Indie

A. Szymański: Potencjał technologiczny Indii

Indie są jednym z głównych pretendentów do grona ścisłej czołówki najważniejszych gospodarczych i politycznych potęg na świecie. Decydują o tym zasoby ludnościowe, gospodarcze, a od pewnego czasu również i potencjał intelektualny kraju. Pomimo faktu, że Indie są przez wielu uważane ciągle za kraj trzeciego świata, o czym mogą świadczyć niektóre wskaźniki rozwoju społeczno-ekonomicznego, to nie ulega wątpliwości, że kraj ten intensywnie się modernizuje, a jego zasoby umożliwiają szybkie nadrabianie zaległości. Społeczeństwo Indii to obecnie prawie 1,2 miliarda ludzi, a w perspektywie 15-20 lata ma się stać najludniejszym na świecie. Należy ono przy tym do jednych z najmłodszych – ponad 54% populacji jest poniżej 25-go roku życia, a 45% poniżej 19-go roku życia. Co więcej, Indie posiadają największą anglojęzyczną populację na świecie, zaraz po USA, co zdecydowanie ułatwia międzynarodową współpracę gospodarczą oraz realizowanie projektów inwestycyjnych.

System szkolnictwa i centra akademickie

Edukacja jest jednym z filarów zapewniających krajowi wzrost gospodarczy oraz społeczną transformację. Współczynnik analfabetyzmu, wśród wszelkich wskaźników socjoekonomicznego rozwoju, takich jak wzrost PKB, współczynnik urodzeń i zgonów, śmiertelność niemowląt, jest zasadniczy, gdyż większość wskaźników zależy właśnie od poziomu edukacji w kraju. Indyjski system edukacyjny poprawił się znacząco w ciągu ostatnich lat i stał się jednym z filarów wzrostu gospodarczego. Jednakże spora część społeczeństwa nie ma żadnego dostępu do edukacji – Indie cechuje 25% wskaźnik analfabetyzmu (2011), co stanowi ok. 30% światowej populacji analfabetów (pierwsze miejsce). Stan ten zmienia się powoli z uwagi na rozmiary społeczeństwa. System szkolnictwa i jego poziom jest w Indiach niesłychanie zróżnicowany – od ogromnych klas w wiejskich podstawówkach, gdzie trudno zapewnić podstawowe minimum wszystkim uczniom, aż po jedne z lepszych na świecie szkół wyższych (IIM, IIT oraz IIS), których absolwentów przyjmie z otwartymi rękoma większość światowych pracodawców.

Indyjski system szkolnictwa wyższego to ponad 370 uniwersytetów oraz ponad 13 tys. innych szkół wyższych, które rocznie kończy 300 tys. inżynierów i 150 tys. informatyków. Co roku indyjskie uczelnie opuszcza więc 450.000 absolwentów kierunków technicznych, 300.000 absolwentów studiów podyplomowych i 2,3 mln absolwentów kierunków nie technicznych. Nawet jeśli tylko połowa z nich znajdzie dobrze płatną pracę, to co roku daje to sporą grupę ludzi zasilających rosnącą klasę średnią.

Rząd Indii planuje zwiększenie proporcji młodych ludzi decydujących się na rozpoczęcie studiów z obecnych 12% absolwentów szkół średnich (ok. 15 milionów osób) do 30% do roku 2025, co zwiększyłoby liczbę studentów o kilkanaście milionów, w celu zaspokojenia rozwijającej się gospodarki oraz rosnących aspiracji powiększającej się klasy średniej. Jest to o tyle trudne, iż obecnie 95% dzieci uczęszcza do szkół podstawowych, natomiast 40% do szkół średnich, co w naturalny sposób ogranicza ilość osób mogących podjąć studia. Bank Światowy zwraca jednak uwagę, że rozwój gospodarczy Indii nie może być utrzymany bez zdecydowanego zwiększenia zaangażowania rządu oraz inwestycji, zwłaszcza w infrastrukturę, która wespół z ilością kadry akademickiej stanowi wąskie gardło rozwoju szkolnictwa wyższego w Indiach. W odróżnieniu jednak od Chin, w Indiach na zdecydowanie mniejszą skalę rząd wspiera prywatne szkoły i nie chce być postrzegany jako preferujący prywatne inicjatywy wspierając je publicznymi środkami. Wartość środków przeznaczonych na edukację wyższego szczebla jest w obecnym planie pięcioletnim (2010-2015) pięciokrotnie większa niż w poprzednim. Jest jest jednak wiele do zrobienia – narodowa Komisja ds. Wiedzy oszacowała potrzeby Indii na 1500 uniwersytetów, w porównaniu z 370 istniejącymi obecnie. Liczba najbardziej prestiżowych indyjskich uczelni (IIT/IIM – Indian Institute of Technology/Management) ma być powiększona z 7 do 15. Rośnie również liczba uczelni prywatnych, aby zaspokoić stale rosnący popyt. To jednak nie wystarcza – instytucje rządowe zapraszają uczelnie zagraniczne do otwierania swoich oddziałów w Indiach. Brakuje również kadry, nawet uczelnie pokroju IIT i IIM mają problemy z zapewnieniem właściwej liczby prowadzących i relacja studentów do prowadzących pogarsza się.

Według raportu „EDGE2011” firmy doradczej Ernst&Young, Indie posiadają największy na świecie system wyższej edukacji, na który składa się 26 478 instytucji (przy 6706 w USA i 4000 w Chinach, rok 2010). W ramach rozwoju szkolnictwa wyższego powstał projekt Specjalnych Stref Edukacyjnych, tworzonych na wzór stref ekonomicznych i mających dynamizować rozwój kluczowych aspektów systemu edukacji.

Centra naukowo-badawcze

Centra naukowo-badawcze stały się w ostatnich latach wyróżnikiem rozwoju gospodarczego Indii. O ile Chiny kojarzone są głównie z produkcyjnym charakterem gospodarki, to Indie przede wszystkim z sektorem usług. Najbardziej znane przykłady sektorów usługowych to sektor informatyczny (IT) oraz usług wsparcia biznesowego (BPO – business process outsourcing). Poza tworzeniem miejsc pracy, rozwój wspominanych sektorów przyczynia się do rozwoju kraju oraz budowy jego zaplecza technologicznego. Rząd Indii aktywnie wspiera te działania subwencjonując tworzenie i rozwój laboratorium badawczych. Roczne nakłady na prace badawczo-rozwojowe wynoszą w Indiach ponad 36 mld USD, co plasuje je na ósmym miejscu na świecie. Jak pokazuje poniższa tabela, kraj ten dzieli jednak spory dystans od światowej czołówki w tym zakresie.

Tab.1. Udział w światowych wydatkach B+R.

Chiny, do których Indie są najczęściej porównywane w statystykach międzynarodowych, wydają ponad czterokrotnie więcej na prace badawczo-rozwojowe. Podobne wydatki na badania i rozwój są udziałem Japonii, która pod względem liczby ludności jest prawie 10-krotnie mniejszym krajem. Poniżej zaprezentowano wydatki na prace badawczo-rozwojowe (BR) największych i najważniejszych państw na świecie (2010r.)  – oś pozioma pokazuje wydatki na prace B+R jako % PKB kraju, oś pionowa natomiast – liczbę naukowców i inżynierów przypadających na 1 mln mieszkańców; wielkość koła odzwierciedla kolei wielkość rocznych wydatków na prace BR. Kolory kół są związane z geograficzną lokalizacją danego kraju. 

Rys. 1. Zaangażowanie państwa w prace badawczo-rozwojowe.

Dominującym państwem w tej kategorii są oczywiście Stany Zjednoczone, plasujące się w czołówce we wszystkich trzech kategoriach. Państwami, których zaangażowanie w prace badawczo-rozwojowe jest podobne jak w przypadku Indii, to Brazylia i Włochy, zdecydowanie mniejsze pod względem populacji czy budżetów narodowych. Wykres ten pokazuje, że pomimo sporego postępu w dziedzinie prac BR, Indie mają jeszcze długą drogę do przejścia i mało korzystnie wypadają w porównaniu z innymi krajami. Kraj ten jednak na drogę reform i szybszego rozwoju gospodarczego wszedł później w porównaniu z państwami plasującymi się wyżej w omawianym zestawianiu – było to raptem 23 lata temu. W przypadku Chin ok. 30 lat temu, w przypadku większości pozostałych krajów ok. 65 lat temu, czyli od momentu zakończenia II wojny światowej. Pomimo wzrostu budżetu Indii na prace BR, jego relacja do PKB pozostaje od kilku lat na poziomie ok. 0,9-1,0% PKB. Ambicją rządu w New Delhi jest zwiększenie tego wskaźnika do poziomu 2% PKB do roku 2017, czyli do końca obecnego 12-go planu pięcioletniego.

Od początku kryzysu w roku 2008, zagraniczne firmy otworzyły 200 centrów badawczo-rozwojowych w Chinach, czterokrotnie więcej niż w Indiach. Ok. 40% firm posiadających takie centra w Indiach, otworzyło je również w Chinach. Z 1000 firm przeznaczających największe nakłady na prace BR, 342 jest obecnych w Chinach oraz 300 w Indiach. Indie mają jednak zdecydowaną przewagę w sektorze doradztwa biznesowego. Możliwości rozwoju technologicznego są ciągle dla obydwu krajów ogromne. Poniższy wykres przedstawia percepcje możliwości rozwoju technologicznego poszczególnych krajów do roku 2015, wg odpowiedzi badanych należących do światowej społeczności kadry badawczej (badanie firmy Battelle). W tym zestawieniu Indie wypadają już znacznie lepiej. Ankietowani postrzegają je jako kraj o drugim co do wielkości potencjale rozwoju.

Rys. 2. Potencjał rozwoju technologicznego krajów

Firma Batelle zapytała również ankietowanych należących do światowej społeczności kadry badawczej, które z krajów mają aktualnie największe osiągnięcia i dysponują największym potencjałem badawczym w różnych dziedzinach. Wyniki uwzględniają oczywiście subiektywne opinie ankietowanych, ale pokazują pewne wyraźnie zarysowujące się tendencje. Ranking został zaprezentowany w tabeli poniżej:

Tab.2. Potencjał badawczy krajów.

Pomimo faktu zaliczenia Indii do światowej czołówki pod względem perspektyw badawczo-rozwojowych, udało im się zaistnieć jedynie w dwóch kategoriach – sektorze rolniczym i produkcji żywności oraz w sektorze oprogramowania i zarządzania informacją. Zdecydowanie lepiej w tym zestawieniu zaprezentowały się Chiny. Pozostałe kraje, nawet te zdecydowanie mniejsze od Indii, mają za sobą spore doświadczenia na tym polu i Indie będą potrzebowały wielu lat, aby dystans ten zmniejszyć. Najwyższe oceny zostały przyznane w dziedzinie oprogramowania i zarządzania informacją, z czego Indie słyną. O indyjskim rynku usług i wysokiej technologii jest głośno głównie z uwagi na spore inwestycje prywatnych firm, otwierające swoje centra oraz oddziały na subkontynencie. Szerszej opinii znane są jedynie przykłady wysokonakładowych inwestycji międzynarodowych korporacji inwestujących w Indiach i budujących swoje centra badawczo-rozwojowe w dużych miastach (Microsoft, IBM, Nokia, GE, Xerox, PepsiCo i inne), jednakże 71% populacji Indii (ponad 700 milionów) mieszka na wsi, która boryka się z nie mniejszymi problemami niż szybko rosnące aglomeracje miejskie. Z tego względu rząd w New Delhi sporo energii poświęca również na rozwiązywanie problemów terenów wiejskich inwestując w technologie wykorzystywane na wsi. Również indyjskie firmy technologiczne wychodzą naprzeciw oczekiwaniom społecznym, oferując konkurencyjne produkty, dostępne dla szerokich mas ludzki. Przykładem może być samochód Tata Nano opracowany w całości przez indyjskich specjalistów (sprzedawany w cenie ok. 3 tys USD) czy rozwój usług telekomunikacyjnych takich jak Reliance (w Indiach przybywa 15 milionów użytkowników telefonii komórkowej miesięcznie). Sukces sprzedaży Nano był na tyle duży, że firma Tata (oraz inne idące w jej ślady) przygotowały już jego wersje eksportowe.

Rozwój gospodarczy zazębia się z rozwojem prac badawczo-rozwojowych – napędza ów rozwój, ale jest też jego skutkiem. Gospodarka Indii rozwija się w tempie 7-9% rocznie, zdecydowanie powyżej średniej światowej, jednak wolniej niż w przypadku Chin (ok. 10% rocznie). Obydwa kraje są coraz aktywniejsze na światowym rynku prac BR i zakupu nowoczesnych technologii. Wspomnieć tu można o historycznych relacjach Indii z Rosją (wcześniej ZSRR), zwłaszcza w dziedzinie zakupu technologii wojskowych. Obecnie rosyjscy specjaliści budują w Indiach 12 reaktorów atomowych oraz wspierają kraj w dziedzinie badań kosmicznych. Znaczenie gospodarcze i technologiczne Indii dostrzegają również Stany Zjednoczone – wizyty Baracka Obamy i innych przedstawicieli władz USA miały również na celu rozwinięcie współpracy w tym zakresie i przejęcie części rosyjskich kontraktów, dotyczących głównie spraw energetycznych, kontraktów wojskowych i bezpieczeństwa wewnętrznego.

Rośnie również liczba patentów rejestrowanych w Indiach – w roku finansowym 2004-05 (w Indiach rok fiskalny trwa od 01.04 do 31.03) złożono 17 000 wniosków patentowych i przyznano z tej grupy 2 000 patentów, natomiast w roku 2008-09 złożono 36 000 wniosków patentowych, z których przyznano 16 000 patentów.

Przemysł IT i inwestycje zagraniczne

W ciągu ostatnich lat ponad 100 wielkich zachodnich korporacji stworzyło w Indiach swoje laboratoria badawcze. Sam sektor usług informatycznych i oprogramowania zatrudnia 2,3 mln ludzi, wspierając pośrednio ok. 8 mln osób. Sektor ten przyczynił się do wyraźnego wzrostu tak gospodarki jak i systemu edukacyjnego. Współprezes firmy Infosys (obecnej również w Polsce) stwierdza, iż indyjski przemysł IT da w 2013 roku 200-250 tys. miejsc pracy. Indie uczyniły z branży outsourcingu usług (BPO oraz IT) jedną najprężniejszych dziedzin gospodarki oraz najbardziej widoczny wyróżnik swojej obecności na mapie gospodarczej świata. Kraj ten jest również jednym z największych na świecie producentów leków, zwłaszcza ich tańszych zamienników. Indyjski przemysł farmaceutyczny jest czwartym co do wielkości na świecie i największym producentem tzw. generyków (zamienników). Wartość indyjskiego przemysłu medycznego jest szacowana na 12 mld USD i ma w ciągu najbliższej dekady wzrosnąć czterokrotnie.

Badania i prace wojskowe, kosmiczne, energia atomowa

Indie są największym odbiorcą sprzętu wojskowego na świecie, odpowiadającym za 9% globalnych zakupów, dynamicznie modernizując swoją armię. W listopadzie i grudniu 2011 roku odbyły się manewry wojsk indyjskich, w które zaangażowane było 50 tys żołnierzy, 300 czołgów oraz 250 dział. Modernizacja armii przyczynia się do rozwoju technologii używanych na potrzeby wojskowości. Defence Research and Development Organisation (DRDO) pracuje nad projektem robotów na polu walki, które mają funkcjonować zamiast żołnierzy, w oparciu o informacje i sztuczną inteligencję. Laboratoria DRDO pracują również nad projektem czołgu własnego projektu MBT (Main Battle Tank) o nazwie Arjun. Poczyniono również plany dotyczące stworzenia samolotu oraz bezzałogowych maszyn latających UAV (Unmanned Aerial Vehicle). W grudniu 2011 w ramach projektu budowy własnego futurystycznego indyjskiego czołgu Arjun, otwarto trzy kolejne centra naukowo-badawcze, wliczając centrum testów zawieszenia. Czołg Arjun wszedł jako stałe wyposażenie armii indyjskiej – po tym jak wypadł w testach lepiej od rosyjskiego T-90S, władze indyjskie zakupiły 124 czołgi tego typu. Kolejne 124 sztuki, już nowej wersji Arjun II, mają niebawem wzmocnić armię.

Kolejna jednostka badawcza, Centrum Technologii Wojskowej Pojazdów Elektronicznych skoncentruje się na technologii związanej z wbudowanym systemem kontroli. Inny projekt, dotyczący autonomicznej nawigacji dla bezzałogowych maszyn latających, będzie przygotowywać roboty do walki na nowoczesnym polu bitwy, z ładunkami do wykrywania min oraz możliwościami inwigilacja i rozpoznania nuklearno-biologiczno-chemicznego.

Indie inwestują również w badania kosmiczne, są jednym z sześciu krajów posiadających własną technologię satelitarną i budującą własny system GPS. Indyjski program kosmiczny ma już ponad 45 lat. USA zniosły ostatnio sankcje nałożone na 9 indyjskich organizacji kosmicznych oraz obronnych, po przeprowadzeniu przez Indie testów nuklearnych w 1974 oraz 1998. Rozwój technologii wojskowych, kosmicznych i atomowych jest faktem, stawiając ten kraj w gronie głównych graczy na arenie politycznej świata.

——-

Pomimo zdecydowanego rozwoju w dziedzinie prac badawczo-rozwojowe oraz tworzenia centrów naukowo badawczych, Indie pozostają krajem o niewielkim stopniu rozwoju technologicznego i ze sporym dystansem do nadrobienia w tej dziedzinie w stosunku do krajów rozwiniętych. Czynnikami ułatwiającymi pokonanie tych trudności będą z pewnością duży rozwój gospodarczy, duża populacja i olbrzymi rynek wewnętrzny, rzesza wykształconych i znających język angielski specjalistów oraz renoma kraju otwartego na inwestycje i biznes. Potencjał jest spory, ale też i spory dystans do nadrobienia.

Adam Szymański

Autor zajmuje się doradztwem w handlu z krajami Azji

www.import.namaste.com.pl

Źródła:

Battelle – The Business of Innovation – www.battelle.org

Home

http://www.bbc.co.uk

http://www.indiaedu.com

http://www.thehindubusinessline.com

http://timesofindia.indiatimes.com

http://economictimes.indiatimes.com

http://www.bestindiansites.com

http://cyberjournalist.org.in

http://business.mapsofindia.com

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
A. Szymański: Potencjał technologiczny Indii Reviewed by on 21 stycznia 2013 .

Indie są jednym z głównych pretendentów do grona ścisłej czołówki najważniejszych gospodarczych i politycznych potęg na świecie. Decydują o tym zasoby ludnościowe, gospodarcze, a od pewnego czasu również i potencjał intelektualny kraju. Pomimo faktu, że Indie są przez wielu uważane ciągle za kraj trzeciego świata, o czym mogą świadczyć niektóre wskaźniki rozwoju społeczno-ekonomicznego, to nie

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • No cóż, z pewnością nie jest łatwo znormalizować poziom życia w kraju, gdzie żyje aż tyle ludności. Indie zdecydowanie mają gigantyczny potencjał i pomału zaczynają go wykorzystywać. Chociaż sądzę, że musi minąć jeszcze parę dobrych lat zanim uśrednią poziom pomiędzy warstwami społecznymi.

Pozostaw odpowiedź