Japonia news,News

Amerykański urzędnik przedstawia stanowisko ws. wysp Senkaku

Urzędnik amerykańskiego Departamentu Stanu stwierdził w wywiadzie dla agencji Kyodo News, że „wyspy Senkaku podpadają pod art. 5 Traktatu o wzajemnej współpracy i bezpieczeństwie podpisanego przez USA i Japonię w 1960 r., ponieważ od czasu przekazania ich wraz z Okinawą w 1972 r. podlegają administracyjnej jurysdykcji Japonii.” Artykuł 5 stanowi, że „każda ze Stron oświadcza, że zbrojny atak przeciwko którejkolwiek ze Stron na terytoriach pod administracją Japonii, będzie zagrożeniem dla ich pokoju, i deklaruje że zadziała aby zażegnać wspólne niebezpieczeństwo, zgodnie ze swoimi konstytucyjnymi zasadami i procedurami.” Urzędnik zaznaczył jednak, że USA nie zajmie stanowiska w sprawie suwerena wysp Senkaku i liczy, iż strony roszczące sobie prawa do tego terytorium rozwiążą spór metodami pokojowymi.

Jednocześnie inny pracownik Departamentu Stanu przekazał, iż przedstawiciele rządów USA i Japonii omówili problem wysp Senkaku podczas zeszłomiesięcznej wizyty Sekretarz Stanu Hilary Clinton w Tokio, która brała udział w międzynarodowej konferencji ws. pomocy Afganistanowi. Podczas rozmów Japończycy mieli stwierdzić, że prowadzą rozmowy z Chinami odnośnie terytoriów spornych. Informacjom tym zaprzeczył jednak minister spraw zagranicznych Koichiro Gemba.

Źródło: Kyodo News

Opracowała: Agata Czapkowska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Amerykański urzędnik przedstawia stanowisko ws. wysp Senkaku Reviewed by on 10 lipca 2012 .

Urzędnik amerykańskiego Departamentu Stanu stwierdził w wywiadzie dla agencji Kyodo News, że „wyspy Senkaku podpadają pod art. 5 Traktatu o wzajemnej współpracy i bezpieczeństwie podpisanego przez USA i Japonię w 1960 r., ponieważ od czasu przekazania ich wraz z Okinawą w 1972 r. podlegają administracyjnej jurysdykcji Japonii.” Artykuł 5 stanowi, że „każda ze Stron oświadcza,

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • To jest dość zabawne, a na prostym przykładzie można to przedstawić w ten o to sposób : mamy 3 sąsiadów. pierwszy posiada samochód, który zostaje skradziony przez tego drugiego. Po okresie kilku lat trzeci z sąsiadów kradnie ten samochód drugiemu, ale po okresie kilku lat oddaje. Po pewnym czasie kiedy prawowity właściciel próbuje odzyskać własność , drugi i trzeci sąsiad ustalają pomiędzy sobą, że samochód jest własnością tego drugiego.

    Wyspy o ile wiem do 1895 były własnością Republiki Chińskiej więc nawet jeśli ktoś ma problem z KPCH to mamy jeszcze Tajwan, który można określić spadkobiercą Republiki Chińskiej.

    Jeśli zaś chodzi o rozwiązanie sprawy to niech Chiny Tajwan i Japonia stworzą razem firmę do wydobycia tej ropy i po sprawie. Lepiej współpracować niż się kłócić .Jest jeszcze jedno rozwiązanie – kto da więcej kasy ten bierze terytorium sporne, a pieniądze zostają rozdzielone pomiędzy państwa, które odstępują od roszczeń. Np. Chiny dają 100 mld USD, Japonia 80 mld USD a Tajwan 40 mld USD. Przetarg wygrywają Chiny, a kwota 100 mld USD zostaje rozdzielona pomiędzy Japonię i Tajwan.

Pozostaw odpowiedź