tylko słaby władca potrzebuje religii by uprawomocnić swe rządy – to tak jakby złapał swój naród w pułapkę.”

  • Islam religią pokoju? To jakiś chyba żart. W Koranie można znaleźc wiele rzeczy, często ze sobą sprzecznych.
    Poza tym słabośc systemu politycznego, spowodwana dyktaturą?
    Wg mnie Pakistan jest państwem sztucznym, Składa się z kilku prowincji, i jest zamieszkiwany przez kilka narodowości, które często so wobec siebie wrogie.
    Prawo oparte na ustawodawstwie brytyjskim podobno? Może tak na początku było, ale nie słyszałem aby Brytyjczycy wprowadzili prawo przeciw bluźnierstwu.
    Wielu muzułmanów stosuje dwa rodzaje mówienie. Jedne dla odbiorcy Zachodniego, inne dla swoich rodaków. często zresztą oba te sposoby się wykluczają

    • „Wielu muzułmanów stosuje dwa rodzaje mówienie. Jedne dla odbiorcy Zachodniego, inne dla swoich rodaków. często zresztą oba te sposoby się wykluczają”

      Błędna interpretacja tego wrażenia. To co słyszy odbiorca Zachodni to najczęściej głos ludzi wykształconych, natomiast to co widzi się na ekranie telewizji to skutek manipulacji niewykształconych mas przez rosnących w siłę fundamentalistów. Nie znam na tyle Islamu, żeby prowadzić tutaj dyskusję, natomiast trzeba pamiętać że w Średniowieczu to Arabowie (czyli m.in muzułmanie) właśnie byli bardziej oświeceni.

      • Avatar wute

        Jeżeli dokonalibyśmy analizy wykształcenia i pochodzenia
        społecznego terrorystów muzułmańskich, to okazałoby się jak
        niewiarygodny wysoki procent stanowią w nich ludzie
        wykształceni i niepochodzący z biedoty.
        Islam zatrzymał się w rozwoju gdzieś około XII w. a następnie
        skostniał społecznie.
        Co do cywilizacji islamu w Średniowieczu to nie negując ich
        wybitnej roli, trzeba wziąć pod uwagę, że część ich dorobku
        to przekaz z innych cywilizacji np. antycznej czy hinduskiej.
        (tzw. cyfry arabskie zostały przejęte z Indii).

Pozostaw odpowiedź