BLOGOSFERA

Adam Machaj, Raport z Państwa Środka: Chiński model narodowy

 

 fot. Adam Machaj

 Niemal każdy Polak na pytanie o ustrój panujący w Chinach odpowie, że panuje tam komunizm. Oczywiście według oficjalnej retoryki chińskich władz taka odpowiedź jest całkowicie słuszna. Jednak aby na prawdę poznać chińskie realia ustrojowe należałoby odpowiedzieć sobie co ten komunizm w Chinach oznacza w praktyce. Z historii wiemy, że w praktyce komunizm nigdy nie był spójnym pojęciem na świecie i należałoby go rozpatrywać w kontekście geograficznym czyli umiejscowić go w danym kraju a następnie w kontekście czasowym czyli omówić dany okres historyczny. Wyjaśniając to prościej powiem tak: komunizm w Korei Północnej nijak się ma do komunizmu który panował w byłej Jugosławii albo też komunizm lat 50-tych w Polsce był całkiem różny od komunizmu lat 80-tych (również w Polsce). Porównując już tylko samą genezę tego ustroju w Polsce i w Chinach widzimy diametralną różnicę, która determinuje oceny tego systemu w oczach dwóch społeczeństw, szufladkując pojęcie komunizmu w odniesieniu tylko do swoich realiów co nieuchronnie prowadzi do błędnej oceny. Geneza komunizmu w Polsce to Armia Czerwona oraz pojałtański podział świata. Krótko rzecz ujmując komunizm do Polski został przyniesiony na sowieckich bagnetach. W Chinach rzecz miała się całkowicie inaczej. Komunizm nastał tam w wyniku wewnętrznych tarć (również zbrojnych) ale bez udziału interwencji z zewnątrz. Już tylko przez ten fakt komunizm w Chinach nie był nigdy traktowany jako narzucony siłą przez obcych co w przypadku krajów takich jak Polska determinowało ocenę komunizmu jako wyniku obcej i wrogiej interwencji ZSRR.
 Jako, że chciałbym skupić się na obecnej sytuacji w Chinach pominę rys historyczny komunizmu w ChRL, o którym dużo już zostało powiedziane w mediach i ogólnodostępnej literaturze a co niestety stanowi dla wielu podstawę do oceny ustroju Chin współczesnych. Mimo, że w Chinach od 1949-tego roku, nieprzerwanie władzę sprawuje Komunistyczna Partia Chin ustrój państwa bardzo ewoluował, zmieniając się na przestrzeni lat w system de facto narodowy z wciąż obecną retoryką komunistyczną. Wewnętrzna polityka Chin od końca lat 70-tych skupiła się na rozwoju gospodarczym co przyniosło oszołamiające efekty. Rozwój gospodarczy Chin nastąpił w wyniku rozluźnienia polityki względem prywatnej działalności gospodarczej jako dużo bardziej wydajnej od polityki kolektywizmu gospodarczego jak i dzięki inwestycjom zagranicznym, które dzięki zachętom podatkowym Chin oraz tanim kosztom pracy zaczęły wyrastać w Chinach jak grzyby po deszczu. Jednak w odróżnieniu od Polski rząd w Pekinie wpuszczając obcy kapitał do Chin dbał zawsze o interes narodowy swojego kraju. Przejawiało się to w zachowaniu państwowej kontroli nad takimi gałęziami gospodarki jak: energetyka (patrz nasz STOEN, kopalnie), bankowość (patrz rozsprzedany polski sektor bankowy), obrót ziemią (która stanowi własność państwa w 100%) a także nastawienie proeksportowe oraz masa innych obostrzeń dla podmiotów zewnętrznych. Równocześnie rząd w Pekinie podjął szereg działań mających na celu zaznaczenie chińskiego statusu w regionach autonomicznych przy równoczesnym podnoszeniu poziomu życia oraz statusu materialnego wszystkich mieszkańców (Chińczyków oraz mniejszości narodowych). Wraz z szybkim rozwojem gospodarczym społeczeństwo chińskie poczuło wiatr w żaglach. Znaczna poprawa statusu materialnego przyczyniła się do ogólnonarodowego poparcia dla władzy oraz kierunku polityki rządu co zapobiegło jakimkolwiek poważniejszym próbom zmiany na szczeblach władzy. Również w wyniku sukcesów gospodarczych społeczeństwo zaczęło odzyskiwać poczucie dumy narodowej. Coraz częściej mówiło się o powrocie Chin na przypisane im miejsce w kontekście ich pięciotysięcznej historii oraz dawnej pozycji na świecie. Nie bez znaczenia pozostała imperialistyczna i prowojenna polityka państw Zachodnich oraz Japonii co nasiliło wśród Chińczyków nacjonalizm. W konsekwencji wielu czynników, z których wymienię: rozwój gospodarczy, upowszechnienie internetu, małe zainteresowanie społeczeństwa sprawami politycznymi oraz szeroko rozumiane otwarcie na świat, w Chinach zanikły elementy ustrojowe z epoki Mao. Zastąpione nowymi, opartymi na starych chińskich wartościach czyli na harmonii, hierarchii oraz pokoju. Bardzo ważnymi, w ostatnim czasie, etapami w kształtowaniu się tożsamości dzisiejszych Chin miały takie wydarzenia jak: powrót Hong Kongu (1997), organizacja Igrzysk Olimpijskich (2008), kryzys gospodarczy na Zachodzie.
 Bardzo silna pozycja gospodarcza pozwala dziś Chinom na odgrywanie mocarstwowej roli na arenie politycznej świata i stanowi realną przeciwwagę imperialistycznych zapędów świata zachodniego oraz powiązanej z nią finansjery. Podsumowując ustrój panujący w Chinach łączy takie elementy jak komunizm (retoryka, symbolika i nazewnictwo), kapitalizm (gospodarka), nacjonalizm (polityka zagraniczna, edukacja, gospodarka).

 

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Adam Machaj, Raport z Państwa Środka: Chiński model narodowy Reviewed by on 29 lutego 2012 .

Chiński model narodowy    fot. Adam Machaj  Niemal każdy Polak na pytanie o ustrój panujący w Chinach odpowie, że panuje tam komunizm. Oczywiście według oficjalnej retoryki chińskich władz taka odpowiedź jest całkowicie słuszna. Jednak aby na prawdę poznać chińskie realia ustrojowe należałoby odpowiedzieć sobie co ten komunizm w Chinach oznacza w praktyce. Z historii wiemy,

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 12

  • spodziewalem sie raczej kompletnie odmiennych reakcji.
    jest mi ogromnie milo.

    mam wrazenie, ze to na temat, wiec pozwole sie podzielic kilkoma uwagami zeszlotygodniowego spotkania z jeffreyem baderem
    szczegolnie jedna sprawa jest ogromnie cieakwa. zarowno on jak i james steinberg sa uznawani za dwoch takich, co oglosili swiatu slynne chinskie core interests. warto wiec posluchac informacji nt temat u samego zrodla
    to czesc moich notatek – pisane w trakcie, wiec nie do konca idealne

    Core interests this paragraph (involving core interests) agreed with China in 2009 costed more time and effort than the rest of the document. The language of the discussion was constantly being shared by Jeff Bader with Taiwan to the extent that the Chinese objected and got angry.
    In 2010 the PRC changed core interests to national interests. During the discussions neither did Dai Bingguo refer to the South China Sea as core interests, nor any of the PRC officials ever did
    JB started looking into the South China Sea matter after those discussion above, which resulted in HC’s Hanoi statement.
    Chinese had after the core interests became a publicly known term problems to just walk away from it, since it would imply SCS in not their core interest.

    DPRK abandoning the nuclear weapon program would end NK’s starvation tomorrow. Only for them food is a strategic good. No reforms to expect, since the elite doesn’t need them. US and Chinese asked them to stop the missile launch, but they won’t listen and will proceed. Chinese hate this regime, it is a burden for them, but they don’t have much of a choice. Chinese internal discussion on Korean reforms started around 2007 and closed around 2009 when they gave up the Koreans.

    Xi Jinping during his speech during the recent US visit he told an unscripted story, which was his own personal addition, his human quality to it
    As every leader before him he would like to put a mark and distinguish his policy somehow – to show, Hu Jintao is no more in town. JB – China needs another Zhu Rongji

    • Najbardziej cenię tzw. informacje analityczne, dzięki którym można budować opinie na temat strategii i rozwoju danego państwa.
      Gro Pana informacji właśnie do takich należy.
      Niemniej pozwolę sobie skomentować niektóre z nich.
      USA mają dwóch lądowych sąsiadów. Niemniej relacje z Meksykiem nie są jednoznaczne. Amerykanie zrobili ogromny wysiłek za Clintona tworząc
      NATFA, w celu przewertowania Meksyku z cywilizacji latynoskiej do
      zachodniej. Ten projekt nie spełnił się. Wojna domowa jaka faktycznie trwa
      w tym kraju pomiędzy rządem a kartelami narkotykowymi zdaje się nie mieć końca i rząd ją przegrywa mimo stałego używania armii. Mało tego,
      meksykańskie kartele przeniosły się na drugą stronę granicy i zaczęły
      opanowywać przygraniczne stany i wprowadzając swoje rządy tj. budując
      alternatywne państwo w stosunku do administracji amerykańskiej. Walka
      z tym zjawiskiem jest niesłychanie utrudniona ponieważ wiele hrabstw
      w tych stanach ma większościową populację meksykańską. Krótko mówiąc USA będzie czekał w jakieś postaci konflikt z Meksykiem, bo
      będą zmuszeni zastosować prędzej czy później jakieś kroki antymeksykańskie.
      Co do sąsiadów Chin to nie należy zapominać, że potrafili ułożyć sobie stosunki z Rosją (jak na razie) i Kazachstanem.
      Preferowanie firm państwowych jest naturalne dla władzy komunistów,
      ale nie sądzę, żeby był to gwódź do trumny prywatnej przedsiębiorczości.
      To zbyt mocne określenie. Zdają sobie sprawę, że byłby to powrót do
      przeszłości z której uciekli.

  • Pan Machaj przedstawił w bardzo ogólnym zarysie drogę Chin w ciągu ostatnich
    kilkudziesięciu lat.
    Informacje pana Ryśka reprezentują wysoki poziom analityczny, rzadko spotykany w polskich mediach na temat Chin.

  • z kilku wzgledow sytuacja w chinach idzie w zlym kierunku

    – pierwszy raz od ponad dwoch dekad partia ma klopot z przekazaniem wladzy. nie tylko doszlo do usuniecia w niewyjasnionych okolicznosciach pewniaka, ale powtarzaja sie plotki o puczach, niestabilnosci wladzy itd (nie oceniam ile w tym jest prawdy lub tez nie, ale wczesniej bylo to nie do pomyslenia),. a do finalu jeszcze daleko …

    – KPCh i ChAL sa wsciekle na obecnosc USA w swoim sasiedztwie, ale wynika to z silnej wojskowej pozycji tego kraju i dazenia sasiadow do stworzenia rownowagi wobec chinskiej polityki zagranicznej.
    prosze zauwazyc, ze zaden z amrykanskich sasiadow nie zwraca sie podobna propozycja do chin – porsze pomozcie nam w zwiazku z polityka sasiedzka USA

    – USA otoczone sa krajami przyjaznymi, chiny niekoniecznie, wydaja ogromne fundusze na bezpieczenstwo wewnetrzne, obawiajac sie wlasnych obywateli oraz sasiadow, nie potrafia sobie ulozyc stosunkow z nikim poza krld i pakistanem, moze birma

    – dekade temu chiny byly w stanie przystapic do WTO, nastepnie podpisac umowe z ASEAN, teraz nie sa w stanie przysptapic do TPP (niezaleznie, czy ma to sens czy nie, ale oscienne gospodarki sa stanie w sensie formalnym, a przebojowa chinska gospodarka nie jest)

    – gwozdziem do trumny prywatnej przedsieborczosci byl zastrzyk finansow dla SOE w 2009r, wladze wyraznie daly znac kogo preferuja. bardzo ciekawie dokumentuje to moj znajomy
    youtube.com/watch?v=SeTMhAvTXR8&list=PLEAC41A08E1EE341A&feature=plcp&context=C4cafb61FDvjVQa1PpcFPB-eXG0ZsAJeq0ClzlixiYyce1eBgaeEs=

    – w latach 80 kumulacja wolnosci slowa i fermentu intelektualnego byly rozruchy na placu tiananmen, od dwoch dekad jest to nie do pomyslenia

    – jeszcze 5 lat temu przeciwstawiano w nauce i publicystyce udane reformy chinskie kompletnie nieudanym rosyjskim, marazmowi, korupcji i ucieczce najbogatszych. od jakichs dwoch lat dokladnie to samo pisze sie o chinach, mozna w tych samych artykulach zamienic rosje na chiny

    w moim odczuciu mamy wiec w miare udane reformy gospodarcze na przestrzni kilku dekad i fiasko w polityce zagranicznej, szczegolnie w regionie, takze wobec USA, choc to akurat zasluga obu stron
    sa dziedziny w ktorcyh chiny radza sobie lepiej, jak zaangazowanie w ASEAN

    w moim odczuciu chiny zyskaly na normalizacji z USA znacznie wiecej, co jest ich zasluga, a slaboscia ameryki, choc to sie moze zmienic

    • „- w latach 80 kumulacja wolnosci slowa i fermentu intelektualnego byly rozruchy na placu tiananmen, od dwoch dekad jest to nie do pomyslenia”

      Już wcześniej chciałem napisać na zbliżony temat. Pomijając już kwestię wolności słowa odnoszę wrażenie, że na polu intelektualnym u Chińczyków jest słabo (co tak przecież kontrastuje z przeszłością).
      Miałem już przyjemność czytać na CSPA wywiady z Chińczykami oraz słuchać kilka wywiadów (z tymi przebywającymi na terenie Polski) i wyciągnąłem kilka wniosków dot. kwestii intelektualnych u Chińczyków:

      1) Brak zainteresowania kwestiami politycznymi czy filozoficznymi.
      Pragmatyzm.
      2) Brak zainteresowania miejscową (Polski) kulturą i historią, niechęć do nauki języka chociażby na podstawowym poziomie
      3) Położenie nacisku na rozwój kariery
      4) Wiedza i wykształcenie nie jest celem samym w sobie, ale środkiem do celu. Nauka głównym priorytetem.

      I pozostałe wnioski:

      5) Niechęć do imprezowania, wychodzenia do pubów, klubów.
      6) Niska zdolność adaptacyjna z miejscowymi, zamykanie się w wąskim gronie międzynarodowych znajomych i niechęć do nawiązywania nowych znajomości.

    • @ Rysiek.
      Generalnie trafne uwagi. Z jednym jednak się nie zgadzam. Cyt. „USA otoczone sa krajami przyjaznymi.” Tu by się znalazło trochę „dziur”, jak Kuba, Gwatemala, Nikaragua, Wenezuela, nie mówiąc o krajach położonych bardziej na południe, choc oczywiście nie ma porównania z Chinami. Póki co, Chiny są aktywne głównie gospodarczo na amerykańskim podwórku. Pytanie: czy, albo raczej kiedy zaczną instalowac swoje bazy pod bokiem Stanów. Zapewne niektórym liderom w regionie byłoby to na rękę. Póki co, Chavez robi umizgi do Rosji.

    • @ p.Rysiek
      pierwszy raz od ponad dwóch dekad partia ma klopot z przekazaniem wladzy. nie tylko doszlo do usuniecia w niewyjasnionych okolicznosciach pewniaka..”
      Czy ma Pan na myśli upadek Bo Xilaia, szefa partii w Chongqingu. ?

      • Avatar rysiek

        tak, dokladnie. ponadto zwiazane z tym plotki o puczu, zamachu stanu. pragne podkreslic slowo plotki, prawie nic tu nie wiemy

        Zyggi + pan Wute
        do sasiadow USA odnioslem sie w sensie braku zagrozenia wojskowego. nie sa to kraje, ktorym grozi konflikt zbrojny z kanada lub meksykiem.
        narko-problemy tego ostatniego sa mi znane jak nam wszystkim i wiaze je w pewnej mierze z polityka wladz amerykanskich

        w kontekscie Bo pozwole sobie zalaczyc ciekawy link, inny od reszty doniesien, bo pisany przez chinke, choc z USA.
        jak wynika z bio, bardzo zdolna i madra osobe
        insideoutchina.blogspot.com/2012/03/bo-xilais-chongqing-model.html?spref=fb

        dla mnie w historii tej jest ciekawe, ze jego zastepca chcial ponoc uciec do USA – azyl…. jaki to wstyd dla wladz chinskich. bardziej wierzyl obcym niz swoim.
        oto niby padajaca potega, a nadal tak przyciaga chinskie elity.
        dzieci studiuja w USA, rodzice tam inwestuja … jak trzeba to prosza o pomoc
        ponadto mozna sobie wyobrazic jaki ciekawostki mogl amerykanom przekazac …

      • Avatar rysiek

        odnosnie owego linku:

        ponadto co wydaje sie w tej sytuacji laczyc Bo z Polska ???

        jak twierdzono na lamach cspa inwestycja covec w polsce polegla m.in ze wzgledu na niezdolnosc finansowa, nieekonomicznosc inwestycji
        dokladnie to samo autorka podaje jako jeden w powodow psuniecia Bo

        to dobry znak, znaczy ze wladza patrzy na przychody i wydatki

      • Avatar jg

        Skrajnie lewicowe poczynania Bo Xilai w Chongqingu, który chciał być czerwieńszy niż czerwień i wprowadzić drugą rewolucję kulturalną, kwestionowały chińskie reformy polityczne i działalność partii w ostatnich 30 latach. Za usunięciem Bo, którego ojciec był dobrym przyjacielem Mao, lobbował Wen Jiabao, który wizję możliwych reform politycznych przedstawił w swoim ostatnim przemówieniu. Wen, reformista, którego rodzina „nie miała lekko” podczas rewolucji kulturalnej, razem z Hu Jintao pokazali, że Chiny chcą zapomnieć o niechlubnej przeszłości. W odróżnieniu od obecnych chińskich przywódców wydarzenia w Chongqingu inaczej skomentował przyszły prezydent Chin Xi Jinping, który powiedział, że styl rządzenia Bo Xilai był „godny pochwały.” Ciekawe jaki styl rządzenia przyjmie Xi, który zostaje prezydentem dlatego, że Hu ma u niego dług wdzięczności. Ojciec Xi pomagał kilkanaście lat temu Hu w zostaniu prezydentem.

  • Z ciekawoscia przeczytalem artykul Adama Machaja opisujacy chinski model narodowy. Podkreslibym swoja ocene z lat 1999 do 2003, kiedy to pracowalem w Tianjin. Partia komunistyczna a w zasadzie jej ‚bezpieczne’ ramie (= SB) ma na celu obrone panstwa przed ‚demokracja’. W demokracji typu zachodniego zwycieza ci za ktorymi beda staly wieksze pieniadze, prawnicy etc. ‚Komunistyczny’ System Bezpieczenstwa panstwowego ma na celu obrone interesow narodowych ChRL. Lee Kuan Yew, ojciec Singapuru, absolwent Cambridge, mial teze ze Demokracja nad ktora pracowaly pokolenia krajow zachodnich nie bedzie pracowala w ‚nowych’ krajach Azji. Lew Kuan Yew, byl „honorowym’ doradca komunistycznego rzadu ChRL. Polecam ksiazke ‚Lee Kuan Yew – The man and his ideas”. Serdecznie pozdrawiam.

  • Bardzo ciekawy zarys współczesnego ustroju Chin. Droga od Mao do Hu Jintao była równie długa i wyboista jak od Stalina do Gorbaczowa. Jest pewne, że od czasów Deng Xiaopinga priorytetem władz jest rozwój gospodarki. To, że władze dbają o interes gospodarczy jest widoczne. Dobrze, że w dzisiejszym świecie takich krajów jest więcej i że nie wszystkie kraje naśladują chybione recepty a la tandem Balcerowicz-Lewandowski. Przykładem, na który nieraz się powołuję, jest Turcja. To kraj, który dba o rozwój infrastruktury (autostrady, szybkie koleje YHT), a poza tym pozostawił gros energetyki i banków w rodzimych rękach.

Pozostaw odpowiedź