Artykuły,Publicystyka

A. Maksymowicz: Tony Blair w Mongolii

Osoba byłego dwukrotnego premiera Wielkiej Brytanii (1997-2007) nadal budzi światowe zainteresowanie. Tym razem wynika ono nie tyle z politycznych jego zamiarów, ocen czy koncepcji, ile z tytułu jego górniczych zainteresowań, prac i kompetencji w tej specjalności. Trzeba zauważyć, że były premier nie jest specjalistą górniczym w klasycznym tego słowa znaczeniu. Być może, że mało się on zna na drążeniu chodników, budowie szybów czy też podziemnej i odkrywkowej eksploatacji złóż. Tego rodzaju specjalistów nie brakuje jednak nigdzie na świecie, również w Polsce. Kształcą ich renomowane uczelnie całego świata. Tony Blair jest pod tym względem kimś całkiem innym. Z napływających wiadomości o jego roli w światowym górnictwie wynika, że zajmuje się on strategicznymi decyzjami dotyczącymi tej branży. Pod tym względem jest on absolutnym wyjątkiem, który swoje doświadczenie polityczne długoletniego przywódcy globalnego mocarstwa potrafił połączyć i wykorzystać na rzecz opłacalnego, korzystnego i przyjaznego ludziom górnictwa w krajach Afryki, Azji i Ameryki Południowej. Jest on doradcą prawie wszystkich państw afrykańskich z dominującym sektorem górniczym. Dzieje się tak od momentu, kiedy pożegnał się on z brytyjską polityką. Od tego czasu poszczególne państwa z trzech wspomnianych kontynentów zabiegają o jego rady, opinie i pomoc w ocenie sytuacji i strategii na przyszłość. Ta ostatnia usługa jest obecnie szczególnie pożądana, kiedy ceny surowców są najniższe od wielu lat i nic nie wskazuje na ich wzrost w najbliższym czasie. Górnictwo jednak nadal pozostaje głównym kierunkiem gospodarki wielu państw, niezależnie od spadku światowych cen na surowce.

Historia Johna Kennedy’ego

W marcu 2015 roku Tony Blair odwiedził Mongolię, co stało się przyczyną ataku na niego brytyjskich mediów. Te zresztą od chwili zajęcia się byłego premiera górnictwem nie mogą mu wybaczyć jego nowej profesji na tym szczeblu, zastrzeżonych dla największych światowych koncernów wydobywczych. Jest to zrozumiałe, gdyż z reguły jest on rzecznikiem przeciwnej im strony. Ponieważ zna on doskonale wszystkie sposoby, jakimi posługują się politycy związani z tymi firmami, nic dziwnego, że paraliżowanie ich zamiarów w jego ojczyźnie wywołuje falę krytyki, a nawet nie ukrywanej nienawiści. Skromny udział w tej niechlubnej nagonce mają też i Polacy. Reżyser Roman Polański nakręcił sensacyjny film o byłym premierze pt. „Autor widmo”.  Jest on o tyle nieprzyjemny, że nie mogąc skompromitować swego bohatera, czyni to w stosunku do jego żony. Widzowie tego obrazu, nie znając prawdziwych przyczyn tego stanowiska, przyjmują to za dobrą monetę. W przeciwieństwie do filmowej jego wersji Tony Blair jest kochającym mężem i ze swoją żoną Cherie ma czworo dzieci. Jako premier Wielkiej Brytanii był anglikaninem, co jest konstytucyjnym wymogiem w tym kraju. Po zakończeniu kadencji 22 grudnia 2007 przeszedł na katolicyzm. Natychmiast po tym zrezygnował on z mandatu do Izby Gmin i wszystkich przysługujących mu profitów politycznych. Jego żona jest katoliczką i dzieci również przyjęły chrzest katolicki. Nigdy nie zajmowała się ona polityką, choć, jak widać miała wpływ na decyzje życiowe swego męża. Jedna z końcowych scen tego filmu ukazuje skuteczny zamach na życie byłego premiera. Jest to zapewne dla jeszcze żyjącego Tony’ego Blaira ostrzeżenie, że jego historia może potoczyć się podobnie jak prezydenta USA Johna Kennedy’ego. W filmie tym nigdzie nawet się nie wspomina, że historia ta dotyczy Tony’ego Blaira. Jednak wskazuje na to powierzenie głównej roli aktorowi, jakim jest bardzo podobny do niego z fizjonomii i zachowania Price Brosman. Również czas akcji i rozgrywające się wydarzenia polityczne jednoznacznie wskazują, że dotyczą on okresu sprawowania urzędu premiera przez Tony’ego Blaira. Szereg kłamstw, pomówień, zmyśleń i obelg, jakie serwują mu nieustannie brytyjskie media, prostuje on, wyjaśnia oraz zaprzecza na swojej stronie internetowej, nie poniżając się do sądowych procesów ze swoimi oskarżycielami.

Źródło: flickr.com, Center for American Progress

Źródło: flickr.com, Center for American Progress

Kopalnia złota

Popularna brytyjska gazeta „Daily Mail Online” (3.04) na swoich stronach zamieszcza reportaż z „tajnej wizyty” Tony’ego Blaira w Mongolii. Miałby on przybyć tam w dniu 1 marca w celu poparcia i uzasadnienia dla budowy kopalni złota w rejonie Noyon Uul, gdzie mieszczą się grobowce starożytnych władców z czasów Attyli. Według gazety „Noyon Uul jest około 65 mil na północ od Ułan Bator i ma 1,2 mld ton rudy złota, ale jest usiany kurhanami starożytnych władców z dynastii Hun z pierwszego wieku p.n.e.” Gazeta ubolewa, że eksploatacja złoża zawierającego 50 ton złota może zniszczyć te grobowce. Przy tej okazji przypomina się, że dwa lata temu mongolski premier, który wtedy pełnił urząd szefa gabinetu, zaprosił Tony’ego Blaira do doradztwa w zagospodarowaniu bogactw naturalnych i kopalin w Mongolii. Odnotowuje ona też rzekomy spór, jaki istnieje pomiędzy prezydentem Mongolii Tsakhiagiinem Elbegdorjem, który jest przeciwko eksploatacji tego złoża, a premierem Czimedijnem, Sajchanbilegiem. Premier uważa, że Mongolia jest pod silną presją i musi zwiększyć dochody z górnictwa, by zażegnać kryzys gospodarczy. Inwestycje zagraniczne spadły 74 procent w zeszłym roku. Nie doszło dotąd do sfinalizowania transakcji Tavan Tolgoi, jednego z największych na świecie niewykorzystanych złóż węgla na Pustyni Gobi. Liczne fotografie z wykopalisk, cennych archeologicznych znalezisk i z dawnych wizyt Tony’ego Blaira w Mongolii mają uwiarygodnić wszystko, co tam napisano. Gazeta zwróciła się też do Fundacji „Tony Blair Associates” z pytaniem, po co były premier udał się do Mongolii. W odpowiedzi usłyszeli, że jest to kolejna jego „wycieczka” do tego kraju. Na uwagę zasługuje mapa dołączona do tego reportażu, na której całkowicie błędnie podano lokalizację Noyon Uul około 100 km na północ od Ułan Bator. Tymczasem internetowa encyklopedia podaje lokalizację Noyon Uul na Pustyni Gobi w odległości około 800 km na południe od miejsca wskazanego w gazecie. Szczegółowa mapa Mongolii potwierdza błąd „Daily Mail”. Kłopoty redaktorów tej gazety z geografią są prawdopodobnie tego samego rodzaju co z pozostałymi wiadomościami podawanymi na ten temat. Mongolskie media dyskretnie milczą o ostatniej wizycie Tony’ego Blaira w tym kraju. Zbiegła się ona z Mongolskim Forum Ekonomicznym (1-3.03), w którym były brytyjski premier zapewne uczestniczył. I to jest prawdopodobnie cały „sekret” mongolskiej wizyty Tony’ego Blaira.

Oyu Tolgoi

Niechęć brytyjskiej opinii publicznej do swojego dwukrotnego premiera związana jest zapewne z jego doradztwem dla rządu mongolskiego w sprawach największej górniczej inwestycji tego kraju związanej z eksploatacją złoża miedzi i złota Oyu Tolgoi na Pustyni Gobi. Od 2012 roku trwa spór miedzy anglo-amerykańskim koncernem a władzami Mongolii o zaległe podatki i udziały w finansowaniu podziemnej eksploatacji złoża. Chodzi tu o miliardy dolarów inwestycji, które zdaniem Mongolii zostały wydatkowane ponad przewidywany kosztorys. Ponieważ rząd Mongolii ma udziały w wysokości 34%, jest w tej samej skali zobowiązany do porywania nadmiernych wydatków. Nie mogąc sobie poradzić z koncernem, który zatrudniał najlepszych prawników i ekspertów, rząd mongolski trzy lata temu zaprosił do pomocy Tony’ego Blaira. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Koncernowi przedstawiono tzw. propozycje „nie do odrzucenia”. Wszystkie jego transakcje finansowe miały przechodzić przez Bank Mongolii. Straty poniósł koncern i on ma je pokrywać. Również rząd domagał się realizacji uzgodnionego stopnia zatrudnienia Mongołów w tym także na kierowniczych stanowiskach w zarządzie koncernu. Koncern nie zaakceptował tych propozycji. W odpowiedzi usłyszał zapowiedź procedury jego nacjonalizacji i wywłaszczenia Rio Tinto, który wydał już na ten cel 6 miliardów USD. W wyniku tej inwestycji miały się one kilkakrotnie zwrócić. Koncern rozpoczął negocjacje, które przeciągały się w nieskończoność. Kopalnia pracowała na minimalnych obrotach i zarówno koncern, jak i rząd Mongolii ponosiły z tego tytułu straty. Kryzys finansowy 2014-2015 spowodował, że dalszemu przeciąganiu tej sprawy zagrażało bankructwo. Spowodowało to, że na początku 2015 roku obie strony poszły na kompromis. Sprzyjała temu zmiana na stanowisku premiera, który postanowił zwiększyć zagraniczne inwestycje górnicze w tym kraju. Podczas tego konfliktu Tony Blair był stale doradcą mongolskiego rządu. Jego kompetencje, elastyczność i znajomość zachodniej gospodarki były nieocenionymi radami dla władz Mongolii, które ostatecznie wyszły zwycięsko z tego sporu.

Tony Blair w Polsce?

Nasze problemy górnicze wiążą się również z interesami krajowych i zagranicznych koncernów polityczno-biznesowych. Zaproszenie do Polski niezależnego eksperta górniczego, jakim jest Tony Blair było dotąd mało prawdopodobne. Zmiana na stanowisku Prezydenta RP wskazuje na to, że i to może okazać się realne ze skutkiem podobnym jak w Mongolii.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
A. Maksymowicz: Tony Blair w Mongolii Reviewed by on 17 czerwca 2015 .

Osoba byłego dwukrotnego premiera Wielkiej Brytanii (1997-2007) nadal budzi światowe zainteresowanie. Tym razem wynika ono nie tyle z politycznych jego zamiarów, ocen czy koncepcji, ile z tytułu jego górniczych zainteresowań, prac i kompetencji w tej specjalności. Trzeba zauważyć, że były premier nie jest specjalistą górniczym w klasycznym tego słowa znaczeniu. Być może, że mało się

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź