BLOGOSFERA

Adam Machaj, Raport z Państwa Środka: Polacy w więzieniach w Azji

fot. Adam Machaj / Mobilny  posterunek policji w Kantonie.Jakiś rok temu Polonia w Chinach żyła sprawą dwójki rodaków, którzy przebywali w areszcie w Pekinie. Studentka i student z Polski ukradli kartę bankomatową swojemu koledze z grupy i wypłacili z niej 1000 euro, po czym, gdy sprawa wyszła na jaw, kasę szybko zwrócili. Jednak jako że do kradzieży doszło, a kasę oddali kiedy już chińscy śledczy dobrze wiedzieli kto jest złodziejem, to zostali aresztowani. Sprawą zajęła się kancelaria Lehman, Lee & Xu – brzmi dobrze. Nasze kwiatki posiedziały 8 miesięcy do sprawy, a na sprawie zapadł wyrok właśnie 8 miesięcy. Wliczono im na poczet kary areszt i wyszli. Wilk syty i owca cała. Sąd był na tyle łaskawy, że zezwolił polskiej gangsterce pozostać w Chinach i kontynuować studia – z tego co mi się o uszy obiło, to nie skorzystali.

Inny nasz reprezentant Michał L. stwierdził, że musi się dostać do Moskwy. Wykupił sobie bilet na pociąg relacji Pekin-Moskwa i już był zadowolony, kiedy się zorientował, że przecież do Rosji jest mu potrzebna wiza. Czasu było mało, a że Michał młody i jak każdy młody na komputerach się zna, to stwierdził, że wizę sobie sam zrobi. Coś tam zeskanował, wpisał swoje nazwisko, wydrukował i wkleił sobie do paszportu. U Chińczyków jakoś to przeszło, lecz na punkcie kontrolnym w Rosji służba FSB natychmiast się połapała. Na dodatek w komputerze podejrzanego pogranicznicy znaleźli dowody w postaci kopii falsyfikatu. Areszt do sprawy, grożą mu 2 lata.

Jak już jesteśmy poza Chinami, to warto wspomnieć o Michale Pauli, który został skazany w Tajlandii za handel dragami. Wyrok brzmiał 12 kar śmierci, ostatecznie zamieniony na dożywocie w tajskim więzieniu, gdzie syf, kiła i mogiła. Walka o żarcie, walka o miejsce do spania. Robaki, szczury, trupy, AIDS i łańcuchy zaspawane na nogach na stałe. Do tego wszystkiego 40 stopni Celsjusza i okropna wilgoć. Pan Michał Pauli dzięki zbiegom okoliczności oraz zaciętej pomocy ze strony bliskich, którzy poruszyli niebo i ziemię, został ułaskawiony przez króla i wyszedł na wolność. Teraz to już prawie celebryta. Będą kręcili film na podstawie jego historii.

Wracamy do Chin. W więzieniu w Dongguan siedzi Rosjanin Michaił. Nasz słowiański brat w 2007 roku wdał się w bójkę przed barem w Kantonie, w której wyniku jedna osoba zmarła. Michaił dostał 10 lat odsiadki. W więzieniu nauczył się biegle mówić i pisać po chińsku. W więzieniu, w którym siedzi, na pięć tysięcy skazanych aż 10 proc. stanowią obcokrajowcy z 53 różnych krajów, z których większość odsiaduje wyroki za sprawy związane z narkobiznesem.

Służba więzienna w ZK Dongguan Xinzhou Dao uważa, że osadzeni obcokrajowcy dużo częściej niż Chińczycy stosują różne myki, aby obejść regulamin, m.in. poprzez symulowanie różnych chorób. Ponadto twierdzą, że biali dużo bardziej niż inni osadzeni domagają się respektowania swoich praw, ale są przy tym dość kulturalni. Więźniowie z Afryki są hałaśliwi, ale generalnie stosują się do reguł panujących w zakładzie. Najmniej problemów stwarzają Azjaci. Arabowie za to są bardzo wrażliwi na swoim punkcie i często dochodzi do napięć na linii więzień-strażnik.

Z tego co mówił mi znajomy Chińczyk, którego brat siedzi, w więzieniu w Chinach też jest jakaś tam hierarchia wśród skazanych. Panuje względny porządek, jest nakaz pracy. Sprawy socjalne są na przyzwoitym poziomie. Można zapalić trzy papierosy na dzień – oficjalnie. Życzę jednak wszystkim, aby nie było im dane potwierdzić osobiście jak to jest w chińskim więzieniu ani w żadnym innym.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Adam Machaj, Raport z Państwa Środka: Polacy w więzieniach w Azji Reviewed by on 8 października 2013 .

Jakiś rok temu Polonia w Chinach żyła sprawą dwójki rodaków, którzy przebywali w areszcie w Pekinie. Studentka i student z Polski ukradli kartę bankomatową swojemu koledze z grupy i wypłacili z niej 1000 euro, po czym, gdy sprawa wyszła na jaw, kasę szybko zwrócili. Jednak jako że do kradzieży doszło, a kasę oddali kiedy już

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 3

  • Opinia, że Chiny są państwem prawa, jest jednak dość mało popularna pośród samych Chińczyków. Niezależnie, czy chodzi o Bo Xilaia, czy o jakiegoś pana Wanga, przez którego posesję ma nagle przebiegać droga.

  • Avatar NIE TE CHINY

    Jest zbrodnia, jest kara. Chiny są przecież panstwem prawa.

  • dwoch madrali siedzi na tajwanie – za prochy …

Pozostaw odpowiedź