Artykuły,Spotkania CSPA,Tajwan news

A. Szaga: Relacja z 31. spotkania CSPA z Ryszardem Zalskim

china_taiwan_ms8 lipca odbyło się 31. Spotkanie CSPA, którego gościem był znany z łamów portalu polska-azja.pl, na stałe mieszkający na Tajwanie współpracownik CSPA, Ryszard Zalski. Tematem spotkania były stosunki chińsko-tajwańskie oraz ogólne tendencje w zakresie bezpieczeństwa w regionie.

Wnioski

NAJWIĘKSZE PROBLEMY

– rosnąca pauperyzacja społeczeństwa na Tajwanie
– niezrozumiały system podatkowy i niskie przychody do budżetu państwa

NAJWAŻNIEJSZE WYZWANIA

– słabnąca gospodarka Tajwanu
– wzrost potencjału militarnego Chin i rosnące wydatki na budżet wojskowy, które mogą prowadzić do ekspansji na nowe tereny

REKOMENDACJE

– zaproszenie prezydenta Ma Ying-jeou przez Xi Jinpinga na szczyt APEC w 2014 r., który odbędzie się w Chinach, jako krok w kierunku „pojednania”
– wykorzystanie tajwańskiej demokracji jako środka do obrony przed wchłonięciem Tajwanu przez ChRL

Relacja ze spotkania

Gość CSPA rozpoczął swoją prelekcję od zaznaczenia, iż zazwyczaj mamy w polityce do czynienia z podziałem na konserwatystów i liberałów. Na Tajwanie zróżnicowanie oscyluje jednak wokół przynależności do Chin kontynentalnych. Wyróżniamy więc polityków prochińskich oraz proniepodległościowych. W podział ten wpisują się dwie największe partie w Republice Chińskiej – Kuomintang (KMT) oraz Demokratyczna Partia Postępowa (DPP).

Następnie Ryszard Zalski mówił o stosunku Tajwańczyków do kwestii niepodległości. W świetle niektórych badań, gdyby usunąć element zagrożenia ze strony ChRL, około 70% społeczeństwa głosowałoby za niepodległym państwem tajwańskim. Prelegent podkreślał, że Tajwan jest związany kulturowo z Chinami, natomiast historycznie te powiązania nie są już takie silne. Dużo bliższa jest Tajwańczykom choćby Japonia, do której społeczeństwo tajwańskie jest przyjaźnie nastawione. Ryszard Zalski użył także własnego porównania, które ma tłumaczyć w pewien sposób konflikt poprzez Cieśninę Tajwańską. Otóż twierdzi on, że gdyby go przełożyć na polskie realia, to tak jakby Rosja zażądała, że Polska ma być częścią Federacji Rosyjskiej.

Objaśniając podział na scenie politycznej, gość CSPA powiedział, że Kuomintang (partia narodowa, która przybyła na Tajwan z kontynentu po przegranej wojnie domowej z komunistami) posiada zaplecze w postaci związków zawodowych, różnych stowarzyszeń i organizacji (to, co określane jest jako grassroot politics). Posiada wielki kapitał i obecnie znajduje się w ścisłej współpracy z Komunistyczną Partią Chin. DPP z kolei jest ma stosunkowo niewielkie środki finansowe i popierana jest przez Japonię. Widoczna jest jednak w tej partii tendencja zwracania się w stronę Chin. Także Stany Zjednoczone, kluczowe dla relacji przez Cieśninę, liczą na to, że DPP będzie współpracować z ChRL. Poparcie dla Demokratycznej Partii Postępowej nie rośnie, bo być może wśród społeczeństwa wygrywa pragmatyzm. Współpraca z Chinami jest bardzo opłacalna i korzysta z niej wielu Tajwańczyków.

Ryszard Zalski wspomniał o dywagacji na temat „pojednania” chińsko-tajwańskiego. Mówi się, że gdyby do niego doszło, na przykład gdyby Xi Jinping zaprosił prezydenta Tajwanu Ma Ying-jeou na szczyt APEC w 2014 i tam doszłoby do porozumienia, politycy ci mieliby nawet szansę na otrzymanie Pokojowej Nagrody Nobla.

Obecnie stosunki przez Cieśninę są w miarę pokojowe. Największym zagrożeniem dla Tajwanu jest jego słabnąca gospodarka, według Zalskiego z Chin kontynentalnych niebezpieczeństwa właściwie nie ma. Problemami Republiki Chińskiej są niezrozumiały system podatkowy, szalejące ceny nieruchomości oraz pauperyzacja społeczeństwa. Poza tym wpływy do budżetu są niewysokie, co jest niewspółmierne do niskiego bezrobocia, świetnego stanu infrastruktury oraz służby zdrowia stojącej na wysokim poziomie.

Pierwszym pytaniem od uczestników spotkania była kwestia tego, na ile USA chciałyby i mogłyby włączyć się, gdyby doszło do kryzysu w Cieśninie na miarę tego z lat 1995-1996. Ryszard Zalski odpowiedział, że jeszcze dekadę temu, gdy przeprowadzał wywiady z amerykańskimi urzędnikami, mówili oni, że brano by pod uwagę to, jak rozwija się demokracja na Tajwanie, myśląc o ewentualnej interwencji. Jednak teraz podkreśla się, że na Wyspie znajduje się tak dużo nowoczesnego, amerykańskiego uzbrojenia, że dla samego sprzętu Amerykanie byliby gotowi bronić Republiki Chińskiej.

Dziennikarz Jacek Potocki pytał, czy w kontekście ogłoszonego na 18. Zjeździe KPCh „odrodzenia wielkiego narodu chińskiego”, Chiny nie są zainteresowane zmianą obecnej sytuacji. Gość CSPA mówił, że w ChRL jest tendencja, żeby nie zmieniać stany rzeczy, jednak czym innym, jak nie zmianą status quo, jest ustawienie nad Cieśniną Tajwańską 1700 rakiet przez Chiny. Analityk PISM-u Justyna Szczudlik-Tatar dopytywała się, czy w kontekście kampanii wyborczej na Tajwanie w 2016 r. przewiduje się jakąś różnicę w polityce DPP i KMT wobec Chin. Ryszard Zalski mówił, że nawet gdyby opozycja wygrała wybory, to rząd na pewno byłby prochiński. Wyraźnie widać zanikanie drastycznej opcji proniepodległościowej w DPP. Gość CSPA stwierdził także, że obroną Tajwańczyków przed wchłonięciem Republiki Chińskiej przez ChRL jest tajwańska demokracja. To społeczeństwo, które niechętnie patrzy na warunki życia, jakie panują w Chinach kontynentalnych, miałoby zatrzymać połączenie dwóch państw.

Później uczestnicy spotkania chcieli dowiedzieć się, jaki jest stosunek Tajwańczyków do sił zbrojnych. Ryszard Zalski mówił, że, mimo prochińskiej polityki prezydenta Ma, wprowadza się sporo nowoczesnego uzbrojenia, a modernizacja armii ma wyraźnie charakter antychiński. Obecny na spotkaniu były polski ambasador w Pekinie Krzysztof Szumski komentował następnie, że perspektywa relacji przez Cieśninę jest raczej spokojna. Zagrożenie według ambasadora może pojawić się wtedy, gdy rosnący chiński budżet wojskowy spowoduje, że Chiny będą szukać nowych terenów do ekspansji. Niejasna jest także przyszłość systemu politycznego ChRL. Ostatnie pytanie zadał Oskar Pietrewicz z CSPA, który skonstatował, że jeśli brakuje tematu, który mógłby doprowadzić do porozumienia politycznego pomiędzy dwoma państwami, to czy nie najłatwiej byłoby znaleźć zarzewie współpracy dzięki konfliktowi o Wyspy Senkaku/Diaoyu. Ryszard Zalski przyznał, że Chiny są faktycznie zainteresowane tym, żeby Tajwan zaangażował się bardziej w spór z Japonią, jednak nie widać takiej woli ze strony Tajpej. Poza tym Amerykanie są bardzo przeciwni takiemu obrotowi spraw, a Tajwan musi liczyć się ze zdaniem USA.

Opracowanie: Adam Szaga

W załączniku prezentacja Ryszarda Zalskiego poświęcona omawianym zagadnieniom.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
A. Szaga: Relacja z 31. spotkania CSPA z Ryszardem Zalskim Reviewed by on 14 lipca 2013 .

8 lipca odbyło się 31. Spotkanie CSPA, którego gościem był znany z łamów portalu polska-azja.pl, na stałe mieszkający na Tajwanie współpracownik CSPA, Ryszard Zalski. Tematem spotkania były stosunki chińsko-tajwańskie oraz ogólne tendencje w zakresie bezpieczeństwa w regionie. Wnioski NAJWIĘKSZE PROBLEMY – rosnąca pauperyzacja społeczeństwa na Tajwanie – niezrozumiały system podatkowy i niskie przychody do budżetu

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Adam Szaga - koordynator działu News, redaktor portalu www.polska-azja.pl. Student drugiego stopnia w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego (specjalizacja wschodnioazjatycka). Główne obszary zainteresowań: polityka zagraniczna Japonii, japońskie stosunki z innymi graczami w regionie Azji i Pacyfiku, państwa ASEAN. Swoje pasje rozwijał m.in. podczas pobytu na stypendium w Japonii. Autor artykułów publicystycznych poświęconych wyżej wymienionej tematyce.

komentarze 3

  • jeden z najbardziej cenionych przeze mnie znawcow spraw tajwanskich, ktorego komentarze w ramach prywatnego wywiadu byly uwzglednione w prelekcji nawiazuje tu do kwestii spotkania na szczycie
    warm-oolong-tea.blogspot.com/2013/07/dipping-toe-in-water-president-ma-of.html

    o ile w przypadku poprzedniej chinskiej ekipy mozna bylo mowic, ze duetowi Ma i Hu ewentualnie marzy sie Nobel i odnoszac to do kiepskiego urzedowania obu nazwac to – takie sobie skojarzenie obu miernych przywodcow- MaMaHuHu (co po chinsku znaczy ‚tak sobie’), o tyle teraz trzeba by to zmienic na MaMaXiXi, co po chinsku chyba nic nie znaczy …

  • * dziekuje za mile slowa

    * także za tak rozlegle streszczenie wystapienia

    * odnośnie poczatkowych slajdow – Tajwan a geografia – chciałbym dodac, ze maja one przedstawic
    – najpierw Tajwan jako wyspe przynalezna do ladu i Chin
    – na kolejnym odwroconym zas jako czesc ciagu wysp ciągnących się od Japonii i przynależnego do kultury morskiej

    * w drodze sprostowania – wyjazd Ma na APEC do Chin bylby ogromnym bledem i strata dla Tajwanu. Moglby tam pojechac jedynie jako przedstawiciel prowincji, nie prezydent, który to wlasnie urząd pozwala mu na reprezentowanie kraju.
    Już na Tajwanie przyjmując przedstawiciela Chin Chen Yu-lina, tu spotkałem dwie wersje, lata temu przedstawial się lub delegacja chinska zwracala się do niego jako pan Ma, nie prezydent

  • Bardzo fajna prezentacja, faktycznie szkoda, że nie udało się jej odpalić

Pozostaw odpowiedź