Inne-news,Wydarzenia i zapowiedzi

Ankieta CSPA „Model azjatycki vs europejski” – jeszcze tylko 10 dni głosowania!

Drodzy czytelnicy,

Przypominamy, że jeszcze przez 10 dni możecie głosować w ankiecie CSPA o tym, który model – azjatycki czy europejski – jest lepiej przygotowany do wyzwań XXI wieku.

W porównaniu z ostatnią ankietą dotyczącą Korei Północnej, gdzie dominowała jedna odpowiedź (prawie połowa głosów), tutaj Wasze opinie są bardziej niejednoznaczne, a rozkład głosów jest bardzo wyrównany.

Na początku przyszłego miesiąca zaprezentujemy Wam wyniki ankiety, a tymczasem zachęcamy do głosowania!

CSPA

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Ankieta CSPA „Model azjatycki vs europejski” – jeszcze tylko 10 dni głosowania! Reviewed by on 21 września 2011 .

Drodzy czytelnicy, Przypominamy, że jeszcze przez 10 dni możecie głosować w ankiecie CSPA o tym, który model – azjatycki czy europejski – jest lepiej przygotowany do wyzwań XXI wieku. W porównaniu z ostatnią ankietą dotyczącą Korei Północnej, gdzie dominowała jedna odpowiedź (prawie połowa głosów), tutaj Wasze opinie są bardziej niejednoznaczne, a rozkład głosów jest bardzo

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 9

  • W ramach XV Festiwalu Nauki w Warszawie, w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej
    – ulica Chodakowska 19/31 odbędą się dwa wykłady (panele dyskusyjne) w dniu
    25.09.2011, prowadzone przez prof.K.Gawlikowskiego z udziałem wybitnych
    znawców Chin: amb.Burskiego i amb.Szumskiego.
    Godz .10 – Czy istnieje chiński model rozwoju
    Godz. 11.30 – Kiedy Chiny staną się supermocarstwem?

    Oba te wykłady-dyskusje, szczególnie pierwszy, są tematycznie zbliżone do naszej
    ankiety.

    • Byłoby świetnie, gdyby ktoś je nagrał, a potem zamieścił na YT.

      • Avatar wute

        Na pierwszym spotkaniu zostały omówione dwie koncepcje
        modeli chińskiego rozwoju:przez prof.Gawlikowskiego
        1. Koncepcja prof. Wei Pana z Uniwersytetu Pekińskiego.
        Podstawowym założeniem jest nieopieranie się na europejskim modelu przeciwieństw takich jak np. wolność – tyrania czy demokracja – autorytaryzm
        Model w/g prof.Wei Pana składa się z czterech podsystemów:
        a) Społeczeństwo jest zorganizowane inaczej niż na Zachodzie.
        Państwo i społeczeństwo przenikają się wzajemnie
        b) Inna legitymizacja władzy i inny sposób zarządzania
        c) Istnieje wolny rynek pracy i produktów a rynek kapitałowy też
        będzie wolny z ograniczeniami w postaci zabezpieczeń
        d) Wizja świata jako harmonii, dążenie do pokoju, współpraca przynosząca obustronne korzyści, nienarzucanie swoich wartości.
        Według autora ten system się tworzy nie jest jeszcze ukończony.

        2. Koncepcja prof. Zhang Weiweia z Genevy
        O specyfice modelu chińskiego decydują następujące fakty:
        – ogrom Chin
        – najliczniejsza ludność w świecie
        – ogromne zróżnicowanie regionalne
        – państwo-cywilizacja od tysięcy lat
        a) formułowanie tez na podstawie faktów, a nie koncepcji.
        b) kluczowa rola dobrobytu ludu
        c) stabilność jako najważniejszy czynnik
        d) stopniowe przeprowadzanie reform
        e) prawidłowa ich sekwencja
        f) gospodarka mieszana
        g) otwarcie na świat i integracja z nim
        h) neutralny, oświecony i silny rząd

      • Avatar Zyggi

        @ Wute.
        Dziękuję za streszczenie.

      • Avatar wute

        Drugie spotkanie było poświęcone tematowi: Kiedy Chiny staną się supermocarstwem odbyło się w poszerzonym gronie i udział oprócz prof. Gawlikowskiego wzięli:
        1. p.Tomala – niemiecka profesor z Uniwersytetu w Hamburgu
        2. profesor Dziak
        3. amb.Burski
        Spotkanie miało charakter panelu dyskusyjnego.
        Prof.Dziak mówił o systemie edukacyjnym w Chinach. Stwierdził, wprowadzenie systemu opłat za naukę najpierw na
        studiach, potem w szkołach średnich i podstawowych spowodowało nierówność w dostępie do nauki, głownie dla
        dzieci ze wsi i obecnie od tego systemu się odchodzi. 2-3 lata
        temu zniesiono opłaty za naukę w szkołach podstawowych i średnich najpierw na wsiach a potem w miastach.
        Z Chin wyjechało na studia zagraniczne ca. 1,5 mln młodych
        Chińczyków i Chinek. Stypendyści rządowi niemal wszyscy
        wracają (zostaje ca.2%), natomiast olbrzymia masa studiujących za własne pieniądze po skończeniu studiów
        zostaje na Zachodzie na 5 -10 lat, tam pracują, nabierają
        doświadczenia a potem wracają. W Pekinie nie robi się z tego
        żadnego problemu, wręcz odwrotnie, dla takich naukowców –
        repatriantów tworzy się specjalne strefy technologiczne.
        Obecnie chiński świat nauki, który pod względem wyposażenia
        technologicznego nie ustępuje Zachodowi stara się stworzyć
        nowy model nauki, w którym atmosfera naukowa będzie
        podobna do tej jaka jest w tych krajach, które przodują w ilości
        uzyskiwanych naukowych Nagród Nobla.
        Prof.Dziak dodał, że jeszcze 20 lat temu Chińczycy zapraszali
        polskich naukowców i nagrywali ich wszystkie wykłady.
        Prof. Tomala stwierdziła, że w Niemczech bardzo popularne są
        studia dualistyczne tzn. chinoznawstwo i prawo, chinoznawstwo
        i ekonomia. (Prof. używała słowa chinoznawstwo a nie sinologia, więc nie poprawiam). Dodała też, że rząd niemiecki
        funduje kilka tysięcy stypendiów rocznie dla studentów chińskich. Jak stwierdziła, jest to inwestycja na przyszłość,
        ponieważ za jakiś czas w Chinach będzie funkcjonował grupa
        kilkudziesięciu tysięcy specjalistów w różnych branżach
        znających język niemiecki, stanowiąca pewne lobby.
        Prof. Tomala stwierdziła, że w TV w Chinach mało się mówi o
        Europie a bardzo dużo o Azji, natomiast na Zachodzie b.dużo
        pisze się o Chinach. W/g niej Zachód nadal znajduje się w stanie zadowolenia a gazety zachodnie w znacznej mierze piszą, że model chiński się nie sprawdzi. Padają oskarżenia o
        manipulacje yuanem i nadprodukcję. Przykładem takiego
        stanowiska i niezrozumienia Chin jest książka Guya Sormana, Rok Koguta.
        Natomiast w/g niej o wiele lepiej chińskie wyzwanie rozumieją
        Amerykanie, którzy mentalnie bardziej niż Europejczycy są
        przygotowani do rywalizacji o przyszłość.
        Prof.Tomala w konkluzji stwierdziła, że Chiny są już nowym supermocarstwem, ale ich dalszy rozwój będzie bardzo
        złożony.
        Następnie dyskutowano o relacjach Polski z Chinami. Ogólne
        wnioski są następujące:
        1 – Brak stypendiów polskiego rządu dla chińskich studentów
        2 – W Polsce b.rzadko się mówi w TV o Chinach
        3 – Gremia decydenckie nie są zainteresowane sprawami
        relacji z Chinami i rynkiem chińskim
        4 – Słabe przygotowanie polskiego biznesu do współpracy z
        Chinami. Np na Forum Ekonomiczne Unia Europejska –
        Chiny w Krakowie w 2010 r. firmy polskie przysłały drugi
        garnitur menadżerów albo sekretarki
        5 – Brak większego zainteresowania polskiego biznesu. Mimo,
        że ambasadorowie Chin i Korei dostają ze swoich krajów
        zapytania o import z Polski (co można kupić) to sami muszą
        „biegać” po rynku i wyszukiwać partnerów.
        6 – Brak chętnych do nauki języka chińskiego i odpowiednich
        studiów (np/ prof.Gawlikowski już dwukrotnie z tego
        powodu musiał odwoływać cykl wykładów o kulturowych
        warunkach i strategiach robienia biznesu w Chinach)
        7 – Brak studiów dualistycznych
        8 – Brak wiodących marek i produktów do sprzedaży na coraz
        bardziej jakościowo wymagającym rynku chińskim. Niemniej
        amb.Burski zaznaczył, że moglibyśmy tam sprzedawać:
        – oczyszczalnie ścieków
        – zakłady chemiczne
        – samoloty rolnicze
        To tyle co mi się udało zanotować.

      • Avatar wute

        PS.
        Na tym spotkaniu prof. Gawlikowski wspomniał o książce prof. Yoshio Sugimoto pt. An Intoduction to Japanese Society. Książka podobno tak dokładnie opisała mechanizmy
        relacji w społeczeństwie japońskim, że, autor gdyby chciał to nie dostałby żadnego
        zatrudnienia w Japonii.

  • Może link do ankiety – niestety nie mogę śledzić Waszej strony dzień w dzień – nad czym ubolewam…

  • Model europejski (ściślej: zachodnioeuropejski) jawi się jako bardziej przyjemny, zrelaksowany, ludzki. Przed epoką globalizacji był w zasadzie niezagrożony. Od tego czasu, tzn. przez jakieś trzy ostatnie dekady, sporo się zmieniły. Bez końca można wyliczać europejskie firmy, którte upadły wskutek azjatyckiej i amerykańskiej konkurencji. Dziś w obrębie UE nasilają się ekonomiczne zgrzyty, a gdy obecni 20-, 30-latkowie ujrzą swoje emerytury, może być całkiem niewesoło. I nawet jeśli miliony imigrantów z Maghrebu zakasają rękawy, by pracować na ich dobrobyt, to wakacje na Malediwach i Seszelach, które są dziś domeną zachodnioeuropejskich turystów, mogą odejść w zapomnienie.
    Azjatycki model jest bardziej konkurencyjny, gdyż przeważnie mniej krępuje ludzką przedsiębiorczość, jest bardziej elastyczny, pragmatyczny, poza nielicznymi wyjątkami wolny od wpływów ideologicznych. Pod wieloma względami przypomina „wilczy” kapitalizm w XIX-wiecznej Europie i Ameryce, ale już dziś niektóre kraje Azji, np. Japonię czy Singapur, cechuje jakość życia wyższa niż w niejednym kraju zachodnim. Z drugiej strony tam też nasila się niż demograficzny. Mimo to takie zamożne kraje jak Korea Pd., Tajwan czy Singapur wciąż notują o wiele wyższy wzrost niż kraje UE. Poza tym z pięciu krajów przodujących pod względem liczby zgłaszanych patentów, trzy to kraje Azji: Japonia, Chiny i Korea Pd. Pozostałe to USA i Niemcy; pozostałe kraje zachodnie jak np. Francja, UK czy Włochy, są coraz bardziej w tyle. Zwłaszcza w UE narasta biurokratyzacja, różne limity, regulacje i obciążenia fiskalne hamujące przedsiębiorczość. Poszczególne kraje UE wręcz zwalczają się nawzajem ekonomicznie. Poza tym kraje zachodnie cechuje wyraźny przerost sektora finansowego nad pozostałymi działami gospodarki, co choćby biorąc pod uwagę niestabilność tego sektora, nie wróży dobrze gospodarce. Nie spodziewam się znaczących zmian jakościowych, bo czego spodziewać się po decydentach, których np. bardziej interesuje to, żeby ulice były wolne od ulicznego handlu, niż żeby tenże handel pomagał ludziom godziwiej żyć i stać się mniej zależnymi od pomocy państwa…
    Podsumowując chyba jednak model azjatycki (dalekowschodni) jest lepiej przystosowany do wyzwań XXI w.

    • Avatar Stefan Dudziński

      Nic tylko pod tym się podpisać.

Pozostaw odpowiedź