BLOGOSFERA

Adam Machaj, Raport z Państwa Środka: Zakupy za 50 zł – Hongkong

hong kong zakupy za 50 zlotychZ powodzeniem mogę powiedzieć, że ceny w Hongkongu są minimum dwa razy wyższe niż w Chinach kontynentalnych. W centrum miasta mało jest sklepów spożywczych, mała różnorodność. Większość to sklepy należące do sieci 7/11 bądź Cirlce K. Oczywiście są też inne sklepy, ale jest ich stosunkowo mało. Przejdźmy do realnych cen:

  1. Dwie puszki tuńczyka (95 gramów jedna puszka) w oleju – 9 zł (kupowane pojedynczo 6 zł za puszkę)
  2. Chleb tostowy 500 gramów – 5 zł
  3. Duńskie piwo Bear Beer, wersja strong 7,7 % alk, 4 puszki – 10 zł (kupowane pojedynczo 4 zł za puszkę)
  4. Żółty ser (raczej produkt seropodobny) 10 plasterków – 9 zł
  5. Sałata na kanapki (3-pak 450 gramów) – 3 zł
  6. Belgijskie masło Heritage 250 gramów, solone – 10 zł
  7. Musztarda Heinz, 255 gramów – 10 zł
  8. Sól kuchenna 454 gramów – 1 zł
  9. Torba na zakupy – 40 gr

W sumie wydałem 57 zł 40 gr. W dolarach hongkońskich wyszło to około 140 HKD (1 HKD = 0,40 PLN).

Dodam, że cena papierosów w Hongkongu to wydatek około 15-20 zł za paczkę. Można jednak kupić „spod lady” od Indusów za 6 zł. Dla porównania najtańsze papierosy w Chinach kontynentalnych to wydatek niecałych 2 zł. Ceny w restauracjach w Hongkongu również minimum dwa razy większe niż w Chinach kontynentalnych. Najtańszy hotel w centrum Hongkongu (Kowloon) kosztuje około 12o zł za jedynkę, 150 zł za pokój z dwoma łóżkami. Koszt przejazdu metrem zależy od długości trasy, można kupić bilet dzienny za 23 zł. Jeżeli chodzi o zarobki, to naprawdę nie da się tego określić tak jak to możemy w krajach europejskich, różnice w pensjach są ogromne, a widełki bardzo szerokie. Pomoc domowa z Filipin zarobi 2000 zł miesięcznie plus darmowe zakwaterowanie i proste wyżywienie. Pracownicy międzynarodowych korporacji są w stanie zarobić dużo więcej niż ich odpowiednicy w Europie.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Adam Machaj, Raport z Państwa Środka: Zakupy za 50 zł – Hongkong Reviewed by on 1 lutego 2014 .

Z powodzeniem mogę powiedzieć, że ceny w Hongkongu są minimum dwa razy wyższe niż w Chinach kontynentalnych. W centrum miasta mało jest sklepów spożywczych, mała różnorodność. Większość to sklepy należące do sieci 7/11 bądź Cirlce K. Oczywiście są też inne sklepy, ale jest ich stosunkowo mało. Przejdźmy do realnych cen: Dwie puszki tuńczyka (95 gramów

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 4

  • Popieram p. Blazeja. Wpadka i tyle.
    Albo np. „Dla porównania najtańsze papierosy w Chinach kontynentalnych to wydatek niecałych 2 zł.” Najtansze marki „Shanghai” 10元 (5 zl)., wiec prosze juz nie sciemniac. Wole zabulic 15-20 zl za pety z HK niz 5 zl z kontynentu. Czemu? Jakosc! Nawet nie wiesz ile tam laduja kadmu czy innego olowiu do papierosow „made in mainland”.
    Inne rzeczy:
    „Duńskie piwo Bear Beer, wersja strong 7,7 % alk, 4 puszki – 10 zł (kupowane pojedynczo 4 zł za puszkę)
    Żółty ser (raczej produkt seropodobny) 10 plasterków – 9 zł
    Sałata na kanapki (3-pak 450 gramów) – 3 zł
    Belgijskie masło Heritage 250 gramów, solone – 10 zł
    Musztarda Heinz, 255 gramów – 10 zł”

    … No i co z tego, skoro na kontynencie to w ogole nie kupisz tych produktow! Wszystkie „zachodnie” produkty maja ceny wywindowane o ok. 200% wzywz, a i tak ciezko jest je znalezc.

    Analiza: czy nalezy pan do tzw. grupy wu mao dang (五毛党)?Sadzac po wszystkich poprzednich panskich artykulach smiem twierdzic, ze tak raczej napewno :)
    Tak czy siak:
    ███████▄▄███████████▄
    ▓▓▓▓▓▓█░░░░░░░░░░░░░░█
    ▓▓▓▓▓▓█░░░░░░░░░░░░░░█
    ▓▓▓▓▓▓█░░░░░░░░░░░░░░█
    ▓▓▓▓▓▓█░░░░░░░░░░░░░░█
    ▓▓▓▓▓▓█░░░░░░░░░░░░░░█
    ▓▓▓▓▓▓███░░░░░░░░░░░░█
    ██████▀░░░░░░░██████▀
    ░░░░░░░░░█░░░░█
    ░░░░░░░░░░█░░░█
    ░░░░░░░░░░░█░░█
    ░░░░░░░░░░░█░░█
    ░░░░░░░░░░░░▀▀

    Niech pan nie porownuje swojej Changshy (second/third tier city) do HK, ktory w ogole nalezy do najdrozszych miast swiata. Litosci.

    • Co do papierosów to pan się myli w Chinach kontynentalnych najtańsze Xiong Shi (miętowe) są za 2-3 rmb zależnie od sklepu a Daqianmen za 3-4 rmb, bardzo popularne białe Baisha jak i Hongjinlong za 5 rmb co daje nam okolice 2 zł. To, że pan woli zapłacić za lepsze więcej to pana wybór ja dałem opcję najtańszą bo oczywiście można w Chinach kontynentalnych kupić jakość za adekwatną cenę. I czy to w ChRL czy w Polsce czy nawet w HK nigdy nie jesteśmy 100% oryginalności produktu bo szara strefa ma się lepiej lub gorzej ale jest.

      Kolejna kwestia to pan usiłuje mi wmówić i przedstawia to jako fakt, że ja robię porównanie do cen w Changsha. Tak nie jest. Wspomniałem tylko ile kosztują papierosy w Chinach kontynentalnych oraz ceny w restauracjach obrazowo. Konkretne produkty to konkretne produkty i każdy z czytelników może porównać sobie ceny do miejsca w którym sam zamieszkuje lub nie porównywać a ceny przyjąć do wiadomości. Nie ma znaczenia co i za ile i czy w ogóle jest dostępne na terenie Chin kontynentalnych bo wpis dotyczy cen w HK a nie stanowi porównania z cenami z innego konkretnego rejonu świata
      .
      Kolejna rzecz to pana apel abym nie porównywał HK do Changsha bo HK należy do najdroższych miast świata a Changsha to tylko druga/trzecia kategoria miast w Chinach. Oczywiście ma pan w jakimś stopniu rację i jak już wspomniałem ja takiego porównania nie czynię ale dwie uwagi:
      1. HK jest jednym z najdroższych miast świata ale odnośnie nieruchomości a nie produktów spożywczych, które stanowiły istotę tego wpisu. Jeżeli mamy brać pod uwagę produkty spożywcze to byle wieś w Norwegii (wszystkie miasta i miasteczka) jest droższa niż HK i nie tylko zresztą w Norwegii bo i w wielu miasteczkach Europy Zachodniej ceny żywności są podobne do cen w HK.
      2. Co do samej Changshy to podobnie jak w pkt 1 ceny żywności są mniej więcej takie same w całych Chinach i czy to Changsha, Pekin, Tianjin czy Zhuzhou to ceny w sklepach są mniej więcej te same i nie ma znaczenia czy kupuje je Pan w Chinach A, B, C czy Z. A nawet często bywa tak, że im większa dziura tym drożej bo transport do takiego miejsca wychodzi drożej.

      Jeszcze jedno tytułem wyjaśnienia. Produkty, które wymieniłem faktycznie nie są typowo chińskimi ale ja pisząc bloga robię to z myślą o czytelnikach w Polsce, względnie Polakach w Europie, USA itd. Jeżeli podałbym cenę np. furu czy cenę muer to znakomita większość czytelników nie miałaby pojęcia o co chodzi i zero wyobraźni na temat cen. Podawałem w miarę tanie produkty czy usługi zakładając, że górna granica praktycznie „nie istnieje” i zawsze można wydać więcej i więcej. Np. to piwo belgijskie było najtańszą opcją w sklepie, tańszą od chińskiego Qingdao, tak samo odnośnie cen noclegów.

      Myli się Pan, że na kontynencie nie kupię tych produktów. Kupię sałatę, masło belgijskie, sól kuchenną, żółty ser, chleb tostowy, torbę na zakupy. Trudniej może być z tuńczykiem ale myślę że też dostanę. Może tego belgijskiego piwa nie dostanę, nie wiem. Tak więc większość kupię.

  • Panie Adamie, z całym szacunkiem ale Pan jako podróżnik i znawca Chin zaliczył tutaj bez wątpienia wpadkę :-) Pomijając już samą ideę tworzenia w różnych zakątkach świata 50 zł koszyka (na zasadzie wrzucam co chcę), która jest całkowicie bez sensu to w Hongkongu mieszka wielu Polaków, którzy mogliby to zrobić znacznie lepiej i zaprezentować bardziej reprezentatywny koszyk, także lepiej określić wysokość zarobków mieszkańców i cen w mieście.

    Bo zaprezentowany przez Pana koszyk z wybranymi produktami jest trochę „od czapki” (co ma wspólnego tani alkoholowy napój z drogim masłem?), a prezentowane pozostałe informacje są chaotyczne, niedokładne i ogólnikowe.

    Poza tym postawmy sprawę jasno, Hongkong NIE JEST jakieś tam chińskim miastem a kapitalistycznym samorządnym terytorium z widokami na demokrację, choć w Chinach może myśli się inaczej i porównywanie Chin z Hongkongiem jest jak porównywanie Pekinu i Berlina. Hongkong to po prostu inna bajka :-)

    Pozdrawiam

    Błażej

    • Proszę pana, ceny są realne i proszę nie podważać ani tych cen ani doboru produktów bo ten ostatni jest oczywiście subiektywny i zależy od poszczególnego konsumenta.
      Berlin i Pekin można również porównywać – jest wiele rankingów na temat jakości życia, cen , zarobków itd. w poszczególnych miastach na świecie.

      Zawsze wszystko można zrobić lepiej panie Błażeju.

Pozostaw odpowiedź