BLOGOSFERA

Adam Machaj „Raport z Państwa Środka”: Refleksje po wizycie Prezydenta Bronisława Komorowskiego w Chinach

Czytając opublikowany wczoraj przez PAP artykuł pt:.”Prezydent: możemy oferować Chinom doświadczenia zmiany w państwo prawa” a dziś zaprezentowanym na portalu Onet (tytuł na Onecie: „Polska wesprze Chiny? „Możemy ofiarować nasze doświadczenie”” możemy dowiedzieć się, że Pan Prezydent B.Komorowski zmienił dotychczasową retorykę polskiej sceny politycznej odnośnie Chin i zaczął robić to co robią dyplomaci z innych krajów europejskich już od dawna. Mianowicie w wypowiedziach Pana Prezydenta daje się usłyszeć wyraźny prymat gospodarki oraz chłodnej kalkulacji nad dotychczasową ideą wymachiwania szabelką w bliżej nieokreślonych celach lecz z wiadomym skutkiem ujemnym dla naszego kraju.

  Mimo, iż tytuły artykułu (na różnych portalach inne) zdają się pokazać, że Polska nadal chciałaby pouczać Chiny odnośnie jaki to model państwa jest dla nich lepszy to ja ten element odbieram jako słabnący oraz marginalny. Faktem jest, że Pan Prezydent zadeklarował chęć podzielenia się doświadczeniami rodem z polskiego podwórka dotyczącymi ustanowienia „państwa prawa” ale to nie to samo co bojkot ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku.
  Generalnie wizyta Prezydenta skupiła się na gospodarce i edukacji co powinno zaowocować realnymi korzyściami. Oczywiście ranga wizyty nie obliguje do podpisywania konkretnych umów w sferze gospodarki czy edukacji ale już obecność głowy państwa przy samych rozmowach przedstawicieli danych instytucji jest w kulturze chińskiej postrzegana bardzo znacząco. Czego należałoby się spodziewać w najbliższej przyszłości to przywrócenie bezpośredniego połączenia lotniczego na linii Warszawa-Pekin, wzrostu liczby chińskich studentów na polskich uczelniach, sfinalizowania procesu sprzedaży cywilnej części Huty Stalowa Wola chińskiemu koncernowi Liu Gong, otwarcia w Polsce filii chińskiego banku (Industrial and Commercial Bank of China). Działania te wymuszą również rozwój ośrodków eksperckich z zakresu chińskiego języka, prawa, kultury, gospodarki oraz innych pochodnych i myślę że po stronie chińskiej również odbędzie się podobny proces, oczywiście w tym wypadku będzie to wzrost zainteresowania zagadnieniami dotyczącymi Polski.
  Jesteśmy teraz na dobrej drodze do zbudowania dobrych relacji polityczno-gospodarczych z Państwem Środka ale nasuwa się pytanie czemu tak późno? I tu pokusiłbym się o stwierdzenie, że w dużej mierze winne mogą być ośrodki zewnętrzne. Nasze uzależnienie się od Zachodu poprzez wejście w struktury Unii Europejskiej (wcześniej Traktat Akcesyjny)  oraz NATO  nie dało nam możliwości prowadzenia własnej, niezależnej polityki międzynarodowej. Wiem, że wielu idealistów zacznie teraz wyliczać, że to nie tak, że mamy swój rząd, swoje MSZ itd. Nie, Proszę Państwa, prócz oficjalnych kanałów politycznych istnieją jeszcze te, delikatnie mówiąc, mniej formalne. Mniej formalne tzn. „my wam damy tyle i tyle stanowisk w takich i takich strukturach, nie nałożymy na was takiej i takiej kary, udzielimy takiej i takiej pożyczki a wy towarzysze wiecie rozumiecie a jak nie rozumiecie to mamy jeszcze inne metody”. Dziś wiemy, że tego typu zależności polityczne zniszczyły nasze wręcz idealne stosunki dyplomatyczne z Chinami, które mieliśmy tuż po II Wojnie Światowej. Wtedy sprawa rozbiła się o interesy Bloku Wschodniego. Sprawa COVEC sprzed kilku miesięcy dowodzi mojej tezie w sposób namacalny. Wiele mówiło się o nieformalnych naciskach na polskich podwykonawców ze strony firm niemieckich aby nie współpracowali z COVEC bo jak będą „to wiecie rozumiecie…”. Z tego co mi wiadomo również Zachodnie media szukały kontaktów w Polsce aby przygotować materiał o złych warunkach chińskich pracowników COVEC jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem budowy czyli materiał miał już z góry przygotowaną tezę. Tego typu wybiegi to tylko wierzchołek góry lodowej. Całą tą sytuację skwitował premier Donald Tusk mówiąc o tym, że COVEC wszedł na ciasny i już podzielony rynek – więcej mówić nie musiał, mądremu dosyć. Tu oparłem się na przykładzie firmy COVEC ale takie same mechanizmy rządzą się we wszystkich aspektach naszej polityki i gospodarki. Niestety również tej zagranicznej, która odnosi się do naszych relacji z Chinami. Oczywiście nie można powiedzieć, że wszystko jest kierowane bezpośrednio przez „niewidzialną rękę” ale często ta „niewidzialna ręka” zadziałała w sposób pośredni. Jak np. możemy sprzedawać do Chin nasze samochody skoro naszych już nie mamy. A czemu nie mamy? Proszę niech sobie każdy sam na to pytanie odpowie. Ja tylko dodam, że w czasach kiedy mieliśmy naszego, jaki by nie był, Poloneza to ten Polonez był często widywany na chińskich ulicach. Do dziś starsi kierowcy w Chinach wspominają go z sentymentem.
  Teraz nasuwa się pytanie: skoro nasza polityka zagraniczna względem Chin miała znamiona polityki zależnej od decyzji na szczeblach ponadnarodowych to co spowodowało, że blokada puściła. Przyczyn może być wiele, choćby to że przyszłość Unii Europejskiej robi się coraz bardziej niepewna i do głosu rządzących dochodzi „ratuj się kto może”. A może to, że decydenci europejscy szukają wszelkich kanałów, przez które popłynie strumień pieniędzy do Unii Europejskiej, niezależnie do którego z państw on trafi a może to była tylko dyplomatyczna wycieczka z której nic nie wyniknie. Czas pokaże a my cieszmy się, że coś drgnęło. Proszę zwrócić uwagę na coś jeszcze. Mimo, że jeszcze do niedawna nasza dyplomacja wymachiwała szabelką to strona chińska jakby nie chciała w ogóle tego widzieć i cały czas grała na zbliżenie. Czy do takowego zbliżenia dojdzie? Odpowiedzi udzielić powinny nam kolejnych kilka miesięcy. Jeżeli potwierdzą się deklaracje, które padły w czasie wizyty Prezydenta RP w Chinach to należy spodziewać się wyraźnej intensyfikacji współpracy a jeżeli deklaracje pozostaną tylko pustymi deklaracjami to będzie to oznaczało, że „niewidzialna ręka” ma się nad wyraz dobrze.
Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Adam Machaj „Raport z Państwa Środka”: Refleksje po wizycie Prezydenta Bronisława Komorowskiego w Chinach Reviewed by on 25 grudnia 2011 .

Czytając opublikowany wczoraj przez PAP artykuł pt:.”Prezydent: możemy oferować Chinom doświadczenia zmiany w państwo prawa” a dziś zaprezentowanym na portalu Onet (tytuł na Onecie: „Polska wesprze Chiny? „Możemy ofiarować nasze doświadczenie”” możemy dowiedzieć się, że Pan Prezydent B.Komorowski zmienił dotychczasową retorykę polskiej sceny politycznej odnośnie Chin i zaczął robić to co robią dyplomaci z innych

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź