Artykuły

Adam Gajewski: Hikikomori – samotnicy na marginesie japońskiego społeczeństwa

Hikikomori (jap. ひきこもり) jest określeniem używanym w odniesieniu do endemicznej choroby cywilizacyjnej występującej w Japonii [1]. Termin ten w wolnym tłumaczeniu oznacza istotę odosobnioną. Osoby cierpiące na tę przypadłość odcinają się od społeczeństwa i zamykają we własnym pokoju, nie utrzymują żadnych kontaktów z ludźmi (czasem jedynie z rodzicami). Jest to rodzaj depresji, paradoksalnie hikikomori izoluje się od świata zewnętrznego, zrywa wszelkie związki międzyludzkie, jednak tak naprawdę bardzo ich pragnie, lecz odczuwa przemożny strach przed ich nawiązaniem. Chory zaczyna funkcjonować w nocy, kiedy ma mniejsze szanse na spotkanie kogoś z członków rodziny. Mieszkanie opuszcza bardzo rzadko (przeważnie w nocy, aby dokonać zakupów w popularnych w Japonii sklepach otwartych 24 godziny na dobę) lub wcale. Tej przypadłości bardzo często towarzyszy zaburzenie obsesyjno-kompulsywne [2]. Dotknięty chorobą trwoni czas głównie na oglądanie telewizji, surfowanie w internecie, granie w gry komputerowe czy też czytanie bardzo popularnych w Japonii mang. Zespół hikikomori dotyczy głównie młodych ludzi, którzy nie ukończyli trzydziestego roku życia. Zdecydowana większość odizolowanych to mężczyźni (ok. 70-80%).

hikikomori

Istotna jest kwestia oceny skali problemu. Niektóre źródła mówią o 100-300 tys. cierpiących, organizacje zajmujące się leczeniem chorych na to schorzenie informują natomiast nawet o milionie odciętych od świata. Powodem takiej niejednoznaczności w określeniu liczby hikikomori jest fakt, że wiele przypadków nie wychodzi na jaw. Rodzice, bojąc się utraty honoru czy też negatywnej oceny sąsiadów, ukrywają ten problem, najczęściej zwracają się o pomoc, dopiero kiedy ich dziecko zaczyna przejawiać objawy agresji, której ofiarami jest najbliższa rodzina. Nic więc dziwnego, że o tym problemie zaczęto mówić dopiero kilka lat temu, kiedy jeden z chorych popełnił poważne przestępstwo. Poza przypadkami przemocy domowej hikikomori z reguły nie wchodzą w konflikt z prawem.

Jakie są przyczyny tego zjawiska? Dlaczego dotyka ono jedynie mieszkańców Japonii, w młodym wieku i to głównie mężczyzn? Odpowiedź na te pytania nie jest jednoznaczna. Zjawisko to nie zostało jeszcze dokładnie zbadane. Jedyną książką napisaną poza Japonią, podejmującą problem hikikomori jest „Shutting Out The Sun” autorstwa Michaela Zielenzigera. Najprawdopodobniej jedną z przyczyn problemu hikikomori jest panujący w japońskim systemie edukacji „wyścig szczurów”. Króluje przekonanie, że ukończenie renomowanych szkół daje większe szanse na przyjęcie na dobre studia i na znalezienie po ich ukończeniu lepszej pracy. Aby dostać się do szkoły średniej, należy zdawać egzaminy wstępne, na które każda szkoła ma prawo do przygotowania własnych pytań. Powoduje to, że przeciętny młody Japończyk po skończeniu zajęć w szkole, udaje się na zajęcia korepetycyjne i spędza wiele czasu na nauce. Ponadto na młodych ludziach ciąży ogromna presja, zarówno ze strony społeczeństwa, jak i rodziny. Od nastolatków wymaga się wielu osiągnięć w nauce, rodzice liczą na to, że ich dziecko osiągnie w życiu więcej, niż oni sami byli w stanie dokonać. Szczególnie dotyczy to najstarszych synów, wobec których rodzice mają wielkie oczekiwania. Japoński sposób myślenia jest głównie nastawiony na działanie w grupie i dla jej dobra, indywidualizm w przeciwieństwie do kultury zachodu nie ma takiego znaczenia. Tak ogromna presja z pewnością ma wpływ na niedojrzałą jeszcze psychikę ucznia. Nie każdy nastolatek ma na tyle silną osobowość, żeby radzić sobie z ogromem problemów, zarówno tych dotyczących nauki, jak i tych naturalnych związanych z okresem dojrzewania. Poczucie braku kontroli nad własnym życiem, bycie niedocenianym, brak sukcesów w życiu czy też problemy w relacjach z rówieśnikami lub zawód miłosny mogą powodować stopniową izolację człowieka od społeczności, który odczuwa strach przed uczestnictwem w życiu społecznym, poczucie, że każde działanie i tak doprowadzi do klęski. Procesowi izolacji od społeczeństwa sprzyja również sposób spędzania czasu wolnego przez młodych Japończyków. Niczym zaskakującym dla przeciętnego Japończyka jest dużej wielkości kolejka przed salonem gier, niemal każdy młody mieszkaniec Kraju Kwitnącej Wiśni posiada konsolę do gier, wielu z nich spędza czas wolny w samotności.

Dr Tamaki Saito zajmujący się leczeniem hikikomori jako jedną z głównych przyczyn upatruje relacje pomiędzy matką a dzieckiem (zwłaszcza synem). Nadopiekuńczy rodzice nie pozwalają swojemu dziecku uzyskać niezależności, wyręczają je w rozwiązywaniu problemów. Nastolatek w obliczu poważnego kłopotu, którego nie potrafi sam rozwiązać (i którego również nie rozwiążą rodzice) może wyrobić w sobie nawyk uciekania od problemów do własnego pokoju.

Dzisiaj dostęp do leczenia chorych jest znacznie łatwiejszy niż kilka lat temu. Zostało stworzonych i wciąż powstaje wiele nowych poradni terapeutycznych i klinik specjalizujących się w terapiach hikikomori. Wielu ludzi, których dzieci cierpią na zespół hikikomori, tworzy organizacje wspierające zarówno dotkniętych tą chorobą, jak i ich rodziców, którzy w wielu przypadkach sami potrzebują wsparcia psychologicznego. Jednym z ciekawszych sposobów jest wysyłanie do domu cierpiącego specjalnie przeszkolonych osób, głównie kobiet, które cierpliwie próbują przekonać chorego do opuszczenia jego samotni. Terapeuci twierdzą, że kobiety dużo łatwiej potrafią nawiązać kontakt z cierpiącymi niż mężczyźni. Regularne wizyty terapeuty kosztują około 8000 dolarów rocznie. Sukcesywne, regularne rozmowy mają na celu pomoc w postawieniu pierwszego kroku w wyjściu z choroby. Kiedy hikikomori zdecyduje się wyjść z pokoju, terapeuta kieruje go do organizacji, która zajmuję się leczeniem już poza domem. Terapie mają na celu ponownie nauczyć pacjenta radzić sobie w życiu społecznym oraz ułatwiają mu poszukiwanie pracy.

W japońskiej kulturze popularnej nieraz przewija się motyw hikikomori. Film fabularny pt. „Tokyo!” pokazuje historię człowieka, który od kilku lat nie opuszcza swojego domu, kontaktuje się ze światem jedynie poprzez Internet. Jego sytuacja życiowa zmienia się dopiero wtedy, gdy poznaje innego hikikomori. Również w anime pojawiają się bohaterowie, którzy lękają się opuścić swoje samotnie („Sayonara Zetsubou Sensei”, „Hayate no Gotoku” czy też „Rozen Maiden”). Jednakże najsłynniejszą historią o hikikomori jest manga i anime pt. „N.H.K. ni Yōkoso!”, które zostało stworzone na podstawie książki. Głównym bohaterem tego dzieła jest Tatsuhiro Satou, który przybył do Tokio studiować, jednakże po niedługim czasie zaczyna się izolować od ludzi i zamyka się w swoim ciasnym mieszkaniu. Wtedy to poznaje swojego sąsiada Yamazakiego, wiele nie różniącego się od niego samego. Tatsuhiro zaczyna żyć iluzją, wraz z Yamazakim trwoni czas na nieudolne próby stworzenia gry komputerowej. Jego sytuacja wydaje się beznadziejna i pewnie taka by pozostała, gdyby pewnego razu nie zapukała do jego drzwi Misaki, dziewczyna, która za cel postawiła sobie wyleczenie Tatsuhiro z choroby. Ciekawym jest fakt, że twórca tejże książki sam jest hikikomori, a książka i anime jest luźno powiązane z historią jego życia. Autor poza tą jedną książką nie napisał nic innego, do dzisiaj pozostaje hikikomori i utrzymuje się z dochodów ze sprzedaży książki.

Problem hikikomori w Japonii może w przyszłości nieść ze sobą tragiczne konsekwencje. Japonia jest jednym z krajów z najniższym przyrostem ludności na świecie, który w 1999 roku wynosił 2,3%, a w roku 2006 jedynie 0,2%, co stanowi ponad dziesięciokrotny spadek w ciągu zaledwie siedmiu lat. Jeżeli rząd japoński nie opanuje plagi hikikomori, przyszłość Kraju Kwitnącej Wiśni nie będzie kolorowa.

Źródła:

http://www.nytimes.com/2006/01/15/magazine/15japanese.html?_r=1

http://search.japantimes.co.jp/cgi-bin/nn20030422b4.html

http://news.bbc.co.uk/2/hi/programmes/correspondent/2334893.stm

http://search.japantimes.co.jp/cgi-bin/ek20060711ks.html

http://www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=780

http://www.psychosfera.net/depresja-w-japonii-hikikomori/

http://czytelnia.tanuki.pl/pokaz/2128/hikikomori-opis-zjawiska

http://czytelnia.tanuki.pl/pokaz/2294/zjawisko-hikikomori-w-japonskiej

http://anime.tanuki.pl/strony/anime/774-nhk-ni-youkoso/rec/789

http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=4574385

http://www.zok.net.pl/


[1] Pojedyncze przypadki stwierdzono również na Tajwanie i w Korei Południowej.

[2] Przymus ciągłego wykonywania pewnych czynności (np. mycie rąk, niekontrolowane ruchy ciała) lub też ciągłe natrętne, powracające myśli czy też lęki, które w przypadku hikikomori wiążą się zapewne z opuszczeniem własnego pokoju lub spotkaniem dru,giego człowieka.

Adam Gajewski – student I roku studiów II stopnia na kierunku Nauki o Rodzinie, na Uniwersytecie Szczecińskim. Od kilku lat interesuje się kulturą, sztukami walki i zagadnieniami społecznymi dotyczącymi Azji Wschodniej, w szczególności tymi odnoszącymi się do Chin. Aktualnie przygotowuje się do napisania pracy magisterskiej o małżeństwie w dawnych Chinach.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Adam Gajewski: Hikikomori – samotnicy na marginesie japońskiego społeczeństwa Reviewed by on 18 marca 2010 .

Hikikomori (jap. ひきこもり) jest określeniem używanym w odniesieniu do endemicznej choroby cywilizacyjnej występującej w Japonii [1]. Termin ten w wolnym tłumaczeniu oznacza istotę odosobnioną. Osoby cierpiące na tę przypadłość odcinają się od społeczeństwa i zamykają we własnym pokoju, nie utrzymują żadnych kontaktów z ludźmi (czasem jedynie z rodzicami). Jest to rodzaj depresji, paradoksalnie hikikomori izoluje się od świata zewnętrznego,

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Katarzyna Wachowska, sinolog, tłumacz języka chińskiego. Obecnie mieszka w Kunmingu, w prowincji Yunnan. Trzyma rękę na pulsie. Opisuje głośne i gorące wydarzenia, o których dyskutują ludzie w całych Chinach, a także jej liczni znajomi.

Pozostaw odpowiedź