Artykuły,Chiny news

A. Maksymowicz: Permanentna reforma chińskiego górnictwa

1340357698Polskie media, informując o kolejnych katastrofach górniczych w Chinach, jakie miały miejsce 10 i 11 maja, w których łącznie zginęło 40 górników, podały, żekopalnie w Chinach należą do absolutnie najniebezpieczniejszych na świecie”. Podkreśla się, że z reguły przyczyną katastrof było niedochowanie procedur bezpieczeństwa przy wydobyciu. Są to stwierdzenie wielce ryzykowne, biorąc pod uwagę fakt, że w przeliczeniu na wydobycie wskaźniki wypadkowości mieszczą się w granicach notowanych w polskim górnictwie. Na ogół przyczyny równie tragicznych wypadków w naszym górnictwie są z tego samego powodu. Umiar i powściągliwość naszych mediów w sądzeniu innych nie jest ich mocną stroną. Jakimś usprawiedliwieniem dla tej sytuacji jest bardzo powierzchowna wiedza na temat chińskiego górnictwa. Nie wynika ona z braku woli jej poznawania, ale z powodu wyrywkowych informacji, jakie docierają do nas na ten temat. Sytuacja chińskiego górnictwa, które wydobywa tyle węgla kamiennego co reszta świata razem wzięta, jest intrygująca. Przynajmniej dla nas jako liderów pod tym względem w UE. Brak studiów, omówień i opracowań nie powinien nikogo jednak dziwić. Jeżeli brakuje pieniędzy na tego rodzaju publikacje dotyczące krajowego górnictwa, to cóż dopiero mówić o pracach  zajmujących się górnictwem w odległych Chinach.

Chińskie reformy

Jest czemu się tam przyglądać, a nawet wiele możemy się nauczyć. Na polskim rynku księgarskim ukazała się praca chińskich reformatorów tego państwa, którzy opisują na czym w ostatnich dziesięcioleciach polegał rozwój tego państwa*. W stosunku do aktualnej sytuacji gospodarczej i politycznej jest to praca omawiająca przemiany tego państwa, jakie zaszły do 2005 roku. Potem nastąpiło jej przetłumaczenie i wydanie w wersji angielskiej, a dopiero teraz  została przełożona z angielskiego na polski. Końcowe rozdziały tej obszernej pracy (592 strony) dotyczą monopoli, w tym górnictwa i energetyki. Generalnie trzeba się zgodzić z poglądem, że Chiny nie przestrzegają również żadnych standardów demokratycznych. Jak wynika z tej pracy nie zamierzają one nawet tego czynić. Skuteczność tego postępowania przynajmniej w branży górnictwa węgla kamiennego w porównaniu do tego, co dzieje się w naszym kraju, jest zadziwiająca.

Zmienić przecinek

Otóż w Polsce, aby zmienić przecinek w prawie geologicznym i górniczym wymagana jest debata i procedura parlamentarna. Dla tego celu musi być pozyskana większość sejmowa i dopiero można zmienić ten przykładowy tylko przecinek. Zdrowo rozsądkowi obserwatorzy polskiej sceny politycznej, którzy widząc tego rodzaju przepychanki polityczne w oczywistej sprawie, podnoszą fakt, że rząd i parlament zajmując się całkowicie mało istotnymi zagadnieniami nie mają już czasu na strategiczne koncepcje i na daleko idące w przyszłość postanowienia. Efektem tego stanu rzeczy stało się zamieszanie, jakie wynikło ostatnio na tle poszukiwania gazu łupkowego w Polsce, a właściwie rezygnacji zagranicznych koncernów z inwestycji w tej branży. Brak jest w polskim prawie jasnych określeń podatkowych, właścicielskich, koncesyjnych i praw do eksploatacji odkrytych zasobów węglowodorów. Ustawa o obciążeniu podatkami tylko wydobycia rud miedzi jest odstraszająca we wszystkich innych branżach górniczych. Zagraniczni menadżerowie nie mają zaufania do rządu, który widząc jakiekolwiek zyski tych firm obciąża je wtedy dodatkowymi podatkami. Polskie warunki pod tym względem są dla nich nie do zaakceptowania. Na bardziej stabilne prawo nie chcą oni bezczynnie czekać i wynoszą się do krajów, gdzie mają lepsze warunki działania. Jak na ironię, jednym z tych krajów jest Rosja, gdzie mimo braku demokracji panują bardziej pewne uregulowania prawne i na większą skalę przewidywane są zyski.

Chińskie prawo górnicze

Rynkową reformę sektora energetycznego rozpoczęto w 2002 roku. Jej podstawą stał się „Plan Reformy sektora energetycznego” wydany przez Radę Państwa. Polegała ona na podzieleniu władzy pomiędzy różne podmioty na różnych szczeblach. W jej efekcie dotychczasowe monopole górnicze musiały zmierzyć się z prywatnymi spółkami wydobywczymi. Powołano do życia Państwową Komisję Regulacji Energetyki (SERC), która funkcjonuje jako agenda Rady Państwa. W systemie tym rząd odpowiedzialny jest za działania w skali makro, SERC za niezależne regulacje, gracze rynkowi za niezależne operacje, a podmioty sektora za samodyscyplinę. To SERC w rezultacie ustala wszystkie warunki eksploatacji górniczej, koncesje itp. Kontroluje zakłady nie na zasadzie doraźnego wydawania zarządzeń dla poszczególnych kopalń, ale w skali kraju tworzy i poprawia prawo górnicze stosownie do zaistniałej potrzeby. W ten sposób struktura ta jest nastawiona na permanentną reformę górnictwa i energetyki. Zdaje ona egzamin, gdyż górnictwo chińskie stale zwiększa swoje wydobycie, a ilość wypadków śmiertelnych z roku na rok wyraźnie się zmniejsza. Dowodem na ten stan rzeczy jest postępowanie w sprawie ostatnich wypadków. Właściciele kopalń zostali aresztowani. W ich kopalniach całkowicie wstrzymano wydobycie. Trwa kontrola. Jako retoryczne pozostawiam pytanie, czy z podobnego powodu kogoś z dyrektorów w Polsce aresztowano, otrzymał wyrok więzienie bez zawieszenia, czy zamknięto z tego powodu jakąś kopalnię? Nie rozwijając dalej tego tematu trzeba zauważyć, że chińskie prawo górnicze jest dużo bardziej operatywne, skuteczne i nie tylko formalnie restrykcyjne. Polskim mediom i władzom należy zalecić umiar w krytyce chińskiego górnictwa i przestrogę, że zanim dostrzeże się źdźbło w chińskich kopalniach węgla kamiennego, warto zastanowić się, czy aby belka nie tkwi we własnym górnictwie.

Adam Maksymowicz

*Zhou Dongtao – Reformując Chiny. Doświadczenia i wnioski. Wydawnictwo Adam Marszałek. Toruń 2012.

Artykuł ukazał się oryginalnie na portalu nowygornik.pl.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 0
  •  
  •  
  •  
A. Maksymowicz: Permanentna reforma chińskiego górnictwa Reviewed by on 27 czerwca 2013 .

Polskie media, informując o kolejnych katastrofach górniczych w Chinach, jakie miały miejsce 10 i 11 maja, w których łącznie zginęło 40 górników, podały, że „kopalnie w Chinach należą do absolutnie najniebezpieczniejszych na świecie”. Podkreśla się, że z reguły przyczyną katastrof było niedochowanie procedur bezpieczeństwa przy wydobyciu. Są to stwierdzenie wielce ryzykowne, biorąc pod uwagę fakt,

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 0
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 8

  • Z artykulu widac ze Chiny refromuja swoja gospodarke w tym gornictwo. Musze przyznac ze nowoscia sa dla mnie informacje o zmianach w prawie.Jednak chcialbym troche bronic gazete. Jesli jednak patrzymy statystycznie na ilosc katastrof i wypadkow smiertelnych ciagu ostatnich lat, to dosc wyraznie widzimy tentencje poprawy bezpieczenstwa w chinskich kopalniach, co niemniej nie zmienia aktu ze pozostaja one jednymi na najbezpieczniejszych na swiecie. Po trosze wiaze sie to z glebokoscia kopania.

    Pozdrowienia

  • Jesli miałbym sparafrazowac to kiedy Chiny kichna to Niemcy beda mialy zadyszke, a wtedy wobec faktu ze gospodarka polski jest nadazna wobec niemieckiej to takze nad Wisla to odczujemy. To chyba obecnie jest najwieksze wyzwanie Europy ktora polegajac na RFN jest mocno zalezna of tego co stanie sie w Chinach,
    Przepraszam za powyzszy urwany post, radosc pisania na teblecie.

  • O naszej „demokracji” piszę w tonie ironcznym. Być może , że zbyt mało wyraźnie, ale nie to jest tematem tego tekstu. Co do sformułowań „braku woli poznawania” i „wyrywkowych informacji” pozwolę sobie bronić tych sfrmułowań, bo dotyczą one całości tego, co dzieje się w światowym górnictwie, a nie tylko Chin. Informacje na ten temat w dzieniku TVP i w iinnych mediach są infantylne, prymitywne i sterotypowe. W porównaniu choćby do wydawnictw naukowych, zawodowych i specjalistycznych w tej branży to obecnie jest pustynia w porównaniu do ich obfitości z czasów PRL. Z obydwoma komentatorami Anarcha i MG zgadzam się, co do fasadowości i fatalnych skutków nasze j”demokracji” w praktyce. To nie tylko GW tak pisze. Jak za panią matką jest to powtarzane również przez media zawodowe, które powinne coś więcej wiedzieć na ten temat. Ten fałsz i zakłamanie starałem się zasygnalizować na przykładzie branży, która jest mi bliska.. Przy tej okazji prosze o zwrócenie uwagi na dzieło na , które się powołuję. Pozwoliłem sobie skomentowac je tylko w części górniczo – surowcowej stanowiącej najwyżej 5 procent jego objętości. Trudno mi zrozumieć dlaczego nawet te niezalezne media nie zauwazyły chińskich uczonych, którzy moim zdaniem piszą ciekawie zarówno pod względem formy, jak i treści w sprawie dokonywanej transgormacji chińskiej gospodarki. Pomysły, strategie i ich relizacja jest tam czymś całkowicie nowatorskim w skali światowej biorąc pod uwagę zarówno metody ich wdrażania w życie, jak osiągane w ten sposób rewelacyjne skutki ekonomiczno – gospodarcze. Celem moich uwag jest nie tyle piętnowanie oklepanych i nieprawdziwych pojęć oraz informacji, ale poszukiwanie i ich analizowanie na podstawie własnych obserwacji. Nie było to trudne w sprawie wypadków górniczych w Chinach i w Polsce bo dane na temat wydobycia węgla w obu krajach są powszechnie łatwo dostępne. Piszę o tym dlatego, bo polskie górnictwo jest na swiecie cenione i ma szansę przynajmniej konsultingową, projektową i nadzoru wykonawstwa na rynku Dalekiego Wschodu, który gwałtownie rozwija się równiez w branzy surowcowej, o czym postaram się napisać przy kolejnej okazji..

    • I bardzo dobrze, że Pan o tym pisze choć obawiam się, że groteskowy obraz obecnych Chin w polskojęzycznych mediach, który świetnie ujął MG nie zmieni się dopóki jakowyś Wielki Wajchowy nie przekręci wajchy, mimo to trzeba próbować, zawsze to choć trochę mniej dezinformacji. Nie chodzi przecież o bezkrytyczną propagandę a uczciwą dyskusję, przedstawienie pro i contra, wyłożenie racji by odbiorca mógł uzyskać w miarę rzetelny obraz sytuacji [ niestety panoszący się u nas ”efekt krzywego zwierciadła” dotyczy także Iranu, Syrii, Izraela itd. ]. Jedno mnie tylko dziwi : o ile mogę zrozumieć w tej kwestii awersję prawicy – z tych samych powodów moje obrzydzenie budzi panujący tam nadal choćby i fasadowy kult ludobójcy Mao – o tyle nie pojmuję skąd tak zapiekła nienawiść do CHRL wśród poststaliniątek z GW czy neojakobinów pokroju Armanda R. – ?! [ przecież nie ze szczerego wzruszenia nad niedolą tybetańskich buddystów bo tak szczerze między sobą zapewne posłaliby tą ”bandę ciemniaków i reakcyjnych klechów” w diabły ]

      • Avatar Adam M.

        Dzisiejsza informacja PAP (29.06) „Co zagraża chińskiej gospodarce?” o sytuacji w Chinach jest podobnego rodzaju. PAP martwią nadmierne długigi chińskich władz samorządowych. Martwi PAP nieprzestrzeganie przez nie prawa, oszustwa podatkowe i tym podobne nadużycia. Owszem nie powinno to mieć miejsca. Tylko PAP nie wyjaśnia jak to się dzieje, ze przy tych wszystkich nieprawidłowościach Chiny są motorem światowej gospodarki, a ich najmniejszy od wielu lat wzrost PKB w skali 7,5 procenta jest marzeniem ściętej głowy wszystkich państw UE i pozostałej reszty „demokratycznego” świata. Moim zdaniem ataki na Chiny, Rosję i inne kraje Dalekiego Wschodu, a taże BRICS będą się nasilać i służą one odwracaniu uwagi od naszych własnych problemów. Jest to stara polityka sprawdzona jeszcze w czasach PRL. Wiadomo było, że jak podaje się informację o tym, ze na świecie wszystko drożeje to był znak, ze czekają nas nieuchronne podwyzki cen. Jes to jednoczesnie nasze zadnie międzynarodwe. Kiedyś obrzydliwie wysługiwano się ZSRR. Teraz wielkiego brata zastąpiły USA i ich sojusznicy. Polityka Stanów Zjednoczonych jako rywala gospodarczego i politycznego wszelkimi sposobami zmierza do deprecjacji chińskiej gospodarki, polityki i metod osiągania nienotowanych w historii współczesnej osiągnięc na tym polu. Jest jasne, ze cele tego mocarstwa najlepiej jest osiągać cudzymi rękami. Stąd polska amnezja na zbrodnie popełniana na narodzie polskim przez naszego zachodniego sąsiada i stałe eksponowanie Katynia, co ma je całkowicie zagłuszyć. Tracimy na tym przede wszystkim gospodarczo uchylając się od elemetarnych w tej sprawie decyzji przynoszących nam niewątpliwe zyski. Dotyczy to chocby sprawy Jamał II, czy też przedłużenia do Europy szybkiej kolei Transsyberyjskiej przez polski Brześć. Tego rodzaju wiadomości, nie w interesie Chin, czy Stanów Zjednoczonych, ale przede wszystkim naszym własnym trzeba moim zdaniem ujawniać, piętnować i żądać w miarę sensownej zagranicznej polityki gospodarczej. Polityka stereotypów, fobii i tym podobnych zakłamań jest o tyle łatwo prowadzona, że stan wiedzy społeczeństwa w tej materii jest bardzo niski i specjalnie ograniczany oraz manipulowany, na co słusznie zwraca Pan uwagę w końcowych fakapitach swojej wypowiedzi. Brak jest fachowej literatury, studiów, publikacji i pos=wszechnie dostepnej rzetelnej wiedzy na ten temat. CSPA jest u wyjątkiem, o który trezb adbać, bo choćby w skali mikro jedak coś robi , aby stan ten zmienic.

      • Avatar PZ

        Jesli mialbym sparafrazowac to kiedy Chiny kochna to Niemcy bed

  • Panie Maksymowicz, to co uprawiają polskie media, a w szczególności GW nie wynika z „braku woli jej poznawania” czy z „powodu wyrywkowych informacji, jakie docierają do nas na ten temat”, to po prostu celowa, złośliwa propaganda, której celem jest maksymalnie oczernić ChRL, przedstawić ten kraj jako wielki obóz koncentracyjny w którym harują szlachetni obrońcy praw człowieka czy też (to ulubione określenie używane przez propagandę) więźniowie sumienia, a w ogóle ludzie pracują za miskę ryżu (słyszałem to nie tak dawno z ust słynnego antyklerykała Armanda Ryfińskiego), a w krótkich przerwach między 24 godziną pracą (na dobę) łapią psy i koty. Pan jako specjalista od górnictwa zauważył to i ubiera w inne słowa, ale ludzie którzy interesują się Azją czy tam mieszkali i są związani wiedzą to od dawna.
    Oczywiście Chińczycy mają swoje za uszami, obecnych jest wiele różnych patologii, ale niech te patologie rozwiązują SAMI we własnym kraju. Wielkie mocarstwo nad Wisłą z jego elitami i mediami podporządkowanymi politykom i mediom zachodnim nie mają żadnej legitymizacji, żeby pouczać Chińczyków w kwestii górnictwa czy jakiegokolwiek innej.
    Wręcz przeciwnie, to Chińczycy mają prawo pouczać i zapewne za 10 lat zaczną już to robić, bo 89 r. z całą transformacją prezentuje się tak blado przy przemianach chińskich, że takie pouczanie byłoby nawet pożądane.
    Gdyby Chińczycy poszli drogą polską (jak wielu dziennikarzy GW by chciało) to Chiny nie byłyby drugą gospodarką na świecie z perspektywą stania się pierwszą, z rozwijającą się (oczywiście z wieloma zastrzeżeniami, ale w por. do Polski…) nauką, ale tak jak RP półkolonialną marionetką zarządzaną raczej w Waszyngtonie niż w Pekinie.

  • – że co proszę ?! Serio uważa Pan, że to ”wina demokracji”, która jakoby panuje u nas ? Nie ma jej ani w UE – w przeciwnym razie ten dysfunkcjonalny biurokratyczny moloch nie miałby w ogóle racji bytu, proszę wspomnieć los referendów akcesyjnych we Francji, Holandii czy Irlandii i tryb powstania tego [po]tworu – ani tym bardziej w Polsce gdzie do dziś panuje system będący efektem dilu magdalenkowo-okrągłostołowego, w tym rzecz. Uwalenie łupków w naszym kraju jest skutkiem nieudolności rządzącej sitwy i rywalizacji zwalczających się lobby krajowych oraz zagranicznych i żadna ”oddolna aktywność obywateli” czy rzekome respektowanie ich głosu nie ma tu nic do rzeczy, bo nie było brane pod uwagę na żadnym etapie decyzyjnym [ skądinąd nie dziwi mnie wcale ta ”ucieczka do Rosji”, przecież o to im chodziło i na pewno w tym celu ostro mieszali w naszym kotle ]. Co do Chin przedstawiony przez Pana program rozwoju ich górnictwa wygląda sensownie równoważąc interwencjonizm państwowy, który wyznacza jedynie ogólne cele i pilnuje prawa by rzecz nie osunęła się w chaos, z elementami wolnorynkowymi jakie niwelują absurdy ”centralnego planowania”. Jak widać ”da się”, ale powtarzam nie ma to nic lub niewiele wspólnego z kwestią demokracji czy jej braku lecz umiejętnościami rządzących i panującym wśród nich poczuciem suwerenności w podejmowaniu decyzji i wyznaczaniu dalekosiężnych celów – zwłaszcza w Polsce, gdzie kryterium selekcji elit wpływającym na ich jakość jest wola pana prezesa [ obojętnie którego ] i różnych dziwnych nieformalnych sitw a nie mityczny ”głos ludu” nie ma co bredzić o ”demokracji” i ”społeczeństwie obywatelskim” bo to jedne z najbardziej czerstwych i skompromitowanych tekstów jakimi karmi się nas od ’89 r.

Pozostaw odpowiedź